-
Jestem otyła od zawsze. Byłam grubym dzieckiem i nastolatką a potem
kobietą. Wielokrotnie próbowałam się odchudzać, czasami trochę udało
się zrzucić to znowu przybywało ale nigdy nie byłam szczupła. I
zawsze uważałam się za gubą. Teraz moja waga jest trzycyfrowa!
Problem nie jest zwiazany z chorobą somatyczna.
Mam kochającego męża i dwoje malutkich dzieci – rok i cztery lata-
jestem z nimi w domu.
Jestem aktywna w poszukiwaniu rozwiązania mojego problemu. Myślę o
tym b...
-
Witam. Coś mi się życie nie chce układać. Męża znam 6 lat. Prawie
też tyle mieszkamy ze sobą chociaż małzeństwem jesteśmy od roku. Mąż
jest dobrym człowiekiem,nie pije,nie pali,pracowity,spokojny,z
poczuciem humoru - ideał. Dlatego też ciężko rodzinie pojąć to,że
mamy problemy. Sytuację finansową mamy dobrą chociaż ja w tej chwili
nie pracuję. Myślę,że przyszedł już czas na powiększenie rodziny bo
jesteśmy już po trzydziestce ale mój mąż odkłada to w
nieskończoność. Teraz jeste...
-
8 miesięcy temu urodziłam synka z wadą serca. To nasze drugie dziecko, które
ma o 2 lata starszą siostrę, zdrową. wiele pobytów w szpitalu, zabiegi,
operacje... teraz doszła wiadomość o wadzie genetycznej synka. nie potrafię
zaakceptować sytuacji i całą złość, frustrację wylewam na męża... niestety
przy dzieciach. on traktuje sytuację zadaniowo: trzeba zoperować - operujemy,
trzeba leczyć - leczymy. ja nie mam na to siły, jestem wobec niego agresywna
praktycznie o wszystko i nie potrafi...
-
z moim chłopakiem życie było jak w bajce. zawsze byłam dla niego
najważniejsza. ma problem z samoświadomością. wcześniej choć ja go nie
ograniczałam zawsze podporządkowywał się mojemu zdaniu. zawsze byliśmy razem
mieliśmy wspólnych znajomych. podobało nam się to. teraz on zaczął mieć paczkę
w pracy. chodziłam z nimi na imprezy i nie było większych problemów. teraz
zaczęły się pomysły na imprezy tylko w gronie z pracy (druga taka w ciągu 6
dni!) z tego co wiem oni śmiali się z niego, że ...
-
Zawsze należałam do osób spokojnych i niekonfliktowych, tym bardziej mnie
dziwi to co ostatnio stało się w moim życiu. Proszę o obiektywną ocenę czy ja
tak bardzo zawiniłam.
Postaram się streścić sytuację. Sama wychowuję 2 dzieci: 6 lat i 2 miesiące.
Mąż pracuje za granicą od ślubu, więc ani chwilę nie mieszkaliśmy razem,
natomiast bardzo często dochodziło do kłótni. Mąż jest osobą impulsywną i
nerwową no i zawsze stara się postawić na swoim. Zdecydowaliśmy się na drugie
dziecko, bo d...
-
Witam.
Jestem młodą matką i żoną. Mam 3 letnią córeczkę. Mam problem poniewaz nie
wiem czy można to nazwać alkoholizmem ale mój mąz nadużywa alkoholu. Zaczęło
sie od paru piw a teraz sie kończy na wódce. Zrobił się nie miły,nie czuły
często sie kłocimy. Zawsze jak jest jakis problem obwinia mnie o niego. Prosze
pomóżcie. okłamuje mnie
-
Witam!
Od jakiegoś czasu czytam wasze posty bo wiele z nich bardzo przypomina moją
sytuację. dziś w końcu piszę bo pogubiłam się już całkowicie. postaram się
króciutko: jestem mężatką od 6 lat, mamy 1,5 rocznego synka.właściwie od dnia
jego narodzin nasze małżeństwo tkwi w totalnym kryzysie, właściwie każda sfera
naszego pożycia wymaga leczenia(symptomy tego kryzysu pojawiały się
wcześniej). problemów jest tyle, ze z pewnością stanę się tu stałym gościem ,
bo wbrew wszystkiemu chcę rat...
