-
Piszę bo muszę z kimś pogadać wiec zdaje sie na was mamy! Zaczeło
sie od tego ze mój 13 miesieczny synek dziś lekko sie wywrócił i
troszkę zadrapał sie koło noska i z górnej wargi poleciała mu krew:-
(ukoiłam łzy wycałowałam dałam cysia na pocieszenie i było ok mały
bawił sie smiał! Problem z moimi tesciami!!! Niby nic nie mówią ale
widze ze mimo okiem oglądają małego (wiem martwia sie) ale ile
mozna!! Mówie im ze to nic powarznego, lekko zadrapany ale oni wciąż
oglądaja!! Wkońcu...
-
Bo ja to jestem po tych Świętach lekko wyprowadzona z równowagi.
Mamy 7 miesięczną córeczkę, która naprawdę jest kochanym dzieckiem,
ale w gościach reaguje różnie, trochę sie chyba boi, jest często
marudna, nie bawi się tak jak w domu. Nic w tym myślę dziwnego, tyle
ludzi dookoła, każdy coś do niej gada. Ale ludzie (czyli z reguły
dalsza rodzina) tego jakby nie rozumieją, choć w większości też mają
dzieci, tylko już odchowane. I rzucają uwagi typu : "a co jej
jest,może niewyspana...
-
Cześć dziewczyny. Chciałabym się dowiedzieć czy są tu osoby w sytuacji
takiej jak moja. Mieszkam z moim mężczyzną od prawie dwóch lat (znamy się
trzy lata), mamy córeczkę Olę (17 kwietnia skończy 7 miesięcy). Rodzice (moi
i jego) zaakceptowaki fakt, że nie mamy ślubu.
Jest jednak problem jak się zwracać do rodziców tej drugiej strony? Póki co
brniemy w "pan" i "pani". Ale na dłuższą metę... Trochę to dziwnie brzmi jak
mówię do dziecka "usmiechnij się do babci" a potem zwracam się d...
-
Mam męża, wydawało mi się że cudownego. Podzieliło nas dziecko, na które oboje czekaliśmy z utesknieniem. On nie mógł zrozumieć, że opieka jest bardzo wyczerpująca, że nie zawsze, a wręcz rzadko mam dobry humor. Do tego jeszcze jego matka wtrącała się we wszystko. Nie wytrzymaliśmy i on zaproponował, że aby ratować strzępki małżeństwa, powinnam się wyprowadzić do swoich rodziców (aby nie przebywać z teściową).Od dwóch miesięcy mieszkamy oddzielnie -on ze swoją matką, której prawie nienawidzi,...
-
Nie wiem co mam teraz myslec. Wycieczki do Bulgarii w terminie 8.08
(7dni)z Itaki nie ma. Zostaly z innych biur jakies marne sadzac z
opinii internautów.
I tak
Moja mama juz dawno zapowiedziala ze wezmie naszego 3 latka na
tydzien, bo z nim zaden wypoczynek.Wczesniej nigdzie nie bylismy
sami.Jest jedno ale, mama miala byc w domu, albo u nas, albo jezdzic
na dzialke. Jednak wyjezdza w tym terminie z ojcem i moim bratem do
Nowego Targu na oboz hokejowy(to jakies 450 km od nas) poz...
-
wyborcza.biz/biznes/1,101562,7349822,Kotowska__Zlikwidowac_becikowe__budowac_zlobki.html
czytałyście? nareszcie jakaś rozsądna wypowiedź i jeden z nielicznych
artykułów które przeczytałam w całości bez narastającego uczucia irytacji i
wrażenia bełkotu.
-
dla mam które potarfią tak wychować swoje dzieci, że są one grzeczne, dobrze
ułożone, nie krzyczą , nie histeryzują, nie stawiają na swoim tylko są uległe
całkowicie wobec swoich rodziców, na placach zabaw są grzeczne, przy jedzeniu
nigdy nie śmiecą na stole, nie rozleja zupy albo picia, w kościele siedzą
grzecznie na kolanach ewentulanie stoją i grzecznie słuchają całej mszy mimo
tego, ze mają np, 2,5 roku. Mam koleżankę która twierdzi, ze jej syn zawsze
miał obowiżek usiąść do s...
