-
Historia jakich pewnie milion.Ja na studiach, on wlasnie skonczyl szuka
pracy.Mamy 3 miesieczna coreczke-istny cud!!Ja z dzieckiem mieszkam u
rodzicow,on wiekszosc czasu z nami,na weekendy wraca do siebie,zeby dac tez
mojej rodzince troche luzu.Ale mi jest latwoej polegac na mamie niz na
nim,latwiej podjac decyzje kiedy mama poradzi.A facetowi to bokiem
wychodzi.Dodam ze raczej planujemy wspolna przyszlosc.Tylko na moich rodzicow
moge liczyc,potrzeba auta zeby gdzies KAsie zawiesc...
-
...artykuł w Wyborczej o 5 dzieciach,które przyszły na świat by ratować swoje
rodzeństwo?????
No myślę i myślę...Wszystko pięknie...Tylko jakbym JA się czuła,gdybym się
dowiedziała jak to było z moim poczęciem...o tej metodzie HPG czy jak tam...i
że miałam cholerne szczęście że byłam właściwym embrionem...Jezu...
-
no wlasnie dziewczyny, pisalam juz wczesniej o mojej sytuacji. pare dni temu
zostawil mnie moj chlopak, z ktorym bede miala dziecko w grudniu. jestem
jeszcze w takim totalnym szku, ze nie moge sobie znalezc miejsca. mam 24
lata, i teraz sie bronie. ale co potem??? dodam ze on twierdzi ze to wszystko
moja win,a e ja go zmuszalam do wszystkiego, graniczalam, i zabranialam, co
jest totalna brednia!! nie bede pisala jak mnie ostatnio traktowal i co
mowil, bo i tak nie uwierzycie. jest...
-
i jak go zbudować?
Na "Wychowaniu" w dyskusji o pyskatej czterolatce padło stwierdzenie o
autorytecie rodziców. Skąd on się bierze? Rodziców, nauczycieli, osób
publicznych?
Czy mieć autorytet to to samo co być autorytetem?
Własne doświadczenie nijak nie jest mi tu pomocne: mam grzeczne dziecko, w
szkole uczniowie mnie szanowali i miałam dyscyplinę na lekcji (po 2-3 latach
pracy, ale nie wiem, który moment był przełomowy), ale za cholerę nie wiem,
jak do tego doszło.
-
Przekonajcie mnie, że lepiej nie mieć jedynaków!
-
Wczoraj myslałam iż krew mnie zaleje i do tej pory mam niesmak i muszę sie
wyżalic oj po prostu jestem wku... wczoraj byly urodziny szwagra, ale to nie
jest w sumie ważne, ważne jest to co dziadek - teść zrobił, otóż z całej siły
uderzył moje dziecko w rękę, naprawdę tak było bo akurat siedziałam przy nim -
szkoda, ze nie zdążyłam zaaregować odpowiednio szybko - ale sie nie
spodziewalam, synek we wrześniu skończy 3 lata. Wiecie ja generalnie jestem
przeciwko biciu dzieci - bo przecież d...
-
znacie jakies wieloletnie malzenstwa ktore nadal sypiaja-chodzi
spanie z nazwy-razem w jednym lozku anie w oddzielnych
pokojach,sypialniach,lozkach?
ja jakos nie znam...ludzie ok 60 i wyzej wola spac
sami...hmmmmm...chyba ze w filmie np m jak milosc-tu dziadki spa
razem ale rzeczywistosci chyba tak nie jest........
-
Co robicie zazwyczaj w niedziele, siedzicie w domu z dziecmi czy
wyjeżdżacie gdzieś?A może spacer po osiedlu jak zawsze w tygodniu?
Mnie to już nudzi, najchętniej wyjeżdżałabym w każdą niedzielę, bo
zawsze ten dzień mam wolny wraz z mężem, a że mężowi nie zawsze się
chce, bo chce odpocząć od pracy zawodowej to pozostaje nam osiedlowy
spacer, dla mnie porażka, bo mam to na codzień. Co gorsze na mieście
nie ma zupełnie ludzi (średnie miasto 60 tys.) więc po co wychodzić?
A Wy co rob...
-
Słyszałyście o tym pomyśle? Lżej upośledzone dzieci chcą posłać do szkół
masowych, dla pozostałych mają być jakieś zajęcia rewalidacyjne.
-
Jestem w zwiazku ktory niestety nie nalezy do udanyzh ... mamy odmienne charaktery zdania na kazdy temat i wogole
nie widze szans na dalsze bycie razem
Mam synka(15m-cy) i chcialbym aby nie ucierpial on spowodu rozstania
ajk to zrobic???
-
Moje pytanie wynikło z innego wątku. Właściwie to stwierdzenie. Dla mnie
klaps to przemoc (no chyba że w formie zabawy). I częstokroć ta granica
zostaje przekroczona stając się z klapsa laniem. U moich znajomych taki
problem się pojawił: bili dziecko 8, 9 miesięczne - klaps, a że dziecko żywe
jak sreberko i nie "podporządkowało się" dostawało coraz silniejsze razy. Do
tego stopnia, że dwulatek dostawał pasem po plecach. Mało tego teraz ma 4
lata oprócz lania jest wyzywany bardzo w...
