-
chodzi mi antydepy.Pracuje na 3 zmiany,i powiem że wole zażywać
przed snem ale niewiem czy dobrze wykombinowałam.czemu to usi być
rano?
-
Sranie,rzyganie,itd.itp. A przecież nawet nie idę dzisiaj do pracy.Ręce mi
drżą,nogi mi drżą,ciało mi drży.Mało tego boję się żeby czasem nikt tu do mnie
nie przychodził,nie wiem kto,ale to taki mój typowy lęk.Wstałam rano chociaż
zasnęłam puzno.Depresja robi ze mnie pajaca.Mówię a może wmawiam sobie że jej
nie ma,a ona tym bardziej daje o sobie znać,jak nie w umysł to w
ciało.Psychicznie staram się trzymać to fizycznie podupadam.O mało co mnie nie
zagłodziła na śmierć ostatnio.Wiem że ...
-
Hej!
Mam do Was pytanie:
Uczę się właśnie do sesji ( jeszcze 2 tygodnie).
Jest mi ciężko, bo w ciągu dnia jestem bardzo śpiąca natomiast wieczorem się
ożywiam, zdecydowanie lepiej
uczy mi się w nocy; jednak codziennie max do północy muszę wziąć
kwetiapinę,która skutecznie i bardzo szybko mnie usypia.
Czy mogę brać chociaż przez kilka kolejnych dni ( do następnego
egzaminu)kventiax rano i spać w ciągu dnia zamiast w nocy?
Bardzo Was proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam
-
Czy Abilify do pewnej dawki działa pobudzająco, a powyżej hamująco???
Zeszłam z kwetiapiny i jestem tylko na Lamitrinie - źle się czuję, jestem płaczliwa, irytująca, w ogóle mam dość. Na wizycie poryczałam się okropnie (za co mi wstyd). Lekarka zdecydowała, że zamiast litu spróbujemy z Abilify raz jeszcze. Na razie mam brać 1/2 tabl. rano, jak mnie zacznie wyciągać w górę to zmienić taktykę i wziąć całą tabl. na noc i tak łykać. Powiedziała, że w większej dawce ustabilizuje mnie, Lamitrin ...
-
Od jutra mam nowe menu - wenla i wellbutrin.
Kiedy go bierzecie , czy ma to u Was znaczenie?
Lekarz rozpisał:
wenla + wenla + wellbutrin, na noc.
W ulotce jest napisane, żeby brać rano, bo problemy z zaśnięciem.
-
Czy ktoś tak ma, że jak wstanie rano w miarę wcześnie i jest niewyspany to odczuwa mdłości brak apetytu + np biegunki z towarzyszącym ogromnym (!) rozdrażnieniem, dołem, zniechęceniem?
Czy to normalne jak człowiek jest niewyspany?
-
Wstaję ok.8-9, piję kawę, coś tam staram się zjeść (nie mogę nauczyć się jeść
śniadań). Jestem na w pół żywa :/
Normalnie funkcjonuję dopiero po 12ej. Ledwo żyję. Potem z górki aż do późnego
wieczora. Mogę siedzieć do nocy. Leki, sen, poranek i przedpołudnie dupne.
-
Ogromnie dużo się w moich snach dzieje. Są kolorowe, wypukłe,
namacalne. Odwiedzam znajome miejsca, spotykam znajomych ludzi.
Nieraz mam niemałą trudność, żeby dociec, czy to, co pamiętam, było
na jawie, czy we śnie. Działa to w drugą stronę: to co zdarzyło się
naprawdę, wydaje mi się snem.
Rano przy kawie odpoczywam po "pracowitej" nocy.
-
Kochani
Nie wiem jak jest w Waszych przypadkach ale ja bez srodkow nasennych
nie zasne. Probowalam wszystkiego: najlepiej dzialal stilnox ( albo
dwa na raz) z mala dawka alkoholu bo swiat stawal sie rozowy i
zasypialam od razu. teraz mam lek ktory we Francji nazywa sie
Mepronizyna. Dziala on nie tak jak sttilnox, od razu ale po jakims
czasie. Mozna wzic do dwoch tabletek. Ale ze mna jest tak: jak biore
dwie plus 2 xanaxe to nie ma mowy o spaniu. Natomiast podwojna dawka
nie ...
