-
jak to wygląda u Was ?
czy każdy z małżonków powinien wnieść majątek we wspolne życie ? niezależnie
od możliwości finansowych ?? jakie sa "zasady" obecnie ?
dzieki za odp., pozdrawiam
-
Mam problem-ciezko mi o tym pisac,ale sprobuje.Moj maz to wspanialy
facet,jednak dopiero po slubie zauwazylam pewne rzeczy,ktore nie wydawaly mi
sie normalne.Dla lepszego zrozumienia sytuacji musze dodac,ze wychowal sie w
rodzinie bez ojca-tzn.ojciec byl,ale gdzies tam,daleko...Dopiero po wielu
latach rodzina znowu byla razem,ale tylko teoretycznie pozostawala
rodzina.Przez wszystkie wczesniejsze lata maz wychowywany byl wylacznie przez
kobiety(a wiadomo dorastajacy chlopak nade w...
-
Dziewczyny mam takie pytanko. Mam 22 lata, kończę studia, mam perspektywę
bardzo fajnej procy która godzinowo ustalic bedę sobie mogła według uznania,
ale przede wszystkim mam wspaniałego kochanego mężczyznę. No i postanowilismy
się pobrać, a poniewaz okazało sie że jestem w ciąży to mamy zamiar pobrac
się za 3 miesiące. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie moi rodzice. Oni dostana
zawału i spazmów, ze w tak młodym wieku chcę miec męża i dziecko. Jestem ich
ukochana córeczką, szczegó...
-
witam,
nie udzielam sie czesto na tym forum, ale czytam wiekszosc watkow i
zorientowalam sie , ze sa tutaj tez dziwczyny, ktore mieszkaja za granica.
Moja wypowiedz kieruje szczegolnie do Was, bo ja tez mieszkam za granica, w
Niemczech.
I glownie chcialam zapytac, jak sobie radzicie w kwestii poszukiwania pracy
na obczyznie. Moje pytanie tytulowe wlasnie sie tego tematu tyczy.
w Polsce bylam bardzo aktywna zawodowo,praca, udzielalam lekcji, szkola
zaoczna, jednym slowem tridno m...
-
Ten sam watek napisalam na forum Slub i wesele, ale zalezy mi na Waszych
opiniach. Poradzcie, prosze.
Jest mi strasznie przykro i nie wiem, jak sie mam zachowac. Sytuacja jest
bardzo skomplikowana i w sumie sama juz jestem nieobiektywna.
Po pierwsze: moj slub odbedzie sie na poczatku lutego 2007 w Ameryce
Poludniowej (co wyglada egzotycznie, ale w naszej sytuacji takie nie jest)
Zaczne od poczatku - ja mam 27 lat, moj narzeczony: 29. Znamy sie od 5 lat,
dwa lata temu przyjechalam d...
-
witam!jestem tu pierwszy raz.fajnie że w końcu wyrzucę "to" z siebie.nie wiem
do kogo się z "tym"zwrócić.
jestem mężatką od 2 lat.zaszłam w ciąże ,pózniej wyszłam za mąż.po ślubie
zamieszkaliśmy u moich teściów i tam będąc w ciąży przeszłam horror.teść jest
strasznym cholerykiem,dość często naduzywa alkoholu a jak juz jest pijany to
jest bardzo niebezpieczny.mogłabym tu pisać w nieskończoność o nieprzespanych
nocach,ucieczkach do moich rodziców w środku nocy,poniżaniu
mnie,wyzwiskach...
-
jestem juz ze swoim chlopakiem 3,5 roku,mieszkamy 2,5 roku.
powiem krotko i szczerze: ja chce wziäc slub i miec dziecko, on tez tak
twierdzi, ale z jego strony konczy sie na gadaniu. byc moze troche przesadzam,
zbyt czesto o tym wspominajäc i czasem niestety naciskajäc ale ja mam juz 33
lata, mam obsesje ze urodze jakies chore dziecko jak bedzie za pozno, a po
drugie to mieszkamy za granicä i status wiecznej studentki mi nie odpowiada!
specjalnie dostalam sie tu na studia, by miec legal...