-
Mam problem: moi rodzice bez przerwy prosza mnie o pieniadze, srednio 2 razy na tydzien, chodzi o kwoty 200-1000 zl, zdarza sie ze i o 5000 zl (uzasadnienie: ojciec nie ma na wyplaty dla swoich pracownikow).
Ja mam 30 lat, mam od niedawna swoja malutka firme, nie mam nikogo na utrzymaniu, ale to nie znaczy ze mam tony pieniedzy. Zarabiam jak kazdy poczatkujacy przedsiebiorca - do pierwszego przezyje. Ale zaczyna mnie wkurzac, ze rodzice nabrali miliony pozyczek (i biora nadal, na tzw. latani...
-
... straszna! Ciągle narzekam, marudzę i mam o cos pretensje... maz juz mi powiedzial jakis czas temu ze nie ma dnia zebysmy sie nie poklocili, bo ja zawsze cos znajde. Jest w tym duzo prawdy. Siedze z dzieckiem w domu, z tego powodu nie zrzedze bo bardzo mi to odpowiada, sto razy bardziej wole zajmowac sie synkiem, ze strachem mysle o powrocie do pracy, nie chce zostawiac malucha. Ale nie o to chodzi. Nie potrafie trzymac jezyka za zebami. maz pracuje po 12 godzin a kiedy wchodzi do domu, ja...
-
Witam wszystkich.
Mam taki może dla Was się wydać banalny problem, ale jednak jest.
Otóż, 5 miesięcy temu urodziłam córeczkę. Mieszkamy z mężem i Malutką osobno. Jest nam dobrze, dziecko wychowujemy jak najlepiej umiemy, jak każdy rodzic z resztą. Jest naszym upragnionym maleństwem o które dość długo się staraliśmy (pomimo mojego młodego wieku) z powodu moich problemów z jajnikami. Kochamy Ją szalenie.
No i żeby nie było za piękne, pojawia się wątek mojej mamy. Od początku nie była przychy...
-
bardzo proszę o pomoc:
Mam 26 lat, mój mąż 28, jesteśmy rok po ślubie.Przez cały ten okres
mieszkaliśmy za granicą, dlatego temat mieszkania w Polsce nigdy się nie
pojawiał przed ślubem jakoś konkretnie. Mąż jest jedynakiem, ma duży dom pod
Krakowem, w którym mieszka jego matka (od 20 lat wdowa), a w drugiej części
domu - siostra jego matki, która jest samotna i bezdzietna. Obie są zdrowe,
wykształcone, mają 50 - kilka lat. W tej samej miejscowości mieszka cała
możliwa rodzina mojego...
-
Przeczytalam kilka wypowiedzi na forum i odpowiedzi Agnieszki
Iwaszkiewicz. Odpowiedzi tej Pani sa na bardzo niskim poziomie i nic
nie wnosza. Oh! o ile bardziej subtelne i trafne wydaly mi sie
komentarze "zwyklych" ludzi ! Kim jest Pani Iwaszkiewicz? Czy za te
konsultacje pobiera jakis honoraria od Gazety? Zenujace.
-
Pani Agnieszko !
Zależy mi na Pani wypowiedzi - kategorycznie. Jestem osobą młodą 35 lat (w grudniu 36). Byłam zawsze (czyt. do roku 2010) zgrabną, atrakcyjną kobietą, przede wszystkim byłam kobietą czynu. Piszę w kategoriach przeszłości, gdyż od owej daty radykalnie zmieniło się moje życie, któremu się poddałam (absolutnie!!!).
Problemy, które mnie "zmiażdżyły" to problemy na każdej płaszczyźnie życia:
- sfera prywatna. Życie prywatne - rodzina, jest moją najwyższą wartością. Zdecydowanie...
-
Witam,
Nie sądziłam, że przyjdzie mi kiedyś pisać na tym forum i to z takim tematem
na początku...
