-
Piszę tego posta żeby poznać Wasze opinie, może podpowiecie mi coś
nowego.
Mieszkam w malutkim miasteczku. Prowincja. Jestem w siódmym miesiącu
ciąży. I mam dylemat - gdzie rodzić? Oddział położniczy w mojej
miejscowości jest delikatnie mówiąc - zacofany i nieprzyjazny. I nie
chodzi tu wcale o nacinanie krocza, tylko wogóle o podejście do
rodzącej. Często na oddziale nie ma lekarza, jest tylko położna. Cesarki
są robione baardzo rzadko, i nie jest tajemnicą że to kosztuje - nawe...
-
Być może temat oklepany, ale mnie to cały czas zastanawia.
Urodziłam 2,5 miesiąca temu, mam pięknego, zdrowego, grzecznego synka,
chodziłam do szkoły rodzenia i...no właśnie. W szkole rodzenia dużo było na
temat porodu, multum na temat karmienia piersią - same plusy, a nic na temat
rzeczywistości. Tzn., nikt (również z otoczenia) nie wspomniał tak oczywistych
teraz dla mnie rzeczy jak to, że dziecko po powrocie ze szpitala klimatyzuje
się, może być niespokojne, płakać. Że na początku mo...
-
cholera, znowu dowiedziałam się, że znajoma straciła dziecko. Była w
dosyć zaawansowanej ciąży.
Zawsze tak było tylko mniej się o tym mówiło, czy to kolejny znak
naszych czasów?
Zaczynam czuć się wybranką losu, bo do tej pory mnie to nie spotkało.
Przykro mi, bo dziewczyna straciła już wcześniej ciążę. Tym razem
rokowania były b.dobre... I nie udało się.
-
Witam,
Mam goraca prosbe. Potrzebuje sprawdzic informacje dotyczace urlopu
macierzynskiego i wychowawczego a dokladniej sposobu naliczania go kiedy w
przypadku trwania urlopu wychowawczego na pierwsze dziecko rodzi sie drugie.
Sytuacja jest troche skomplikowana i jezeli jakas eMama pracujaca w dziale
personalnym mogla sluzyc mi pomoca to bede wdzieczna. Bardzo prosze o kontakt
na adres agatex19@wp.pl
Sedeczne dzieki,
Agatex
-
O ciążach już było, to teraz może o porodach.
Ja rodziłam 12 godzin-skurcze miałam silne, ale rozwarcie ciągle małe. W
końcu po ok. 9 godzinach dali mi kroplówkę. Skurcze były straszne! Ale
ostatnia faza porodu, tzn. wyparcie dziecka, już poszło z górki. Udało mi się
w ciągu 15 minut.Zostałam nacięta, ale bez tego chyba by się nie obyło, bo
dziecko duże- 4 kilo!Nie miałam znieczulenia i nie żałuję.
Mile też wspominam położną oraz lekarza, który mnie później zszywał.
Atmosfera podc...
-
Czy któraś mama rodziła, bądz słyszała coś o tej położnej? Słyszałam, że
chroni krocze.
Dzięki z góry za informacje.
-
decydujacych sie na drugie dziecko?
jestem po 30-stce i z perspektywy czasu ( a mam dziecko 2 letnie) uwazam, ze
trzeba bylo wziac sie za dzieci wczesniej!
owszem, bylo duzo czasu na zabawe na studiach( po studiach zreszta tez- po
pracy rzecz jasna;-) ale teraz malo czasu na urodzenie dzieci.
identyfikuje sie z pogladem medycyny, ze kobiety bez ryzyka dla swojego a
przede wszystkim dziecka rodzic powinny de facto do 35 roku zycia.
zaluje, bo mala roznica wieku to dla mnie zbyt ...
-
Czy ludziom z NFZ ktoś płaci za wymyślanie coraz to głupszych pomysłów czy jak?
gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/663666.html . Tyle się walczyło o to
aby kobieta mogła rodzić tam gdzie chce a tu prosze jak zachce ci sie rodzić w
niewczas to możesz tarafić nawet do najgorszej placówki. Jakie to piękne :(
-
Czytam właśnie wątki od których mi się ciśnienie podnosi. Tak, najlepiej napisać, że wszyscy to konowały a my jesteśmy takie idealne i wszyscy nam krzywdę robią, Rozumiem akcje rodzić po ludzku, ale oprócz korzyści przynosi ona moim zdaniem szkody, bo każda kobieta czuje się nagle wyjątkowa , rodząc chce przeżywać najpiękniejszy dzień w życiu i sądzi, że wszyscy od ordynatora po salową i portiera będą ją trzymać za rękę i gładzić po policzku, A jeśli tego nie dostanie to przeżywa traumy i szu...
-
Czy wszystkie rodzące to mialy? Dlaczego? Jestem rodzącą inie
mialam nacinanego krocza. Nie wyraziłam zgody, chociaz nikt mnie nie
pytał. Nie pekłam, bo nie jestem balonem.
Ale czy to rzeczywiscie jest rutynowe?
