-
Ze niektore z was sa pelne entuzjazmu pomimo wszystkiego zlego.Ja mam dosyc
wczoraj Maz powiedzial mi cos co bardzo mnie zabolalo.Opisze w skrocie:Mamy
synka 6 m-cy z ktorym siedze calymi dniami przy tym robiac takze obowiazki
domowe typu pranie gotowanie i sprzatanie nikt mi nie pomaga mam tez drugiego
synka 6 lat(nie z tego malzenstwa)Mieszkamy z Tesciami szwagierka i babacia-
mam dogodne warunki-jednak nikt nie chce mi sam od siebie pomoc jestem
przemeczona nie mam chwili dla s...
-
No i mnie dopadło :-(
Samodzielną mamą jestem od prawie roku, Synek niecałe dwa latka. Jakoś sobie radziłam, finansowo ciężko, ale mimo długów jakoś wiążemy koniec z końcem, alimenty dostaję (chociaż pokrywają 1/5 potrzeb dziecka, ojciec przed sądem "zagrał" biednego nieszczęśliwego bezrobotnego), gotuje bezglutenowe posiłki dla Synka do żłobka, co dzień coś innego, staram się wynajdować mu ciekawe rozrywki i wogóle staję na rzęsach. Ojciec mieszka 20 minut drogi od nas, dziecka nie widuje,...
-
Jestem tu z Wami po raz pierwszy i...chyba już zostanę.Na własnym
przykładzie widzę,że czasami głupota ludzka nie zna
granic...Rozwiodłam się 5 lat temu,kiedy mieliśmy jednego
maluszka.Nie układało się i chyba nie dorośliśmy do
małżeństwa...Jednak po roku chciał wrócić a ja dla dobra córci-pełna
rodzina-i ,co tu ukrywać dla siebie samej,zgodziłam się.Sądziłam,że
ludzie się zmieniają,że wyrastają z arogancji,szczeniactwa,uczą się
szacunku dla partnera...cóż za głupie marzenia.Pie...
-
Czy któraś z was jest mamą samodzielną więcej niż dwojga dzieci. Czy
można dać samemu radę wychować więcej niż dwoje dzieci. Ciekawa
jestem jak otoczenie odbiera taką matkę. Kurcze, trochę się boję, bo
dzisiaj zostałam samotną matką taką właśnie, nie wiem czy dam radę i
myślę,że chyba nic mnie już w życiu nie czeka. Oczywiście nie mogę
spac, jeść-schudłam z 10 kilo i już mnie prawie nie ma , bo zawsze
byłam szczupła...A tatusio zadowolony, nowe mieszkanko, dobra
pracka, imprezki...
-
Zastanmawiam się nad opuszczeniem meża, ale utrzymanie siebie i dziecka
wydaje mi się niemożliwe. Sytuacja wyglada tak, że musiałabym wynająć
mieszkanie, zarabiam 1700 złotych, mieszkam w dużym mieście. Praca dzisiaj
jest ale nie wiem na jak długo. Po opłatach to już nic mi nie zostanie na
życie. Jak Wy to sobie zorganizowałyście? Proszę o rady i wskazówki.
-
Witam ponownie!!
potrzebuję Waszej rady!! Z okazji wakacji wspaniałomyślny ojciec moich dzieci
(od kwietnia nie placi mi alimentów, a tak udaje wspaniałego...)
stwierdził, że chciałby aby nasz 4-letni syn nocował u niego. Nadmieniam, że
mieszka on z kobietą, dla której nas zostawił, przełknęłam, że zabiera tam
syna, ale nocki to trochę za dużo. Ogólnie nie utrudniam mu kontaktów, nie
mamy żadnych sądownie ustalonych dni widywań, tylko w wyroku separacji jest
mowa o tym, że syn ma ...
-
Witam
Jestem tu poraz pierwszy,ale forum Samodzielna Mama śledzę od dawna.Jak każda
tu pisząca kobieta mam problem z którym nie mogę sobie poradzć.Otóż jestem z
moim mężem 9 -ty rok.W sumie to chyba od początku nam się nie układało.On jak
to chyba większość facetów znikał po nocach,zabawiał się z kolesiami po
lokalach,zdradzał.Ja przeżywałam to bardzo, nie mogłam spać po nocach kiedy
on się "bawił".Zadne moje argumenty niestety nie dawały rezultów i była
ciągle ta sama obietnica...
