rodzina

(253 wyniki)
  • Witam, wlasnie przeczytalam watek, w ktorym mowa byla o prezentach swiatecznych dla rodzicow i tesciow. Juz wczesniej myslalam o tym, by podarowac im cos w rodzaju preparatu na serduszko typu Biovital itp. I rodzice i tescie sa po 50-ce wiec chyba pasuje. Nie sadze, by sie obrazili a raczej skutecznie by skorzystali z takiego nietypowego prezentu. A co wy o tym myslicie ? Czy wypada zrobic im taki prezent? Dziekuje za opinie i pozdrawiam
  • Mam pytanie do wszystkich mężatek.Otóż chcialabym wiedziec czy u was tez mialo miejsce cos takiego jak "polter".Jesli tak to prosze napiszcie kto płacił za wódkę na tej imprezie.Pan młody czy panna młoda.Wiem ze na wesele za alkohol płaci Pan Młody ale nie wiem jak to jest z tym "poltrem".Dziekuje za odpowiedzi.
  • Profesor filozofii stanał przed swymi studentami i położył przed soba kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wział spory słoik po majonezie i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zas potwierdzili. wtedy profesor wział pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrzasnał. Żwir oczywiscie stoczył się w wolna przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze smiechem ...
  • jakos w sierpniu pisałam posta dot. mojej przyjaciółki i jej synka. Stosunki sie nieco oziębiły ale idąc za waszą radą byłam cierpliwa i nadal mamy ze sobą kontakt. Nawet udało mi sie z nią zobaczyć i poplotkowałyśmy troche. Myślałam ze wszystko zmierza w dobrym kierunku ale.....przypadkiem dowiedziałam się o chrzcinach (dzień przed planowaną imprezą) Nawet słowem sie nie zdradziła że planują tak ważną imprezę Nie chciałam sie wpraszac na poczęstunek bo to święto rodzinne ale do ...
  • A mój narzeczony bardzo nalega:( i za każdym razem, kiedy o tym rozmawiamy to się obrusza. Lubię swoje nazwisko, jest oryginalne, chociaż zakończone na - icz. Myślałam, żeby mieć dwa nazwiska z kreską, ale jego też kończy się na - icz i w sumie wyniosłoby to "9 liter"-"12 liter". A ponieważ imię też mam długie, więc pewnie w żadną urzędową rubrykę się nie zmieści. I kto tu ma ustąpić?
  • Mam taką prośbę: zapodajcie mi kilka niestandardowych, zamykających usta odpowiedzi na pytanie: kiedy dziecko? (z dodatkiem: bo już najwyższy czas - ponad 4 lata po ślubie). Dla ułatwienia dodam, że mam zamiar je wykorzystać w starciach z teściową i dalszymi krewnymi. Do tej pory walczyłam za pomocą następujących opcji: 1. nie, bo nie chcę (wysoce nieskuteczne) 2. za młoda jestem (spojrzenie pełne politowania - mam 26 lat) 3. na razie robię karierę (spojrzenie jeszcze bardziej peł...
  • Przesadzam, czy nie, prosze oceńcie... Od pól roku szykowalam sie na wesele w rodzinie męza, kupilam sobie fajna kiecke, buty, zaliczylam solarium i fryzjera, jechalismy kawal drogi przez pol Polski na to wesele. Problem w tym że moj mąz zapomnial butow i byl zmuszony wystapic z adidasach ;) Było to dla mnie nawet smieszne, az do czasu gdy oswiadczyl mi ze chowa sie za stolem i nie bedzie tańczył. Cała imprezę przesiedzialam patrzac sie jak wszyscy tańczą, a ja nic :( A miałam taka ocho...
  • ... że przemoc (fizyczna przede wszystkim ale i psychiczna) w polskich rodzinach to poważny problem. Na tym ( i nie tylko) forum kobiety często piszą, że są bite (nieważne czy uderzył raz, w awanturze, że później przepraszał), poniżane- anonimowość internetu powoduje, że przemoc domowa ujrzała światło dzienne. Nie to, że jestem naiwna ale chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę jak poważny to problem. Bardzo to smutne....
  • W niedzielę są chrzciny siostrzenicy mojego męża. Ja mam niestety zjazd. Co mam zrobić. Dodam, że przez 6 lat byłam u nich na każdej imprezie rodzinnej, na każde zawołanie, ale przecież ja mam też swoje życie. Ktoś może powiedzieć "Przecież nie musisz iść do szkoły"- owszem nie muszę, ale też nie chcę podporządkować całego życia pod rodzinę "ukochanych teściów". Oni nigdy nie potrafili zrozumieć tego, że człowiek ma swoje plany. Przecież nie mogę dać się przez nich stłamsić. Mam i...
  • Witam, Pytanie z serii przyziemnych, ale koniecznych. Jak wyglada sprawa z ubezpieczeniem? Mam w koncu prace, ale niestety jest to umowa o dzielo i tak bedzie chyba przez nastepny rok. Zaczynam powaznie myslec o dziecku... Czy w takim razie w szpitalu mnie nie przyjma? Moj moza ma "normalna" pracei umowe o prace. Jak to wyglada wlasnie jak "cos sie stanie" i trzeba skorzystac z publicznej sluzby zdrowia?