-
Znalazłam informację, że trwa zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy "Sześciolatki do przedszkola", cofającej kontrowersyjną reformę szkolnictwa. Dla zainteresowanych emam więcej informacji na stronie:
www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
Może się uda :)
-
Moja teściowa traktowała przez całe życie swojego syna jak dziecko drugiego
gatunku. Ma jeszcze córkę.
Smutne to wszystko. Już się chwaliłam kilka razy że niemałż dostał dobrą pracę
(w zawodzie) za granicą. Chyba myślał że mama wreszcie spojrzy na niego
inaczej. Ale jakoś nie, ona potrafi tylko powiedzieć "tylko żebyś sobie tam
poradził jakoś (westchnienie)", albo "tylko mieszkanie jakieś tanie wynajmij
żeby za dużo pieniędzy nie tracić". Ku...a, zwłaszcza to "tracić" jest
budujące. Sa...
-
Czytam sobie to forum od kilku miesięcy i o to teraz postanowiłam
napisać po raz pierwszy.
Historia jest o mojej mamie. Nie mam rodzeństwa, tato umarl dawno. Z
mamą bywało różnie. Teraz ma około 80 i mieszka od paru lat w ZOL-u
( Zakład Opiekuńczo Leczniczy). Oddając mamę parę lat temu myślała,
że zostało jej kilka miesięcy życia. Kiedyś opowiedziałam kuzynce
mamy, że jest w ZOL-u zapytała czy może przyjść i porozmawiać.
Pomyślałem sobie coza upierdliwa baba dała by mamie spo...
-
Jak to jest u Was z zostawianiem dzieci pod opieką Teściów bądź Rodziców???
Zawsze mi się wydawało, że wnuki są dla Babć i Dziadków miłością ich życia, i zostanie z nimi 1 wieczór na miesiąc/ na pół roku/ na rok ( u nas to ostatnie
) gdy rodzice chca wreszcie razem pójść do kina/ teatru/ na duże zakupy/do restauracji... to małe święto, czas na zabawy, pobycie z wnukami "bez kontroli rodziców".
Och, jak bardzo sie myliłam!!!
Dla moich Teściów to prawdziwe poświęcenie, heroizm z ich strony,...
-
W dzisiejszej Polityce czytam o czymś co niedawno i mnie dotyczyło. Jest to temat z gatunku bumerangów czyli parę razy już się tu wywnętrzałyśmy. Mianowicie „Haracz za chore dziecko” czyli o opłatach za pobyt z dzieckiem w szpitalu. Dokładny cennik, od 15 zł za dobę za łóżko po 60 zł w hotelu przyszpitalnym, opinie psychologów nt separacji chorego dziecka od matki, wizyty na wcześniakach dla matek karmiących od 16 do18, horrorki, plus brak przepisów które nakładałyby na opiekunów ...
-
Czy gdybyście wiele, wiele lat temu były na miejscu tej 14-latki, która
odebrała sobie życie, zwróciły byście sie o pomoc do swoich Rodziców? Nie
czuły byście się winne, zawstydzone i zażenowane?
Wasi Rodzice byli Waszymi przyjaciółmi?
-
wiem że to pewnie nudny temat na tym forum, ale jak się "wypiszę" to mi lżej
będzie.....
Mamy 1,5 rocznego syna, kochamy się z mężem strasznie i prawie wogóle nie
kłócimy a jeśli już to tylko o nią...
To nie jest jakaś zła kobieta, nie przepadam mimo wszystko za nią, może przez
zadawnione urazy (próbowała się wtrącać) ale po kłótni i wygarnięciu sobie
przestała, uważa co mówi
wczoraj pokłóciliśmy się z mężem,był u niej i mu płakała że jej wogóle
wnuczka nie dajemy,że nie bę...