-
Piszcie, proszę.
-
Jak było: nie chciałam wieczornej senności i lekarstwa
brałam o 23, a nawet później.
Jak jest: wzięłam o 20, zasnęłam 2 godz. później i bardzo
mi się taki układ podoba. Nie ma senności, jest - zasypianie
o w miarę normalnej porze i zdrowy sen.
Bierzecie lekarstwa o jakiejś konkretnej godzinie?
-
Wszystkimi zmyslami to czuje. Poruszam sie szybciej, mam wiecej energii, duzo
spaceruje i powoli szczupleje, mam 1000 planow / minute, moja niecierpliwosc
siega zenitu i budze sie wczesnie rano. Troche to meczace jest dla mnie. Do
tego gadam za duzo.
Przed chwila napilam sie cieplego mleka z miodem, zeby wykalmowac troche, ale
jak widac - nie pomoglo.
Wolalabym "stabilizacje", marze o hipo bedac w depresji, a kiedy mam juz
hipo, to chce sw. spokoju (ale nie depresji).
Miri...
-
oczywiście na przeżycie tego stanu.
Wczoraj dopadł mnie przed próbą zaśnięcia. Makabra. Trzęsawka, atak wręcz
paniki. Do tej pory radziłam sobie z pomocą Afobamu. Czym mogłabym go
zastąpić? Ostatnio jestem zmuszona brać go co wieczór. Mała dawka, ale dzwoni
mi w głowie słowo uzależnienie. Wolałabym go czymś zastąpić.
Co w zamian?
P.S. Stan sporego napięcia będzie moim przeciwnikiem jeszcze przez 3-4 m-ce.
-
Zapętlenie
Zaloguj się
E-mail
OnetHasło
Niepoprawne dane
Objaśnienia
Loguj się bezpiecznie Zapomniałem hasła
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarke:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochan...
-
Dziwnie się, kurczę czuję...Mam zwiększoną dawkę depakiny od prawie
tygodnia(500 mg 2 X dzienne). Niby bardzo nie szalaję, ale...Rano
przysypiam w pracy, potem się rozkręcam tak, aby pod wieczór szaleć
już na całego....Tańczę , śpiewam, tryskam energią i humorem, a
potem znowu zastój...
Pytanie: kiedy depakina ustabilizuje mój nasrój tak, aby nie
zakłócał rytmu dnia mojego i innych?
-
czy Wy też tak macie, że w nocy czujecie się sto razy lepiej niż w ciągu dnia?
i wszystko byłoby fajnie, gdybym tak mogła..
a tu o 22.30 max. trzeba wziąć kwetiapinę, po której zasypiam.
Co gorsza wcale nie jest mi lepiej w ciągu dnia...
teraz przesypiam noce i pół-przesypiam dni.
Czy można przestawić tak organizm,żebym się dobrze czuła w ciągu dnia, gdy
muszę robić wszystkie te 'życiowe' rzeczy?
-
Tak się poskarżę bo to z lekka dobijające, chociaż troszkę mi głupio.
Osiągnęłam nowy rekord - 10 tabletek na wieczór :( A miało być lepiej, mniej :(
Echhh
-
A kiedy ci pasuje? Ja najwcześniej jutro przed południem. A potem to raczej
dyspozycyjna jestem.
-
dla mnie pracujący weekend
wracam do domu, wołam od progu "głodna jestem". Chłop pyta, czy kanapkę sobie życzę - tak, życzę. Na co pierworodna: tatooooo, ale chleba nie ma. - Dlaczego nie ma, było ponad pół bochenka. - Bo ja kanapki sobie robiłam i się skończył. (kupowany RANO DZIŚ).
OK, to zrób mi z chrupkim, ten jeszcze jest. Pierworodna: - tatoooo, ale wędliny nie ma. Tu wpieniam się ja: kupiłam w piątek przed pracą dobre 70 dag różnych wędlin!!!! - Ale ja sobie dzisiaj robiłam kana...
-
moge sobie wmawiać ze jest ok. ale nie jest.Na nic to udawanie że jest
już dobrze.Kurcze,nie jest dobrze,mam wrażenie że ta moja
rekonwalesencja za długo trwa.Seronil chyba już mi tak nie pomaga jak
powinien.Dobrze że w środe mam wizyte u psy.Czuje się tępa.