rodzina

(253 wyniki)
  • jak to wygląda u Was ? czy każdy z małżonków powinien wnieść majątek we wspolne życie ? niezależnie od możliwości finansowych ?? jakie sa "zasady" obecnie ? dzieki za odp., pozdrawiam
  • Mam problem-ciezko mi o tym pisac,ale sprobuje.Moj maz to wspanialy facet,jednak dopiero po slubie zauwazylam pewne rzeczy,ktore nie wydawaly mi sie normalne.Dla lepszego zrozumienia sytuacji musze dodac,ze wychowal sie w rodzinie bez ojca-tzn.ojciec byl,ale gdzies tam,daleko...Dopiero po wielu latach rodzina znowu byla razem,ale tylko teoretycznie pozostawala rodzina.Przez wszystkie wczesniejsze lata maz wychowywany byl wylacznie przez kobiety(a wiadomo dorastajacy chlopak nade w...
  • Dziewczyny mam takie pytanko. Mam 22 lata, kończę studia, mam perspektywę bardzo fajnej procy która godzinowo ustalic bedę sobie mogła według uznania, ale przede wszystkim mam wspaniałego kochanego mężczyznę. No i postanowilismy się pobrać, a poniewaz okazało sie że jestem w ciąży to mamy zamiar pobrac się za 3 miesiące. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie moi rodzice. Oni dostana zawału i spazmów, ze w tak młodym wieku chcę miec męża i dziecko. Jestem ich ukochana córeczką, szczegó...
  • witam, nie udzielam sie czesto na tym forum, ale czytam wiekszosc watkow i zorientowalam sie , ze sa tutaj tez dziwczyny, ktore mieszkaja za granica. Moja wypowiedz kieruje szczegolnie do Was, bo ja tez mieszkam za granica, w Niemczech. I glownie chcialam zapytac, jak sobie radzicie w kwestii poszukiwania pracy na obczyznie. Moje pytanie tytulowe wlasnie sie tego tematu tyczy. w Polsce bylam bardzo aktywna zawodowo,praca, udzielalam lekcji, szkola zaoczna, jednym slowem tridno m...
  • Ten sam watek napisalam na forum Slub i wesele, ale zalezy mi na Waszych opiniach. Poradzcie, prosze. Jest mi strasznie przykro i nie wiem, jak sie mam zachowac. Sytuacja jest bardzo skomplikowana i w sumie sama juz jestem nieobiektywna. Po pierwsze: moj slub odbedzie sie na poczatku lutego 2007 w Ameryce Poludniowej (co wyglada egzotycznie, ale w naszej sytuacji takie nie jest) Zaczne od poczatku - ja mam 27 lat, moj narzeczony: 29. Znamy sie od 5 lat, dwa lata temu przyjechalam d...
  • witam!jestem tu pierwszy raz.fajnie że w końcu wyrzucę "to" z siebie.nie wiem do kogo się z "tym"zwrócić. jestem mężatką od 2 lat.zaszłam w ciąże ,pózniej wyszłam za mąż.po ślubie zamieszkaliśmy u moich teściów i tam będąc w ciąży przeszłam horror.teść jest strasznym cholerykiem,dość często naduzywa alkoholu a jak juz jest pijany to jest bardzo niebezpieczny.mogłabym tu pisać w nieskończoność o nieprzespanych nocach,ucieczkach do moich rodziców w środku nocy,poniżaniu mnie,wyzwiskach...
  • jestem juz ze swoim chlopakiem 3,5 roku,mieszkamy 2,5 roku. powiem krotko i szczerze: ja chce wziäc slub i miec dziecko, on tez tak twierdzi, ale z jego strony konczy sie na gadaniu. byc moze troche przesadzam, zbyt czesto o tym wspominajäc i czasem niestety naciskajäc ale ja mam juz 33 lata, mam obsesje ze urodze jakies chore dziecko jak bedzie za pozno, a po drugie to mieszkamy za granicä i status wiecznej studentki mi nie odpowiada! specjalnie dostalam sie tu na studia, by miec legal...
