-
Rodzice mojej dziewczyny są toksyczni. Najchętniej widzieli by ją w domu z nimi. Ma już prawie 30 lat a oni na każdą wzmiankę o wyprowadzce reagują tak samo: robia jej pranie mózgu mówiąc że nie da sobie bez nich rady, że będą tęsknić. Gdy wyjeżdża na kilka dni, jej matka od razu jest chora:(
Co mam zrobić? Chciałabym z nią zamieszkać. Mieć wspólny dom. A tymczasem muszę walczyć z jej rodzicami o każdą chwilę razem:( Tak sie nie da żyć. Co robić?
-
Juz nie moge wytrzymać. Dlaczego wolę życ w niepewnosci i strachu przed
uzyskaniem odpowiedzi odmownej. Dlaczego zwlekam przed przekazaniem komus
niepomyslnej wiadomości, dlaczego obawiam sie jego złej reakcji i mojego
dyskomfortu z tym związanego. Dlaczego wolę obiecać coś komuś niż zgodnie z
własnym głębokim przekonaniem powiedzieć no way, nie da rady. Dlaczego nie
działam na zasadzie cel - pal tylko zawsze starm sie odczekać tylko po co.
Skad ten cały problem. Co w moim wychowa...
-
witam
mam pytanie, a raczej jakas prosbe o rade: jak wykrzesac w sobie ową
motywacje? jakos tak mnie naszlo poniewaz w tym tygodniu zaczyna sie sesja na
uczelni a jak co pol roku nic w zwiazku z tym nie robie, chociaz wiem , ze
powinienem. moze najpierw powiem , ze jestem studentem II roku , powinienem
byc III, robie repete. zalezy mi na skonczeniu studiow, ale jak przychodzi do
nauki to nici z tego wychodza. nie potrafie sie jakos zmobilizowac do pracy,
moge siedziec nad ksiazka ...
-
witam na forum jestem nowa:) otóz opisze moją sytuację....mam 21lat moja
historia moze troszke wyglada jak 13latki ale czuje ze to jest problem który
poprostu mnie przerasta: jestem nieszczesliwie "zakochana" tego powiedzieć nie
moge czy zakochana ale poprostu od 3lat cierpie przez dokładnie tego samego
chłopaka, nigdy nas zupełnie nic nie łączyło nic, razem chodzilismy tylko do
jednego gimnazjum w dodatku nie lubił mnie:P mnie się wydawało ze jest jednak
zakochany i tak kilka lat mineł...
-
witam
no to sie u mnie porobilo :(
miesiac temu dowiedzialam sie, ze moja mama choruje na nowotwor
trzeba pilnowac lekarzy i leczenia, koncze studia musze zlozyc w tym
miesiacu prace dyplomowa i zdac zalegly egzamin, w pracy
restruktryzacja trzeba walczyc zeby sie utrzymac ...
a ja - siedze i nie potrafie z niczym ruszyc do przodu :((
jak znalesc w sobie sile?
-
Witam
Czytałem pańskie wypowiedzi i rady oraz odpowiedzi innych forumowiczów na
innych wątkach. Wszystko razem "kupy" się nie trzyma. Jest Pan psychologiem
i nie jest Pan przygotowany na rzecz prostą. Otóż postawił Pan diagnozę na
podstawie jednej wypowiedzi (pacjenta dajmy na to) , takich szukających rady
jest wielu. Tamtego nazwał Pan kłamcą. Wg jakiego Pana szablonu on nim
jest ? W ten sposób z góry Pan skazuje swoją misję tutaj na niepowodzenie,
bo potencjalny następny Pana p...
-
Cześć. Nie wiem czy na dobrze trafiłam. Mam ogromny problem ze samą sobą. A mianowicie chodzi mi o moje lęki. Jeszcze nie tak dawno byłam normalną, zwariowaną dziewczyną,a teraz jestem zamknięta w sobie, boję się wychodzić z własnego domu, boje się kontaktu z ludźmi,których nie znam. Sama nie pójdę do lekarza, na zakupy, nawet nie zadzwonię na informację, tylko ktoś za mnie musi to robić, dosłownie jak małe dziecko. Mam straszne wahania humoru, potrafię się smiać bez powodu,a za chwilę płaczę...
-
Naszła mnie taka refleksja że zmarnowałam swoje życie dlatego, że słuchałam
mądrych rad i byłam taka rozsądna! Jestem samotna kobietą bliżej już 40stki
niż 30stki, nie posiadam dzieci ani nigdy nie wyszłam za mąż. Od dziecka
słyszałam - nie szukaj sam sie znajdzie. No to nie szukałam. Uważaj nie
wskakuj facetowi zbyt szybko do łózka. No to byłam dosyć grzeczna, chociaż
wytrzymałam tylko do 20stki. A potem - uważaj aby nie wpaść, zabezpieczaj sie,
no to się zabezpieczałam, skutecznie. Po...
-
-
Po kolejnym nieudanym związku długo byłam samotna, doskwierało mi to, aż w
końcu związałam się z moim dobrym kolegą, który mi był zupełnie obojetny. Ale
grunt, że było fajnie, potrzebowałam bliskości z facetem. Traktowałam go jak
sposób na nudę (wszystkie koleżanki są w udanych związkach). W końcu on
zaczął mnie traktować jak swoją połówkę. Spotkania były częstsze, bardziej
namiętne, poniekąd podobało mi się to. Niestety nie umiałam/nie umiem się w
nim zakochać, traktuję go jak ma...
