-
Oto, jaka porywająca dyskusja miała miejsce w czasie wczorajszej wizyty mojej
lubej w jej rodzinnym domostwie – wydarzenia znam z dość dokładnej relacji
ukochanej, a wyglądało to mniej więcej tak:
Cała rodzina zgromadzona przy obiedzie. Dyżurne tematy zostały wyczerpane,
siostra lubej opowiada o filmie, który ostatnio widziała.
Młody: A my byliśmy z Jackiem na „Piotrusiu Panu”! Mówię wam, jaki fajny film!
Teściowa: Jacek to ten twój kolega z podwórka?
Młody: Nieeee...
-
Witajcie!
Jestem nowa na tym forum, ale mam problem, który gryzie mnie i nie daje
spokoju i jest to jedyne miejsce, gdzie mogę się tym podzielić.
Mam męża i synka, jesteśmy szczęśliwi i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie
to, że mąż ma córeczkę. Urodziła się ona na 3 tygodnie przed naszym ślubem i
jest starsza niecałe pół roku do naszego synka. Mąż uznał ją i płaci
alimenty. I to wszystko. Nie utrzymują z nią żadnego kontaktu, nawet jej nie
widział. Twierdzi, że nie chce, ma syna i...
-
i wątku bejbiko, i lali, przypomniał mi się ślub mojej przyjaciółki i nie
mogę od kilku dni o nim przestać myśleć. To był ślub we czwórkę: państwo
młodzi i świadkowie. I facet z kamerą (który nie miał co filmować, no bo na
sali były tylko cztery osoby, więc co to za pomysł!!) To był najsmutniejszy
ślub w moim życiu! Moja przyjaciółka twierdziła, że to tak romantycznie, bo
bez tłumu ludzi,ona, wybranek, no i świadkowie tylko dlatego, że bez nich się
nie da... prawda była taka, że s...