przychodnia

(1 wynik)
  • o wpół do szóstej rano padał deszcz. jedna pani mi pożyczyła torbę foliową, to mogłam usiąść na ławce. słuchałam Antyradia, a gdy się rozjaśniło, usiłowałam książkę czytać. ale za mocno ją krople deszcze moczyły, więc schowałam do torby. w końcu otworzyli drzwi i się zapisałam do dentystki. przyglądalam się ludziom, którzy czekali pod przychodnią - szarzy i smutni, jak ja. się mi przypomniały czasy i kolejki za komuny. i te smętne klimaty.
Pełna wersja