rady

(216 wyników)
  • Z tym wszystkim...ja jestem sama z trojka dzieci juz dlugo i mam wrazenie, ze nie potrafie sobie dac rady czasem. Czasem zalega pranie, czasem nie chce mi sie sprzatac i robi sie syf...o, boshe...a potem te podsmiechy, ze nie daje sobie jednak rady... Jak tu zaplanowac dzien, by na wszystko starczylo czasu?? Juz nie mam pomyslow...no, chyba, ze czekac,az dzieci dorosnaa (2,3,10)... Ma ktos tak?? Jakies rady??
  • Przeglądam to forum od jakiegoś czasu i postanowiłam poprosić o radę,bo moja droga do samodzielnego macierzyństwa dopiero się zaczyna, tylko nie bardzo wiem od czego zacząć i zastanawiam się czy starczy mi sił, bo ostatnio mi ich brakuje:( Ponad dwa lata temu wzięliśmy kredyt na dom, mój mąz miał wtedy swoją firmę, ja nie pracowałam.Krótko potem zaczęło mu iść źle i firmę zamknął.Okazało się potem,że ma nie popłacone faktury, Zus i podatki.A dodatkowo kredyty gotówkowe i karty kredytowe (o c...
  • Witam wszystkich.Mam dwójke malutkich dzieci w wieku trzech lat i roczku których kocham ponadżycie i męża który mnie zdradza i nic sobie z tego nie robi, ja mimo wszystko go jeszcze bardzo kocham i chciłabym stworzyc normalna rodzine dla dzieciaczków ale jemu podoba sie tak jak jest czyli:wychodzenie codziennie po uśpieniu dzieci i wracanie w nocy,kłamstwa brak czułości zrozumienia.Ja wiem że po urodzeniu dzieci bardzo sie zmieniłam moze nawet po urodzeniu pierwszego syna go tri...
  • Wczoraj odbyła się sprawa o niealimentację z art. 209 kk przeciwko ojcu mojej córki. Został uniewinniony. A wyglądało to tak. Po pierwszym złożeniu doniesienia do prokuratury (po 10 miesięcznym niepłaceniu alimentów) sprawa została skierowana do sądu. Pomyślałam - jest dobrze. Wczoraj odbyła się ta sprawa. Byłam oskarżycielem posiłkowym i tylko ja zeznawałam w sprawie, natomiast prokurator albo ktoś od niego (nie wiem kto to był) nie odezwał się słowem na sprawie.Nawet sędzia na początku ...
  • Witam, jestem samotną mamą półtorarocznego Radka z Warszawy. Z ojcem dziecka nie mamy ślubu, wyprowadził się od nas na początku kwietnia, do sierpnia częściowo łożył na utrzymanie dziecka, ja od lipca znalazłam pracę, jednak i tak nie wystarcza mi na wszystko. Do państwowego żłobka dziecko się nie dostało, za prywatny płace 1000zł, do tego leki, Synek ciągle choruje, ma alergię i AZS, anemię, stale jest na lekach. Wogóle lekarki powiedziały, że żłobek to jak zabójstwo dla tak słabego organ...
  • Witam, Taka oto historia: po kilku latach związku, zdecydowali się na dziecko. Gdy miało niecały rok facetowi zaczęło odbijać: depresja, pił, ćpał,puszczał się na lewo i prawo, twierdził, że się zabije, bił ją. Po jakimś czasie takiego życia, ona uciekła z dzieckiem. Minęły 3 lata. Ona jakoś sobie radzi, on finansowo doskonale,ma kolejną już flamę, ani grosza nie daje na dziecko, nie interesuje się. Nadal ją prześladuje, wysyła smsy z groźbami pod adresem jej i dziecka, nachodzi ją w pracy i...
