-
Od 2 lat jestem w stałym związku.Bardzo kocham swojego partnera, a on mnie. Marzymy o ślubie. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że mogę mieć problemy z zajściem w ciążę, że to ostatnia "chwila". Informację tę potwierdziłam u kilku innych lekarzy. Bardzo chcemy mieć dziecko, ale nie mamy na to warunków. Kończymy studia, oboje jesteśmy na 5 roku, ja zaoczne i pracuje, mój partner studiuje dziennie. Mieszkam w wynajmowanym pokoju, on w rodziców mieszkaniu, razem z siostrą. Nie mamy tak naprawdę ...
-
Pani Agnieszko, chciałbym nawiązać do Pani wypowiedzi z innego wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,898,97244169,97315336,Re_brak_empatii_u_meza.html
Czy podsumowałaby ją Pani tak samo, gdyby to mąż pisał o żonie? Ja w każdym
razie mam jakieś problemy z uznaniem, że decyzja należy do mnie i ...nikomu
nic do tego.
Jesteśmy małżeństwem od 30 lat. Ono zaczęło się już źle, a przetrwało tak
długo tylko dlatego, że wiele razy zaczynaliśmy „od nowa”. Po 13 latach
dotarło do mnie, że sa...
-
Witam!
Mam powazny problem i nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzic, cały
czas bije sie z myslami. Od prawie dwóch lat jestem meżatka, niby szczesliwa
bo dobrze mi z mezem i kocham go bardzo. Mamy 2 letniego synka który jest
naszym najwiekszym szcześciem. Wszystko było ok dopuki maz pracował w
hiszpanii. Mielismy pieniadze na spłate zaciągnietych wczesniej kredytów i na
opłacenie wynajmowanego mieszkania. jEDNAK NIE POTRAFILISMY ZYC TAK DALEKO OD
SIEBIE. mÓJ WYJAZD DO NIEGO NI...
-
Chciałam zapytac w jaki sposób można pracować nad odzyskaniem
poczucia bezpieczeństwa i spokoju sobie po kryzysie w związku.
Moj mąż dwa lata temu zakochał sie w innej dziewczynie, wyznał mi to
i zdecydował zostać ze mna i jest w stosunku do mnie uczciwy. Dla
mnei świadomość tego, ze nie jest tak jak myślałam, że jest, że
niczego się nie domyśliłam, że nie mam kontroli nasd tym co się może
stać z moim małżeństwem było dotkliwym ciosem.
Ciagle nie moge zapommnieć o tamtej kobiecie...
-
najlepiej na Żoliborzu lub okolicach.
może być to gabinet prywatny bądź państwowa placówka.
z góry bardzo dziękuję za namiary.
PS problem dotyczy problemów w małżeństwie a pomoc pilnie
potrzebna...
POZDRAWIAM
-
Wiecie co, nie wiem właściwie jak to opisać...
Mam 29 lat, od 2 lat jestem szczęśliwą mężatką. Nie mamy dzieci.
Mamy psa i kota. Ja nie pracuję, chyba że dorywczo jakąś korektę
zrobię. Mąż zarabia dobrze, więc z kasą nie ma problemu. Problem
jest z moją matką. Nigdy szczególnie dobrze między nami nie było,
ale ostatnio przechodzi samą siebie. Próbuje mi wmówić (naprawdę!),
że mam problem alkoholowy.
Owszem lubimy z mężem w weekend (patrz piątek wieczór i sobota
wieczór :)) wypić...
-
Witam Pani Agnieszko... innych Forumowiczów !
Nie zdążyłam jeszcze skorzystać z Pani rady dotyczącej coachingu...
Piszę do Pani płacząc...
kiedyś na forum pisałam o swoim wypaleniu zawodowym... wątek pt. "Wypalona". Teraz jednak nowa sytuacja spowodowała, że mam obawę o swoją "zdrową psychicznie" przyszłość.
Błagam o pomoc !
