Forum   rodzice

rodzice

(27121 wyników)
  • Ja np. o to, ze nie stworzyli nam fajnego domu, a są toksyczni
  • Kursy przygotowawcze do testów, takich jak np. SAT, LSAT, GMAT, które stanowią ważny element ubiegania się o miejsce na uczelni, są nam znane od lat. Od niedawna jednak na rynku pojawiają się kursy dla... 3 i 4-latków. Rodzice posyłający swoje pociechy na taki kurs mają nadzieję, że dzięki nim – i co najmniej 1000 dol., jakie wydadzą – ich dzieci będą miały większe szanse na przyjęcie do miejskich przedszkoli oferujących programy dla dzieci uzdolnionych. Zmuszeni przez recesję...
  • www.oszustwo.pun.pl/viewtopic.php?id=2&p=1 świetna lektura edukacyjna, jak nie dać się oszukać podobnym rodzinkom gratuluję "grupie wsparcia" doprowadzenia sprawy do finału
  • Wlasnie zadzwonil do drzwi jakis koles i zapytal "Czy ktores z rodzicow jest w domu??". Ja w pierwszym od ruchy powiedzialam "NIE". Pan podziekowal i sie pozegnal. Zamknelam drzwi i dopiero dotarlo do mnie, ze to ja jestem rodzic w tym domu :D Mam 26 lat :D Poprawil mi humor :)))
  • Rodzice niepełnosprawnych dzieci protestują przed kancelarią premiera. Domagają się podniesienia świadczenia pielęgnacyjnego do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia. wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Panie-premierze-mamy-prawo-godnie-zyc,wid,13512055,wiadomosc.html#czytajdalej Bez komentarza,bo szkoda słów.
  • Zapisuje wszystkie nawet te najmniejsze wydatki. Nie wytrzymałam i dzisiaj wszystko przeliczyłam i wyszło, ze wydałam (zaokrąglając) 1550 zl od stycznia 2011. Najwięcej na ubrania - ponad 1000 zl i na drukowania, kserowanie, oprawianie.. i na bilety miesięczne. Dalej w kolejce są kosmetyki, leki, sr. higieniczne, jedzenie poza domem. W tym roku kalendarzowym odpadną mi wydatki związane ze studiami. Zdarzały się takie kwiatki jak 50 zl na lotka czy bilety pojedyncze zamiast kupienie mi...
  • Rodzicom zainteresowanym posłaniem dzieci do klas integracyjnych, polecam artykuł www.gazetapowiatowa.pl/?id=data&ido=678 W skrócie - miasto de facto ogranicza możliwości edukacyjne dzieci z orzeczeniem i nie gwarantuje kontynuacji takiej nauki w gimanzjum. Oczywiście per saldo miasto do edukacji dokłada, ale akurat na dzieci z orzeczeniami 'zarabia' i to całkiem nieźle (miasto dostaje z budżetu dotacje). Dodatkowo "rozwala" działający system, poprzez zmiany w zatrudnianiu nauczyciela pom...
  • wydaje mi się, że znajdzie się tu parę matek... więc może pomożecie :) otóż mam taki problem: chę jechać z chłopakiem na 2 dni do jego siostry do innego miasta. Spedzilibysmy tam 1 noc (w pokoju z siostra chlopaka i jej chlopakiem - studentami) jestem z moim chlopakiem ponad rok. Jak przekonac mame do tego wyjazdu? Problem jest w noclegu... chodzi jejo spanie z chlopakiem. Sprawa jest na prawde czyta bez zadnego krecenia - 4 os w pokoju. Jak ją przekonac?? dodam ze mam prawie 19 l...
  • ku z brakiem szacunku ze strony rodziców w dzieciństwie. Tak, takie wyjaśnienie bardzo mi pasuje choć oczywiście podstawą są wrodzone skłonności. Odporny organizm zareaguje z powodzeniem kompensacją.
  • lub w pozycji półleżącej?? Mam na mysli Warszawe lub okolice. Taka pozycja jest bardziej naturalna od lezacej. pozdrawiam zuzka
  • no właśnie, dajecie coś nauczycielom na zakończenie gimnazjum? u nas składka miała wynosić 60 zł, do tej sumy dochodziło 460 zł pozostałych z funduszu klasowego - razem prawie 1300 zł na kwiaty dla wszystkich nauczycieli, ew. prezent dla wychowawczyni (?). rodzice zakwestionowali wysokość dodatkowej składki, trójka klasowa strzeliła focha i nie ma wspólnych kwiatów ani prezentu na koniec...
