-
Witam. Debiutuję na tym forum szukając porady, nowego spojrzenia,
bądź też utwierdzenia we własnych opiniach. Sam "doszedłem do
ściany" w próbach uzdrowienia (uratowania) swego małżeństwa.
Jesteśmy ponad dziesięc lat po ślubie, mamy potomstwo. Pierwsze
zgrzyty zaczęły się właściwie od dnia ślubu. Dotyczyły spraw
łóżkowych. Żona, będąc jeszcze narzeczoną postawiła sprawę jasno -
seks po ślubie, uszanowałem to (nie kryjąc oczekiwań - prawiczkiem
nie byłem). Zaznaczę, że nic nie ws...
-
Mam problem z emocjami. Mój problem dotyczy jednak nie konkretnych
spraw, ale emocji i uczuć w ogóle – kontrolowania emocji, radzenia
sobie z nimi… I tych dobrych i przede wszystkim tych złych.
Bo ostatnio całkiem mi to nie wychodzi. Szukam problemów, szukam ich
wszędzie. Czasami szczegóły na które normalnie bym nie zwróciła
uwagi wyprowadzają mnie z równowagi. Płaczę z byle powodu albo i
bez, mam stany rozchwiania trwające kilka dni, denerwuje mnie
dosłownie wszystko...
-
Witam
Sprawa jest dla mnie dosyć poważna wiec prosiłabym aby nie robić
sobie w tym wątku żartów.
Jesteśmy ze sobą 6 lat . 4 lata po ślubie. Nasz wiek to 30 lat. Brak
dzieci.
Skoro zdecydowałam się na założenie tego wątku , to jest
tragicznie , przynajmniej ja to tak widzę .
Od 6 lat mamy dokładnie ten sam problem i nie potrafimy go
rozwiązać , próbowaliśmy rozmawiać, próbowaliśmy cos zmieniać .
Problem dotyczy moich Teściów oraz mojego Męża.
Czuję , ze nie jestem dla mojego Mę...
-
Witajcie w mojej rodzinie jest taki przypadek dziecko, które ma 7 lat jest
nadal usypiane przez mamę oraz mama z nim śpi.
Wygląda to mniej wiecej tak. Mama kładzie sie obok syna podaje mu swój łokieć
on przytulony do łokcia zasypia. Co do wspólnego spania to problem tkwi w
mamie syn sie o to nie domaga (choć mama twierdzi ze to jest konieczne).
Ponadto mama i babcia wykonują za dziecko wszystkie czynności: jedzenie
wkladane do buzi, podczas jedzenia trzymany na kolanach, kubka nie trzym...
-
Wbrew mojemu nickowi - chyba wcale nie jestem silna. Ale może zacznę od
początku. Nie byłam gotowa na dziecko, za to chciał je mieć mój mężczyzna i
uznał to za warunek bycia razem. Po fakcie okazało się, że ze mną nie zamierza
mieszkać, a jedynie pomagać w opiece nad dzieckiem. Przepłakałam pierwsze 3
tygodnie ciąży. Potem - ciąża zagrożona, leżenie w łóżku, obawy, że mała nie
urodzi się żywa, koszmarne pretensje ze strony szefowej o zwolnienie (nie mam
powrotu do pracy), przedwczesny p...
-
Problem pierwszy - bezsensowna ja
Nigdy wcześniej się nie poddawałam, zawsze szukałam wyjścia z
sytuacji, choćby najtrudniejszej, tak postrzegałam siebie ja, tak
postrzegali mnie inny, optymistka do bólu. Mijały lata i kolejne
niepowodzenia w życiu prywatnym sprawiły, że frusracje z dzieciństwa
zbierać zaczęły żniwa. Zawsze poszukiwałam ciepła i nie umiałąm go
odnaleźć. Przecież od zawsze wiem że los jest przewrotny. Małżeństwo
nie udało mi się, to był może dobry ale bez ikry czł...
-
Opisze sytuacje -problem:
Jestem na wychowawczym z 15mies. dzieckiem, jeszcze do konca roku.
Przed urodzeniem dziecka wszedzie z mezem chodzilismy/jezdzilismy
razem. Imprezy osobno dla nas nie liczyly sie, chyba, ze sluzbowe-
obowiazkowe. Wychodzilismy oboje z zalozenia, ze bawimy sie razem.
