rodzina

(253 wyniki)
  • Pewnie pomyślicie że przesadzam, ale mam problem. Sama nie wiem właściwie jak to napisać. Po pierwsze jesteśmy 2,5 miesiąca po ślubie i jestem w 35 tygodniu ciąży. Bardzo się kochamy i marzymy o własnym mieszkanku - typowe młode małżeństwo. Ostatnio dzieje się źle. Nie wiem czy ja przesadzam, może przez ciążę. Mój mąż mnie denerwuje, doprowadza do płaczu. Przedwczoraj wrócił z pracy o 23.15 - nieźle podcięty (wiem że mnie nie zdradza). Byłam bardzo zła, tym bardziej że jego rodzic...
  • Odnośnie mojego postu: Początek końca, sama już nie wiem.... poniżej wklejam to co tam rano dopisałam ponieważ jest to dla mnie temat ważny i istotny a nie każda z Was tam pewnie wejdzie i zobaczy, że coś dopisałam: Piszę bardzo szybko ponieważ jestem właśnie w pracy po naszym jakże wspaniałym urlopie-w którym to nic nie załatwiliśmy-jedyne co robiliśmy to kłóciliśmy się co drugi dzień nie wyjaśniając sobie potem niczego i milcząc i przechodząc ze wszystkim do porządku dzienn...
  • Mój problem na początku wydawał mi sie mało istotny i niewiele znaczący, niestety im dłużej jestem ze swoim partnerem tym jest gorzej... Błagam o pomoc, bo ja już nie wiem jak mam sobie z tym radzić... Może zacznę od początku. Jestem z moim facetem już 3 lata, planujemy naszą wspólną przyszłość i w niedługim czasie chcemy sie zaręczyć. Ja bardzo bym tego chciała ale przeraża mnie wizja tego wydarzenia... Pochodzę z normalnego domu, moi rodzice nie mają nic przeciwko naszemu związkowi ...
  • wiem ze wątek się powtarza ale każdy przypadek jest indywidualny :-) od 10 lat jestem mężatką, kilka lat mieszkalismy z tesciami i oczywiscie tam swieta spedzalismy (do mojego domu jezdzilismy na kilka godzin :-( tesciowa twierdzila ze nie potrzebnie tam jedziemy bo u niej jest nasze miejsce, a ze bylismy mlodzi i glupi ,nie chcielismy wojny domowej ,wiec dostosowywalismy siedo jej durnych zasad.) od kilku lat jestesmy na swoim i w wigilie jezdzimy do mojego domu a pozniej na 2-ga wi...
  • Hej! Co prawda ja nie biore jeszcze ślubu, ale często zastanawiam sie nad tym wszystkim razem z moim niemężem. Chciałam Was popytac o kłopoty ze ślubem. Wszystko co Wam przyjdzie do głowy... Bo np. u ans jest tak, ze my nie chcemy brać slubu kościelnego. Mama niemęża jest osoba wierzaca (tzn. chodzi do kościoła i chce koniecznie byśmy tez chodzili i nie uznaje, że my mozemy byc niewierzący). Dodatkowo tak naprawde wcale nie chcemy ślubu i postanowiliśmy, że ślub cywilny weźmiemy...
  • problem(4)

    Mam cudownego czułego kochającego faceta meza(jakich naprawde mało) ,nosi mnie na rekach wyznaje mi codziennie miłosc ,szaleje za mną,nie jestem zazdrosna bo nie on nigdy nawet nie spojrzał przy mnie na inna kobiete, super zajmuje sie naszym dzieckiem w domu robi wszystko nie ma czynnosci ktorej by nie wykonał, czesto zdarza sie ze mnie wyrecza pozatym jest przystojny konczy studia uzupełniajace wogole ideał...problem w tym ze jest totalnie nie zaradny. Jesli juz uda mu sie znal...
  • Mnie nienawidzi...dowiedzialam sie wczoraj przez przypadek po 4 latach zajomosci z moim narzeczonym...Wczesniej wydawalo mi sie wszystko ok, fakt ze facet jest zamkniety w sobie i malo sie ogolnie odzywa, ale jakos nie bylo to dla mnie oznaka asympatii. Wiem, ze nie jestem dobra partia dla jego syna, ktory ma dobra prace. Ja obecnie jestem bezrobotna (redukcja etatow), pochodze z rodziny patologicznej. Jego ojciec mysli, ze my sie bawimy w dom i ze nie mamy swoich problemow.Ostatn...
