-
Witam, wlasnie przeczytalam watek, w ktorym mowa byla o prezentach
swiatecznych dla rodzicow i tesciow.
Juz wczesniej myslalam o tym, by podarowac im cos w rodzaju preparatu na
serduszko typu Biovital itp.
I rodzice i tescie sa po 50-ce wiec chyba pasuje. Nie sadze, by sie obrazili
a raczej skutecznie by skorzystali z takiego nietypowego prezentu.
A co wy o tym myslicie ? Czy wypada zrobic im taki prezent?
Dziekuje za opinie i pozdrawiam
-
Mam pytanie do wszystkich mężatek.Otóż chcialabym wiedziec czy u was tez
mialo miejsce cos takiego jak "polter".Jesli tak to prosze napiszcie kto
płacił za wódkę na tej imprezie.Pan młody czy panna młoda.Wiem ze na wesele
za alkohol płaci Pan Młody ale nie wiem jak to jest z tym "poltrem".Dziekuje
za odpowiedzi.
-
-
Profesor filozofii stanał przed swymi studentami i położył przed soba
kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wział spory słoik po majonezie
i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich
zdaniem słój jest pełny, oni zas potwierdzili. wtedy profesor wział pudełko
żwiru, wsypał do słoika i lekko potrzasnał. Żwir oczywiscie stoczył się w
wolna przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy
słoik jest pełny, a oni ze smiechem ...
-
jakos w sierpniu pisałam posta dot. mojej przyjaciółki i jej synka. Stosunki
sie nieco oziębiły ale idąc za waszą radą byłam cierpliwa i nadal mamy ze
sobą kontakt. Nawet udało mi sie z nią zobaczyć i poplotkowałyśmy troche.
Myślałam ze wszystko zmierza w dobrym kierunku ale.....przypadkiem
dowiedziałam się o chrzcinach (dzień przed planowaną imprezą) Nawet słowem
sie nie zdradziła że planują tak ważną imprezę
Nie chciałam sie wpraszac na poczęstunek bo to święto rodzinne ale do
...
-
A mój narzeczony bardzo nalega:( i za każdym razem, kiedy o tym rozmawiamy to
się obrusza. Lubię swoje nazwisko, jest oryginalne, chociaż zakończone na -
icz. Myślałam, żeby mieć dwa nazwiska z kreską, ale jego też kończy się na -
icz i w sumie wyniosłoby to "9 liter"-"12 liter". A ponieważ imię też mam
długie, więc pewnie w żadną urzędową rubrykę się nie zmieści.
I kto tu ma ustąpić?
-
Mam taką prośbę: zapodajcie mi kilka niestandardowych, zamykających usta
odpowiedzi na pytanie: kiedy dziecko? (z dodatkiem: bo już najwyższy czas -
ponad 4 lata po ślubie). Dla ułatwienia dodam, że mam zamiar je wykorzystać w
starciach z teściową i dalszymi krewnymi.
Do tej pory walczyłam za pomocą następujących opcji:
1. nie, bo nie chcę (wysoce nieskuteczne)
2. za młoda jestem (spojrzenie pełne politowania - mam 26 lat)
3. na razie robię karierę (spojrzenie jeszcze bardziej peł...
-
Przesadzam, czy nie, prosze oceńcie... Od pól roku szykowalam sie na wesele w
rodzinie męza, kupilam sobie fajna kiecke, buty, zaliczylam solarium i
fryzjera, jechalismy kawal drogi przez pol Polski na to wesele. Problem w tym
że moj mąz zapomnial butow i byl zmuszony wystapic z adidasach ;) Było to dla
mnie nawet smieszne, az do czasu gdy oswiadczyl mi ze chowa sie za stolem i
nie bedzie tańczył. Cała imprezę przesiedzialam patrzac sie jak wszyscy
tańczą, a ja nic :( A miałam taka ocho...
-
... że przemoc (fizyczna przede wszystkim ale i psychiczna) w polskich
rodzinach to poważny problem. Na tym ( i nie tylko) forum kobiety często
piszą, że są bite (nieważne czy uderzył raz, w awanturze, że później
przepraszał), poniżane- anonimowość internetu powoduje, że przemoc domowa
ujrzała światło dzienne. Nie to, że jestem naiwna ale chyba nie do końca
zdawałam sobie sprawę jak poważny to problem. Bardzo to smutne....
-
W niedzielę są chrzciny siostrzenicy mojego męża. Ja mam niestety zjazd. Co
mam zrobić. Dodam, że przez 6 lat byłam u nich na każdej imprezie rodzinnej,
na każde zawołanie, ale przecież ja mam też swoje życie. Ktoś może
powiedzieć "Przecież nie musisz iść do szkoły"- owszem nie muszę, ale też nie
chcę podporządkować całego życia pod rodzinę "ukochanych teściów". Oni nigdy
nie potrafili zrozumieć tego, że człowiek ma swoje plany. Przecież nie mogę
dać się przez nich stłamsić. Mam i...
-
Witam,
Pytanie z serii przyziemnych, ale koniecznych. Jak wyglada sprawa z
ubezpieczeniem? Mam w koncu prace, ale niestety jest to umowa o
dzielo i tak bedzie chyba przez nastepny rok. Zaczynam powaznie
myslec o dziecku... Czy w takim razie w szpitalu mnie nie przyjma?
Moj moza ma "normalna" pracei umowe o prace. Jak to wyglada wlasnie
jak "cos sie stanie" i trzeba skorzystac z publicznej sluzby
zdrowia?
