-
ciekawa jestem. Planuje wkrótce założyć działalnosć gospodarczą, firma będzie póki co 1-osobowa. Będą to w skrócie rzecz ujmując usługi turystyczne na terenie mojego miasta i okolic dla osób przyjeżdżających tu w delegacje lub będących w innych celach biznesowych. Zastanawiam się nad formą opodatkowania i w ogóle funkcjonowanie rachunkowości w tej mojej firmie, byłam nawet u doradcy podatkowego który mówił dla mnie językiem mało strawnym a więszkość rad sprowadzała się do straszenia vatem (że...
-
:)
moja przyjaciółka z lat szkolnych wyjawiła mi wczoraj, że kogoś poznała
<szok>. W sumie nie poznała, ale pracuje z nim w jednym dziale. Dziewczyna ma
meża i 3-letnie dziecko, a ten facet ma żonę. Nie powiedziała mi czy spała już
z tym facetem, jedynie to, że namiętnie się całowali. Ona ma kryzys w
małżeństwie, tzn. chyba bardziej sama z sobą, bo jej mąż jest super facetem i
w sumie ja z moim mężem przyjaźnimy się z nimi od lat. A ona od czasu, gdy
urodziła dziecko raczej s...
-
Witam
Wątek mojej znajomej wywołał małą burzę - ona nie ma dostępu do kompa, więc
ja cos wyjaśnię.
Jej znajomi i członkowie rodziny są rzeczywiscie koszmarni - w kwestii
udzielania rad co do wychowania dzieci są autorytarni, gdy robi po swojemu,
stają sie nawet agresywni (w sumie nie wiem, po co tacy znajomi).
Nie chodziło o wszystkich bazdzietnych, tylko o jej znajomych - ludzi nie
znoszących dzieci, którzy wyrazają sie o nich "Śmierdziele", "trolle" itp.
Co do bezdzietności ...
-
Ostatnio między mną i moim mężem nie układa się zbyt różowo. Właściwie wręcz szaro-czarno. W domu nastały ciche dni, ale nie takie jak po burzy. Takie - kiedy już nie ma sił, żeby coś udowadniać i nie ma ochoty na dalsze uwagi. Najgorzej działa na mnie sytuacja, że za to jak jest odpowiadam tylko ja. Jeśli mam dobry humor - on też, jeśli źle mi - on przestaje się odzywać. Nigdy sam nie podejdzie, nie przytuli, nie rozśmieszy. I zaczęłam taką presję traktować jak jażmo. Chcę, żeby ktoś mnie ro...
-
Może na potrzebę watku powinnam zmienić nicka, bo mam zamiar sie tu trochę
emocjonalnie poobnażać ale licze na zrozumienie i jakies konstrutywne rady:)))
Od nowego roku szkolnego uczę geografii u siebie w szpitalu. prowadze zajęcia
na kazdym pietrze, między innymi na Onkologii. I jestem przerazona swoimi
reakcjami!!! Zawsze wydawało mi sie, że jestem na tyle odporna psychicznie,
mam dojrzałe podejście do choroby dziecka, że sobie poradzę. A tymczasem mam
ochote uciekac stamtad po...
-
Entunia marudziła pół dnia. Kiedy inne dzieci spokojnie siedzą w wózeczku i bawią się w łóżeczku - Ona nie!!!
Czasami nie mogę nawet iść do WC. Nie pomaga ani mleczko, ani herbatka, ani wózek i spacer. Może Ona ząbkuje czy co?! Ma pół roczku. Ale na dziąsłach nic nie widać. Choć podobno nie musi być widać. Znowu budzi się w nocy. Może to to... W każdym razie czasami się boję, że Ją rozpieściłam. Zawsze Ją biorę, gdy zapłacze. Jest wesoła, pogodna. Ale ma swoje zdanie i czasem, gdy je okazu...
-
Witam
Właśnie skończyłam 4 rok studiów. Został mi tylko jeszcze jeden, na którym
będę się zajmować pracą magisterską i będę miała jeszcze jakieś 2 przedmioty.
