-
No, panowie, urzędnicy z magistratu oczekują teraz piosenki w stylu "ukochany
kraj, umiłowany kraj". No to do roboty. A może magistrat nakręci jakiś super
teledysk do melodii "ruszymy sposad bryłę..." z przebitkami na Krakowską
Szkołę Wyższą?
-
Jak donosi nasza macierzysta GW:
Coca-cola po krakowsku? Tak! Tylko w Krakowie i tylko w wybranych sklepach
kupić można ten liczący sobie ponad 108 lat najsłynniejszy napój na świecie w
butelkach z narysowaną panoramą Krakowa i z Lajkonikiem. Autorem rysunku jest
krakowianin - Andrzej Mleczko. Co ważne, lokalna etykieta zakrywa niemal całą
butelkę.
- Kraków jest jedynym miastem, w którym zdecydowaliśmy się przeprowadzić taką
promocję - zdradza Joanna Nawój z warszawskiej firmy B...
-
To sie nie da. Nikt nie bedzie tworzyl poza urzedem miasta elementow
portalu "Magiczny Krakow". Po pierwsze, bo urzednicy na to nie pozwola. Po
drugie, bo Cyfronet sie na to nie zgodzi. A w koncu zarowno urzednicy, jak
Cyfronet sa tutaj ostateczna instancja.
A warto wiedziec, ze ani urzad, ani Cyfronet nie ma i nie bedzie miec ludzi
ktorzy mogliby sie tym zajac. No chyba ze czegos nie wiem ;).
-
Ja bardzo przepraszam, ale w tej samej gazecie stoi, że jednak incognito.
Wprawdzie do czasu wystawienia rachunku, ale to już będzie (dosłownie i w
przenośni) po herbacie. Natomiast podwyżkę stawek za miejsce pod ogródki, to
chyba radni wykombinowali, a na pewno zatwierdzili. Była wtedy mowa o
stawkach sięgających (o klęski straszne, o rozpacze!) złotówkę dziennie za
metr kwadratowy. Zważywszy, że ci (fakt - na razie zimni, ale to się zmieni)
ogrodnicy mają na jednym piwie (nie li...
-
Zwabiony reklamą i gnany głodem wleciałem dzisiaj do KFC ( nie wiem, czy to
zasługuje na pisownię dużymi literami..) na Azorach.
Zamówiłem sobie tego "wspaniałego" LONGERA na wynos ....
Okazało się, że nazwa "LONGER" pochodzi chyba od czasu oczekiwania na ta
wyszukaną potrawę, bo mimo braku kolejki czekałem ok. 10 minut.
Ale nic to - tak to sobie tłumaczyłem, bo byłem głodny. Gdy dziewczyna w
końcu podała to cudo w torebce złapałem i wylazłem z lokalu po czym
odjechałem. Po chwili...
-
Oglasza sie konkurs, przyjeżdżają duze i powazne firmy z
prezentacjami, sie wybiera, się placi i się ma. Tak jest w
cywilizowanym swiecie.
Oszczedzanie i zajawki typu pomysl wujka Staszka wygładzony przez
panią Bozenke z UM byc może są szlachetne w swej idei, ale takowoż
naiwne i guzik warte.
-
Aleee suuper, opad szczeny...
-
no rzeczywiscie za.ebiste nagrody... phi.
-
o tak
promować Kraków w świecie ciągle i szeroko
Leja niech to robi
promocja Leii spowodowała już taki wzrost cen mieszkań ,że nas
Krakusów nie stać już na zakup mieszkania bo ceny mieszkań , dzięki
spekulantom poszły tak w górę ,że oszczędności osób , którzy 6 lat
temu mogli kupić dom na Chełmie teraz nie wystarczą na mieszkanie w
Krakowie
deweloperzy nakupili działek kilka lat temu a później ich
przedstawiciele w urzędzie , np promując Kraków doprowadzili do
wielokrotnego...
-
Zyrkowski do roboty. To my, podatnicy płacimy ci pensje a ty wycinasz jakieś
buble. I zostaw w spokoju walkę z nazwą Cracow - to nie na twoją głowę.
-
Dostałam właśnie list z Autocomu, gdzie "miło im" zawiadomić, że w związku z
podatkiem Vat 22% cena internetu wzrośnie: uwaga! z 59,40 do 148,73zł.
Szukam cennika na ich stronie - no tak właśnie jest.
Zaglądam do umowy podpisanej w lipcu 2004, i jest malutkim druczkiem, że
promocja jest podzielona na 2 okresy, w pierwszym za złotówkę, w drugim
(sześciomiesięcznym) za 59,40zł. PO zakończeniu okresu promocji opłata
zgodnie z cennikiem. Oszfak, ja naiwna myślałam, że promocja to podłąc...
-
stary dziś rektor uczelni aktorskiej...
I żeby nawet czas jakiś z tak paskudną przypadłością zajmować się promocją
Miasta?
I że też takie subtelności Gołasiowi nie przeszkadzały?
A może nie wiedział?
Napewno nie wiedział, bo wibroakustyka to wąska specjalizacja...
B.S aktor, konferansjer, dziennikarz, postać iście krakowska - jak sam
przekonywał zręcznie, elokwentny, inteligentny...i do tego aresztowany jako
pedofil. Paskudna sprawa...
trudny
-
Wybudowali wielkie kino na Zakopiance, ale czy kto widział tam więcej niż 10
widzów naraz na jednej sali?
-
Prezydentowi Majchrowskiemu nie podobało się Biuro Kraków 2000, więc
zapowiedział jego rozwiązanie. Tymczasem była to bodaj jedyna sensownie
zajmująca się promocją Krakowa instytucja. Miała wiele wpadek, ale zmierzała
w dobrym kierunku. Co z tego, skoro ci, którzy się na kasę z Krakowa 2000 nie
załapali, krzyczeli, że to zła instytucja była. No i pan prezydent może się
powoływać teraz na głosy środowisk twórczych. Bez sensu.
misio
-
bardzo ladny ten plakat! a jestem wybredny.
-
Zastanawia mnie czym i jak możemy przekonać przeciętnego mieszkańca UE, który
zwykle nie wie zbyt wiele o Polsce, że przyjęcie nas będzie dla nich
korzystne. Oczywiście nie mam ma myśli wątków ekonomicznych ale kulturowe,
promocja turystyki itp.
-
mają racę - nie można pozwolić na wciśkanie kitu ! brawo Urzędnicy ! widać że
ktoś się troszczy i pilnuje !
-
TYLKO PO CO???? Zal d*** sciska, ze tyle pieniedzy idzie na tego rodzaju
promocje miasta. Jednorazowy fajerwerk, o ktorym za dwa dni nikt juz nie
pamieta, bo slad po nim zostaje tylko w sprawozdaniach biurowych. Ciekaw
jestem, kiedy rozliczenia finansowe tych "rewelacji" beda publicznie znane
np. w internecie - to przeciez sa nasze pieniadze. Niewatpliwie bylaby
to "ciekawa" lektura...
-
No i co? Wojewodztwo malopolskie zabralo najwiecej kasy z UE na rozwoj
regionalny i prawie w ogole jej nie wykorzysta w Krakowie. Trzeba bylo
odpuscic i dac Lodzi. Ale oczywiscie u nas jest za dobrze i nam sie nie
nalezy.
-
To z dorożką byłoby niezłe, jakby troche inaczej skomponować
ekspozycje, światło też nie najlepsze...
A wogóle na tych zdjęciach widać fascynacje gołębiami ;)
Z fragmentem murów obronnych jest fajne.
Pozdrawiam