-
Drogie Forumowiczki.
Jestem mężatką od 3 lat, mam rocznego synka...Po kryzysie między mną a mężem
oraz naszymi rodzicami wszystko w miarę się unormowało i wyszliśmy na prostą.
Jednak ja mam czasami pewne dylematy i myśli zaprzątają mą głowę.
Otóż mieszkamy obok moich rodziców. Żyjemy swoim życiem, mój mąż spotyka się
z nimi sporadycznie (specjalnie jakoś do nich nie chodzi), ja mam w zasadzie
codzienny kontakt, kilka chwil, to zależy od czasu i sytuacji.
Jednak na każdym krok...
-
Moja miłość do mojego sześciotygodniowego
słoneczka kwitnie i z dnia na dzień umacnia się. Każda łezka na policzku Danielka sprawia, że ściska mnie coś w sercu i podobnie każdy pojedyńczy uśmiech jakim mnie obdarza mój synek sprawia, że świat wydaje się być cudownie kolorowy i piękny
Nie ma dnia, żebym nie szepnęła mojemu malutkiemu na uszko, że kocham go bardzo bardzo bardzo. Jest to dla mnie szczególnie istotne słówko, bo ja tak właściwie nie pamiętam żebym kiedykolwiek usłyszał...
-
W rodzinie męża odbył się pogrzeb kuzyna. Zjechała się cała jego rodzinka. No
i się zaczeło. Najpierw bliższym i dalszym krewnym, (którzy męża dawno nie
widzieli a mnie nie znają) tesciowie przedstawiali mojego męża zapominając o
mnie. Ktoś się zapytał "kto to" (na mnie) któś odpowiedział "chyba żona bo w
ciąży". Potem była msza za krewnych z rodziny... i tu wymieniono wszystkie
nazwiska szwagrów, szwagierek, dalekich kuzynów, moich już nie. Następnie
teściowa wyskoczyła że nie wi...
-
Witam,
dziewczyny prosze Was o rade, bo ten problem zaczyna mi spedzac sen z powiek.
Od roku mieszkam z mezem i dzieckiem za granica. Maz od zawsze pragnal
wyemigrowac. Twierdzi ze czuje sie tutaj doskonale, jest zadowolony. Rozmowy
przez telefon z rodzina mu wystarczaja, nie teskni. Ja przeciwnie - tesknie za
rodzina, znajomymi, miastem. Od kiedy tu przyjechalam to nie moge sie doczekac
spotkania z rodzina w Polsce. Tak minal rok mojego pobytu i pojawil sie problem.
Zaczelam snuc pla...
-
Mam synka, nie planuję więcej dzieci. Nie muszę się chyba ze swoich decyzji
nikomu tłumaczyć, a jednak... jednak męczy mnie dopytywanie rodziny, kiedy
będzie siostrzyczka lub braciszek, męczą mnie ciągłe życzenia drugiego,
zdrowego dzidziusia przy każdej okazji, przykro mi, kiedy szwagierka krzywo
patrzy na moje plany życiowe...Powiedzcie, proszę, mamy jednynaków (i nie
tylko jedynaków), czy to źle, że nie pragnie się drugiego dziecka? Czy
jedynakom jest gorzej?
-
Witam,
jestem mamą 6,5 miesięcznej Ady, 16 grudnia mam wesele zaprzyjaźnionego
kolegi 200 km od warszawy, w której mieszkamy, bardzo bym chciała jechac
ponieważ marzż odkąd zaszłam w ciążę o tym, żeby isc sie wybawić.
Córeczkę mogę zostawic z moimi rodzicami do których mam zaufanie 100% ale...
okropnie się matwię, że Ada będzie za mną tęskniła, płakaął, że to nie ja
tego wieczoru ukołysze ją do snu itd...dodam, że Ada bardzo często widzi
swoich dziadków i doskonale się z nimi czuje...