W każdym szptialu, miescie?
Rodzilam 3 lata temu w Warszawie.
-
Na portalu jest wywiad dziennikarki z Warszawy z ministrem zdrowia n/t opłat
za porody!
Dziewczyny!
Rodziłam rok temu, poszłam do szpitala pełna wiary w polską służbe zdrowia i
nie zawiiodłam się...Miałam miłą położna, lekarz na dyżurze, zbadał mnie i
przyszedł do szycia, nikt mne nie katował, nie kłuł bez potrzeby, poród jak
poród i już.
Leżące ze mną dziewczyny cos tam płaciły lekarzom, ja nic i ztego powodu nie
czułam się ani gorzej traktowana ani w gorszej sytuacji nie byłam....
-
No nie tak na serio z tym drastycznym wyborem. Mam jednak dylemat. Otoz juz
za jakies 2 miesiace bede rodzila. Jakies trzy tygodnie przed porodem miala
do nas przyjechac moja mama by zostac z synkiem jak bedziemy z mezem spieszyc
sie na porodowke. Niestety pare dni temu moja mama zmienila plany (no
zezloscilo mnie to troszke nie powiem) i zostalismy na lodzie. Po mojej mamie
miala do nas przyjechac tesciowa, ktora juz zakupila bilet na pozniej wlasnie
(poczatek listopada). Sa jaki...
-
www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79401,8833899,W_swiecie_kobiet.html?as=1&startsz=x
Co za koleś, uśmiałam się :)
Chciałybyście z nim rodzić? Ja na razie teoretyzuję, ale mnie chyba byłoby ganz egal, nie ma dla mnie znaczenia, jaką personel medyczny ma płeć.
-
bardzo miło wspominam swój poród ale w związku z pracą jaką wykonuję
poszukuje kobiet które miały nie przyjemne przejścia z położną podczas tych
najpiękniejszych chwil w życiu, a może twoja mama , ciotka, kuzynka została
źle potraktowana przez polożną podczas porodu
-
Pisze tekst - poradnik dla mężczyzn którzy zamierzają towarzyszyć swoim
kobietom w porodzie. Jeśli macie za sobą takie doświadczenie, zapytajcie
proszę swoich facetów - co im pomogło przygotować się do tego przeżycia, co
radzą innym mężczyznom - jak się zachowac w trakcie samego porodu by byc
pomocnym i nie stracić głowy...
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam noworocznie:))
Justyna Dąbrowska, red. nacz. Dziecka
justyna.dabrowska@agora.pl
-
...można się uprzeć, ze nie? Coś to da? Tak się zastanawiam, na sucho :)
Byłyście w takiej sytuacji? No ja rozumiem, że szpital z gumy nie jest. Sama
miałam taką sytuację w poprzedniej ciąży i gdyby nie "mój" lekarz, odesłanoby
mnie jak nic (choć "sytuacja była tragiczna, absolutnie zero miejsc!" - tak
prawiła lekarka przyjmująca. A jednak się znalazło, i chyba nie tylko tego
wieczora dla mnie :)
Moją koleżankę z poważnymi komplikacjami odesłano do innego miasta. Dziwiłam
się, ze się d...
-
prosze o wypowiedzi na ten temat jak to jest w koncu , kobiety ktore dbaja o siebie zdarza sie ze rodza chore dzieci , a te ktore pala itd. rodza zdrowe prawa natury ???
-
Rodząc dwoje dzieci dwa razy porosiłam o znieczulenie. Było dla mnie
dość oczywiste, że na to znieczulenie zdecyduję się. Ale są kobiety,
dla których oczywiste jest, że będą rodzić bez znieczulenia. I
zastanawiam się dlaczego podjęły taką decyzję.
Przeczytałam właśnie:
www.newsweek.pl/artykuly/55938?page=2
Czy przyczyna jest taka jaką zasugerowała autorka?
(cytat) "nie chodzi o żadne dobro dziecka ani o bycie bliżej natury.
Zwolenniczkom porodowej kaźni chodzi dokładnie o to samo...
-
jestem swiezo po przeczytaniu watku na ciaza i porod o kobietach nie
nacietych podczas porodu i zdalam sobie sprawe z tego ze pozycja w jakiej
rodzimy ma ogromne znaczenie ja swoja corke rodzilam w pol siadzie na wznak
skurcze po oksytocynie byly nie do zniesienia i balam sie zmieniac cokolwiek
balam sie ze bedzie jeszcze gorzej ... i niestety z nacieciem i to nie malym
teraz jestem w ciazy i chcialabym znac wasze preferencje jesli chodzi pozycje
przy porodzie i czy musze poinform...
-
Kochane emamy!!! niedlugo ta upragniona chwila:))tylko radosc przyjscia
malenstwa na swiat przycmiewa mi wizja bolu:( jak to bylo u Was? czy
zdecydowalyscie sie na znieczulenie?czy jest ona potrzebna czy mozna obejsc
sie bez? jakie inne techniki zabica bolu polecacie, oprocz oddychania???
pozdrawiam Wiola