  • Mam 26 lat oraz rodziców fantastycznych(martwią się o mnie, ale to chyba normalne) Nie skonczyłam studiów, wyjachałam za granicę na drugim roku i tak juz zostało.W lecie pracuje w dyskotece w Oslo, a na zimę przenosze się na Kanary ( w tym roku Majorka) i latam jako stewardesa, praca fajna 3 razy w tygodniu wyloty,opłacony hotel i mnóstwo zabawy. Rodzice to akceptuja, natomiast ciocia (siostra mamy, zktóra matula jest bardzo zżyta) ciągle się czepia, obgaduje mnie, mówi że jestm n...
  • W przyszłym roku syn mojego narzeczonego z pierwszego małżeństwa będzie miał wesele. Już dziś wiadomo, że mnie nie zaprosi (wiadomo, jestem ta „zła“ – bo druga). Kłócę się z narzeczonym, bo on twardo się tam wybiera, nie tylko do kościoła, ale i na ślub (będzie tam cała jego rodzina, dodatkowo pierwsza żona). Dla mnie to będzie koniec świata i ewidentny (kolejny) dowód na nieliczenie się z moimi uczuciami. O ile zaakceptowałabym samo pójście do kościoła, to wizja...
  • Nazywam sie Adriana i mam 27 lat. Urodzilam sie i do 20 roku zycia mieszkalam w Gdansku. Jako 17-latka, na wakacjach w Hiszpanii, poznalam pewnego Wlocha, w ktorym sie zakochalam. Nasza milosc trwala 3 lata na odleglosc, po czym w 2000 roku postanowilam wyprowadzic sie do niego do Rzymu. Podjelam te decyzje od razu i z wielkim pragnieniem wyjazdu, miedzy innymi dla tego, ze chcialam chyba "uciec" z domu od klotni mojej mamy ze mna i z moim tata. W Rzymie zapisalam sie na studia ...
  • Czy jak nie jesteście ze swoimi chłopakami(mężami), to on się często odzywa? ja jestem ze swoim ponad 6 lat,mieszkamy ze sobą od 1,5 roku, planujemy ślub po skończeniu moich studiów, czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale nie wiem co mam sobie myśleć,,,wyjechał do domu rodzinnego w piątek, wtedy rozmawialiśmy przez tel. a wczoraj,,,nie odezwał się wcale, ani smsa, ani rozmowy, czy on nie ma potrzeby wiedzieć co u mnie? dziś wraca i do tej pory sie nie odezwał,,,proszę napiszcie czy to n...
  • naprade i to bardzo kobieta mieszka z tyranem od prawie 30 lat nie wiem gdzie ona po drodze zgubila szacunek do samej siebie zaraz wyjasnie o co mi chodzi:moj maz kiedys mi powiedzial ze jak byla w ciazy z jego bratem to ojciec ja pobil tak ze miala since pod oczami(!)dla mnie jest to niewybaczalne w zyciu nie moglabym zyc z taka osoba jak moj tesc- pijak,awanturnik itp...dodam ze tesciowa ma w tym samym miescie :3 siostry jest zrzyta i nie wierze ze nie mogla opuscic drania-zwlasz...
  • sprawa wygląda tak ze sypie sie mój 1,5 roczny związek od dłuższego czasu jest takie falowanie z jej strony ...raz wielka miłość potem jakieś doły i teksty o odejściu o tym że nie myśli o nas w przyszłośći.ostatnio stwierdziła że powinniśmy sobie odpocząc od siebie i na spokojnie wiele przemyśleć twierdząc że nie nie myśli o nas w tej chwili mieszkających razem w przyszłośći itd.po kilkunastu godzinach stwierdziła że bardzożałuje swoich tekstów.zresztą pod wpływem chwili dobrej lu...
  • Mam 24 latka, jestem ze swoim facetem już 5 lat i w sumie co nieco planujemy, ale najpierw jeszcze chcemy zamieszkać "tak na próbę". Rodzina, która w całośći mieszka na wsi ciągle mnie wypytuje i wręcz męczy (przy każdej możliwej okazji, zwłaszcza na święta): kiedy ślub, stara panna się już robisz(bardzo to miłe) itd... Powiem szczerze, że mam dosyć już tej presji. Moje siostry cioteczne (mniej więcej mój wiek) już powychodziły za mąż, bądź się zaręczyły. Tam nikt nie rozumie, że jeszc...