-
Chciałabym Was spytać o Waszą miłość do rodziców. Chodzi mi o tę trudną miłość. Wielokrotnie , takze tu na forum, spotykam się z wypowiedziami młodych ludzi mających już swoja rodzinę, świadczącymi o tym, ze między nimi a rodzicami coś pękło. Oczywiście różnie sie to objawia, ale głownie chodzi mi o zerwanie więzi. Nie myślę też o tzw. odpępowieniu, czy po prostu usamodzielnieniu. Chodzi mi o często zupełny brak zrozumienia, czułości, chęci bycia ze sobą. Czy to znaczy, że nie ma już tej miło...
-
patrzę sobie na moja 12-latkę jak się zajmuje siostra piecioletnia i
myslę że niedługo będę je mogła same ze soba zostawiać, i tu się
pojawia moje pytanie, czy powierzyłybyście dziecko nieletniej niani
(jak w serialu młodzieżowym - klub jakiś tam), jeśli tak to od
jakiego wieku,
a kwestia odpowiedzialności, kto ponosi odpowiedzialność, jeśli
dziecku stanie się cos pod opieką nastoletniej niani, ona, rodzice
dziecka, a może nawet jej rodzice? tak sobie głośno myślę,
podzielcie s...
-
Jak powiedzieć dziecku…..????? Pomóżcie!!!
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Bardzo rzadko odwiedzam tego
typu strony ale teraz po prostu muszę ponieważ mam ogromny problem z
którym nie wiem jak mam sobie poradzić .Jestem mamą 5,5letniego
synka i muszę powiedzieć mojemu syneczkowi o tym ,ze mama z tatą nie
mogą być razem.Winą tego jest to ,ze ciągle ze swoim partnerem się
kłócimy no i niestety świadkiem jest nasz synek. Dlatego moją
decyzją było podjęcie...
-
W 80% przypadków spotykam się z niezbyt ciekawą reakcją na wieść że
mam AŻ trójkę małych dzieci. Najpierw wielkie oczy, później
obowiązkowe pytanie: stać was na trójkę? Następnie: jakie
mieszkanie, jaki samochód, itp, itd. No i jeszcze informacja że nie
pracuję zawodowo to już oczy robią się jak spodki. Na moją
odpowiedź, ze to dzieci traktujemy jako najważniejszą naszą
inwestycję na przyszłość i (z przymróżeniem oka)że skoro dał Bóg
dziecko to da i na dziecko, zawsze słyszę: ni...
-
Czy któraś z mam zwracała się o pomoc w jakiejś szkolnej sprawie do kuratorium
i czy jesteście zadowolone z rozstrzygnięcia sprawy? Chciałabym się zwrócić
właśnie z pewnym problemem, ale nie wiem, czy w ogóle warto.
-
Sama nie wiem co się ze mną dzieje, już od tygodnia czeka na mnie nowe
mieszkanie, wyremontowane, częściowo urządzone, a ja.....robię wszystko by
odsunąć termin ostatecznej przeprowadzki!! Kiedy wczoraj mąż zaproponował mi
pierwszą noc, jak głupia poryczałam się no i wróciliśmy do starego
mieszkania.Czasem wydaje mi się że zachowuję się tak przez teściów, bo wiem
że praktycznie będą nas nachodzić bez opamiętania, a ja za nimi nie przepadam
(delikatnie powiedziane!!)- zwłaszcza teś...
-
Dostaliśmy zaproszenie na ślub i wesele. Ucieszyłam się myśląc, że pójdziemy
całą rodzinką. Jednak po chwili okazało się, że dzieci nie są liczone i
zapraszane. Dla mnie to trochę dziwne. Wobec tego, że nie bardzo mamy z kim
zostawić dzieci, na wesele nie pójdziemy.
Co o tym myślicie ? Zabieracie swoje dzieci na wesela ?
Dodam, że wesele odbywa się w restauracji, w mieście, a my jesteśmy daleką
rodziną pana młodego. Dzieci lat 2 i 6.
Proszę napiszcie jakie jest wasze zdanie.
-
tak jak w temacie. Nieraz chodzę do sklepu real,tesco itd. Na 10
wizyt trafiam na 10 scen, jak "rozhisteryzowane i rozpieszczone"-bo
jak inaczej można nazwać 2,3,4 letnie dziecko,które kładzie się na
podłogę, tupie nogami itd tylko dlatego że rodzic nie chce mu wziąść
batonika. O zabawkach niewspomnę, bo w dziale z zabawkami odchodzą
istne szopki. I zazwyczaj dziecko osiąga swój cel, bo zawstydzony
rodzic woli kupić za złotówkę batonika, niż chodzić między półkami i
mieć świadom...
-
Wśród moich znajomych (i nie tylko) coraz częściej zdarza się taka sytuacja.
Para kocha się, każde z nich meszka u rodziców. Planują slub, biorą go, a
potem ... mieszkają osobno - każde u swoich rodziców, bo nie stać ich na
mieszkanie.
Znam dwie takie znajome pary i jedną ze słyszenia. Jedna para z tych
znajomych już jest po rozwodzie (po 5 miesiącach małżeństwa), druga na razie
jakoś jedzie, choć po ślubie są dopiero 3 tygodnie. Nie rozumiem po co w
takiej sytuacji brać ślub, s...