  • JESTEM OBURZONA TYM CO SIĘ DZIEJE W TYM PRZEDSZKOLU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 1. budynek - te wąskie schody są porażką, dzieci znają tylko tę drogę powrotu, w razie zagrożenia, wszystkie biegną do schodów. panika murowana. 2. personel - nauczycielki średnio zachęcające, za moich czasów panie były czarujące, były obiektem naśladowania dzieci, dzisiaj, wydają się być obojętne, odbębniające swoją robote. zdarzyło mi się nawet wejsc do sali po dziecko, a pani w ubikacji rozmawia...
  • W sumie logiczne. Płacić za czas spędzany w żłobku. Minusem jest tylko to że tych żłobków, przedszkoli wciąż jest mało. Wszyscy z lewa i prawa płaczą że dzieci jest mało ale już sensownych rozwiązań jak umożliwić rodzicom posiadanie dzieci już brak.
  • Mam problem - oboje z mężem jesteśmy niewierzący (nie mamy ślubu kościelnego i nie planujemy go zawierać). Nasz synek ma w tej chwili półtora roku i coraz częściej ze strony rodziny pojawiają się nagabywania o chrzest (ostatnio babcia mojego męża posunęła się do tego, że zasugerowałą mężowi, żeby się ze mną rozstał - bo to na pewno mój wymysł). Co robić, żeby nie urażając ich poglądów, jednocześnie pozostać w zgodzie ze swoimi przekonaniami. Mam już naprawdę dosyć ciągłego powraca...
  • ponad 8 l trudnej walki , mnóstwo porażek i chociaż nadal w to nie wierzę zostałam szczęśliwą mamą bliżnaków - czego życzę wszystkim starającym się - doskonale wiem przez co przechodzicie , tego koszmaru nie da się wymazać z pamięci
  • Od początku istnienia ośrodka głośno mówiono o nieprawidłowościach dotyczących zatrudniania pracowników, ich traktowania, prowadzenia zajęć - pomoce dydaktyczne należały głównie do terapeutów i trzeba było kupować je we własnym zakresie, a o papier do ksero proszono rodziców. Łazienki nie były przystosowane dla dzieci, a nauczyciele musieli prosić o wyjście do toalety. Brak szacunku dla pracowników pod każdym względem. Każde wejście Dyrekcji do placówki powodował paraliż terapeutów i strach p...
  • Witam... W miniony poniedziałek pokłóciłam się ze starym o jego zachowanie w trakcie mojego pobytu w domu rodzinnym. Przez ubiegły tydzień, gdy byłam tam, widziałam go trzeźwego może ze dwa razy. bez awantur i prób przemocy wobec mamy się nie obeszło (mnie się boi, bo wie, że nakopię mu w tyłek, jak tylko zacznie). Wcześniej miałam plan, że na ostatnim roku studiów nie będę mieszkać w akademiku tylko dojadę sobie raz czy dwa razy w tygodniu na zajęcia, żeby kasy ze stypendium nie wydaw...
  • Dziewczęta, nie rozumiem. To przypadek siedemnastoletniej Agaty, która zginęła od ciosu nożem w brzuch, który podobno sama sobie zadała, bo postanowiła umrzeć. Poprosiła o pomoc koleżankę, ona po fakcie zabrała nóż i rower. Nie rozumiem, dlaczego przyjaciółka nie zawiadomiła kogokolwiek - rodziców (własnych lub przyjaciółki), policji, kogoś ze szkoły, kogokolwiek - żeby ratować jej życie. Dlaczego się zgodziła?
  • Można? Nawet nie chodzi mi o zgłoszenie, tylko o to czy postraszenie policją ma sens. Sytuacja wyglada tak - kolega z klasy córki dokucza jej non stop, wyzywa, grozi. Ona bawi sie w ogrodzie, on przechodząc drogą przezywa ją. Ona jeździ na deskorolce, on próbuje ją kopnąć i przezywa (nie kopnął, ale niewiele trzeba, żeby przestraszona straciła równowagę). Dzis w szkole znowu zaczął ja przezywac, odwdzięczyła mu sie tym samym, zaczął ja kopać, zgłosiła pani, dostał punkty i groźbę, że...
Pełna wersja