-
Witam,
czy ktoś ma ochotę dołączyć do nas tzn. mama i 5-letnia córka i wyjechać wspólnie na wakacje? Może jakaś mama z dzieckiem nie ma towarzystwa na wakacje? Marzy mi sie Grecja ale może być inne miejsce: ciepłe z plażą. Niestety moje znajome jadę na wakacje rzecz jasna ze swoimi mężami i dziećmi. Samej jakoś mi dziwnie, wspólnie byłoby fajnie. Może ktoś jest chętny na drugą połowę sierpnia? Jest jeszcze trochę czasu i można wybrać fajną wycieczkę.
Jesteśmy miłe, niekonfliktowe i pragnąc...
-
Dziewczyna,
za niedługo moja sprawa rozwodowa.W związku z tym mam pytanie - rozód jest
bez orzekania winy, ale czy Sąd może zasądzić sprawowanie władzy
rodziceielskiej obojgu rodzicom, czy tylko jednemu z nich?
Wolałabym żeby to przypadło mi z możliwością kontaków ojca z dzieckiem na
już istniejących prawach.
Proszę pomóżcie
Isia
-
witam dzis zostałam samotną matką ,to znaczy samodzielnąniewiem jak
sobie dam rade mam 22 lata i uroczego synka dwa latka tatuś sie dziś
wyprowadził po 5 latach wspólnie spędzonych jest mi ciężko.
-
Witam Wszystkich Serdecznie!
Mam na imie Anita,jestem samtna mama od maja ub-roku.Na forum samodzielna
mama trafilam za poleceniem jednej z mam.Cala moja historia opisana jest na
forum:oddam-przyjme,wlasnie z tamtad do Was trafilam.Moje Kochane Dzielne
Mamusie!Opowiem Wam w skrocie moja historie,a wiec zaczynamy...
Moje malzenstwo bylo przecietne jak kazde inne ktore widzialam w okol nas.Mam
dwoch synow pierwszy z nich ma na imie Konrad(Koral)i ma 10-lat.Mlodszy synek
ma 6-m i ma ...
-
Sprawa nie długo a ja?Zaczełam się cholernie bać.Był wczoraj u mnie i dał mi
do zrozumienia ze jest pewien swojej wygranej...Tak dla przypomnienia tuz
przed sprawą zmieniłam zdanie i zażądałam rozwodu z jego winy...Powiedział mi
ze skoro taka jest moja decyzja to zobaczymy,czy dobrze na niej
wyjdę..itd.Widzę ze coś kombinuje,ten jego usmiech go zdradzał...Boję się ze
bedzie kłamał,ja osobiscie nie amm sobie nic do zarzucenia,jesli chodzi o
nasze małzenstwo,walczyłam z jego kochank...
-
Witam wszystkich! Kobitki kochane proszę doradźcie! Jestem strasznie zdołowana, nie wiem co mam zrobić. Mam 23 lata. Jestem 8 miesięcy po ślubie, mam cudowną córeczkę, która skończyła 3 miesiące. Moj mąż jest bardzo dobrym ojcem, bardzo chcieliśmy mieć dziecko. Układa się różnie, ale raczej jest burzliwie, awantury, wyzwiska, itd...Mój mąż powiedział mi pare dni temu, że mnie nie kocha, ale chce być ze mną i z dzieckiem, bo kocha Weronikę i chce być dla niej ojcem. To był dla mnie szok, nie m...
-
Otoz wisi to nad nami od dluzszego czasu.I mimo, ze jestesmy jeszcze razem
(jesli mozna to tak nazwac), to nastapi predzej czy pozniej, bo ile mozna tak
zyc.........????????
