-
Czytam tu różne wątki o problemach w związkach a i ja chciałabym znaleźć odpowiedź na pewne pytanie. Nie bardzo wiem jak można rozwiązać tę sytuację. Mianowicie chodzi o zachowanie rodzica-TATY-wobec dzieci, a nawet całej rodziny.
A więc Tata pracuje, utrzymuje rodzinę, nie odmawia dzieciom, rodzinie niczego. Tata nie pracuje ciężko fizycznie i pracuje w normalnych stałych godzinach. Czyli nie powinien być codziennie mocno zmęczony, tak by musiał odpoczywać samotnie przed tv czy komputerem....
-
Oj przydałaby się superniania żeby trochę "poskromić" nieznośnego.. teścia..
Ale do rzeczy...
Postanowiliśmy z narzeczonym, że bierzemy ślub wiosną 2007. Usiedliśmy sobie
na spokojnie i przemyśleliśmy: datę, co chcemy - wesele czy kameralne
spotkanie, listę gości, zarezerwowaliśmy salę, termin w kościele, kupiłam
sukinkę, powoli zabieramy się za zbieranie papierów.. jednym słowem
organizacja powoli w toku..
No i przy okazji świąt poinformaowaliśmy o tym rodziców (mieszkamy 100km od
...
-
Jakos nie czuje sie chamsko przez to, ze w koncu choc raz poklocilam sie z
rodzicami o pieniadze (chociaz to byla raczej wymiana zdan, darcia sie
absolutnie nie bylo). Wiem, ze nie mam prawa wyciagac od nich pieniedzy i
nigdy tego nie robilam, mam jeszcze 2 siostry i to o nich zawsze mowili, ze
to sa dwie spryciarki ktore sa lase na kase (w zartach ofc), a ja zawsze
bylam cicha i grzeczna i zazwyczaj nie prosilam o nic, nie liczac malych
wydatkow typu ,,na loda", oczywiscie rodzic...
-
Właśnie wróciłam od księdza, chciałam ochrzcić synka i stasznie się wkurzyłam. Byłam u niego już 4 raz w godzinach kiedy powinien przyjmować, poprzednie 3 razy go nie zastałam. Dziś czekałam aż się pojawi 2 godziny na wietrze i deszczu. Jak się w końcu doczekałam to kazał mi przyjść w czwartek na 15, ja na to, że nie mam z kim zostawić dzicka, bo mąż wraca wieczorem i za każdym razem prosiłam kogoś o przypilnowanie małego. Ksiądz mi na to, że " nam nigdy nic nie pasuje" - no szlag mnie trafił...
-
Mam problem, który mnie przerósł. Zwłaszcza gdy czytam wszem i wobec jaką tolerancją należy się wykazać wychowując nastolatka. Zrozumienie, tolerancja, przymykanie oczu, swoboda. To hasła przewodnie.
Jak w takim razie wymagać, skoro nie ma możliwości ukarania, sprawienia by dziecko poniosło konsekwencje.
Syn robi to co chce. Nie sprząta, nie pomaga w żadnych obowiązkach domowych. Sprząta na szybko, gdy ma przyjść jego dziewczyna, oczywiście tylko w swoim pokoju. Uważa, że tylko o pokój db...
-
A ile trzeba podpisów do zwołania referendum żeby odwołać prezydenta/radę miejską??
To chyba nie taka prosta sprawa.
-
Witam, chciałbym przytoczyć wam historię mojego związku i jego rozpad z
powodu różnic charakteru a przede wszystkim wychowania mojej dziewczyny przez
nadopiekuńczych rodziców...
Nasz związek zapowiadał się na bardzo udany, myślałem, że znalazłem kobiete z
którą przejdę przez całą resztę swojego życia - myślałem tak, choć miałem
wtedy jeszcze 17 lat, gdy się poznaliśmy a Ona 18.. Jednak z biegiem czasu
zacząłem Ją poznawać coraz lepiej a przede wszystkim dziwne zachowania ze
str...
-
Jak radzić sobie z rodzicami, którzy ciągle uważają że dzieci są przede
wszystkim po to, by pomagać rodzicom. Źródłem problemu jest fakt, że pochodzę
z małej wioski, więc problem wyrósł w 'wiejskim systemie społecznym': dzieci
są po to, żeby pomagały rodzicom.
Jestem najmłodszą córką z czworga dzieci moich rodziców. Od 10 lat mieszkam w
Warszawie. W ciągu tych lat przyzwyczajałam rodziców, że mam swoje życie, że
rzadziej mogę do nich przyjeżdżać, pomagać. Jakoś to zaakceptowali,...
-
Idąc do mojego pokoju na Politechnice przechodzę nieopodal pokoju, gdzie
urzęduje Komisja Rekrutacyjna. Akurat jest okres składania dokumentów. To, co
wprawia mnie w spore zdumienie to fakt, że wielu kandydatów przychodzi z
rodzicami. Wydaje mi się to trochę dziwne, bo w końcu na studia przychodzą
ludzie już dorośli, a składanie dokumentów to jest prosta formalność. :-))
-
brak mi slow...