-
Zainspirował mnie wątek o "nienawidzeniu teściów". Ja do grona mężatek
dołącze dopiero za kilka miesięcy, ale właściwie od dłuższego już czasu
mieszkając razem czujemy się prawie jak małżeństwo. Zawsze myślałam, że
problem niefajnych teściów to trochę jakiś wymysł -że jeśli obie strony mają
minimum dobrej woli to naprawde można się dogadać. Moich (przyszłych) teściów
widuje na szczescie dość rzadko - na herbatki u mamusi zapraszany jest raczej
mój mężczyzna solo. Tak jak wspomniał...
-
Nie, nie przesadzam, ale naprawdę nie wiem jak wybrnąc z tej , no co tu
ukrywać nie miłej sytuacji. W końcu to rodzice mojego męża...Fakt że może
nieprzepadałam za nimi, ale zawsze byłam miła w stosunku do nich więc i
myślałam ze i oni też sa w stosunku do mnie fer. Niestety!!
Może i bym się nie przejmowała, ale jeśli dochodzą do mnie niezbyt miłe
opinie, typu: syn był zupełnie inny przed ślubem, to przez nią sie zmienił,
wyniosła ,wielka dama(ale i epitety także typu obrażliwe, kr...
-
jak u was. My jesteśmy studentami. Mieszkamy w domnku u rodziców męza. Mamy
dwa pokoje z kuchnia. I fajnie. Tak mialo byc. Sytuacja moich rodiców jest
diametralnie gorsza od jego Wiedzial o tym I co. Mialam sie nie martwic bo
utrzymanie rodziny to jego sprawa i sobie poradzi. Po slubie sie odmienilo.
Rodzice daja mi forse na utrzymanie-jedzenie tyle ile mogą pracuje tylko moja
mama a tata jest bezrobotny. Kupili nam meble do jednego pokoju, dostalam
podstawowe wyposazenie kuchni-g...
-
złapała mnie dziś chandra
siedzę w domu odkąd urodził się mój synek ( 2.5 l)firmę w której pracowałam
zamknęli, szukam nowego zajęcia bezskutecznie i chyba juz dostanę obłędu w
tym domu
jestem z dnia na dzień coraz bardziej nieznośna, kłóce się z mężem
i tak naprawdę nie wiem co z sobą zrobić
i do tego coraz mniej pieniędzy w domowym budżecie
dajcie choć parę słów otuchy
-
Słuchajcie kochane byłam z mężem w piątek na weselu. Młodemu bardzo zależało
i stawaliśmy na głowie, aby było mu miło i pojechaliśmy. Decyzja zapadła w
ostatniej chwili i taxi, na dworzec pkp i dawaj 200km w podróży. Wesele
skończyło się o 5 rano, goście zostali wyproszeni z sali, a nas z mężem
odwieziono na dworzec pkp. Czekaliśmy tam 2 godziny na pociąg do domu jak
idioci w barze dworcowym pijąc lurowatą kawę. Kurcze nie chcę podgrzewać
atmosfery w domu, bo mój małżon cały chodz...
-
Oto historia, ktora nam sie ostatnio przytrafila, a wywoluje u mnie mdlosci -
wlasciwie jej efekty.
Wyszlam za maz majac 19 lat, maz byl rok starszy. Dwa lata po slubie
zostalismy rodzicami. Kiedy Bernadetka miała dwa latka, maz zaczal pic, choc
zawsze byl wrogiem alkoholu. Duzo z nim rozmawialam, ale to nie pomagalo.
Obiecal isc na terapie, ale nie poszedl. Po 3 miesiacach, kiedy po raz wtory
wrocil nietrzezwy, powiedzialam dosc. Nastepnego dnia spakowalam pare rzeczy
sobie i corce, ...
-
czy warto wogle się wybierać na takie imprezy..??
zamierzam rozpocząć rozglądanie się za swoim własnym gniazdkiem... i szczerze
mówiąc nie mam pojęcia od czego zacząć... :(
nie spotykam się też z pełnym poparciem mojego M, bo teoretycznie mamy
mieszkanie (starem jego Rodziców) w którym po remoncie, spłaceniu brata i
uregulowaniu kredytu moglibyśmy spokojnie mieszkać... ale mi się jakoś tam
nie spieszy...
wolę mieć kredyt na głowie, niż rodzinne rozrachunki zwłaszcza z jego brat...
-
Chciałabym prosić o radę. Nie mam się kogo poradzić i pomyślałam, że Wy
kobietki coś wymyślicie i podpowiecie.
Nie wiem od czego zacząć jak to bywa. Sprawa tyczy się nazwiska. Mojego
nazwiska.
Od zawsze byłam panną Werner (nazwisko po ojcu!). Czułam się z tym świetnie.
Identyfikowałam się z tym nazwiskiem bardzo. Wręcz czułam się dumna z tego,
że jestem córką ojca, który jest wyjątkowo pracowitym, szlachetnym
człowiekiem. Po ślubie z moim Marcinem przyjęłam jego nazwisko. On...
-
Dziewczyny, jest na to jakas regula?
Moj chlopak byl swiadkiem swojego brata na slubie. Dostal zaproszenie na ten
slub, na ktorym zostal wymieniony on z imienia i nazwiska, oraz ja z imienia
i nazwiska. Ostatnio dostalismy zaproszenie na chrzciny dziecka tegoz brata,
na ktorym to zaproszeniu znow byl wymieniony najpierw moj chlopak a potem
dopiero ja. Tak mi sie dziwnie zrobilo, bo jestesmy razem juz pare lat
(dluzej niz brat z bratowa), a zawsze wymienia sie mnie dopiero w drugiej...