W ciaglych klotniach, krzykach i ublizaniu, a przeciez jestesmy dorosli nie
mozemy myslec juz o sobie, bo nie jestesmy sami.Mamy przeciez kochana
coreczke, ktora jest jeszcze taaka malutka, ma niecale 4 miesiace.Jestesmy ze
soba 5 lat, a nigdy nie bylo miedzy nami kolorowo.Mimo to zawsze nas do
siebie ciagnel...
-
Witam,
wszystko wskazuje na to ze niedługo zostanę samotna mamą... Mam
troje małych dzieci (córka 4,5 roku i bliźnieta 2 lata 7 miesięcy).
To mnie przerasta. Już nie świadomość samotności ale jak, do
cholery, poradzic sobie w takiej sytuacji?
Jak ogarnąc to organizacyjnie (przedszkola, potem szkoły, choroby
dzieci, praca zawodowa plus etat przy trójce w domu)? Finansowo? Jak
się usamodzielnic? Jak wychować troje dzieci bez stałej pomocy?
Czy to jest w ogóle możliwe?
pozdrawia...
-
dziewczyny, jestem w ciąży a mój mąż po poczatkowej radości
powiedział mi, że mnie nie kocha i że zostawi mnie prędzej czy
później. na razie razem mieszkamy, żebym nie była sama w czasie
ciąży. jestem załamana, płaczę codziennie i tylko czasami tłumaczę
sobie, że muszę się cieszyć, że oczekuję dziecka, że będzie ono dla
mnie wielkim darem i że to ojciec/nieojciec powinien już żałować jak
ochoczo rezygnuje z takiego malutkiego aniołka.
oprócz tego, że poczytałam wasze historie i w...
-
Witam.
Mam dwuletnią córeczkę. Z mężem pobrałam się na 2 miesiące przed urodzeniem
się dziecka. Jeszcze w trakcie ciąży mój (jeszcze wtedy chłopak) mówił, iz nie
chce tego dziecka, namawiał mnie do usunięcia ciąży, skakał mi po brzuchu po
zażyciu narkotyków. Kilka razy byłam w szpitalu z powodu przedwczesnych
skurczów. Niestety nie miałam żadnych świadków na to, że mąż robił mi coś złego.
Po urodzeniu się dziecka mąż może w sumie pracował przez 2 miesiące. Lecz
wszystkie pieniądze jak...
-
nie chcę!!! Mam już dosyć słuchania tego. Podziwiają mnie... To mi nic nie
daje poza - poczuciem bezradności, bezsilności, rozpaczy! Nie mają pojęcia
ile mnie to cholerne 'bohaterstwo' i 'siła' kosztują. nic o tym nie wiedzą.
nie mają pojęcia......
Bo wiem, że MUSZĘ być taka jak mówią (nie dlatego, że tak mówią, tylko
dlatego, żeby trzymać siebie w garści, swoje emocje, żeby zadbać o dziecko,
podołać wszsystkim trudnościom dnia codziennego bez NICZYJEJ pomocy, robić
KOLEJNY KRO...
-
Co prawda nie jest to forum o prawnikach ale
spotkalo mnie cos tak szokujacego ze musze to opisac, pozalic sie i
napietnowac!
Mam 3 miesieczne dziecko i jestem w trakcie zalatwiania spraw formalnych
jesli chodzi o alimenty itd.
Wiadomo. Miejsce akcji Warszawka.
Mam kilkoro znajomych prawnikow, weic uznalam ze pojde do ich znajomych
adwokatow po profesjonalna porade i poprosze o prowadzenie sprawy. Bylam u
jednej adwokatki i dla porownania chcialam pojsc do drugiej tak jak to sie...
-
juz co prawda mam dosyc rozmów o nim i o tym dlaczego stało się tak a nie
inaczej( lepiej). długo próbowałam po prostu przyjaźnić sie z nim, dla dobra
naszego Maluszka, ale pewnego dnia stwierdziałm, że jesli nie uwolnię sie
całkowiecie to nigdy nie bedzie dobrze. bardzo wiele mnie kosztowało
oddzielenie relacji ja- on, on- synek, ale powolutku idziemy do
przodu...osobno. teraz każdego wieczoru kiedy ide spać to czuje jakbym
dokonała sukcesu. nie zadzwoniłam do niego, nie prosiła...