  • Witam wszystkich. Od jakiegoś juz czasu mam problem z tesciami.Po krótce opisze naszą sytuacje - postaram sie w miare krótko i jasno. Jestesmy z mężem pól roku po slubie. Mieszkamy z męża rodzicami, my na górze a oni na dole. Wczoraj z wizytą do teściów wpadł ich młodszy syn z zona i ich roczna córeczka. Myśmy z mężem nie zeszli na dól poniewaz stwierdzilismy że przyjechali do nich a nie do nas (wpadaja raz na 2 tygodnie), do tej pory jakośc tak wychodziło ze schodzilismy bo teści...
  • Witam Wszystkich. Do tej pory byłam tylko czytelniczką przeróżnych forów, dzisiaj jednak postanowiłam napisać, bo problem coraz bardziej mi doskwiera. Jestem mężatką(dokładnie rok), mamy 15 mies. synka .W małżeństwie ok., problem stanowią moi teściowie i ich podejście do życia .Otóż są to ludzie egoistyczni, pozbawieni empatii, nieszczerzy, martwiący się tylko o własny tyłek, a przy tym baaardzo pazerni na pieniądze. Zaczynając od początku :po ślubie kątem zamieszkaliśmy u m...
  • albo jestem franca albo po prostu pilnuję żeby mi i mojemu mężowi było dobrze!! jeszcze przed ślubem zamieszkałam u mojego męża iii wtedy podczas wielu rozmów on i jego mama (teściowa) mówili mi że mieszkanie będzie jego i że możemy robić co chcemy i ona ani nikt inny nam się nie będzie wtrącał!! więc po ślubie za pieniądze z kopert zrobiliśmy generalny remont tego mieszkania!! regularni od piątku do niedzieli włącznie co weakend siedziała nam na głowie męża siostra z rodzinką i jego...
  • witam wszystkich, chciałabym prosić o radę panie które mają za sobą dłuższy staż małżeński ponieważ mam dość dziwny problem. No właśnie.. do końca nie wiem czy można to nazwać problemem pownieważ sam sens jest z gruntu dobry: mój mąż BARDZO kocha swoją rodzinę. Jesteśmy pół roku po ślubie, (na razie sielanka) z wyjątkiem malutkich kłótni które rozwijają się w kilkudniowe żale i pretensje, wynikającyh z nadmiernego (moim zdaniem) przywiązania męża do rodzeństwa i rodziców. Mąż wcią...
  • hej mam mały problem choc niewiem czy taki mały. jestesmy z moim mężczyzna juz troche ze soba i myslimy o zaręczynach itd. I tu kłopot oboje wywyodzimy sie z róznych hm kultur. jego rodzice to strasi panstwo lubiacy zagladać do kieliszka i bardzo prości i przy tym niestety czesto nieprzyjemni dla mojego mężczyzny(choc to ich syn) i mnie. natomist moi rodzice sa zbyt pedantyczni, perfekcyjni pod każdym względem.ja z moim męzczyzna jestem szczęśliwa ale nie wyobrażamy sobie spotkan...
  • Witam, chciałabym zapytac Was, doświdaczone, jak to jest ze świętami bożegonarodzenia. Po raz pierwszy nie będziemy z narzeczonym mieli przymusu spędzania osobno Świąt. Do tej pry studiowaliśmy, rodzice wiedzieli nas rzadko, więc chcieli żebyśmy byli każde u siebie. Teraz kupiliśmy mieszkanie, ślub niedługo i pierwsze rozterki.... Jak spędzić Święta? Moja rodzina jest o 30 min. samochodem od naszego miejsca zamieszkania, rodzina narzeczonego jest o 200km dalej. Jak spędzić Wigili...