  • Nie z samotnym macierzyństwem oczywiście. Tu akurat radzę, sobie. Nie radzę sobie z odwiedzinami mojej tesciowej. Przychodzi do dzieci, w zasadzie, do najmłodszego dziecka.Nie daje sobie rady z jej wypowiedziami, minami itp. Nie podoba jej się, ze mój ex. , czyli jej synek przychodzi do dzieci, że chcę od niego alimenty-na dzieci ,bo według niej może nie powinnam, a tak wogóle to powinnam się od niego odczepić i dać mu swięty spokój, bo on taki biedny. I tu mnie szlag trafia, n...
  • Cześć dziewczyny chciałabym poprosić was o pomoc. Nie chcę pomocy materialnej ale słownej (dobrej rady). Jest was tutaj wiele i co zdążyłam zauważyć większość z was jest doświadczona. Przejdę może do rzeczy. Jestem mężatką i mam 2 letniego synka. Niestety w życiu nie wybrałam odpowiedniego człowieka i jestem zmuszona do tego aby go zostawić. Obecnie nie pracuję i mąż mi na to nie pozwala chyba, że sama załatwię opiekę do dziecka. Na wstępię zaznaczne, że nie mam ani rodziny ani znajomy...
  • Czy poradzę sobie z tym sama? Synek ma 4 lata, a drugie przyjdzie na świat w sierpniu. Napiszcie o swoich doświadczeniach, bo mnie to przeraża :(
  • Witam, Jestem prawie rok po rozwodzie, ex nie mieszka z nami. Do tej pory nic wielkiego nie mogłam zarzucić mu jeśli chodzi o opiekę nad naszą 7 letnią córką. Owszem był i jest nieodpowiedzialny ale wczorajsze wydarzenia przeszły moją wyobraźnię. Moja mama jest chora na raka, mieszkam więc z córką u niej, mamy własne mieszkanie - aktualnie nikt tam nie mieszka. Wczoraj tatuś miał zająć się córką tzn odebrać ze szkoły i poczekać aż wrócę od mamy ze szpitala (od środy mama jest w sz...
  • Ja mam syna 4l.i corke roczna.Chyba bede niedlugo samodzielna mama wiec mam takie pytanko do was j.w.Boje sie samotnosci i tego ze gdy maluchy zachoruja nie dam sobie rady itp.itd.mozna mnozyc.
  • wlasnie zostawilam meza . to alkoholik. nie dosc ze pil to dowiedzialam sie ze opowiadal na jednej ze swoich imprez o naszym zyciu intymnym. czego ja mu nie robie a ci on by chcial itd. dowiedzialam sie ze jestem do niczego w lozku. ze on chadza do burdelu i tam kochaja go te wszystkie kur w y i robia mu o czym on marzy. nie wiem czy to prawda czy bredzil po pijaku. boze jak mnie to boli. nie moge sobie poradzic. on nie pil non stop mial przerwy roczne lub kilkumiesieczne ostatn...
  • Hej dziewczyny, tak sie zastanawiam jak sobie dajecie radę z samotnością. Jestem samodzielną mamą, radzę sobie nienajgorzej, pracuję, wychowuję dwie córki. Ale jak przyjdzie weekend to mi jakoś smutno i mdło. zauważyłąm, że tych bez pary nigdzie nie zapraszają, a przyjaciółki mają swoje zycie. no a ile razy można latać z samotności na basen....
  • Dziewczyny bardzo proszę o pomoc! Muszę zarejestrować moją córeczkę w urzędzie, gdyż upływa mi już termin i nie bardzo orientuję się jaka sytuacja będzie dla nas najlepsza. W skrócie...jestem panną, dziecko nie pochodzi z małżeństwa, natomiast ojciec dziecka jest w małżeństwie z inną kobietą i z nią ma dziecko. Nie wiem jak potoczy się życie i nie wiem czy będziemy razem żyć. Nie wiem czy dać nazwisko ojca, czy swoje, czy swoje nazwisko z uznaniem ojcostwa przez ojca. Czy jeżeli ojciec ...
