rodzenie

(134 wyniki)
  • Bardzo lubimy wspominać z mężem poród naszej córci. Właśnie mija dwa latka, a my dalej o tym lubimy gadać. Patrząc na nią, widzimy ten wulkan energii. To było niezwykłe przeżycie. W samej końcówce porodu, kiedy już czułam popieranie. Już jęczenie samo się ze mnie wydobywało. Nagle w pozycji kolankowo- łokciowej poczułam wielką ulgę. Czuję, że nie ma skurczy.Uff, wreszcie ulga. Może doczekam na przyjazd położnej- jeszcze mam nadzieję. Długa chwila w klęku podpartym bez skurczy, ...
  • Mam kilka takich drobinek 'okołoPD', którymi chciałabym się podzielić, a z kim, jak nie z Wami? :) Pamiętacie, kiedy ponad rok temu desperacko poszukiwałam kobiecego towarzystwa do porodu? forum.gazeta.pl/forum/w,45447,94547359,94547359,doula_i_no_niech_mnie_ktos_przytuli_.html Otóż, jedna z opisywanych tam moich przyjaciółek, ta która najglośniej protestowała przeciw samej idei rodzenia w domu, przez ten czas zdążyła się zakochać po uszy, wyjść za mąż, wysyntetyzować i wyinkubować dor...
  • Mądre kobitki same tu siedzą, to wierzę, że mi doradzą, choć troszkę :) Otóż, jak już oznajmiłam wcześniej - w ciąży jestem, to i rodzić mam zamiar. No i tu pojawiają się 4 rozwiązania "problemu", żaden nie jest dobry chyba, szukam 5tego, ale widzę, że będzie ciężko... 1)Szpital. Raz rodziłam, nienajgorzej było (w stosunku do mojej "sąsiadki", to wręcz bajka!), ale to szpital.. nie chcę tam. Dziecia będą mi chcieli szczepić, kłuć, kropić i nie wiadomo, co jeszcze. No i starszych bym mu...
  • W końcu mam chwile coby opisać mój poród ;) przy 3 dzieci, wolnym zawodzie gdzie nie ma macierzyńskiego i całym domu na głowie niewiele mi czasu zostało na rozrywki ale do rzeczy. Jak zapewne co niektóre pamiętają szykowałam się do porodu w domu. Wszystko było umówione, milion badań porobionych, umowa z położną, pół pokoju zastawionych pomocami położnej (piłki, worki, podręczna torba itd.) coby nie musiała już tego sama wieść. Dostałam od niej rozpiskę kiedy ma dyżury w szpitalu z przykazani...
  • Witam :) Jestem w prawie połowie ciąży, która do tej pory przebiega "książkowo" i od niedawna, pod wpływem cudownych książek, czytania for, filmów itd. zaczęłam zastanawiać się nad porodem w domu. Przed ciążą wydawało mi się, że pomysł jest na tyle absurdalny, że nie warto się nad nim zastanawiać. Teraz jest inaczej. Wątpliwości mam dwie - jak przekonać męża - racjonalistę pełną gębą, który potrzebuje liczb, suchych faktów i badań naukowych oraz czy taki "wyczyn" jest możliwy w niewiel...
  • Mam nadzieję, że mogę się po znajomości zapytać trochę nie na temat - czyli nie o dom, ale o szpital. Będę (mam nadzieję że nie wcześniej niż w czerwcu) potrzebować usług jakiejś warszawskiej porodówki. :-) We wrześniu 2006 miałam w Wołominie CC (miałam rodzić w Domu Narodzin ale przeszkodziły streptokoki). W żadnym momencie nie było zagrożenia mnie ani dziecka, rozwarcie doszło do 6 (a może 8? nie pamiętam) po 24h skurczy i 48h od odejścia wód (9 dni po terminie). Sama poprosiłam o CC ...
  • Na stronie Fundacji RpL nowa, bardzo fajna, ankieta. Tutaj: www.rodzicpoludzku.pl/ po prawej stronie. Głosujcie!!! :-)
  • Moderatorki poproszę o przeniesienie potem do stosownego wątku :) Narodziny Łucji Moje wspomnienia – pierwszy polski poród domowy (pierwsze dziecko rodziłam domowo, ale w Holandii). W czwartek umówiona byłam u lekarza na kontrolne ktg – było już 10 dni po terminie wyznaczonym z OM na 25 kwietnia. Wynik ktg był dobry, ale ja postanowiłam zagadnąć lekarza co robić dalej skoro dziecko się „zasiedziało” – chciałam kontrolnego usg. Usg zostało wykonane i nie...
  • Domowe porody - za i przeciw Z kraju; 2008-03-26 ["Życie Warszawy"] Warszawianki coraz częściej decydują się na poród w domu. - To nie choroba, więc po co iść do szpitala - mówią. Te, które mają to za sobą, na maj zaplanowały zjazd Dobrze Urodzonych. W mieszkaniu pani Renaty pełna mobilizacja. W szafce leżą rzeczy, które mogą się przydać w czasie porodu. W kącie pokoju stoi spakowana torba - „na wszelki wypadek, gdyby trzeba było jechać do szpitala”. Z danych mazo...
