-
Jestem mamą samotnie (całkowicie) wychowującą swoja 2,5 miesięczną córeczkę.
Powoli przygotowujemy się do naszych pierwszych wspólnych świąt. Ale marnie
mi to idzie, bo mała absorbująca a i ja się nienajlepiej fizycznie i
psychicznie czuję. I dzisiaj katastrofa. Od rana strasznie bolała mnie głowa,
koło południa już prawie nic nie widziałam na oczy. Jakimś cudem udało mi się
wyjść z domu do pobliskiego sklepu osiedlowego po tabletki od bólu głowy. Ale
w drodze powrotnej zaczęłam w...
-
Hej Mamusie
Mam wielką prośbę. Czy któraś z Was mogłaby podać mi namiary na warszawskiego adwokata zajmującego się rozwodami??
Pilnie potrzebuje prawnika moja koleżanka (najlepiej dobry i niedrogi). Poza tym chciałabym się dowiedzieć, ile mniej więcej kosztuje poprowadzenie sprawy rozwodowej??
Z góry bardzo dziękuję w imieniu zainteresowanej i w swoim.
Cytrynka
-
Witam
piszę pierwszy raz ale muszę się komuś wygadać i wyżalić.Może ktoś odpowie
albo wytłumaczy mi jak tak można jak można być takim potworem (jak ojciec
mojego dziecka).Otóż moja historia zaczyna się jakieś 3 lata wstecz wtedy
właśnie poznałam przez internet chłopaka.Nie był ani piękny ani bogaty ani
ani ani......,,,,.ale miał w sobie to coś było nam razem dobrze, on mieszka
100km odemnie ale oboje mieliśmy samochody i duże motywacje więc jeździliśmy
w tą i z powrotem setki ra...
-
mam 21 lat moj chlopak 22 mamy 9 miesiecznego synka nathaniela jestesmy razem
juz ponad 3 lata ale tak na powaznie to od czasu przyjscia na swiat nathana
zamieszkalismy razem calkiem niedawno odbyly sie nasze zareczyny ale tak
naprawde slubu jeszcze nie planujemy ... za to robia to nasi rodzice uwazaja
ze te decyzje powinnismy podjac juz dawno skoro jest dziecko a my kochamy sie
ale nie chcemy narazie pobierac czy oni nie moga uszanowac naszej decyzji
utrzymujemy sie sami radzimy sobie ...
-
-
Tak dobrze się zapowiadało, wielka miłość, wspólne plany, dziecko a dziś...
Mamy wspaniałe dziecko ale mieszkamy osobno (on z ojcem, ja z matką). Nie
nalegałam na ślub (jednak nie ma dnia abym o nim nie marzyła), myślałam, że
wszystko to się jakoś poukłada, powoli, ale to się coraz bardziej komplikuje!
Zaczynam wariować.. Powoli sama niszczę ten związek, jestem w kompletnej
rozsypce. Czy któraś z Was poradziła sobie z taką trudną sytuacją? Dodam, że
nie wyobrażam sobie życia z inn...
-
jestem coraz blizej decyzji o odejsciu od mm
jest coraz bardziej wulgarny krzyczy i klnie przy dziecku
ja juz nie mam siły...powiedzcie ze dam sobie rade ze uloze sobie jeszcze
zyie ze przestane go kochac....
-
Tak sobie myslę że upiecze dwie pieczenie za jednym razem. Pierwsza jak w
tytule. wkurz mnie że sa ludzie - wlaśiciwie kobiety z przeogromnym "bagażem
dobrych rad". No maja swoje lata i doswiadczenia te dobre i te złe i w ogóle
i w zasadzie polemiki nie uznaja. co powiesz to one na to "a ja sie z toba
nie zgadzam". przy czym to nie polemika a retoryka rzecz jasna..ja nie o tym,
ze dobre rady sa zle - wprost przeciwnie, sama pytam korzystam i radze jak
prosza. a konkretnie dzis mni...
-
witam mam proble a mianowicie niedawno rozstałam sie z ojcem mojej córki który
był chory na schizofrenie.zwiazujac sie z nim myslałam .że dam rade ale cały
czas w podświadomości bałam sie tej choroby i że znów bedzie miał atak.byliśmy
ze soba dwa i pół roku mamy 14msc dzidzie.poprostu nie wytrzymałam
nerwowo.moja rodzina a w szczególnosci mama nie lubiały go.czasem czułam sie
winna że wprowadziłam go do rodziny.długo by jeszcze pisać bo mam straszny
metlik w głowi nie umiem sie odnalez...
-
jakis czas temu złozyłam pozew o rozwód,teraz przyszła mi odpowiedz ,ze musze
w ciagu siedmiu dni złozyc oswiadczenie o stanie majatkowym i przedstawic
zaswiadczenie z urzedu pracy ,ze jestem osoba bezrobotna poniewaz w innym
wypadku obciaza mnie kosztami sprawy.Problem polega na tym ,ze nie jestem
zarejestrowana w urzedzie pracy a nawet jesli to zrobie to nikt w przeciagu
siedmiu dni nie wyda mi takiego zaswiadczenia ,poniewaz trzeba czekac na
decyzje ok miesiaca,nie mam pojecia ...