  • Witam, troche dluga ta moja opowiesc bedzie ale mam nadzieje, ze ktos sie na ten temat wypowie. No więc od ponad dwóch lat jestem z P., wspaniały człowiek. Przez dwa lata naszego związku polegały na podróżowaniu do siebie, ponieważ on jest z innego kraju.Mam również synka 3-letniego. No i 4 miesiące temu nareszcie się do P. przeprowadziłam wraz z synkiem.,Wszystko było ok, dopóki...No właśnie, jakieś 300 metrów od naszego mieszkania mieszkają jego rodzice...Z początku myślałam, że to ża...
  • Zadaję to pytanie, bo denerwuje mnie zachowanie mojego partnera,a mianowicie: ma on siostrę starsza ode mnie o 2lata a od niego o 5lat...ma ona 2dzieci, a my mamy jedynaczkę 16m-czną...i tatus mojego dziecka do swojej siostry NIE ZWRACA SIE PO IMIENIU tylko pieszczotliwie NIUŃCIA i jest to nagminne, bo zarówno w moim towarzystwie jak i innych osób tak do niej mówi, czy jak dzwoni do niej lub ona do niego, to jest to samo,nigdy po imieniu!a do dziecka rzadko zdrobniale woła!LUDZIE...
  • Witam Was wszystkie.Siedze i nie wiem co robic.Moze zaczne od tego,ze mieszkam za granica od ponad 2 lat poniewaz wyszlam za maz za obcokrajowca.Maz jest wspanialym czlowiekiem o wielkim sercu.Niestety problem siedzi we mnie.Ja wciaz zyje Polska,a dokladniej baardzo tesknie za rodzina,praca i przyjaciolmi.Nie pracuje,ale mam dni wypelnione nauka.Boje sie pomyslec,ze bede musiala ograniczyc wyjazdy do Polski gdy tylko zaczne prace.Jezdze tam dosc czesto i nie wyobrazam sobie inacze...
  • Płynie nam wspólny 3. rok, od kilku miesięcy mieszkamy razem. Nim to się stało słyszeliśmy od grona 'rozczarowanych', że teraz to wszystko będzie inaczej, trudniej, gorzej, więcej kłótni, mniej tęsknoty, nuda... Wszystko to, i owszem, wyraźnie zauważalne u naszych zanjomych młodych par po- i nieślubnych, a razem mieszkających. Sama nawet trochę balam się ich gróźb. Tymczasem wspólne mieszkanie okazało się być czymś REWELACYJNYM! Nie powiewa nudą z żadnego kąta, łatwiej nam zebrać znajomych, g...
  • wlasnie dlatego ze slub jest taki romantyczny i wspanialy (i czesto nie jest) wlasnie dlatego ze to taka tradycja dlatego ze wiekszosc rodziny nalezy albo nalezala do "KLUBU" malzenskiego i chca nas do niego wciagnac zebysmy przeszli to wszystko co oni dlatego ze to takie trudne zyc bez slubu dlatego ze furtka ewentualna i uczucie ze jednak jest sie wolnym sprawia ze zwiazek jest zawsze zdrowy dlatego ze chcemy sobie zostac wierni na zawsze, tak bylo wczoraj, jest dzisiaj i pewnie bed...
  • sam zawsze cierpiał na nadwagę-teraz jest ok ale ma tendencję do tycia, dziś kiedy nasza córka przybiegła pochwalic się,że waży 2 kg mniej niż 3 tyg temu (walczymy z jej nadwagą) to powiedział jej że musi schudnąc jeszcze co najmniej 5 -dziecko zamiast zostać pochwalone rozpłakało się, nie wytrzymałam tego, od słowa do słowa wygarnęłam, że to przecież w jego rodzinie są same grube baby, on tego nie wdzi, skończyło się na wzajemnych żalach pod kierunkiem naszych rodzin ( bo moi rod...
Pełna wersja