-
Czemu rodzicom tak zależy na nauce pisania, czytania sześciolatków? Przecież w
szkole będą się tego uczyć od początku, prawda?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7209214,Supertajne_lekcje_szesciolatkow_w_przedszkolach.html
-
Nareszcie zaczyna państwo myśleć o rodzinie a zwłaszcza tej młodej z dziećmi,
jako podstawowej komórce naszego narodu. Szkoda, że dopiero kryzys rodziny do
tego doprowadza. Pomysł b. dobry -Gratulacje!!!
Szkoda tylko, że taka instytucja jak Rzecznik Praw Dziecka nic w tej materii
nie robi. Więc gdzie idą nasze ciężko zarobione pieniądze z podatków???? To
nie rzecznik powinien stać na straży pracujących młodych rodziców? A gdzie
konkretne działania?
Jestem matka trójki dzieci i nie sły...
-
Mam popieprzonych rodziców, wg których poki u nich mieszkam to mam robic to co
oni mi kaza i tak myslec jak oni mysla.Od poczatku mam 23 pracuje narazie dom
konca sierpnia mam umowe, zarabiam niesety ale tylko 712zl z czego jakies 370
idzi mi miesiecznie na szkole, a z checia bym sie wyprowadzila z domu, bo jzu
nie moge w nim wytrzymac w kolko narzekanie a jestes taka, a jestes sraka,tak
tylko ze skonczylam I stopien studiów, pracuje w swoim zawdodzie i studiuje
dalej i ku.. dalej zle d...
-
Do tego wątku zainspirowała mnie dyskusja o chrzestnych w temacie o późnym
chrzcie.
Wszyscy wiemy, że rodzice chrzestni powinni wspierać rodziców w religijnym
wychowaniu dziecka. Taka jest ich rola, funkcja i powołanie.
Ale na czym to polega w praktyce? Co w tej materii uczynili i jakimi sposobami
osiągnęli to Wasi chrzestni? Inaczej mówiąc, jak chrzestni rodzice przyczynili
się do Waszego wychowania religijnego i co w tym kierunku robili?
-
Witam. W zasadzie nie mam problemów z córką (obecnie 3 lata) jednak mój
niepokój budzi jej zachowanie kiedy wraca od ojca.
odeszłam od męża kiedy mała miała 2 lata, ojciec ma kontakt z córka , ale
sporadycznie (jeden dzien na 2 tygodnie). Ma tez jedną noc w miesiącu. I
własnie problem pojawia się , kieyd mała wraca od ojca po nocy spędzonej u
niego. Jest smutna, przygnebiona, płacze lub na odwrót bije mnie, mówi, ze jej
nie kocham, że kocha ją tylko babcia albo tata. Przez tydzien od t...
-
Moi rodzice sa w trakcie rozwodu. Jest to ich druga sprawa, po pierwszej
kilka lat temu stwierdzili, ze sprobuja jeszcze raz "dla dobra dzieci".
Oczywiscie bylo jak zwykle. Zyje sobie normalnie, studiuje, mam chlopaka ale
jednak ciagle czuje sie jakas gorsza, nie mam pewnosci siebie, ciagle
poszukuje autorytetow zeby miec sie na kim wzorowac, szukam jakiegos punktu
zaczepienia. Jestem dorosla i powinnam sama wiedziec co robic,podejmowac
decyzje ale nie potrafie. Ciagle czuje sie n...
-
Wychowalam sie w bardzo biednej rodzinie,wszystko przychodzilo mi z
trudem,nawet zalozenie wlasnej rodziny.Obecnie mieszkam w Anglii,mam
tu stala prace,meza,dziecko.Nie zarabiamy zbyt wiele,ale na zycie
wystarcza.Kiedy jeszcze bylam sama,mialam mozliwosci zeby przesylac
rodzicom dosc duzo pieniedzy.Teraz te mozliwosci sa
ograniczone.Zawsze mieli problemy finansowe,mieszkanie jest
zadluzone w lombardzie i wymaga szybkiej splaty.Ponoc jedynym
wyjsciem jest zaciagniecie kredytu w b...
-
Nie wiem gdzie wstawic ten wątek, moze tutaj znajde bratnia dusze....
Odkąd postanowiłam, że zdaję na medycyne(lekarski) moi rodzice nie dają mi
normalnue życ.... uważają, że jestem za głupia na takie studia, nie mam
swiadectw z paskiem, wyróznień ani nic. Jestem na profilu biol-chem-fiz i
naprawde mam duży zakres wiadomości. Twierdzą że tylko jednostki wybitne maja
szanse, jestem poprostu przekreślona :(:( Nie mam już żadnych arumentów
przekonujących, wsparcia, nie umiem z nimi sp...