-
Mam 26 lat oraz rodziców fantastycznych(martwią się o mnie, ale to chyba
normalne)
Nie skonczyłam studiów, wyjachałam za granicę na drugim roku i tak juz
zostało.W lecie pracuje w dyskotece w Oslo, a na zimę przenosze się na Kanary
( w tym roku Majorka) i latam jako stewardesa, praca fajna 3 razy w tygodniu
wyloty,opłacony hotel i mnóstwo zabawy. Rodzice to akceptuja, natomiast
ciocia (siostra mamy, zktóra matula jest bardzo zżyta) ciągle się czepia,
obgaduje mnie, mówi że jestm n...
-
W przyszłym roku syn mojego narzeczonego z pierwszego małżeństwa będzie miał
wesele. Już dziś wiadomo, że mnie nie zaprosi (wiadomo, jestem ta „zła“ – bo
druga). Kłócę się z narzeczonym, bo on twardo się tam wybiera, nie tylko do
kościoła, ale i na ślub (będzie tam cała jego rodzina, dodatkowo pierwsza
żona). Dla mnie to będzie koniec świata i ewidentny (kolejny) dowód na
nieliczenie się z moimi uczuciami. O ile zaakceptowałabym samo pójście do
kościoła, to wizja...
-
Nazywam sie Adriana i mam 27 lat. Urodzilam sie i do 20 roku zycia
mieszkalam w Gdansku. Jako 17-latka, na wakacjach w Hiszpanii,
poznalam pewnego Wlocha, w ktorym sie zakochalam. Nasza milosc
trwala 3 lata na odleglosc, po czym w 2000 roku postanowilam
wyprowadzic sie do niego do Rzymu. Podjelam te decyzje od razu i z
wielkim pragnieniem wyjazdu, miedzy innymi dla tego, ze chcialam
chyba "uciec" z domu od klotni mojej mamy ze mna i z moim tata. W
Rzymie zapisalam sie na studia ...
-
Czy jak nie jesteście ze swoimi chłopakami(mężami), to on się często odzywa?
ja jestem ze swoim ponad 6 lat,mieszkamy ze sobą od 1,5 roku, planujemy ślub
po skończeniu moich studiów, czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale nie wiem
co mam sobie myśleć,,,wyjechał do domu rodzinnego w piątek, wtedy
rozmawialiśmy przez tel. a wczoraj,,,nie odezwał się wcale, ani smsa, ani
rozmowy, czy on nie ma potrzeby wiedzieć co u mnie? dziś wraca i do tej pory
sie nie odezwał,,,proszę napiszcie czy to n...
-
naprade i to bardzo kobieta mieszka z tyranem od prawie 30 lat nie wiem gdzie
ona po drodze zgubila szacunek do samej siebie zaraz wyjasnie o co mi
chodzi:moj maz kiedys mi powiedzial ze jak byla w ciazy z jego bratem to
ojciec ja pobil tak ze miala since pod oczami(!)dla mnie jest to
niewybaczalne w zyciu nie moglabym zyc z taka osoba jak moj tesc-
pijak,awanturnik itp...dodam ze tesciowa ma w tym samym miescie :3 siostry
jest zrzyta i nie wierze ze nie mogla opuscic drania-zwlasz...
-
sprawa wygląda tak ze sypie sie mój 1,5 roczny związek od dłuższego czasu
jest takie falowanie z jej strony ...raz wielka miłość potem jakieś doły i
teksty o odejściu o tym że nie myśli o nas w przyszłośći.ostatnio stwierdziła
że powinniśmy sobie odpocząc od siebie i na spokojnie wiele przemyśleć
twierdząc że nie nie myśli o nas w tej chwili mieszkających razem w
przyszłośći itd.po kilkunastu godzinach stwierdziła że bardzożałuje swoich
tekstów.zresztą pod wpływem chwili dobrej lu...
-
Mam 24 latka, jestem ze swoim facetem już 5 lat i w sumie co nieco planujemy,
ale najpierw jeszcze chcemy zamieszkać "tak na próbę". Rodzina, która w
całośći mieszka na wsi ciągle mnie wypytuje i wręcz męczy (przy każdej
możliwej okazji, zwłaszcza na święta): kiedy ślub, stara panna się już
robisz(bardzo to miłe) itd... Powiem szczerze, że mam dosyć już tej presji.