-
Cześć dziewczyny. Jestem tu juz od trzech prawie lat. Przez cały ten
czas mieszkalismy z ssynkiem u mamy, czekając na rozwój sytuacji z
ojcem synka. Teraz juz wszystko jasne, skończone i chciałabym zacząc
sama budowac swoje zycie. Chcę zaciągnać kredyt na kupno mieszkania,
ale sie boję. Iwem, że dam radę finansowo, ale bedzie mi bardzo
cieżko, czyli życie od pierwszego do pierwszego. Nie wiem co będzie
lepsze dla mnie i synka, dalsze mieszkanie z mamą i jako taki luz
finansowy c...
-
jestem w chorym związku nie mam odwagi odejść bo:jestem całkowicie od niego
uzależniona mamy 2 dzieci nie mam nikogo ani rodziny ani znajomych nikogo ja
poprostu wariuje nie mam komu się wyżalić a on mi mówi że wszystko byłoby ok
gdybym tylko się nie odzywała czyli prała sprzątała gotowała itp a przy tym
jeszcze była zawsze uśmiechnięta ja już nie mogę może ktoś ma podobnie i
chciałby się wyżalić????
-
-
Proponuję babeczki wziąść dzieciaczki i skoczyć do Hula-Kuli, np w sobotę.
Co wy na to? Gdzieś tak ok. 14-15. Dzieciaki poszaleją, a my pogadamy.
Karnawał w pełni, dzieci łapią katary na śniegu. Zróbmy coś dla siebie
(spotkamy się), a dzieciaki będą przehappy ;-)
Hula - Kula jest chyba OK, bo dzieciaki w każdym wieku dadzą sobie radę ,
nawet szkrabki pełzaczki, a kilkulatki to chyba zwariują z radości.
Spiszmy grupę chętnych, i negocjujmy cenę wjazdu.
Pozdrawiam i czekam na odzew.
...
-
bo nie mam juz sily. Wczoraj w czasie ostrej klotni dowiedzialam
sie, ze jestem kretynka, grozil, ze jesli nie przestane ograniczac
jego wolnosci (picie, koledzy i nierobstwo) to bedzie mnie bil!!!
Probowalam spokojnie porozmawiac o tym, ze moje zarobki nie
wystarczaja na utrzymanie rodziny, a on nie chce pracowac. Kazal mi
sie spakowac i wyprowadzic. Dzieci podobno mi nie da, predzej mnie
zabije.Moge sobie nawet wybrac forme smierci, przez uduszenie lub
skrecenie karku. Dzieci t...
-
Bardzo prosze, doradzcie mi co mam zrobic? Czuje sie strasznie zagubiona. Moj
niemaz nie chcial dziecka, chcial zebym usunela, choc stale powtarza, ze mnie
kocha. Ja , chyba niestety, tez go kocham. Mieszkamy w dwoch roznych krajach.
Od urodzenia synka, widzielismy sie dwa razy (na 7 miesiecy). On wciaz nie
przekonal sie do dziecka, unika spotkan, prosi mnie o czas i powtarza, ze
mnie kocha, ale do dziecka nie dojrzal (ale nie robi nic zeby to zmienic).
POnizej wysylam jego mail d...
-
Witam - mam takie może dziwne pytanie. Po co uzasadnienie w pozwie o alimenty
i co tam pisać - czy napisać, ze "Pozwany" jest ojcem dziecka i pracuje na
etat, podczas gdy powódka utrzymuje się ze zelceń w ramach własnej
działalności gospodarczej (jestem dziennikarzem i oprócz tego sekretarką w
jednej instytucji - ale nie na etat - to w ramach działalności) I tą
sekretarką jestem do dnia porodu, bo firma 100 km od mojego domu, nie dam
rady dojeżdżać.
Boję się, zę jak przeczytają, ...
-
Na tym forum często pojawiają się osoby w trudnych i poważnych sytuacjach
życiowych, proszą o radę. Dla mnie te forum było bardzo ważne i pozwoliło mi
odmienić dużo rzezcy w moim życiu - wyjść np. ze związku, w którym byłam
bita, poniżana, nieszanowana kompletnie.
Dziś kiedy czytam niektóre posty mierzi mnie poziom niektórych odpowiedzi,
ubliżanie sobie, dogryzanie.
Zobaczyłam też, jak bardzo niepewną sprawą jest tożsamość internetowa - mój
były partner, sprawca przemocy, udziela ...
-
We wrześniu ubiebłego roku sąd wyznaczył alimenty na synka w wysokości 500zł.
Tatuś do tej pory nie przesłał synkowi nawet złotówki. Co więcej nie chce się
z nim spotykać, nie zależy mu na nim. Sprawa u komornika nic nie pomogła, bo
tatuś porzuca każdą pracę w ciągu jednego miesiąca. Nie jest on wyrzucany,
tylko zwalnia się, a mianowicie nie przychodzi na drugi dzień do pracy.
Zazwyczaj pracuje na czarno, aby komornik nic od niego nie mógł ściągnąć. Z
powodu nie alimentacji wszełam zgod...
-
Siedzę i ryczę.Właściwie to nie wiem co pisać i jak.Mam cudnego synka,ale
czasem już nie mam siły cieszyć się z jego uśmiechów.
Zaczęło sie zwyczajnie,poznałam "go",myślałam ,że to ten jedyny!Myliłam
się.Kiedy powiedziałam "mu"że jestem w ciąży usłyszałam ,że moim znakiem
zodiaku powinien być pająk,że wszystko to uknułam ,zaplanowałam ,oczywiście
bez jego wiedzy.Pomyślałam sobie ,poczekam ,minie trochę
czasu ,ochłonie ,przyzwyczai się...No i doczekałam się po jakimś czasie
zapewn...