-
Cześć, witam forumowiczów. Długo się nie odzywałam, bo serce nie pozwalało:)
Ostatni czas nie był dla mnie łatwy, byłam w szpitalu i myśleliśmy, że to
już, ale jeszcze nie, hi, hi. Zaczyna mnie to męczyć powoli, ale obiecałam
Pastwie, ze będę walczyć i staram się dotrzymać słowa.
Nie pisałam, bo po wyjściu ze szpitala jakoś wszystko wydawało mi się takie
nieważne, śmieszne, to forum, przyznaję się bez bicia, też. Ale doszłam do
wniosku, ze przecież dzięki temu forum łatwiej mi zno...
-
Witajcie!
Piszę do Was licząc na to, że udzielicie mi wskazówek, jak powinnam się zachować.
Oto stan faktyczny:
Mój partner ma ze sobą problemy natury emocjonalnej. Sądzę, że powodem tych problemów jest jego przeszłość. Jego ojciec był (i jest nadal) alkoholikiem, mój partner już jako dziecko: niejedno widział, słyszał niejedno kłamstwo z ust ojca, nie raz też "oberwał" za donoszenie mamie, że tata popija po kryjomu jakieś trunki. Kiedy mój partner podrósł (miał około 20 - 21 lat) zginął ...
-
Kuzynka mojej kolezanki zwierzyla sie jej ze od jakiegos czasu podcina sobie
zyly, kaleczy sie. Pochodzi z normalnej, kochajacej rodziny, nie miala dotad
problemow z nauka...Jedynie moja koezanka wie o calej sytuacji i obiecala ze
nikomu o tym nie powie. Jak postapic, zeby nie zburzyc zaufania łaczacego
dziewczyny, ajednoczesnie nie odpuscic do tragedii..Radzcie prosze..
-
potrzebuje pilnie porady(USA)w miejscu mojej pracy pracuje pewien typ ktory
jakis czas temu probowal mnie podrywac,flirtowal ze mna,nawet wzial mnie na
ckliwa opowiastke jaki on biedny(rodzice stracili dom na skotek dlugow)!
przynosilam draniowi kanapki na lunch bo mi go bylo po prostu szkoda(jestem
wrazliwym czlowiekiem na ludzka krzywde),on na poczatku zachowywal sie
ok,tzn.wiedzial ze mam meza,ze nigdy nie bedzie nic miedzy nami,bo nie chce
zeby, nic nie bylo,po prostu chcialam ...
-
moja historia:
półtora roku w związku. wielka młośc od pierwszego wejrzenia, setki znaków na
niebie i ziemi że to właśnie TO. On - trudny charakter, egoista wychowany w
bogatym domu, ma wszystko od zawsze, poprzednią dziewczyną poniewierał przez
5 lat, zostawiał ją by byc ze mną. Od początku jest pewny że kocha mnie ponad
życie, że jestem jego przeznaczeniem, że nikt poza mną. Od pierwszych dni
musiałam jednak walczyć żeby nauczyć go jak się traktuje kochaną osobę -
uczyłam go ...
-
ale... wlasnie motam sie z myslami od lat i boje sie, ze tak juz zostanie. :(
Samotna osoba wsrod bliskich jej osob. Samotna bo tak naprawde jest sama, nie
moze z nimi porozmawiac, posmiac sie czy wyzalic. Wie, ze ma dla kogo zyc i
zyje ale czy to nie wegetacja. To takie trudne, czasem meczace psychicznie
ale to trwa bo nikt nie ma sily, czasu tego przerwac. Choc mam nadzieje, ze
kiedys ta meke ktos/los przerwie to zastanawiam sie czy oby to nie bylo za
pozno, bo tak bywa z reguly...
-
mam koleżankę która regularnie stafuje mi skrzynkę zdjeciami różnych lasek w
różnych pozach. A teraz prosiłbym forumistów o zadecydowanie czy nie jest to
przypadkiem ćwierć zdrady, 1/6 zboczenia, 4/14 nimfomanii i erotomanii.
Dodam, że w życiu się tak nie potkłem jak w zeszłym tygodniu, ale stoję
prosto.
-
Ale jesteście naiwni!
-
Prosze Was o radę...
Chodzi o mój związek - już ponad roczny. Niby się kochamy, ale wszystko
zaczyna się sypać w zastraszającym tempie. Jest wiele spięć, rózne są ich
powody, ale prowadzą do jednego - unikam współżycia z moim partnerem. Po
prostu łzy i kłótnie w południe nie łączą się dla mnie z bliskością
wieczorem. Im gorzej jest w naszym związku, tym bardziej unikam zbliżeń. Nie
wiem czy to ma sens, to co mówię, ale poza niechęcią do seksu pojawił się
także ból w trakcie - i ...
-
Witam. Mam strrraszliwego doła . . . chodzi o mojego chłopaka (esz dlaczego
przez nich musimy tak cierpieć??) Syttuacja wygląda następująco: Jestem z nim
od 2 lat, układało nam się różnie, raz było super, ale jak każdy związek
mieliśmy również swoje gorsze dni... ale ostatnio ich przybywało... nieraz
sie kłóciliśmy, ale ostatnio on mi napisaŁ SMS-EM !! ze juz nie chce tego
zwiazku ciagnac na sile, bo sie ciagle klocimy i tak dalej... wkurzylam sie
strasznie a ze bylam niedaleko mi...
-
Przecztałam wiele Twoich postow, sa tak dojrzałe, mądre i inne...
Dają duzo do myslenia, uwrazliwiają i dodają skrzydeł. Solaris_38
potrzebuję pomocy dla przejaciólki i wiem , ze Twoje mądre slowa
beda dla niej balsamem, ja nie potrafię pomoc na odległośc. Zraniona
osoba w dojrzałym wieku, mądra, niespotykanie dobra, dzieląca się
wszystkim, zostala zraniona przez mężczyznę. Zostala sama. napisala
do mnie wzruszający lis, pełen cierpienia i bezradności. chcialabym
pomoc, ale brak...