Wtedy ja mialam prace, ktora dawala wiecej okazji do imprez
sluzbowych niz maz. Ale nie korzystalam z tego.
Po urodzeniu dziecka, maz zmienil prace i teraz on ma wiecej takich
okazji - od wi...
-
Mam fajną dwójeczkę dzieci. Niestety mam straszny konflikt z mężem.
Nasze małżenstwo zaczęło się sypać, ponieważ mąz nie chce
kategorycznie juz więcej dzieci. Ja widzę swoje szczęście rodzinne w
modelu 2+3. Czuję, że popadam w straszną depresję, mąz skreślił
wszystkie moje marzenia. Nie widzę kompletnie wyjścia z tej
sytuacji. Nie zostawię faceta, bo pozbawię ojca dzieci. Nie wiem, co
mam począć. Dlaczego muszę życ wg modelu mojego męża?
Czy ktoś z Was miał podobny problem? Cora...
-
Potrzebuję porady. Już sama nie wiem jak postępować. Jesteśmy razem
od lat 11 i od 4,5 małżeństwem. Mamy małą 2,5 roczną córeczkę. W
naszym małżeństwie nie było idealnie nawet po slubie, choć były mile
chwile, to jednak niejednkrotnie płakałam. Jestem osobą dosyć
wrażliwą i choc tego po sobie nie pokazuję, to bardzo wszystko
przeżywam. Ostatni okres to dla mnie męczarna. Zawsze sa między nami
spięcia jak przyjeżdża do nas moja mama, bo ona mieszka daleko i jak
przyjedzie to na k...
-
Chyba piesze to tylko po to zeby sie wygadac bo i tak nie widze
szansy na jakies zmiany..wychodze z zalozenia, ze jestem chyba tu
gdzie sama sie prosilam wiec nie moge miec do nikogo ani niczego
pretensji..Patrzac z boku mozna by pomyslec ze tak sie wszystko u
nas super uklada..Meza poznalam 3 lata temu tuz zaraz po przyjezdzie
do tego pieknego kraju w ktorym sobie zyjemy..1,5 roku od poznania
sie wzielismy slub z milosci cokolwiek to znaczy..i zaraz po slubie
zaszlam w ciaze..n...
-
Witam,
byc moze sie mylę, ale wolę zapytac niz potem zalowac ze nic nie zrobilam.
Moj maz w wieku 18 lat przezyl nagla smierc brata (wypadek), jego rodzice
strasznie to przezyli i zapomnieli zupelnie nie maja drugie dziecko, traktujac
go jak doroslego, zwiekszajac wymagania, zupelnie w tym wszystkim zapomnieli o
nim i jego emocjach (zreszta cale dziecinstwo "pałętał" sie to tu to tam i
zwracano na niego uwage tylko wtedy gdy potrzebowali kogos do pracy w polu lub
domu (ojciec pracoholi...
-
Witam.Kochani mam taki problem.Jest 4 lata od śmierci mojej mamy, tata poznał z pół roku temu Panią i ta osoba zaprosiła go na wigilię.Wigilię do tej pory robiliśmy u niego tzn. ja z siostrą, szykowałyśmy potrawy, tata też coś przygotował a póżniej szliśmy do teściów, ja do swoich i siostra do swoich, albo nieraz najpierw do teściów a póżniej do taty.Tata nigdy nie chciał z nami iść. Problem polega na tym że w tym roku ta Pani zaprosiła go do siebie, bo powiedziała ze nie będzie sam siedział ...
-
Mam ogromny problem i prosze o pomoc specjaliste.. Moja Mama przestala radzic sobie z problemami, zaczela pic, dzisiaj nie poszla nawet do pracy, pierwszy raz od 25 lat, szantazuje mnie (bo mieszkam za granica), ze jak nie wroce do domu z wnuczka (jej wnuczka oczywiscie) to sobie cos zrobi.. Mowi ze jej nie kocham, ze zostawilismy ja.. Moj brat mieszka z nia, ale mowi, ze juz nie daje rady.. Moj Tata przyjechal do mnie do pracy Maja ogromne dlugi, a moja Mama chyba sie poddala Nie wiem co rob...