  • Jestem w 31 tygodniu pierwszej (i prawdopodobnie ostatniej) ciąży i, jeżeli wszystko się uda, całą sobą chcę rodzić w domu. Mam wprawdzie nietolerancję glukozy i po wynikach obciążenia glukozą bardzo bałam się, że będę od tej pory traktowana, jak "straszliwa patologia". A tu gin prowadząca ciążę, zachowawcza kobieta, podeszła do tematu spokojnie. Położna, gdy obejrzała wyniki obciążenia i pomiary z glukometru, porodu domowego nie wykluczyła - tyle że mam dostać z poradni diabetologicznej ziel...
  • Po dzisiejszej wizycie u lekarza dowiedziałam się, że to mnie prawdopodobnie czeka :( Dzidzia waży ok. 3700-3800 (38tc) i jeśli nie zacznie się nic dziać 22-go czyli w dzień mojego terminu mam się zgłaszać do szpitala, żeby podjąć decyzję co do ew. cesarki... Takiej opcji wogóle nie brałam pod uwagę - pocieszcie...
  • Szukam dobrej położnej, która odbiera porody domowe w Gdańsku. Pierwsze dziecko rodziłam ponad pięć lat temu w domu, drugie trzy lata temu w szpitalu, a teraz jeżeli zdrowie (i finanse) pozwolą, znowu chciałabym w domu, bo pierwszy poród mimo iż szalenie trudny i męczący to jednak domowy...
  • Wiem, że był już na ten temat wątek ale jakoś nie mogę go znaleźć, więc pozwalam sobie rozpocząć nowy, bo temat wydaje mi się ważny. Z przerażeniem przyjęłam informację, że według nowych przepisów Ministerstwa Zdrowia szpitale dostają immunoglobulinę anty-D z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa wyłącznie na indywidualne zamówienie dla konkretnej pacjentki. Wcześniej każdy szpital położniczy miał zapas tego preparatu i dzięki temu po ostatnim porodzie dostałam taką immuno...
  • tak Was podczytuje ostatnio i juz raczej na pewno bede rodzic w domu. pierwsze dziecko urodzilam w szpitalu, nie bylo zle, w sumie nawet bardzo dobrze, ale czytajac jak moze byc inaczej w domu i jednak 100000000 razy lepiej.... kilka pytan mam w zwiazku z tym... co z maluszkiem? tzn. z badaniami? zawoze dziecko na nasteppny dzien do lekarza na rutynowa kontrole? czy sama robie agpara? wiem ze pierwszemu dziecku podano wit k zaraz po urodzeniu, ale czytalam jakis watek na ten tema...
  • witam serdecznie wszystkie Mamy - te obecne i przyszłe :) od października zaczynam studia położnicze na Akademii Medycznej w Warszawie i mam takie pytanie do Was: jaka wg przyszłych/obecnych Mam powinna być idealna położna i czy nie macie nic przeciwko obecności studentek położnictwa przy Waszych porodach i Waszej obecności w szpitalu :)? Serdecznie dziękuję za wszelkie odpowiedzi :) -- "Omnis homo mendax!"
  • Trafiłam przypadkiem na to forum i oczu nie mogę oderwać... Jestem w środku jedną wielką burzą co do tematu rodzenia w domu. Wszystko wygląda tak naturalnie, ale bardzo bym się bała komplikacji. Z drugiej strony nigdy wczesniej nie przyjmowałam nawet takiej mysli, że ja mogłabym urodzić w domu, co lekarz na to??? Pierwsze dziecko urodziłam naturalnie w szpitalu (dostałam oczywiście kroplówkę na przyjęciu na porodówkę, dzięki temu poszło mi bardzo szybko (o 7 kropklówka, 9:10 Arek się u...
  • Okazuje się że są bardziej popularne niż sądzimy :)..Znalazłam taki artykuł: dziecko.onet.pl/18639,4,42,domowe_porody_gwiazd,artykul.html
  • Ja co prawda chcę rodzić w Domu Narodzin, ale jedyna wątpliwość, której nie mogę się pozbyć to właśnie ta, że to będzie mój pierwszy poród. Z tego co czytam, większość (jeżeli nie wszystkie) z Was na poród domowy zdecydowały się przy drugim lub kolejny, dziecku. A może się mylę? Czy są tu takie, które pierwsze dziecko urodziły w domu bez końcówki w szpitalu?
  • Przez całą swoją (trzecią) ciążę byłam wierną czytaczką tego forum. Startowałam z dużą dozą sympatii dla rodzących naturalnie, ale nie bez wątpliwości: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=73915521&a=73915521 No i zaczęłam się całej sprawie przyglądać z bliska. Poszliśmy z mężem na "Szkołę rodzenia w pigułce" organizowaną przez Dom Narodzin, odbyliśmy konsultacje z położnymi - również z Ireną Chołuj i wynik byl taki, że dowiedzieliśmy się o narodzinach dużo więcej niż wie...
  • Moja co prawda nie ma nic przeciwko porodowi domowemu (ciekawostka: najmłodszy brat mojej mamy urodził się w domu!), ale nie mogę powiedzieć, żeby moja mama dobrze na mnie działała. Od zawsze opowiada mi, że poród to największy ból jaki kiedykowiek czuła, i że jest to ból nie do wytrzymania, zawsze mówi to głośno, podniecona, od najmłodszych lat mi to wpaja... Jesli cokolwiek mówi o porodzie, to zawsze jest to jakiś dramat, coś bolesnego. Nigdy nie słyszałam od mamy nic pozyty...
Pełna wersja