  • Moi tesciowie, a zwlaszcza tesciowa, maja obcesje: na sile chca byc potrzebni swoim dzieciom i wnukom, sa nieszczesliwi i dzwonia na skarge, kiedy wydaje im sie, ze ktores ma ich dosc (to typ "serce na dloni", do wy...gania) i nie potrzebuje tej wciskanej na sile pomocy - a to w lekcjach, a to w opiece nad nimi, chce rodzicow po prostu wyreczac we wszystkim, bo wydaje im sie, ze rodzice - czyli moje szwagierstwo, ja jeszcze dzieci nie mam - zle to robia. Dlaczego niektorzy ludzie ...
  • Długo zastanawiałam sie nad tym czy podzielić się z Wami moim problemem... ale może Wy ocenicie tę całą sytuację i spojrzycie na to "świeżym okiem". Sprawa jest taka. Jesteśmy niecały rok po ślubie. Mamy malutkie dziecko. Mieszkamy z moimi rodzicami. On pochodzi z dośc biednej, a nawet patologicznej rodziny, gdzie nie potrafiło sie rozmawiać spokojnie, normalnie,ale wszystko załatwiało sie krzykiem. Jego mama miała problem alkoholowy. Nie wykształceni. Na pozór rodzina miła, sympatyczna...
  • Witam Panie, bardzo porszę o radę, bo nie wiem już co robic, nigdy nie wierzylam w to, ze rodzina moze zniszczyc zwiazek, teraz to juz nie wiem... Chodzi o to, ze od dluzszego czasu jestesmy samodzielni, moj maz dopiero konczy studia (zaocznie, pracuje i razem wynajmujemy kawalerke), ja zarabiam juz od dawna powazne pieniądze, i mamy to szczescie ze jestesmy w polowie budowy wymarzonego domu... Strasznie sie na to cieszymy, jednak od dluzszego czasu tesciowa moja najslodsza ...
  • Zaczęliśmy planować wspólną przyszłość i pojawił się też temat dzieci. On pochodzi z rodziny wielodzietnej i sam chciałby mieć czworo, ja natomiast jedno, najwyżej dwoje. Może to jest niedzisiejsze, ale on ma takie właśnie wyobrażenie o rodzinie. Właściwie to już na początku naszej znajomosci mówił, że chce mieć więcej dzieci niż dwoje, ale nie brałam tego całkiem serio. Poza tym on też wiedział, jakie ja mam zdanie na ten temat. Tylko że rozum swoje, a uczucia swoje. Nie chcę go ...
  • nie toleruję zachowań jego rodziny. Problem powstał od dnia wesela, kiedy teściowa i szwagier zrobili mi dziką awanturę, że nie podobało im się wesele (przy czym nie dołożyli się ani grosza). Naubliżali mi i moim rodzicom. Mój mąż wtedy nie obronił mnie, twierdząc, że powinnam przymknąć na to oko bo oni są już tacy nieokrzesani. Nadmieniam,że rodzina męża to specyficzni ludzie, skłóceni ze wszystkimi wokół, alkohol tej rodzinie też nie jest obcy. Powiedziałam mężowi, że boję się j...
  • Moja szwagierka jest delikatnie mówiąc "dziwną" osobą. A mianowicie: nie można z nią normalnie pogadać jak z człowiekiem, bo zaraz wciska złośliwe docinki poniżej każdego możliwego poziomu. Nie potrafi ucieszyć się z żadnego ale to żadnego czyjegoś osiągnięcia, poniża i atakuje słownie. Jak tylko jej się coś nie spodoba, reaguje agresją. Wścibia noś w nie swoje sprawy a najgorsze jest to, że obdziela swoimi obowiązkami całą rodzinę, taka jest nieporadna....albo cwana. Spotkania z nią s...
  • Jestem strasznie poirytowana ostatnim zachowaniem teściów!!!Cała historia wygląda tak: W lipcu będziemy chrzcili dziecko i zapowiedzie,iśmy to już w styczniu,żeby każdy z zaproszonych gości mógł sobie wszystko zaplanować i ustalić. Nie ukrywam,że zrobiliśmy tak żeby teściom było łatwiej,bo obydwoje pracują dużo,i żeby mieli czas na zmiany.Dziś teściowie oświadczyli,że przyjdą do kościoła,ale tylko tam bo na obiad już nie zostaną bo muszą iśc do pracy..... (Zaznaczam,że chrzest jest...
Pełna wersja