-
/na podstwie pewnego wybitnego tekstu - wersja skrócona/
jesli przypuszczasz, że zdradza cię partner którego kochasz, to weź bez
uprzedzenia trochę waszej wspólnej kasy, nie mówiąc nic wsiądź do pociągu byle
jakiego, pojedź gdzie badź, puszczaj się z kim popadnie, wróc kiedy chcesz,
upajaj się radościa na samą myśl o minie i odczuciach "ukochanego/ukochanej",
pie..jak sobie daję radę i czy uderza to w twoje dzieci czy nie.... w końcu
tobie się też coś od życia nalezy....
a potem wróc...
-
Jestem z moim facetem juz 4 lata. Rok temu wspomnial, ze chcialby sie
zareczyc w Swieta Bożego Narodzenia 2001r. Bardzo mnie to ucieszylo, ale
Świeta zbliżały się coraz bardziej, a Mój Ukochany przestal wspominac o
swojej wczesniejszej propozycji. Ja również milczalam, bo zawsze uważałam, że
taka propozycja powinna wyjsc od mężczyzny. Do zaręczyn nie doszło. Dodam, ze
w tym czasie dobrze nam sie razem ukladalo.
Wypomnialam mu tą niespełnioną obietnicędopiero w marcu. Dopiero wted...
-
Mam taki problem, byłem z dziewczyną przez dwa lata, miesiac temu rozstalismy
sie. Bylem w szoku, zwlaszcza ze od dawna planowalismy razem przyszlosc, a
ona zapewniala mnie ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie. Powodem dla
ktorego zerwala bylo to, ze nie kocha mnie jak chlopaka, tylko bardziej jak
przyjaciela. Czula to juz od jakiegos czasu, miala nadzieje ze to sie zmieni,
ale niestety sie nie zmienilo. Zapewnila mnie tez ze nie znalazla sobie
nikogo innego, a takze ze moze kied...
-
Po krotce opisze swoja historie, abyscie mieli jako taki obraz mojej
sytuacji. Otoz jakies 3 lata temu poznalam faceta, w ktorym sie zakochalam.
On jednak mial dziewczyne juz wtedy, choc nie od razu o tym wiedzialam. Na
poczatku mowil, ze z nia zerwie, totez trwalam w tym dalej. Tym bardziej, ze
mowil, ze jej nie kocha. Mowil tez, ze nie kocha mnie, bo po prostu nie
potrafi juz kochac. Kilka lat wczesniej dziewczyna go porzucila i od tego
czasu nie potrafi kochac. Wierzylam mu, wi...
-
Właściwe trafiłem tu zupełnie przykładzikiem, jakiś intrygujący wątek był na
głównej stronie GW.
Zajrzałem w kilka innych i mam pytanie. Część z Was albo studiuje, albo
studiowała, w każdym razie żonglując terminami sprawia wrażenie osób które
mają o psychologi jako takie pojęcie poparte zdobywanym wykształceniem lub
dyplomem. W każdym razie sprawiają wrażenie osób kompetentnych. Pytanie brzmi:
czy nie przytłacza Was odpowiedzialność za osoby, które trafiają na to forum
nierzadko z pow...
-
nie wiem czy dobrze trafiałam
moja mam ma problem z alkoholem i nie bardzo wiem jak jej pomóc najważniejsze
że ona sama chce sobie pomóc
chce zastanawiam się czy mają sens spotkania z lekarzem który zajmuje sie
m.in. leczeniem uzależnień czy może lepiej poszukać dobrego osrodka leczenia
żeby pojechała sobie na kilak tygodni
prosze o wasze opinie
-
Znalazłam taki list do mojego mężą od jego koleżanki, z którą spotykał się
potajemnie przede mną od kilku miesięcy.:R.to nie tak :(( wcale nie o to
chodzi zeby kogos na seks
lapac ... sam wiesz, ze to akurat w tej "naszej" sytuacji nie jest
najwazniejsze .. chodzi o kwestie zaufania i szacunku to tej drugiej
osoby. A tego akurat u mnie zabraklo :( Nie wiem czy to kiedys da sie
poukladac ... pozyjemy .. zobaczymy. Skoro tak mysle to chyba jeszcze
mi sie chce (zobaczymy jak dlugo)...
-
Nie wiem co mysleć o kolezance z pracy i jak się odnosic do niej i
informacji na jej temat. Pracę tutaj zaczęłysmy w tym samym
czasie.Mamy podobne doswiadzenie (praca od razu po studiach o
podobnym profilu).Fakt jest bardziej przebojowa, zawsze cos musi
powiedziec, zaznaczyc swoją obecnosc.I moze dzieki temu dostaje
coraz powazniejsze (i "prestizowe")zadania.Poza tym szefowa wyraża
się o niej "och i ach",że na czym to ona sie nie zna, jak wszystko
fantastycznie robi itd. No nor...
-
Przez kilka lat bylam zwiazana z meczyzna ktory nie byl dla mnie odpowiedni,
zyciowa pomylka, nie bede sie wdawac w szczegoly bo nie o to mi chodzi.
Pozniej krotko przed zamierzonym rozstaniem z nim poznalam mezczyzne
starszego ode mnie o ponad 10 lat. Mezczyzne zonatego, majacego dziecko. Jego
malzenstwo jest dosc dziwne, praktycznie nie istnieje. To nie tylko moja
subiektywna opinia. Spotykamy sie bardzo zadko, z powodu dzielacej nas
odleglosci. Kocham go i on kocha rowniez mnie...