Za parę dni będę broniła pracę dyplomową (która na marginesie zrobiła bardzo duże wrażenie u najwyższych władz). Byłam dumna z siebie i bardzo się cieszył...
-
mam 29 lat, moj byly partner jest ode mnie kilka lat mlodszy. 2,5 roku temu
urodzilo nam sie dziecko. po pojawieniu sie w naszym zyciu synka, nasz zwiazek
zaczal sie psuc. w sumie przeczuwalam juz pewne rzeczy, kiedy zaszlam w ciaze.
wtedy to dowiedzialam sie, ze moj byly rzucil wczesnie szkole, mial okres
brania narkotykow, picia, a nawet konflikt z prawem. jakby tego bylo jeszcze
malo, dowiedzialam sie, ze jako male dziecko byl swiadkiem proby zabojstwa
swojej mamy przez ojca. z ojcem...
-
Witam,
Nasz problem to brak bliskości, miłości, czułości w naszym małżeństwie. Mam 29 lat mój mąż 32 lata, razem jesteśmy ponad 10 lat z czego 8 po ślubie. Ślub braliśmy ze względu na ciążę ale też z miłości. Urodził nam się syn, mieszkaliśmy z moimi rodzicami ( oddzielne piętro ) musieliśmy się dotrzeć, były kłótnie bardzo wybuchowe z mojej strony, miałam raczej włoski temperament w tym względzie. Zawsze bardzo intensywnie się godziliśmy, mąż gdy patrzył na mnie widziałam ten jego błysk w o...
-
Witam.Od razu napiszę,że mam 15 lat.Mam kłopot i postanowiłam
zapytać na tym forum,ponieważ mama często tu zagląda i czyta.Wiem,że
tu ludzie pytają o poważne sprawy...ale ja też poproszę o radę.Nie
jest to sprawa życia i śmierci,ale kłopotliwa dla mnie.Mojej mamie
już ręce opadają w tej sprawie.
Otóż chodzi o 10zł.Niedawno mama kupiła mi piłkę,tanią taką bym
mogła sobie z nudów z sąsiadem pograć.Sąsiad jest młodszy ode
mnie,ale kolegujemy się od dzieciństwa.Pierwszego dnia on zar...
-
Witam,
chciałabym dowiedzieć się, czy już mam problem i jak mam dalej postępować.
Jestem mężatką, mamy prawie dwuletnią córkę, wspaniałe dziecko, mieszkamy
daleko od naszych rodziców, za co jestem wdzięczna losowi. Tu właśnie tkwi
problem. Mam na myśli relacje z teściową, która jest bardzo dobrą babcią,
bardzo fajnie zajmuje się wnuczką, kiedy ich odwiedzamy, mamy podobne poglądy,
gust itp., ale czasami mam wrażenie, że teściowa rywalizuje ze mną o uczucia
córki. Jest zła, kiedy na poc...
-
Witam i bardzo proszę o radę przeklinanie jest moją zmorą nie wiem jak mam
sobie z tym radzić,non stop używam wulgaryzmów nawet do swoich małych dzieci
jestem bardzo nerwową osobą i nie radzę sobie z tym.Wiem że powinnam
skorzystać z wizyty u psychologa lub psychiatry bo dłużej nie dam rady
funkcjonować.Non stop mam pretensje do męża że nic nie robi że nie interesują
go nasze dzieci,a tak naprawdę kiedy wraca z pracy jemy wspólnie obiad a potem
zabiera dzieci do pokoju i siedzi z niemi...
