-
Mam tez drugie pytanie, bardzo mnie nurtuje. Wiem że jako, iż jestem dorosłą, samostanowiącą o sobie osobą, teoretycznie w czasie porodu powinni pytac mnie o wyraźną zgode przed zastosowaniem kazdej medycznej procedury. Z drugiej strony wiem ze w praktyce robią swoje a zdaniem rodzącej nikt sie nie przejmuje. A ja nie chce żeby ktos ładowal we mnie oksytocynę, ciął krocze, siłą wyciągał dziecko kleszczami czy wyciskal (o zgrozo!) skacząc na brzuch :/ Nie zgadzam sie na takie procedury i tyl...
-
Co warto wiedzieć? Jak się przygotować, żeby nie było niemiłych niespodzianek?
Mój pierwszy poród był fantastyczny. Rodziłam 7,5h, miałam przebity pęcherz i od razu rozpoczęły się skurcze (co 3 minuty). Wszystko przebiegło bez komplikacji, zdecydowałam się na zzo, odpoczęłam i po 30 minutach skurczów partych Mała była z nami. Skończyło się na maleńkim pęknięciu, które zagoiło się błyskawicznie.
Być może to, że pierwszy poród nie był traumą, a córa (odpukać) nie sprawia żadnych problem...
-
Pani Kasiu mam pytanie,
rodziłam 4 lata temu i dopiero teraz dopatrzyłam się że poza
oxytocyną dostałam dolargan. I moje pytanie co ma powodowac ten lek?
U mnie i tak poród skończył się CC ale tym razem mam próbować SN i
wolałabym być bardziej świadomo co mi podadzą, bo wtedy nawet nie
pamietam momentu spytania czy chce ten lek.
-
Koncepcja porodów w domu staje się coraz bardziej popularna. W Holandii np. 30% porodów odbywa się w domu i są refundowane.
Tutaj jest ciekawy art. na temat porodu domowego. Dwie kobiety opowiadają o swoich doświadczeniach:
dziecisawazne.pl/moj-porod-w-domu/
-
Na ogół mówi się, że drugi poród powinien być szybszy, moze nie mniej bolesny. Chociaż opisywane na tym forum przypadki sa przeróżne.
A moje pytanie jest takie: czy ma znaczenie, jak dawno był pierwszy poród przed tym drugim? bo czytałam gdzieś na innym forum, że organizm "pamięta" poród, ma pewne "doświadczenia" i za drugim razem moze być krócej/łatwiej...
Jestem w II ciąży, odległość między dwoma porodami bedzie prawie 5 lat.
-
Witam,
pytanie głównie kieruję do pani Kasi. Dwa poprzednie cięcia miałam wykonywane w szpitalach, które mieściły się w dużych miastach. Teraz mieszkam w malutkiej miejscowości(16tys m.) i zamierzam rodzić w tutejszym szpitalu. Może wydać się to śmieszne:) ale dręczy mnie myśl, że skoro niewiele jest porodów w takich małych miastach, a już na pewno kolejnych cc, to czy nie wybrać szpitala oddalonego godz.jazdy samochodem stąd, ale gdzie mają większe doświadczenie, jest więcej lekarzy. Tu lek...
-
najprawdopodobniej będę rodzić na sali gdzie łóżko jest ustawione bezposrednio naprzeciw drzwi.
wizja snujących się po korytarzu osób i zerkających w moim kierunku jest dla mnie przerazająca, zwłaszcza przy badaniach czy bolach partych.
nie przemawiają do mnie opinie, że nie będzie mi już na niczym zalezalo itp. moge nie mieć siły protestować, ale będzie mnie to wkurzać. jak zmusić personel do zamykania drzwi i nie narazić się?
-
Szanowna Pani Kasiu oraz dziewczyny. Czy to prawda, że zakaz jedzenia i picia podczas porodu odszedł już do lamusa?Wyczytałam na stronie rodzicpoludzku.pl że można podczas porodu jeść lekkostrawne posiłki i pić. Oczywiście jedzenie może nas przyszłe rodzące mamy nie interesować z racji rosnącego bólu i emocji, ale skoro picie np. wody jest wskazane, to czemu zabraniają tego na oddziałach?ja podczas pierwszego porodu przez 23 godziny nic nie jadłam i nie piłam, tylko moczyłam usta w wodzie, ta...
-
Pani Doktor,
mam ww żylaki, z ich powodu miałam krwotok po pierwszym porodze, tzn. zostały
jakoś zaopatrzone a 2 godziny po porodzie zaczął się krwotok, skończyło się
znieczuleniem ogólnym i toczeniem krwi. W tej ciąży niestety znowu je widać,
zwłaszcza teraz pod koniec jak brzuch opadł. Co może/ powinien zrobić lekarz
aby uniknąć ponownego krwotoku? Nie boję sie porodu, nie boję się bólu, ale
tego krwotoku tak. Przy szyciu "na żywca" bardzo się nacierpiałam, trwało to
bardzo dłu...
-
czytam w różnych artykułach, że w drugiej ciąży w położeniu
miednicowym (mała jest złożona jak scyzortyk) można rodzić sn. Ok,
ale czy ja bedę meć jakiś wybór? Nie boję się porodu, z pierwszym
dzieckiem poszło szybko i bezproblemowo, boję się tylko, że może się
coś stać rodząc pośladkowo. Wiem, że jest jakaś szansa, że jeszcze
się przekręci (teraz 35 tc) ale gdyby nie to czy mogę się nie
zgodzić na tego typu doświadczenia? Rodziłam 7 lat temu, więc sporo,
miałam też zabieg usuni...
