-
Witam i przepraszam, jesli już o tym było, ale nie znalazłam. Czy możecie mi
doradzić jakieś dobre strony z informacjami na temat tego jak pozbawić byłego
męża praw rodzicielskich?
-
czsami to mi tak wraca, teraz np. przypomniało mi się, że mówił do mnie
małżowinko, nie ma dnia żebym o nim nie myślała, jak mnie tak nachodzi jak
teraz, to mam łzy w oczach, ja wiem, że to już znacie, że to już było, że to
trywialne bardzo jest, zaklęłabym szpetnie, ale boję się wrócić, chociaż
wiem, że czeka na mnie cały czas i mówi do mnie kochanie i przychodzi po mnie
do pracy chociaż Go poprosiłam żeby tego nie robił, a ja już mam nowego
faceta, chyba za szybko weszłam w nowy...
-
właśnie wróciłam z sądu,upodobniłam sie do szmaty i złodzieja, juz
nie mam godnosci .Zadziwiajace jest to ,że jeżeli się idzie do sądu
samemu beZ adwokata sąd wogóle na kogos takiego nie zwraca uwagi za
to z adwakatem eks rozmawia jak ze starym dobrym znajomym-
wydaje mi sie ,ze zwariuję,chyba nie dam rady..pomocy
-
historia banalna ale:
była wielka miłość, wiele lat, nigdy nie spełniona, okoliczności nie
sprzyjały. na koniec dostałam kopniaka w tyłek i tyle. Krótki czas i związek z
osobą, którą znałam już wcześniej i bardzo lubiłam. myślałam, że to miłość,
ale dziś już nic nie wiem. w niedługim czasie ciaża i slub. I się zaczęło...
Niby ok, ale... w poprawiny uciekł nie wiadomo gdzie... wołami nie szło go
wyciąnąć z imprez, a jeśli ja chciałam być dłużej - foch. Kilka symptomów, że
nerwus i czase...
-
Chciałabym sie dowiedzieć czy ktos z Was zna sie na
prawie kwaterunkowym?W najbliższym czasie będe brała rozwód za
porozumieniem stron i podobno mając w reku wyrok sadu moge
starać sie o oddzielnie mieszkanie kwaterunkowe dla siebie i
dziecka? W tej chwili we 3-ke zajmujemy mała kawalerke.Z tego
co sie dowiedziałam moje dochody nie beda przekraczały
wymaganej kwoty do tego a drugim warunkiem jest powierzchnia
mieszkalna nie przek...
-
czy taka sytuacja moze miec miejsce? bo to chyba troche nie tak. skoro
najpierw broni mnie, a potem exa. bo sie dowiedzialam, ze to nie jest
normalne. co prawda juz sprawa sie zakonczyla, ale czy mimo to, moge tego
adwokata podac np do rady adwokackiej? bo poczulam sie jak idiotka na sali
sadowej, jka go zobaczylam. ja mu zaplacilam duze pieniadze,a on to co ja mu
powiedzialam, uzyl potem przeciwko mnie!!
poradzcie prosze, co moge zrobic z ta sprawa, czy nie jest juz za pozno?
-
była pierwsza sprawa, sedzia po przesłuchaniu nas stwierdził ze nadal nie wie o co jest ten rozwód bo mąż jako powód podał ze nie radzi sobie z tym ze moze podobac mi sie inny mężczyzna a powinien tylko on, powiedział ze wie ze jego nie zdradzalam i z nikim sie nie spotykalam ale kategorycznie żada rozwodu.mieszkamy 600m od siebie i razem pracujemy ale wogole sie nie odzywamy, mąz nie pyta nie spotyka sie z dzieckiem, nie dzwoni prawie zero kontaktu, wszyscy wokól mowa ze to jakis dziwny przy...
-
Dzis "rocznica" orzeczenia rozwodu - 2 lata.... Wspomnienie tego dnia juz tak
bardzo nie boli ale coraz czesciej brakuje mi sil do pokonywania samej
wszystkich problemow, udawania ze zawsze jest ok, ze jestem teraz tak bardzo
silna, ze cudownie byc singlem (czasem owszem).Mam dosyc udowadniania, ze
porzucona kobieta potrafi sobie dac rade, dobrze wygladac,...itd
-
Witam
Nawiedziłam juz wątek dla nowych, ale napiszę jeszcze raz. Dziś mija miesiąc od mojego rozwodu. Odeszlam, wynajęłam mieszkanie, znalazłam pracę i zaczynam życie od nowa. Wyszłam z małżeńswa praktycznie "tak jak stałam".
Boję się przyszłości i to bardzo. Najbardziej boję się tego, że tak jak przewidywał mój ex, sama sobie nie poradzę. Wszystko zaczyna wskazywać, że miał niestety rację, jak zwykle.
Obliczyłam sobie rachunki i po opłaceniu wszystkich zobowiązań, zostanie mi do przeżyci...
-
Dziś mój szanowny jeszcze mąż zdołował mnie dokumentnie. Fakt, byłam głupia,
bo powiedziałam mu, że go kocham. A on do mnie, że kocha swoją niunię i nie
obchodzi go to, co czuję. I prowadza się z nią po mieście nie zastanawiając
się nad niczym. Czy ktoś może nagle stać się tak bezgranicznie podły???