  • Zainspirował mnie wątek o "nienawidzeniu teściów". Ja do grona mężatek dołącze dopiero za kilka miesięcy, ale właściwie od dłuższego już czasu mieszkając razem czujemy się prawie jak małżeństwo. Zawsze myślałam, że problem niefajnych teściów to trochę jakiś wymysł -że jeśli obie strony mają minimum dobrej woli to naprawde można się dogadać. Moich (przyszłych) teściów widuje na szczescie dość rzadko - na herbatki u mamusi zapraszany jest raczej mój mężczyzna solo. Tak jak wspomniał...
  • Nie, nie przesadzam, ale naprawdę nie wiem jak wybrnąc z tej , no co tu ukrywać nie miłej sytuacji. W końcu to rodzice mojego męża...Fakt że może nieprzepadałam za nimi, ale zawsze byłam miła w stosunku do nich więc i myślałam ze i oni też sa w stosunku do mnie fer. Niestety!! Może i bym się nie przejmowała, ale jeśli dochodzą do mnie niezbyt miłe opinie, typu: syn był zupełnie inny przed ślubem, to przez nią sie zmienił, wyniosła ,wielka dama(ale i epitety także typu obrażliwe, kr...
  • jak u was. My jesteśmy studentami. Mieszkamy w domnku u rodziców męza. Mamy dwa pokoje z kuchnia. I fajnie. Tak mialo byc. Sytuacja moich rodiców jest diametralnie gorsza od jego Wiedzial o tym I co. Mialam sie nie martwic bo utrzymanie rodziny to jego sprawa i sobie poradzi. Po slubie sie odmienilo. Rodzice daja mi forse na utrzymanie-jedzenie tyle ile mogą pracuje tylko moja mama a tata jest bezrobotny. Kupili nam meble do jednego pokoju, dostalam podstawowe wyposazenie kuchni-g...
  • złapała mnie dziś chandra siedzę w domu odkąd urodził się mój synek ( 2.5 l)firmę w której pracowałam zamknęli, szukam nowego zajęcia bezskutecznie i chyba juz dostanę obłędu w tym domu jestem z dnia na dzień coraz bardziej nieznośna, kłóce się z mężem i tak naprawdę nie wiem co z sobą zrobić i do tego coraz mniej pieniędzy w domowym budżecie dajcie choć parę słów otuchy
  • Słuchajcie kochane byłam z mężem w piątek na weselu. Młodemu bardzo zależało i stawaliśmy na głowie, aby było mu miło i pojechaliśmy. Decyzja zapadła w ostatniej chwili i taxi, na dworzec pkp i dawaj 200km w podróży. Wesele skończyło się o 5 rano, goście zostali wyproszeni z sali, a nas z mężem odwieziono na dworzec pkp. Czekaliśmy tam 2 godziny na pociąg do domu jak idioci w barze dworcowym pijąc lurowatą kawę. Kurcze nie chcę podgrzewać atmosfery w domu, bo mój małżon cały chodz...
  • Oto historia, ktora nam sie ostatnio przytrafila, a wywoluje u mnie mdlosci - wlasciwie jej efekty. Wyszlam za maz majac 19 lat, maz byl rok starszy. Dwa lata po slubie zostalismy rodzicami. Kiedy Bernadetka miała dwa latka, maz zaczal pic, choc zawsze byl wrogiem alkoholu. Duzo z nim rozmawialam, ale to nie pomagalo. Obiecal isc na terapie, ale nie poszedl. Po 3 miesiacach, kiedy po raz wtory wrocil nietrzezwy, powiedzialam dosc. Nastepnego dnia spakowalam pare rzeczy sobie i corce, ...
  • czy warto wogle się wybierać na takie imprezy..?? zamierzam rozpocząć rozglądanie się za swoim własnym gniazdkiem... i szczerze mówiąc nie mam pojęcia od czego zacząć... :( nie spotykam się też z pełnym poparciem mojego M, bo teoretycznie mamy mieszkanie (starem jego Rodziców) w którym po remoncie, spłaceniu brata i uregulowaniu kredytu moglibyśmy spokojnie mieszkać... ale mi się jakoś tam nie spieszy... wolę mieć kredyt na głowie, niż rodzinne rozrachunki zwłaszcza z jego brat...
  • Chciałabym prosić o radę. Nie mam się kogo poradzić i pomyślałam, że Wy kobietki coś wymyślicie i podpowiecie. Nie wiem od czego zacząć jak to bywa. Sprawa tyczy się nazwiska. Mojego nazwiska. Od zawsze byłam panną Werner (nazwisko po ojcu!). Czułam się z tym świetnie. Identyfikowałam się z tym nazwiskiem bardzo. Wręcz czułam się dumna z tego, że jestem córką ojca, który jest wyjątkowo pracowitym, szlachetnym człowiekiem. Po ślubie z moim Marcinem przyjęłam jego nazwisko. On...
  • Dziewczyny, jest na to jakas regula? Moj chlopak byl swiadkiem swojego brata na slubie. Dostal zaproszenie na ten slub, na ktorym zostal wymieniony on z imienia i nazwiska, oraz ja z imienia i nazwiska. Ostatnio dostalismy zaproszenie na chrzciny dziecka tegoz brata, na ktorym to zaproszeniu znow byl wymieniony najpierw moj chlopak a potem dopiero ja. Tak mi sie dziwnie zrobilo, bo jestesmy razem juz pare lat (dluzej niz brat z bratowa), a zawsze wymienia sie mnie dopiero w drugiej...
Pełna wersja