-
Trzy miesiące temu urodziłam śliczną córeczkę i wszystko byłoby fajnie gdyby
nie jeden problem-sex.Mąż oczekuje ode mnie codziennie seksu,mało tego,chce
żebym za każdym razem miała orgazm.Jak wiadomo kobieta zawsze może tylko nie
zawsze chce,a mi starczy orgazm tak raz-dwa w tygodniu.Kiedyś miałam większe
potrzeby,dlatego mąż wmawia mi,że ze mną jest coś nie tak!Co o tym myślicie?
p.s.karmię córeczkę piersią
-
W mojej rodzinie dwie osoby mają problem "ja wiem lepiej". Pierwsza to moja mama (kobieta lat ok. 55, wykształcenie wyższe, pracuje). Teraz już problem ma mniejsze nasilenie, chociaż istnieje nadal. Dawniej co bym nie powiedział, o czymś opowiadał, to mama od razu odpowiadała jak ja powinienem w opisywanej sytuacji postąpić lepiej (według niej). Zacząłem uświadamiać ją, że co bym nie powiedział, to ona od razu wie lepiej. No i jak najbardziej, mama upierała się, że to prawda - ona wie lepiej....
-
ił?
czy jest jakaś kobieta, która ma podobny problem?
-
Witajcie.Zdecydowałam się napisać bo powiem szczerze sama sobie juz
nie radze ze swoim problemem.Zaczne może od tego iż 2 lata temu
urodziłam dziecko.Na poczatku było wszystko wpożądku ale po jakimś
czasie zaczą sie wielki strach o to ze jak mi sie cos stanie to co
będzie z dzieckiem.Zaczeły sie tez kłopoty ze zdrowiem.Okazało sie
ze jestem chora na RZS.Choroba jak choroba trzeba z nia walczyć ale
jak mam walczyc z ciaglym strachem o siebie.Jak tylko usłysze o
jakiejś chorobie ...
-
Mój synek ma 1, 5 roku,a ja wyprowadziłam sie na poczatku ciąży, chociaz do
definitywnego roztania doszło ok 2-3 miesiace temu. Ah pytan mam sporo, ale
najważniejsze w tej chwili sa 2:
1. Ojciec synka, twierdzi, ze go kocha i chce z nim spedzac czas, ale w
rzeczywistosci widuje go raz na 2-3 m-ce (bo jest zapracowany). Jak
postepowac w takiej sytuacji, namawiac go na wizyty czy pozwalac widywać się
z synkiem jak tylko ma ochotę?
2. On mieszka nad morzem i zaprosił nas na 2 tygodn...
-
Właśnie skończyłam 60 lat i uświadomiłam sobie dopiero teraz, że pół
życia zmarnowałam. 36 lat temu wyszłam za mąż po 2 latach
znajomości. Teraz mam wrażenie, że nasze małżeństwo skończyło się 5
lat po ślubie. Do czasu mojego zajścia w ciążę było wspaniale.
Wielka miłość, wspólne zainteresowania, udany seks i przekonanie, że
jedno za drugim pójdzie w ogień. Wszystko zaczęło się, kiedy w
trzecim miesiącu ciąży podczas stosunku zaczęłam krwawić. Potem był
szpital, zakaz uprawiania...
-
Nie zgadzam się z postępowaniem mojego partnera, wobec naszego
trzyletniego syna. Mąż (co prawda nie jesteśmy po ślubie, ale tak
łatwiej pisać) nie wychowuje naszego syna, a tylko spelnia jego
zachcianki. Dziecko przy nim jest mniej samodzielne, rozwydrzone.
Kiedy taty nie ma często jest płacz za nim. Wydaje mi się, że syn
jest wręcz uzależniony od ojca. Spędzam z nim jak najwięcej czasu
moge (pracuje), jednak mąż zdecydowanie więcej. Były rozmowy. Mąż
twierdzi, że jest to skute...
-
Nie mam pojecia co robic, mam juz dosyc wszystkiego:( Moj maz ma
25lat a ja 21. Nawet dzisiaj musialam go z baru wyciagnac, pije tak
codziennie chociaz dwa piwa. Dzis bylo duzo wiecej,(pozniej sie o
wszystko czepia) Mamy male dziecko. Nie mam gdzie odejsc ani nawet
nie mam wsparcia u nikogo. Prosze zeby skonczyl pic ale on mowi ze
ograniczy i nic z tego nie wychodzi... Co robic, prosze o rade :(