-
Witam,
od dawna już czytam to forum, ale nigdy nie brałam udziału w
dyskusji. Jutro mam pierwszą i mam nadzieję ostatnią sprawę bez
orzekania o winie, jest małe dziecko. Dzisiaj mój stres sięga zenitu
i nie wiem co będzie jutro. Im bardziej myslę o całej sprawie tym
bardziej brak mi w głowie argumentów dlaczego postanwiłam złożyc
pozew:(
-
i z jednej strony się cieszę że nie jestem sama, a z drugiej tak strasznie mi
żal, że tyle smutku przwija się na tym forum:( Mimo wszystko życzę wszystkim
Wam cudownego wekendu:) Choć wiem, że mój będzie koszmarny:((( Nie wiem skąd
niektórzy z Was znaleźli w sobie tyle siły...u mnie było źle, ale od kiedy
założyłam sprawę jest koszmar:(((
-
Mam kilka pytań, proszę o pomoc. Nie będę się wywnętrzac jaki to jest ON...
Mniejsza o to. Podjełam decyzję, że się rozstajemy bo dalej już nie dam
rady...Ale chcę wiedzieć czy zlecenie rozwodu prawnikowi to dobry pomysł i
ile to kosztuje? Podzielcie się ze mna swoim doświadczeniem. Przede wszystkim
chcę już jak najmniej "szarpania się", moje nerwy maga tego już nie wytrzymac
dlatego pomyślałam o adwokacie. I jeszcze jedno mój mąz ma wysokie zarobki
czy realne jest abym zarządała ...
-
męża poznałam parę miesięcy po skończeniu studiów. Po 10latach małżeństwa
wniosłam wniosek o rozwód-było mnie coraz mniej byłam bardzo przez niego
ograniczana, czułam , że niedługo ze mnie nic nie zostanie. Z moich mysli
zainteresowań, no ze mnie. Ponad to był bardzo nieodpowiedzialny finansowo
również, twierdził, że jestem materialistka, a ja na to z uporem, że bez
pieniedzy nie umiem zapłacić rachunków kuoić jedzenia itp. Gdy dotarło do
mnie, po wielu latach, co sie dzieje usiłowałam...
-
... nie mam juz sily. Kurwa, nie moge. sorry za przeklenstwa, ale nie mogew
sie juz chamowac. wszedzie udaje, wiec wybaczcie, ze tutaj nie - po to
wlazlam na to forum, zeby nie musiec byc dzielna, mam takie doly, ze juz nie
wyrabiam, po prostu cos we mnie trzaska. Masakra. Jest bveznadziejnie, ile to
trwa??? Ile?!!! Nie mam juz sily, juz nie moge. wszystko mi sie rozpieprzylo
w drobny mak, w ogole nie wiem dlaczego.. To mnie dobija, dzien po dniu jest
coraz gorzej, a ja nie wiem d...
-
Witajcie!
Mam pewien nietypowy problem: od wielu lat leczę się
psychiatrycznie. Złożyłam pozew rozwodowy w związku ze zdradą męża.
Ten straszy mnie, że jako osoba chora psychicznie, rozwodu nigdy nie
otrzymam albo sprawy rozwodowe będą się ciagnąć latami.
Jak się zorientowałam, grozi mi nie bezpodstawnie. Choroba
psychicznie może być kontrargumentem dla pozwu rozwodowego.
Może ktoś bliżej się orientuje w tego rodzaju sprawach?
-
złożyłam pozew o rozwód. w sumie powinien być z wnioskiem o
ustalenie winy męża, ale zależy mi na szybkim załatwieniu
formalności i pozbyciu się faceta z mojego życia. mieszkam od
jakiegoś czasu już bez niego. chyba poukładałam sobie już to
wszystko w głowie, przemyślałam sprawę z każdej strony i jestem
pewna, że nie chcę i nie umiem już z nim być. wydaje sie więc, że
wszystko powinno być już teraz proste. niestety, nie jest. okazuje
się, że mam problem z komunikacją z mężem - m...
-
Witam. Własnie się zapisałem , bo muszę wyrzucić z siebie te
wszystkie myśli, które miotają mną i rujnują mi życie.Jestem po
slubie 7 lat mamy 1 dziecko, które jest dla mnie wszystkim. Ok. 2
lat po ślubie zaczeło się psuć , żona wpadła w jakiś trans związany
z odchudzaniem, zabawą ,dyskotekami, zaczeły sie kłamstwa (ciągle
jacyś nowi koledzy, -którzy niby nic nie znaczą)Wielokrotnie
złapałem ją na kłamstwach. Nasze życie polegało na mijaniu się w
drzwiach ,coraz mniej interesowa...
-
Pomozcie bo juz nie daje rady,codziennie nowy cios.Nie bylo go przez 9
miesiecy nie interesowal sie dzieckiem,nie dawal znaku zycia(poszukiwalam go
przez policje)Teraz chce zabrac dziecko na troche" do irlandii.Straszy ,ze mi
go odbierze.To jest jakas paranoja.Zyje z inna kobieta i wychowuje czyjes
dziecko.Traktuje nas jak powietrze.Tyle juz przezylam bolu z jego
powodu.Wiem,ze musze wytrzymac,przeczekac,ale mam juz dosc.Ze wszystkim w
naszym malzenstwie musialam radzic sobie sama jeste...
-
Mój mąz zostawił mnie z dwójka małych dzieci dla TEJ spontanicznej,
rozumiejącej go, cudownej i wspaniałej po 11 latach małżeństwa .
Wczesniej zafundował rok hustawki emocjonalnej prowadząc podwójne
życie i kłamiąc patrząc mi oczy , robiąc ze mnie paranoiczke . To ja
stawałam na rzęsach żeby sie nam udało , żebysmy zbiżyli sie do
siebie , on nie zrobił nic nie dał nam szansy, oszukiwał cały
czas ,ani przez chwile nie zerwał tej znajomości . Ostatni rok
naszego zycia byłby swiet...