-
Musze jakos wykorzystac ten czas na wychowawczym. Tata dal kase,
mama siedzi z Frankiem. I NM sie zmobilizowal i tez sie zapisze!
Tylko ze ja jestem zupelnie zielona. Sluchalam dzis tego faceta i
bylam coraz bardziej przerazona, ze nie dam rady. W zyciu nie
prowadzilam samochodu! Jak wyjechac na ulice i patrzec na znaki jak
czlowiek mysli tylko o tym co zrobic z rekami, biegami, gazem,
sprzeglem. Boze. Miala 30-minutowa jazde ze szwagrem w niedziele.
Mam wrazenie ze lat potrzebu...
-
Normalnie juz nie mogę. Mała zasypia o 23, budzi się o 6, w nocy
karmię kilka razy...
latam jak oszalała pomiędzy szkołą a domem i zajęciami, wszędzie tą
biedulę ciągam ze sobą, jak zabieram się do ubierania, to już
zaczyna płakać. Jestem tak strasznie zmęczona, że nawet nie
wiedziałam, że tak można.
Dziś w dzień Rozalka ucięła sobie 2 razy drzemkę po pół godziny, no
i o 18 odpadła kompletnie. Położyłam się z nią po prostu, ale to
dzień odwiedzin taty, tak chałasowali,że pospał...
-
Niebawem zaczynam "rekrutować" Nianie dla mojej Olki.
Nie mam zbytniego doświadczenia. Proszę pomóżcie mi:
* o co pytać,
* na co zwrócić uwagę,
* czego wymagać.
Za wszystkie podpowiedzi i pomoc będę wdzięczna.
-
mam w koncu tego mercedesa:)) jeszcze m. dokupil w biedronce komore dzwoniaca
i gadajaca za 3 zl, wiec dziecko dorosleje;)
a tak powaznie, jestem bardzo mile zaskoczona, czekalam na te spacerowke pelna
obaw, a najbardziej sie balam opinii mojego m. bo decyzje ze to bedzie wlasnie
ten podjelam prawie sama, wbrew jego marudzeniu nt. tych obracanych raczek, ze
malo stabilne, itd. no i teraz bardzo mu sie wszystko podoba. bylismy jeszcze
wieczorem na spacerze, nie mam zadnych zastrzezen!! n...
-
chodzi mi o mamy na wychowawczym czy tak jak ja bede na pol etatu?
Niby wydaje mi sie, ze za takie pieniadze tez da sie zyc normalnie,
ale zastanawiam sie czy bede odczuwala, ze jednak mamy mniej
pieniedzy? No i u mnie jest tak, ze jest skladka na rodzine a reszta
do wlasnego zagospodarowania (choc to na ogol sa tez przydatne
rzeczy:) i teraz bede mniej placic na rodzinne (dobrze, ale boje
sie, ze bede sie czuc niezrecznie) a w dodatku bede maila mniej
totalnie wlasnych pienied...
-
W końcu mnie dopadł strach przed porodem, nie moge spać, sprzeczam się z
mężem, cały czas chodze smutna, rozdrażniona i płakac mi sie chce. Boję się
że nie dam rady, że ten ból mnie przerośnie, że będe się darła w niebogłosy,
co jest bez sensu, bo krzyk nic nie da, tylko pogorszy. To moja pierwsza
ciąża, chciałabym miec to juz za sobą, codzien patrzę czy sa jakies sygnały,
że to juz niedługo, ale nic, szystko bez zmian. Tak się boję, dopada mnie
depresja.
-
Tak sobie myslę o Tobie,ze Ty to się marnujesz troche :-)
świetnie,ze mamy mozliwosc słuchac i korzystac z Twoich cennych rad -
ale popatrz ile ludków nie wie o Twoim istnieniu :-)?
Czy nie myslałas,zeby "zawodowo" zając się np. doradzaniem -
chustowaniem, a jakie mądre rady n/t karmienia piersią i pielegnacji
do tej pory nam dałas- moze zostaniesz doradcą laktacyjno-chustowo-
zyciową ?
Założysz mini działalnosc , bedziesz robiła to co lubisz i na pewno
beda Ci chetnie i duzo płac...
-
i to właśnie dziś, kiedy mąz pewnie zechce bym miała dobry nastrój.
Wczoraj przyjechała @@@ :( źle sie czuję od tego. Choc od dłuższego
juz czasu przesypiam czasem więcej niz 6 godzin w nocy, ciągle
jestem niewyspana. Jestem juz zmęczona, całkowicie, nieraz mam myśli
takie, że oddałabym małego da cały dzien zeby tylko sie ponudzić
samej i wyspać porządnie. Z tego powodu mam wyrzuty sumienia, że
mimo, iż mam wspaniałego, spokojnego, radosnego i przede wszystkim
zdrowego synka, ja ...
-
wrocilam do pracy , zdarzylo sie ,ze musialam wyjechac na szkolenie
do Wawy i moja mala zostala z niania i tata i zaczelo sie..
odkladana do lozeczka wczesniej zasypiala a teraz mam problem
powiedzialabym powazny.mam wrazenie ,ze mala tak teskni,ze na sile
wychciewa cycania przed snem( nie robila nigy tego w takim
natezeniu) i zasypia wtulona rączką przytrzymujac kawalek materialu
bluzeczki bym czasem nie odeszla . sprawdza czy jestem co chwile
otwiera oczy azwtulona zasypia. jes...
-
to moj termin ale cos mi sie wydaje ze przenosze, co prawda kolezanki w pracy
bardzo by to ucieszylo bo zdaze zrobic jeszcze kilka sprawozdan za czerwiec
no ale ja juz bym wolala miec malenstwo w lozeczku a nie w brzuszku. i tak
sie nie wysypiam bo dretwieja mi dlonie tak ze bol mnie budzi, a gdyby nie to
ze sie tak fajnie ochlodzilo to juz byloby baaardzo ciezko. no i oczywiscie
zazdroszcze juz wszystkim mamom ze maja za soba porod. To moje pierwsze
dziecko i wstyd sie przyznac a...