-
Cześć. Ja mam astmę wysiłkową od 15 lat. Dlatego też rodziłam przez cc.
Jestem mamą 6-miesięcznej Ewuni. Choroba mi trochę przeszkadza w ciągłym
bieganiu z uczelni do domu i na odwrót. Potem biegiem na spacerek, zakupki i
do domku szykować zupkę dla Malutka i obiad dla reszty.
Jak Wy emamusie z astmą dajecie radę? Jak rodziłyście? Czy bierzecie sterydy
wziewne przy karmieniu piersią? A co Wasi lekarze mówią o okresie pylenia i
lekach branych podczas laktacji, odradzają czy wręcz pr...
-
-
dziewczyny, mam prośbę od mojej położnej. Do pracy potrzebna jest jej
ankieta. Gdybyście mogły wziąć w niej udział. Odpowiedzi bardzo proszę
przesyłajcie na moją skrzynkę albo udzielcie ich na forum. W imieniu Kasi
będę bardzo wdzięczna.
pozdrawiam
sammy
A o to pytania
1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
a) obecne były tylko kompetentne osoby z personelu medycznego,
b) towarzyszył mi mąż, partner,
c) towarzyszyła mi inna bliska osoba, np. przyjaciółka,
d) nie zale...
-
-
W 36 tygodniu na USG okazało się, że moje dziecko jest ułożone miednicowo.
Wiem, że jset jeszcze malutka szansa, że ułoży się prawidłowo ale mam
pytanie ma wypadek gdyby była uparciuchem:
Od lekarza dowiedziałam się że jest możliwość rodzenia tak ułożonego dziecka
siłami natury (chciałabym tak urodzić) ale za takim porodem jest tyle za co
i przeciw (np. kłopoty ze stawem biodrowym dziecka).
Poradzcie czy warto próbować siłami natury czy od razu decydować się na
cesarkę?
-
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7800383,Rodzisz__Zaloz_firme__dostaniesz_nawet_6_tys__zl.html
Chyba nie za bardzo, bo przy wypłacie macierzyńskiego brane są pod uwagę
składki z ostatniego roku chyba...
-
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96857,7998652,Porod_to_babska_sprawa.html
I dwa fragment wywiadu:
"Dlatego pociąga mnie pomysł: poród - babska sprawa. Wiem, że to
teraz strasznie niepopularny pogląd, ale uważam, że kobiety
pomagające rodzącej często radzą sobie lepiej, bo budzi się w nich
instynkt i wchodzą w rolę."
"Jestem przeciwniczką zmuszania mężczyzn do uczestniczenia w
porodzie. Niestety, presja środowiska jest ogromna: jak nie idziesz
z żoną do porodu, to nie...
-
Piszę tekst o szkole rodzenia. Po co ją wymyślono i dla kogo. Czy
zechciałybyście się ze mną podzilić swoim doświadczeniem? Co Wam dało
chodzenie do szkoły? Co zapamiętałyście jako najważniejszą lekcję? Czy czegoś
Wam brakowało?
Czekam na Wasze relacje, obiecuję, że najciekawsze opublikuję.
Z góry bardzo dziekuję
Justyna
mój adres:justyna.dabrowska@agora.pl
-
Kochane kobiety,
Piszę tekst o tym jak rozpoznać, że poród się zaczyna. Chętnie uzupełniłabym
go Waszymi wypowiedziami. Jak to było, jak to się zaczęło? Czy którejś z Was
przydarzyło się coś nietypownego, zabawnego, o czym nigdy nigdzie przedtem
nie czytałyście? Jak zareagował mąż?
Czekam na Wasze relacje pod adresem justyna.dabrowska@agora.pl
Z góry dziekuję za wszystkie relacje i serdecznie pozdrawiam
Justyna Dąbrowska
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=71531532&a=71561392
Ja nie.
-
...chcialbym uczestniczyc w szkole rodzenia. Szkopul w tym, ze moja
partnerka mieszka poza Polska, w zwiazku z tym poszukuje (1) szkoly
rodzenia / kursu, w ktorym moge uczestniczyc jako singiel, lub (2) przyszlej
emamy w W-wie, ktora poszukuje "partnera' do takiej szkoly.
Bede wdzieczny za wszelkie rady.