  • Witam wszystkie mamy. Nie pisałam chyba nic na tym forum, jedynie podczytuję. Jestem mamą 10-miesięcznego Kuby. Od ojca dziecka odeszłam będąc w 8 m-cu ciązy. A tutuś jest dość specyficzny... I mam raczej inny problem niż większość tutejszych mam. On mianowicie on uparcie twierdzi, że nie pozwałam mu się z dzieckiem spotykać, rozpowiada wśród swoich (i moich) znajomych jaka ja jestem okropna ohh ahhh blablabla. A sytucja wygląda tak, że krótko po urodzeniu syna ustaliliśmy konkretne dni...
  • Witajcie! Dopadła mnie mega chandra :( Podczas weekendowego spotkania ze starymi "przyjaciółkami" doszłam do wniosku, że powinnam się chyba zakopac i udawac przed światem, że mnie nie ma :( Nie mam super fryzury ("A powinnas coś ze soba zrobić, bo żaden Cie nie zechce"), nie stac mnie na super ciuchy, zagraniczne wyjazdy (" to poszukaj lepiej płatenej pracy"), że o czasie na randki nie wspomnę (" a powinnas, kochana, bo lata lecą...) To wszystko sa złote rady od dziewczyn, z ...
  • witajcie, chce zalozyc wlasna dzialanosc gospodarczą, samotnie wychowuje dwoje dzieci. To bedzie pierwsza firma. Planuje sprzedawac na aukcjach rzeczy (ciuchy)zakupione w sklepach, hurtowniach. Zapewnie jakiegos wielkiego obrotu nie bedzie, ale zawsze pare groszy sie przyda. Obecnie nie mam wielkiego kapitalu, wiec zastanawiam sie jakie oplaty mnie czekaja na poczatku (wiem o obnizonej stawce ZUS) jaka forme rozliczen z US wybrac? Moze ktoras z Was moze mi poradzic? dziekuje za rady :-)
  • Witajcie. decyzje o rozstaniu juz podjelam, ale zastanawiam sie czy sobie poradze.Mieszkam bardzo daleko od rodziny ,od przyjaciol a po wyprowadzce bede potrzebowala zapewne jakiegos wsparcia.Nie mieszkam w Polsce a tu mam kilku znajomych ale zapracowanych i bez dzieci.Boje sie , ze nie zniose tej samotnosci, ze nastaną takie dni, ze bedzie mi strasznie zle, ze nie bede miala z kim sie spotkac ,porozmawiac , a to przeciez bardzo wazne.Na razie do pracy pojsc nie moge bo corcia za...
  • Wiatm Was serecznie. Jestem na tym forum nowa.Podczytuje Was od jakiegos czasu i noszę sie z zamiarem napisania postu. Nie jest lekko dzielić sie kłopotami z nieznanymi mi osobami, ale kto zrozumie mnie bardziej, niz kobiety , które na codzień borykaja sie z podobnymi problemami. Moja historia jest bardzo długa, bardzo zawiła i skomplikowana i czasem już wyjścia z niej nie widzę. Ciagle gdzieś błądzę.Postaram się w skrócie jak tylko sie da opisac Wam moje rozterki. Dawno ...
  • Czesc wszystkim Jeszcze niecałe 5 tygodni temu pisałam na tym forum o różnych pierdołach co wziasc do szpitala,o przyspieszeniu porodu itp... byłam podekscytowana i szczęśliwa ... 1 grudnia 2008 przyszla na świat moja córka.. NIcola.. był poród rodzinny z moim chłpakiem.. najszczęśliwsze chwile w moim życiu... byliśmy tacy szczęśliwi... mieszkalismy u moich rodzicow... nie wiem co mi odbilo po prodzie..cyba ta depresja poporodowa...ale nie chcialam sie zajmowac mala...moz...
Pełna wersja