Moje siostry cioteczne (mniej więcej mój wiek) już powychodziły za mąż, bądź
się zaręczyły. Tam nikt nie rozumie, że jeszc...
-
Witam, troche dluga ta moja opowiesc bedzie ale mam nadzieje, ze ktos sie na
ten temat wypowie. No więc od ponad dwóch lat jestem z P., wspaniały człowiek.
Przez dwa lata naszego związku polegały na podróżowaniu do siebie, ponieważ on
jest z innego kraju.Mam również synka 3-letniego. No i 4 miesiące temu
nareszcie się do P. przeprowadziłam wraz z synkiem.,Wszystko było ok,
dopóki...No właśnie, jakieś 300 metrów od naszego mieszkania mieszkają jego
rodzice...Z początku myślałam, że to ża...
-
Zadaję to pytanie, bo denerwuje mnie zachowanie mojego partnera,a mianowicie:
ma on siostrę starsza ode mnie o 2lata a od niego o 5lat...ma ona 2dzieci, a
my mamy jedynaczkę 16m-czną...i tatus mojego dziecka do swojej siostry NIE
ZWRACA SIE PO IMIENIU tylko pieszczotliwie NIUŃCIA i jest to nagminne, bo
zarówno w moim towarzystwie jak i innych osób tak do niej mówi, czy jak
dzwoni do niej lub ona do niego, to jest to samo,nigdy po imieniu!a do
dziecka rzadko zdrobniale woła!LUDZIE...
-
Witam Was wszystkie.Siedze i nie wiem co robic.Moze zaczne od tego,ze
mieszkam za granica od ponad 2 lat poniewaz wyszlam za maz za
obcokrajowca.Maz jest wspanialym czlowiekiem o wielkim sercu.Niestety problem
siedzi we mnie.Ja wciaz zyje Polska,a dokladniej baardzo tesknie za
rodzina,praca i przyjaciolmi.Nie pracuje,ale mam dni wypelnione nauka.Boje
sie pomyslec,ze bede musiala ograniczyc wyjazdy do Polski gdy tylko zaczne
prace.Jezdze tam dosc czesto i nie wyobrazam sobie inacze...
-
Płynie nam wspólny 3. rok, od kilku miesięcy mieszkamy razem. Nim to się stało słyszeliśmy od grona 'rozczarowanych', że teraz to wszystko będzie inaczej, trudniej, gorzej, więcej kłótni, mniej tęsknoty, nuda... Wszystko to, i owszem, wyraźnie zauważalne u naszych zanjomych młodych par po- i nieślubnych, a razem mieszkających. Sama nawet trochę balam się ich gróźb. Tymczasem wspólne mieszkanie okazało się być czymś REWELACYJNYM! Nie powiewa nudą z żadnego kąta, łatwiej nam zebrać znajomych, g...
-
wlasnie dlatego ze slub jest taki romantyczny i wspanialy (i czesto nie jest)
wlasnie dlatego ze to taka tradycja
dlatego ze wiekszosc rodziny nalezy albo nalezala do "KLUBU" malzenskiego i
chca nas do niego wciagnac zebysmy przeszli to wszystko co oni
dlatego ze to takie trudne zyc bez slubu
dlatego ze furtka ewentualna i uczucie ze jednak jest sie wolnym sprawia ze
zwiazek jest zawsze zdrowy
dlatego ze chcemy sobie zostac wierni na zawsze, tak bylo wczoraj, jest
dzisiaj i pewnie bed...
-
sam zawsze cierpiał na nadwagę-teraz jest ok ale ma tendencję do tycia, dziś
kiedy nasza córka przybiegła pochwalic się,że waży 2 kg mniej niż 3 tyg temu
(walczymy z jej nadwagą) to powiedział jej że musi schudnąc jeszcze co
najmniej 5 -dziecko zamiast zostać pochwalone rozpłakało się, nie wytrzymałam
tego, od słowa do słowa wygarnęłam, że to przecież w jego rodzinie są same
grube baby, on tego nie wdzi, skończyło się na wzajemnych żalach pod
kierunkiem naszych rodzin ( bo moi rod...