-
Mam problem z moimi relacjami z moją najstarszą siostrą. Nasze stosunki się
bardzo popsuły od czasu, kiedy zaszłam w ciążę. Wychowuję dziecko sama. Facet
się na mnie wypiął. Nikt mi nie pomaga wychowywać synka. Nie żebym oczekiwała
jakiejkolwiek pomocy od kogokolwiek (poza tatusiem dziecka) poza dotrzymaniem
towarzystwa i od czasu do czasu przypomnieniem sobie, że istnieję. Do czasu
ciąży moje stosunki z siostrą były dosyć zażyłe. Wprawdzie czasem nie
zgadzałam się z jej opiniami ...
-
Witajcie...
Temat jak widac troche dziwny ale niestety prawdziwy...
wszystko zaczelo sie bardzo dawno temu...
Moja zona znalasla bardzo dobra prace zaczela zarabiac wiecej odemnie i bardzo sie przez to zmienila.. choc twierdzi ze to nie prawda ze to ze wiecej zarabia nie ma znaczenia.. ale ja to odczulem... pozniej poznala kierowce z ktorym czaela bardzo dobrze sie dogadywac, nawet sama przyznala ze jakies uczucie zaczelo sie rodzic, ale rodzina jest najwazniejsza wiec zaniechala kontaktow...
-
Pisze raczej z problemem ktory maja nastolatki ale mam nadzieje ze
znajdzie sie pare dobrych rad, Otoz podoba mi sie pewien mezczyzna z
ktorym jezdze w autobusie, jezdzimy tym samym autobusem codziennie
rano, smieszne jest to ze mijamy sie takze pozniej po pracy gdyz on
wraca ze swojej a ja ide do mojej drugiej, tu pojawia sie odwieczny
problem wszystkim kobiet nie chce by skonczylo sie tylko na tym ze
bedziemy sie mijac. Wiem ze on mnie rozpoznaje ale ja jakos nie mam
odwagi si...
-
Bylam z chlopakiem 14 miesiecy, znam go, i to dobrze od lat czterech. Bylo
nam dobrze, az za dobrze, trudno mi wymarzyc sobie faceta ktory by bardziej
do mnie pasowal. Ale... (zawsze jest jakies ale)
Do tej pory bylismy razem w jednej klasie w liceum, spedzalismy ze soba caly
wolny czas (nawet nam sie nie nudzilo). On mi czasem wypominal moj poprzedni
zwiazek, byl potwornie zazdrosny, bo z poprzednim facetem poszlam do lozka
(blad). Byly klotnie, awantury, potem przechodzily.
Te...
-
I trochę mnie to przeraża. On ma zapotrzebowanie na ból. I wie o tym, i mówi,
że tak jest od dzieciństwa. Co mam robić? Czy to się da leczyć? Proszę o
namiary na jakieś książki o tym.
-
Z powodu różnych dramatycznych i tragicznych zdarzeń w moim życiu popadłam w
straszny stan psychiczny, rodzina nakłoniła mnie do skorzystania z pomocy
psychiatry, podejrzewając depresję. Psychiatra zalecił leki antydepresyjne,
po których bardzo szybko (po niecałych 2 tygodniach) moje samopoczucie bardzo
się poprawiło, a problemy, które do tej pory zabijały mnie każdego dnia i
każdej godziny, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie, jakoś zbladły, stały
się niemal obojętne, a w ka...
-
Moja dziewczyna ma 18 lat.Uczeszcza do LO. Jak wiekszosc nastoletnich młodych
ma opory przed mówieniem po angielsku i boi się konstruowania zdań pod presją
popełnienia jakiegoś chociażby małego, głupiego błędu, lecz ogólnie radzi
sobie całkiem nie źle.Jako że jestem od niej starszy i znam angielski bardzo
dobrze staram się jej pomóc. Niekiedy za zadanie domowe ma napisanie
rozprawki lub innej formy. Znajac moje możliwości od dłuższego czasu prosi
mnie o napisanie pracy. Nie potraf...
-
Już nie potrafię sobie z tym radzić. Nigdy nie potrafiłam,ale teraz to się
nasila. Ciągle wydaje mi się, że mnie nie zaakceptują. Że jestem od nich inna,
gorsza. Wiem, ze to typowe. Ale jednak ludzie potrafią jakoś z tym żyć. Ja się
staram, robię mnóstwo rzeczy, a jednak wciąż jest mi źle z tym, jak odbierają
mnie ludzie. Wszystko biorę do siebie. Boję się odrzucenia.
Cholera, ja chcę coś z tym zrobić!!! Pomóżcie mi jakoś, co?
-
Witam Was,
Mój problem jest stary jak świat, ale jakoś nie umiem/y sobie z nim poradzić.
Jestem w związku od 1,5 roku. Na samym początku miałam wielką ochotę na seks,
kochaliśmy się właściwie codziennie. Było fantastycznie, mój chłopak był
zachwycony, ciągle powtarzał że nie miał pojęcia że seks może być tak
ekscytujący, bo jego poprzednia partnerka była bardzo obojętna i pasywna w
łózku. Cieszyliśmy się że tak nam się dobrze układa w "tych" sprawach, bo to
przecież ważne dla zwi...
-
Lubie moja prace ale nie trawie ludzi z ktorymi pracuje. To znaczy
lubie zmieniac otoczenie i ludzi, wsrod korych sie obracam. Do tej
pory czesto zmienialam prace, jak juz mi sie gdzies znudzilo i to
bylo dobre rozwiazanie. Teraz jednak chcialabym zostac dluzej ale
czuje ze mam ich juz serdecznie dosc....czy mozecie mi cos doradzic,
jak sobie radzic z tym problemem?