Poszukuję kontaktu z polskimi expatriatami z Bliskiego Wschodu. Już od ładnych
paru lat siedzę w kraju na niezłej robocie i właściwie nie mam co narzekać, ale
już zacząłem tęsknić za pustynią. Widać to jest choroba nie do wyleczenia, jak
malaria.
Poza ledwo paroma niedobitkami w branży medycznej wszystcy moi koledzy z
eksportu (budowlańcy) tak jak ja, osiedli na polskiej mieliźnie.
Dużych czysto polskich projektów nie ma - to wiadomo. Ale jaka jest sytuacja na
projektach międzyna...