Ale jedyne co przychodzi mi do głowy to rzucić te studia, bo przegapię
kojejne kroki w rozwoju mojego synka, czyli pierwsze słowo, pierwszy krok
itp. Ponieważ studiuję biologię nie mogę pisać pracy w domu, muszę zrobić jej
dużą część w laboratorium, a to zajmuje dużo czasu. Mój mąż po kilku wielkich
awanturach i moim płaczu ...
-
Witam wszystkich odwiedzających to forum. Jestem tu po raz pierwszy.
Widzę, że temat podobny do mojego często sie tu przewija. Chyba to
teraz stało się normą, że żona zostaje w Polsce, a mąż wyjeżdża.
Jeśli i Wy jesteście w podobneju sytuacji - napiszcie jak dajecie
sobie radę, bo napewno dajecie, przecież my kobiety jesteśmy silne!
Jak mijają samotne dni? Co robicie żeby nie tęsknić?
Pozdrawiam wszystkie "słomiane" wdowy.
-
No właśnie, moja kuzynka porzuciła swoje 1,5-roczne dziecko.
Zostawiła chłopca u swojej mamy i poszła sobie. Postawiła tylko ultimatum:
albo zaopiekuje się nim ktoś z rodziny albo p o z b ę d z i e się go u
obcych ludzi. Kiedy widziałam się z nią przed Świetami nic nie wskazywało na
to, że ona coś takiego zrobi.
Wiecie co, brak mi słów. Moja ciocia (babcia chłopca) jest po amputacji
piersi, po chemioterapii. Jest rolnikiem i ledwo daje sobie radę w
gospodarstwie, a teraz jeszcze o...
-
pewnie mnie przeniosa gdzieś, ale póki co, ratunku- dziecko mi ze szkoły
przyszło w mudurku-niebieska koszulka polo- wypaćkanym farbkami witrażówymi,
zaschniętymi-lekcje troche trwały. zeskrobac się nie da, bo cała koszulka
bedzie zmechecona...czym to usunąć?? Vanish nie daje rady, chlory odpadają ...
Podsuńcie jakis pomysł, bo inaczej przyjdzie mi nowy mundurek kupowac:(
-
I nie wiem jak ja tego oduczyc - ma 1,5 roku.
Jedyna rzecz dostepna w aptece to tzw "gorzki paluszek" przeciw obgryzaniu
paznokci - wyglada jak lakier, ale nie jestem pewna czy to jest OK.
Bede wdzieczna za jakas rade.
-
po raz pierwszy postanowilam tu napisac. Śledze to forum ju od dawna
ale jakos wczesniej nie mialam potrzeby pisania. Aż do dzis.
Niby powinnam byc szczesliwa bo mam wspanialego synka,wlasny dom,za
chwle urodzi sie corcia no i meza... ale to prez tego meza caly
problem.
odkad spodziewam sie drogiego dziecka ten sie ode mnie odsunal(ciaza
nie byla planowana).wcale sie mna nie interesuje, nie rozmawiamy ze
soba, nie spedzamy razem czasu. ja zyje sobie on sobie. nie obchodzi
go jak...
-
Matka nie chce ,najpierw obiecuje ze wezmie dziecko abym mogła zrobic zakupy
pozniej sie wykreca nie dzwoni i udaje ze nie wie o co chodzi.Niania ktorą
wynajmuje w tygodniu w wekendy przychodzic nie chce twierdzi ze nie moze ,mąz
w pracy , tesciowa daleko ale tez sie nie kwapi do pomocy.I tak oto jest
sobota a ja mam 2 tony prania bo skonczył mi sie proszek ( nie mamy juz w
czym chodzic niemal ) pustą lodówke i chore dziecko ktore w przypływie
zwątpienia probowalam juz ubierac by ...