-
Kłopot jest taki:
Mam przemiłą teściową, która bardzo lubię. Z nią i z teściem mieszka
jej mama, babcia mojego męża, w skrócie nazywam ja "prateściową"
Miesiac temu prateściowa, lat 90, złamała nogę w biodrze, jest juz w
domu, ale nadal leży. I zaczął sie cyrk. Prateściowa całkiem nieźle
ogarnia umysłowo rzeczywistość, zawsze była marudna i wymagająca
wobec otoczenia, a teraz zaczęła po prostu terroryzować. Mimo
nakazów lekarza i rehabilitanta w ogóle nie probuje współpracować, ...
-
Wczoraj przyłączyłam się do postu'duszę się w małżeństwie'bo doskonale
rozumiem jego autorkę.Poza tym potrzebowałam wyrzucić z siebie ten żal jaki we
mnie jest.Niestety to nie pomogło bo mój problem się nasilił. wieczorem,jak
próbowałam porozmawiać z mężem o tym jak mnie traktuje o tych przekleństwach
jakie sypią się pod moim adresem usłyszałam,że nie ma o czym rozmawiać.Obrócił
całą sytuację przeciwko mnie i stwierdził,że mogę go spakować bo jest mu
obojętny nasz związek.Najgorsze,że b...
-
Jestem dorosła, mam swoją rodzine, ale martwi mnie strasznie ze moja
mama pije. Jak byłam nastolatka to pamietam jakie miała mitingi
alkoholowe. Jest spokój np kilka tyg ale jak zacznie to pije przez
tydzien. Coraz czesciej. Mieszkamy osobno w innym mieście. Mam
młodszego brata,który jest juz pełnoletni i mieszka z rodzicami i
wiem o wszystkim. Trzy lata temu, wiele razy prosiłam ja, błagałam,
rozmawiałam zeby nie piła, ze problemy mozna w inny sposób
rozwiązywac, nie pomagało. ...
-
Wczoraj doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji otóż mój synek, ja i
babcia poszliśmy w odwiedziny do wujka - niestety mój wujek nadużywa
alkoholu i jest przy tym agresywny. Niewiedzieliśmy że wujek jest
pijany gdybyśmy wiedzieli to nieposzlibyśmy tam - ale już się stało.
Przy kawie wujek odnosił się wulgarnie więc zwróciłam mu uwagę że
jest dziecko i żeby uwazał na słowa wtedy on stwierdził że "jak mi
się nie podoba to wyp....aj" i w nerwach wstałam i zaczełam się
ubierać wtedy...
-
mam 20 lat,jestem z mezczyzna od 4 lat,mamy dwuletnie
dziecko,malzenstwem nie jestesmy,ale mieszkamy ze soba od 2 lat.nie
mam ochoty na seks wogole,jesli juz zaczniemy gre wstepna to jest
tak nawet nawet ale jak przyjdzie do samego stosunku to wogole nic
nie czuje,ani troche mi sie nie podoba.marze o tym zeby jak
najszybciej skonczyl.
moj pierwszy raz byl cudowny,nikt mnie nigdy nie molestowal...-co
mogloby byc przyczyna mojej niecheci,ale nic z tych rzeczy.chcialam
sie kochac ...
-
Chcę opisać sytuację, w której się znajdujesz z drugiej strony.
Ja właśnie jestem takim "dupkiem" który nie potafi się zdedcydować.
A wygląda to u mnie tak:
1) w małżeństwie po 5 latach kompletny brak zaufania, zrozumienia -
chyba od początku było nie tak,
2) mam dzieci, które chodzą do przedszkola. Zona była z nimi bardzo
długo - ja jednak nigdy na to nie naciskałem
3) dzieci zawsze były najważniejsze (w szczególnośći ważniejsze od
małżeństwa)
ale również w ten głupi sposób, ...
-
Witam
Mam problem. Jestem katoliczka i od kilku lat jestem z mężczyzna prawosłanym. 3 miesiące temy urodziła nam się córeczka. Nie mamy ślubu żyjemy w konkubinacie. Teraz mamy problem. Je chciałabym ochrzcić córeczkę w kościele na co nie zgadza się mój partner. On upier się przy cerki. Dla mnie jest to nie do przyjęcie. Sytuacje ciągnie się i ciągnie. Jedynym rozwiązaniem w tej chwili chyba jest rozstanie się z mojm partnerem. Nie chce tego ale jak nie zgodzi on sie na chrzest w kosciele to...