ponieważ miałam już naprawdę serdecznie dość zastawiania szafek piecami,
walizkami, wiertarkami w końcu COŚ zrobiłam, skutecznym czymś okazało się
zamontowanie bardzo silnych magnesów do drzwiczek (wszystkich oddzielnie).
stwierdziłam, że jeśli to nie zadziała to zostaje mi zakrzywiony gwóźdź jak za
dawnych czasów w wychodkach....
ale to działa. uuuuufffffffff. pierwszej nocy Nocka budziła nas kilka razy
dobijając się szafek - myślała, że jak nie ma wiertarki to otworzy ;) teraz
niepo...