Pozdrawiam,
robbi
-
drogie mamy, po jakim czasie dostalyscie paczki z probkami po wyjsciu ze szpitala? U mnie bedzie zaraz 4 miesiace i nic. Zapomnieli o mnie?
-
drogie emamy moja kolezanka jest teraz w 9 mies. ciązy - niedawno w nocy
poczuła bóle brzucha więc pogotowie zawiozło ja do szpitala na Kopernika
(Kraków) - tam zbadał ją pan doktor i stwierdził ze musi zostać na
obserwacji i ze trzeba ja połozyć na patologii - pani doktor która miała
dyżur na patologii zrobila panu doktorowi awanture ze jakim prawem przyjął
pacjentke skoro nie ma miejsca i najlepiej będzie jak sobie ją zabierze i
bedą razem spać na kozetce w jego gabinecie!!! kie...
-
czy któraś z Pań tak rodziła? Z tego co czytam na forum to przeważnie każą
kłaść na łóżko;/
-
Witam,
kochane emamy bardzo licze na Wasza pomoc. Od jakiegoś czasu zastanawiam się
nad założeniem Szkoły Rodzenia. Chciałabym aby Szkoła ta była w pełni
profesjonalna, aby zasługiwała na miano najlepszej, aby kobiety były
zadowolone, aby sprostała Waszym oczekiwaniom. Z Waszej strony prosiłabym o
odzew czy w ogóle bylyscie chetne do uczeszczania do szkoly rodzenia i czy w
ogole sa one potrzebne. Jakie powinny byc aby spelniac Wasze oczekiwania.
Bardzo prosze o przychylne słow...
-
Tak sobie siedze z rana i mysle... cora wstala o 6, zmienilam jej pieluche na
jednorazowa, pupe umylam nawilzana chusteczka, zrobilam kawe, wlaczylam
pralke i zmywarke, dalam jej mleko w butelce z "samoodsysajacym" smoczkiem,
wsadzilam do kojca, zaraz obejrze "M jak milosc", potem pojde po zakupy
wozkiem z pompowanymi kolami, wiec lod i snieg mi niestraszne, wjade do
supermarketu, gdzie wybor jest ogromny i...wlasnie! Jakie to zycie teraz jest
piekne! Nie mysle nawet o epoce kamie...
-
Uważam, że w dzisiejszych czasach kobieta powinna mieć możliwość wyboru czy
chce rodzic naturalnie czy przez cesarskie cięcie.
Po naturalnym porodzie jest więcej komplikacji min: depresja poporodowa,
zakażenie rany, zaburzenia seksualne (pochwica, bolesne stosunki), wypadanie
macicy, strach przed kolejną ciążą i porodem.
U dziecka poród taki może zakończyć się min: niedotlenieniem, porażeniem
mózgowym, złamaniem obojczyka, urwaniem głowy!
Dlaczego musimy skazywać malutkie dzieciac...
-
Wczoraj przez przypadek sie od sąsiadki dowiedziałam, że urodziła 25 lat temu
trojaczki - bez USG, bez leżenia na patologii, w prowincjonalnym szpitalu,
nawet nie wiedziała, że to będą trojaczki (liczyła na blizniaki). Na pytanie:
i jak to sie pali udało, jak to mozliwe, powieddziała; "E, żadna filozofia,
normalnie jak piłki wyskakiwali, plum, plum i plum";-) najmniejszy ważył 1200
g, najwiekszy 2 kilo - niezła dysproporcja.
A dzis rosłe chłopaki;-)
-
szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,8130689,Za_duzo_odwiedzajacych_na_porodowkach.html
Jakie macie zdanie na w/w temat? Pamietem porod i pobyt w szpitalu
prawie 4 lata temu: rodzilam w grudniu, lezalam na 3-osobowej sali.
Odwiedzajacy przychodzili w grupach,w zimowych kurtkach, mieli
obuwie ochronne lub nie. Musialam przebierac sie, karmic dziecko
przy obcych ludziach. Do mnie przychodzil tylko maz. Kolezanki
odwiedzily mnie pojedynczo i siedzialy 5 minut. Teraz tak sobie
mysl...
-
Czy dla którejś z Was poród był tak wielką traumą, że właśnie z tego
powodu zrezygnowałyście z kolejnego potomstwa?
Co było dla Was najtrudniejsze w porodzie? bardziej aspekt
fizjologiczny czy psychologiczny?