-
witam Was, zwracam się z prosbą do osób, które może podpowiedzą mi, co robić. Mój mąz pracuje od kilkunastu lat w dużej firmie, przez wiele lat pracował na samodzielnym stanowisku, miał nad sobą szefa i oczywiście zarząd. Zawsze bardzo dobrze zarabiał. Zawsze też marzył, żeby awansować i przejąć kierowanie działem. No i tak też się stało. Jego szef odszedł a na jego miejsce powołano mojego męża. Wszyscy współpracownicy z dnia na dzien odwrócili się od niego. Większość kolegów nie odzywała się...
-
Pewnie temat wątku w ogóle nie pasuje na to forum, ale potrzebuję logicznych rad, co dalej robić, bo znalazłem się w nieciekawej sytuacji.
Chodzi o to, że niedawno dowiedziałem się, że moja dziewczyna (w tym samym wieku, co ja - 16 lat) jest ze mną w ciąży. Ciąża potwierdzona, robiła aż trzy testy ciążowe. Ona trochę się obawia, ale ma takie podejście, że jakoś to będzie, że trzeba tylko powiedziec najbliższym, a wszystko się ułoży. Ja tak nie myślę. Nie boję się co prawda reakcji rodziców ...
-
ale nie ich pieniedzy.
ale bez wsparcia. i oparcia jakiegokolwiek.
rozumianego w kazdym wymiarze tych slow.
-
witam,
mam 20 lat jestem w klasie maturalnej. Mam pewien problem, z którym
sobie nie radzę, polega on na tym, że często myśle o swojej śmierci
wymyślam sposoby na to jak ze sobą skończyć gdyby coś się nie udało.
od jakiegoś roku chodzę do psychologa i psychiatry przyjmuję leki.
zazwyczaj myśli te przychodzą mi kiedy jestem w kompletnym dołku. z
tym problemem poszłam właśnie do psychiatry i później było nawet ok.
nie mówię mu o tym że znów mam te myśli nie zaczynam tego tematu
...
-
W tym roku skończyłem szkołę średnią zrobiłem maturę . Chcę studiować zaocznie lub wieczorowo ,czekam tylko na wyniki z matury. Problem mój to finanse ,od 3 lat mieszkam sam z ojcem ,matka wyjechała do roboty w Niemczech i tam pozostała , załatwiła 8 miesięcy temu rodzinne w Niemczech około 150 euro miesięcznie przysyłała mi, miałem na swoje wydatki. Teraz powiedziała ze nie będzie przysyłać skończyłem szkołę, jak wyślę zaświadczenie ze dalej się uczę to dopiero załatwi. Wakacje moje nie ob...
-
A dokładnie ciocia. Wszystko wie najlepiej, o wszystkim ma wyrobione
zdanie, neguje każdą moją decyzję. Każdy, dosłownie każdy mój
argument odpiera swoim, zaczynającym się od "no tak, ALE...". nawet
jak nie ma racji, zacznie się tłumaczyc, owijac w bawełne tak długo,
az udowodni, że jednak troche racji miała. Nie da się jej przekonac
do niczego, co nie jest jej pomysłem. Każdy MÓJ pomysł skrytykuje,
dając sto powodów, dlaczego mi się nie uda. Jest najmądrzejsza i
najbardziej doś...
-
po raz kolejny dochodzę do takiego wniosku. trzeba mieć własny rozum i starać
się szukać swojej drogi. i nie zwalać później winy za ewentualny błąd na
kogoś, kto udzielił nam rady.
co o tym sądzicie?
-
moze krotko - mam w domu taka mistrzynie w robieniu aferyw
atmosferze robienia z siebie pokrzywdzonej, nie jestem w stanie sie
dogadac na spokojnie, zawsze odwroci sytuacje, przeinaczy cudze
slowa i wyjdzie na jej. Sa na takie cos sposoby???
moze przyklad ostatniego starcia:
w niedziele obudzila mnie, czy zrobie na sniadanie zapiekanki, oki,
wstalam, zeszlam do kuchni, ale troche mi z nimi zeszlo, bo mama
chora, musialam jej pomoc w kilku rzeczach, zreszta sama jakos sie
nie sp...
-
Myślałam, że to co najtrudniejsze jest już poza mną. Jakże się
myliłam. 6 lat temu rozeszłam się z mężem, który miał poważny
problem z alkoholem. Po rozwodzie zaciągnąłam kredyt, kupiłam
mieszkanko w którym zamieszkałam z synami. Cały czas, miłość
chciałam poświęcić tylko im. Wynagrodzić to, że nie wychowują się w
pełnej rodzinie. Zylismy sobie spokojnie. 4 lata temu całkiem
przypadkowo poznałam mężczynę, który sam wychowywał w tej chwili już
pełnoletnią córkę. Dzieliło nas 108 ...