Proszę o poradę i opinie. Mój mąż - człowiek dowcipny, inteligentny, lecz
także bardzo negatywnie nastawiony do wszystkiego, chyba nie umiejący docenić
tego, co ma i tym się cieszyć.
Co w życiu przekłada się na wieczne narzekanie - jak mu mówię, żeby nie był
takim czarnowidzem, stwierdza, że tylko ocenia to, co jest.
Wiecznie coś mu nie pasuje - że nie wyjęłam z torby dokumentów do au...
-
witam!
postaram sie krotko i zwiezle opisac moja sytuacje, moze ktos cos
podobnegoprzerabial i pomoze mi wybrnac z problemu.
jestem z mezem po slubie od lat , ze soba jestesmy lat ponad 12. za
miesiac urodzi sie nam drugie dziecko.
mamy swoje mieszkanie, jako tako nam sie zyje jest tylko jeden
problem- maz jest bardzo, moze nawet i za bardzo zwoazany
emocjonalnie ze swoimi rodziciami i w zwiazku z tym, miedzy nami, od
dawna zreszta na tym punkcie pojajwiaja sie klopoty.
chodzi m...
-
Od kilku lat - odkąd dzieci są na świecie mam problem w relacjach z teściową. Miałyśmy kilka spięć parę lat temu, ale od dawna jest już spokój, między innymi dzięki mojej pracy nad sobą. Jednak w relacjach z nią nie ma serdeczności, kontakty są sztuczne, trudne, choć poprawne - tak bym je nazwała. Dzieci są wobec niej w porządku, choć niestety o wiele więcej ciepła okazują moim rodzicom. Mnie teściowa strasznie irytuje. Jest to osoba, z którą pewnie nigdy bym nie zawiązała bliższych relacji g...
-
Dla mojego meza stałam sie wariatka.
Ale od oczatku.Jestesmy długoletnim małzenstwem.Przez te nascie lat
byly u nas rozne momenty w zyciu.Ale jedno bylo pewne.Ze moj maz nie
musiala sie przejmowac dziecmi(z czasem 3), domem i wszystkim co sie
z tym wiaze , a wiec opalem , oplatami czy nawet dziecmi.Zawsze mial
tepa pewnosc ze sa najedzone , czyste ze odrobie z nimi lekcje,
przytule i opowiem bajke na dobranoc. On w tym czasie piol sie po
szczeblach swojej karierki i rozwoju.99 % ...
-
wygadania się na żywo z "problemów rodzinnych".
Zamiast siedzieć tu na forum-lepiej pospacerujmy i pogadajmy o
problemach,dzieciach itd.
Ja mam 3 miesięcznego synka!
Czekam na kontakt :-)
-
jestem od 10 miesiecy mezatka a od 6 mama.Moj problem polega na tym ,ze maz w
ogole nie chce zajmowac sie naszym dzieckiem.To prawda pracuje do pozna ,w
domu jest o 18.00,ale czy to ma byc usprawiedliwienie.Nie wymagam od niego
,zeby ciagle sie zajmowal dzidzia ale np.20 minut gdy ja chce sie zajac czyms
innym.I wlasnie nawet wtedy mi marudzi ,ze on ciezko pracuje i chce odpoczac
bo jest zmeczony .nieraz byl to powod do sprzeczek.Bardzo chce te sytuacje
zmienic ale niewiem jak.Dodam ,z...
-
Pani Agnieszko,
Od jakiegoś czasu borykamy się z problemami w małżeństwie. Trudno mi dojść do źródła, gdyż tak naprawdę każdy błahy powód można sprowadzić do poziomu kłótni i wzajemnie się obwiniać.
Roszczenia małżonka wyglądają tak:
1. Brak czasu na rozmowę, siedzenie razem, "Ty wiecznie jesteś zmęczona"!
Moja odpowiedź na to brzmi tak: jak mam nie być zmęczona, jak pracuję często po kilkanaście godzin dziennie, tryb pracy nie jest "od" "do", a przeciez trzeba się zająć domem, posprzą...