-
witam;) ostatnio trafiłam na kilka wypowiedzi kobiet rodzących w
domu, przyznam, że kuszące;D czy ktoś we Wrocławiu rodził w domu?
Czy macie jakieś namiary na położną, która się w tym specjalizuje???
z góry dziękuję za wszelką pomoc!
-
Witam, chciałam się zapytać, bo nigdzie nie znalazłam jeszcze odpowiedzi, jak to jest z tymi pozycjami przy porodzie?
Czy położna z lekarzem w drugiej fazie (bo w pierwszej podobno wszędzie można robić co się chce) siłą wsadzają na łóżko i trzymają, jak oni do tego zmuszają, straszą, przywiązują, chodzi mi o poród bez komplikacji?
Wiem, że trochę przesadzam ale to będzie mój pierwszy poród, i wiem też, że w sytuacjach ekstremalnych jestem zdolna do różnych rzeczy i już uciekałam ze stołu ...
-
Dzień dobry, coraz częściej nachodzi mnie myśl o porodzie w wannie pełnej ciepłej wody. Kiedyś wydawało mi się to wymysłem i fanaberią, ale kierując się doświadczeniami z ostatniego porodu, zaczęłam brać pod uwagę taką formę rozwiązania teraźniejszej ciąży.
Ogromną ulgę sprawiał mi prysznic i spędziłam pod nim znaczną część porodu, wypędziły mnie stamtąd położne, gdy akcja rozkręciła się na dobre i faktycznie na łóżku porodowym spędziłam niewiele czasu. Stąd wiem, że woda to dla mnie ogromn...
-
Witam
Zacznę , ze jeszcze nie jestem w ciązy ciągle myślę , zastanawiam się i boję
... ale :)
porody wcześniejsze były szpitalne ( oksytocyna , przebicie pęcherza ,
nacięcie 2 razy , uciskanie brzucha , kleszce przy 1porodzie problem z
wyparciem syna 4200 , przy drugim złamany obojczyk - zaklinował się barkami
4500.Porody oczywiście na plecach :)
Czy jest szansa na poród domowy .Spokojny w pozycji innej niz leząca , bez
oksytocyny , przywiązania do ktg?
Byłam w 3 ciązach - druga zak...
-
Witam serdecznie. Moja córeczka za miesiąc skończy roczek, jest śliczna i
zdrowiutka, a ja dalej nie potrafię otrząsnąć się z traumy porodowej. Pamiętam
każdą minutę z około 30 godzinnego porodu. Obwiniam się, że może źle
zareagowałam, za wcześniej pojechałam do szpitala. Moja wizja porodu była
bardzo wyidealizowana. Chodziliśmy z mężem do szkoły rodzenia, gdzie położna
opowiadała, że to tak naturalny proces i jeśli coś idzie źle to tylko wina
matki i personelu, bo np. za bardzo panikuj...
-
Jestem w pierwszej ciąży i nie wybieram się do szkoły rodzenia. Mimo to chciałabym się jakoś przygotować, żeby wiedzieć co się ze mną będzie działo i świadomie uczestniczyć w porodzie.
Jeśli Ktoś może mi polecić sprawdzoną literaturę, książki, artykuły lub film dvd to bardzo poproszę o namiary. pozdr.
-
Czy mógłby mi ktoś wyjaśnicz, czy jest to zgodne z prawem pacjenta? Chodzi mi o sytuację, kiedy kobieta po porodzie jest zmuszona przez personel do wypisu, a dziecko musi przeleżeć jeszcze parę dni w szpitalu, np. z powodu przedłużającej się żółtaczki lub lekkiej infekcji.
Przy poprzednim porodzie mogłam być z synem podczas fototerapii, karmić go piersią na żądanie. Teraz będę rodzić w innym szpitalu i mam pewne informacje właśnie o takich praktykach. Czy mogę w jakiś sposób przeciwstawić si...
-
Pani Kasiu co lepsze?
Teraz będę rodziła 3 raz. Najprawdopodobniej sn. W moim szpitalu nic nie robi się bez zgody rodzącej. Nie nacina się też krocza.
2 razy jednak byłam nacinana i nie mam z tego powodu żadnych problemów. Mam nadzieję, że może teraz nie będzie trzeba.
Jednak gdy leżałam teraz w szpitalu na podtrzymaniu, rodziły kobiety 3-cie albo i 4-te dziecko i każda z nich popękała. Mówiły, że mają więcej pęknięć niż cięć przy pierwszych dzieciach i że znoszą to gorzej, bo mają więcej ...
-
Jestem w 27 tyg.ciąży. Drugiej. Pierwszy poród był najbardziej
traumatycznym przeżyciem jakiego zaznałam. Był bardzo długi i
ciężki. Położna dołowała mnie prawie przez cały czas, w koncu jak
zobaczyła, że poród się przedłuża, dała mi spokój. Wcześniej cały
czas słyszałam, jak to mam się nie krzywić tylko cieszyć, że będę
miała dziecko i inne takie. Lekarka traktowała mnie jak balast.Po
urodzeniu Małej czułam się jak zgwałcona, nie potrafiłam się cieszyć
z tego, że mam dziecko. ...
-
15.03 urodziłam sn mojego synka,2 faza porodu trwała 3,5 godziny
natomiast 3 tylko 7 minut.Przy czym baaaardzo pomogła mi wiedza ze
szkoły rodzenia,dzięki technikom oddychania,których się tam
nauczyłam łatwiej zniosłam skurcze i do ostatniej chwili pozostałam
w domu.Do szpitala pojechałam i odrazu na łóżko porodowe,gdzie przy
dużym wsparciu męża szybko urodził się nasz skarb.