-
zabalował, nic nie załatwił, wystawil mnie do wiatru, a teraz spi skacowany. a
ja chyba znów w ciazy jestem. nie dałam rady wjechac wozkiem do sklepu, sie
popłakałam i do domu wróciłam
-
Mnie kiedyś skoczyło ciśnienie przy czytaniu korespodencji. Kobieta
zadaje pytanie: "Dziecko się nie najada, słabo przybiera na wadze,
czy dokarmiać?" I dostaje od "specjalisty" odpowiedź - nie
dokarmiać, częściej przystawiać do piersi. Ani słowa o ważeniu przed
i po karmieniu - za to propozycja, żeby zważyć przy następnej
wizycie w przychodni, ani słowa o objawach odwodnienia, a to przy
złej technice karmienia jest całkiem możliwe, ani cienia sugestii,
żeby się wybrać wcześniej...
-
Dziewczyny bije sie z myslami co robic??Moja szwagierka tu w Niemczech dzisiaj pobila po glowie swojego syna(5latek)i lekko mowiac kopnela go jak juz lezal i sie przed nia bronil.Bylam w takim szoku ze do tej pory to widze ale nie moglam wydusic z siebie slowa na ten temat.Wiem ze to delikatna sprawa i boje sie troche ze jak jej zwroce uwage to bedzie uwazac i nic sie nie zmieni tylko nie bedzie tego przy obcych robic!!
plakac mi sie chce nasze dzieci wychowuja sie razem moj Julek ma 2,5 roku...
-
No właśnie i nie wiem czy cieszyć się czy płakać...Mieszkam tu od 20 lat,
jestem mocno związana z tym miejscem. Jakiś czas temu odziedziczyliśmy
działkę pod Warszawą i postanowiliśmy się tam pobudować. Domek stoi w stanie
surowym, a kredytu na dokończenie nie dostaliśmy (ja nie pracuję), tak więc
pozostała sprzedaż mieszkania. Podpisaliśmy już umowę, dostaliśmy zaliczkę i
za niecałe 2 miesiące musimy się wynieść. Jak myślę o organizacji tego
wszystkiego to aż się boję... Może maci...
-
Kurczę no załamałam się:/
Miałam dziś rozmowę o pracę w sklepie odzieżowym.(wcześniejsza praca obiecana przez koleżankę nie wypaliła).
Wszystko szło pięknie,facet powiedział że od poniedziałku mogę zaczynać..
Tylko ku.. zapytał czy mam jakieś pytania.Zapytałam co z co 2 sobotą,bo zaczynam studia zaocznie.
I,cholera,okazało się że druga ekspedientka tam zatrudniona też studiuje.Więc jest kłopot.
A dziewczyna która przyszła na rozmowę po mnie jest całkowicie dyspozycyjna.
I po pracy:(
A ...
-
... powiedziały dziś niby do siebie półgłosem, mijając mnie na spacerze, gdy
wyrozbierany i nakremowany kremem z filtrem synek spał twarzą do słońca, że
na pewno straci oczy, bo był taki przypadek (gdzie był i kogo dotyczył to ona
już nie pamięta, ale był na pewno), że dziecko oślepło. Ergo - nie należy
dziecka wystawiać do słońca. Daję słowo, był pod moim czujnym okiem, znam
jego reakcję na słońce, stosuję kremy, jak trzeba osłaniam buźkę itd.
No nie ma jak deszcz i chmury. Bosz...
-
Okazuje się, że to ja ;-(
Tak się składa, że od urodzenia moich dzieci zgodny rodzinny chór (z moją
mamą na czele) wiedział najlepiej, jak je wychowywać.
A więc:
1. gdy zdecydowałam, że oboję będę karmic piersią - podniosły się głosy, że
nie dam rady, nie wykarmię, rozchoruje się itd.
2. gdy zdecydowałam, że Szymonek dostanie butlę - podniosły sie głosy, że
może jednak pierś, że butla gorsza, że to sztuczne itd.
3. gdy minęło 6 miesięcy, a ja wciąż karmiłam Zuzię - podniosły się gł...