-
To jakis narodowy sport? "Powinnas zrobic...", "przeciez lepiej byloby,
gdybys...", "przestan zachowywac sie w ten sposob i lepiej..." - i cala ta
reszta zyczliwych uwag. Dlaczego to robimy? Czemu dawanie dobrych rad jest
takie przyjemne i tylu na nie chetnych? Co osiagamy piszac wielolinijkowe
elaboraty pt. 'wiem, co masz zrobic'. I skad ta pewnosc?
Dla jasnosci - tez mi sie to zdarza. Ale raczej potem przepraszam,
-
dobra, poproszę o konkretne rady. samotna 26 latka, co mam zrobic żeby wyjśc z tej samotnosci, poznać kogoś? jeszcze 2 lata temu faceci sami mnie podrywali, teraz coraz gorzej. mam dosc. znajomych coraz mniej, okazji do wyjscia bardzo mało. załamuje sie powoli. co zrobic? czy ja juz nikogo nie spotkam? czy wszyscy są zajęci?
-
a teraz nie mam kasy zeby zaplacic i go odebrac! jak przyjde po
tygodniu lub dwoch to jak si oni na mnie spojrza? co mam powiedziec?
zadzwonic ze zglosze sie po niego pozniej ??? help !
ps tylko nie piszcie ,że mam dziwne problemy , proszę o radę jak
najlepiej do tego podejsc
-
Czesc! postanowilam tu napisac bo juz sama nie daje sobie rady z moim
problemem,wpadlam w depresje wiem o tym dobrze i tego sama przed soba nie
ukrywam, zawsze porykalam sie z wieloma problemami zycie bardzo dalo mi w
kosc jesli mozna tak powiedziec<na marginesie mam 20lat> doswiadczylam
przemocy psychicznej i fizycznej ze strony rodziny, ciagnelo to sie w
nieskonczonosc, rodzice miedzy soba wszczynali awantury i bojki ja i moje
rodzenstwo bylo tego swiadkiem gdy skonczyli...
-
:-) bardzo prosze o wasze rady jak sie zachowac, czy mowic o
sobie........... czy dzielic sie swoim lękiem ze to nowa praca, nowe
miasto do zycia, ze nie mam tam przyjaciol i troche sie po prostu
boje? czy udawac skale?usmiechnieta, profesjonalna i ze u mnie
wszystko super hiper extra?????
-
Czy jest to zgodne ze sztuką i etyką?
Czy jest różnica między forum a gabinetem?
-
czuje sie zle - mam wrazenie ze moje zycie jest bardzo nie wiele warte i nie
tak jak innych wypelnone radoscia i zainteresowaniem.
Przezywam swoje gdzies na uboczu, nie interesuje sie tym czym inni - ze
czyjsc kot ma pchly, albo brat przyjechal z Florydy i jest teraz wielka
impreza. Moj swiat wydaje sie byc nie pasujacy do zewnetrznego - mam w sobie
za duzo emocji - potrafie przy sprzyjajacym wietrze przeniesc gory zeby zaraz
potem drobna sprawa zbila mnie z tropu /jak na przyklad...
-
witam
jestem samotną matką, wychowuję dwoje nastolatków i 7-latka, który teraz idzie do szkoły
od zimy mam z najmłodszym straszne kłopoty- w przedszkolu, w zerówce- nie chciał się bawić w grupie, rozwalał każdą zabawę, wrzeszczał, kiedy coś było wg niego nie tak, jak nie chciał brać udziału w lekcjach to rzucał ćwiczeniami, chował się pod stół... i tyle... kiedy był w transie nie docierało do niego nic... kiedys w takim stanie prowdziłam go do domu przez pół miasta... wydzierał się jakby kt...
-
Witajcie,
Sprawa jak w temacie. Mam toksyczną matkę, która dla zachowania dobrego mniemania/ wyobrażenia o sobie samej jest gotowa ze mnie zrobić żmiję wyhodowaną na łonie matki-rodzicielki. Miałam dziś kolejną paskudną rozmowę telefoniczną z mamą i potrzebuję się wygadać.
Ale może od początku.
Od 7 miesięcy chodzę na terapię do psychoterapeuty. Poszłam tam bo: przez rok miałam pogarszające się problemy ze snem aż w końcu doszło do bezsenności; nienawidziłam siebie samej, także za to ja...
-
i nie tylko.
Niestety już tak mam, że nie słucham dobrych rad, nawet jak są faktycznie dobre;)))
Robię to jedynie w przypadku, gdy widzę, że osoba radząca sama wprowadza je w życie, a na dodatek muszę ją jeszcze lubić:)))
-
Witam! Borykam się z problemem picia mojego męża i nie wiem, co mam z
tym zrobić. Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji i będzie mi w
stanie pomóc dobrą radą... Znamy się z mężem od 6 lat. Na początku
naszej znajomości na problem picia wogóle nie zwróciłam uwagi. Maż
pił sporadycznie 1-2 piwa. Upił się może dwukrotnie w ciągu roku. Po
ślubie zamieszkaliśmy w Holandii, tam już picie było częstsze,ale
tylko weekendowe, dla towarzystwa. Od jakiś 2-3lat sytuacja się
zmieniła.Począ...