-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=49737189
bo w świetle prawa, M.chcąc zobaczyć Młodą jedzie 1200 km (zabrać i odwieźć).
Nawet okiem nie mrugnęłam jak odwoziliśmy Ją dwa dni przed moim porodem
(600km), bo pech chciał, że wszyscy sąsiedzi na wyjazdach i uznaliśmy, że
będzie bezpieczniej jechać i w razie czego do najbliższego szpitala na
trasie, niż żebym sama prowadziła 20 km ze skurczami -:).
I przykro mi, kiedy obowiązek szkolny jest rygorystycznie egzekwowany już po
wys...
-
Jedziemy za kilka dni do rodziny mojego M. i dostaliśmy po raz kolejny komunikat od jego 18-letniej córki, że z tatą spotka się chętnie, ale ze mną nie. Ja się nie upieram bynajmniej przy tym spotkaniu (spodziewam się po nim najgorszego), ale zastanawiam się, jak to rozegrać. W końcu będziemy tam razem - dać mu wolne na kilka godzin, niech się sam spotka? Co o tym myślicie? W sumie nie mam nic przeciwko temu, ale z drugiej strony będę wśród ludzi, których mało znam, nie chciałabym być tam sam...
-
i nie daje sobie z tym rady:-(
Nie zalilam sie do was, bo myslalam, ze jakos to wszystko przetrawie, ale mam
w dlaszym ciagu kluch w gardle od miesiaca, ktorego nie moge przelknac:-(
Corka meza ma konfirmacje pojutrze, na ktora nie jestem zaproszona. Dostalam
zaplate po tym wszystkim co dla niej zrobilam:-(
Jak mam sie zachowac w stosunku do niej? (przychodzi do nas na weekend co dwa
tygodnie), tak jakby sie nic nie stalo? usmiechac sie? droszyc sie?
ignorowac?:-(((((((((((
...
-
Macoszki, nie pisze tu czesto, bo raz, ze niesmiala jestem a dwa, ze dotad
bylam tylko teoretyczna macocha, bo synowie mojego M mieszkaja w Polsce, a my
w Stanach, wiec nigdy kontaktow nie mielismy. Jednak nareszcie biurokratyczna
guma do zucia przestala sie ciagnac i chlopcy dostali wizy i przyjezdzaja do
nas w ten piatek. Starszy (21 lat prawie) na stale, mlodszy (15 lat) pewnie
tez, takie przynajmniej ma zamiary, choc z roznych wzgledow wydaje mi sie, ze
lepsze dla niego byloby...
-
Czy przyrodnie rodzenstwo, tzn. dziecko na stale w domu i dziecko weekendowe
moze byc dla siebie (z czasem) prawdziwym rodzenstwem? Wspraciem, tworzyc
zgrany zespol nastolatkow, wyzalac sie na rodzicow, tgrzymac wspolne sekrety etc.?
Jestem ciekawa...
U nas jak na razie: dziewczynki maja po 7 lat. Bawia sie ze soba swietnie,
rozumieja, dogaduja, bronia, trzymaja swoje skrety. Z drugiej strony ta
nieustanna walka o wzgledy meza, a ojczyma dla mojej corki.
Niestety jestem jedynaczka, wie...
-
www.szlachetnapaczka.pl/
a tak BTW potrzebuje odzież i obuwie zimowe(rozm.22) dla rocznego
chłopczyka. Z racji posiadanego potomstwa nie mam, może któraś z Was
ma niepotrzebne i na zbyciu? Dołozyłabym do paczki dla rodziny,
którą wybrałam. Jestem z Warszawy.
-
po prawie rocznej znajomosci oswiadczyl mi sie. nie bylo werbli, wystawnej
kolacji w restauracji. byla wspolna rozmowa przy naszym ulubionym daniu
przygotowanym przez niego, szampanie. wszystko bylo by super gdyby nie...
oboje pochodzimy z dwoch jakze roznych warst spolecznych. jego rodzina,
biedna, brat alkoholik, bez wyksztalcenia, moj ma srednie. rodzina bez
tradycji domu i kasy na koncie, on 10 lat starszy ode mnie po rozwodzie z
corka 16-letnia mieszkajaca z ex...
ja 29 letni...
-
Już sama nie wiem czy za dużo wymagam...więc może opisze.Jestem z moim NM już
ponad rok.Poznaliśmy sie niecałe pół roku po rozpadzie jego związku - czyli
minęło półtora już od momentu gdy jest sam. Pół roku temu był rozwód a on
nadal ukrywa mnie przed rodziną i znjomymi.Czekam czekam...czy mam już prawo
być zniecierpliwiona? Czuje sie jak niekochanka (mieszkamy ze
sobą),nieżona,nawet nie jak osoba z którą on chce być dłużej...czy mam prawo
domagać sie ujawnienia naszego zwiazku?Ja...
-
Jesteśmy zaproszeni, jedziemy, ale.. Ostatnio stosunki z Exiarą
słabe (chodzi o kasę jak zwykle..) - powinniśmy się składać na
uroczystość ? / kupić np. strój albo opłacić kościół ? (Jakiego
rzędu to sa wydatki ? - pod Warszawą) / co kupic w prezencie ?
(Młoda chce kompa, ale to powyżej naszych możliwości). Napiszcie jak
Wasze doświadczenia, przemyślenia. Niby wiedziałąm, że to w tym
roku, ale jakoś mnie zaskoczyła..
-
Hej, dziewczyny! Mam poważny dylemat. Eks mojego M jest dosyć poważnie chora.
Ciężko dojść, jaki jej stan jest naprawdę, bo ciągle kręcą i w zależności od
korzyści zmieniają fakty. Niemniej jednak NA PEWNO kilka miesięcy temu miała
wyciętego góza z mózgu. Eks, od czasu naszego ślubu przestała dopuszczać M do
córki. Przyjeżdżał kilkaset km na widzenie, drzwi były zamknięte. Dziecka i
matki nie sposób było znaleźć. Potrwało trochę, zanim sądownie udało się
ustalić widzenia z kurator...
-
Witam wszystkie miłe macochy!I z miejsca walę z kłopotem,pytaniem.Otóż:
niedawno dowiedzieliśmy się kiedy dokładnie będzie komunia jego syna.Wiem,że
wcześnie jeszcze na jakies konkretne ustalenia spraw technicznych,ale sprawa
nie będzie prosta.Po pierwsze:z ex żadne dogadanie się nie wchodzi w grę,po
drugie:mój M ma ostatnio nie najlepszy kontakt z własnymi rodzicami (długa
historia,kiedyś o tym napiszę)po trzecie: zupełnie nie wiem w jakim stopniu
mogę/powinnam włączyć się do przygotow...
-
Witam serdecznie wszystkie forumowiczki po raz pierwszy. Od dłuższego czasu
wczytuje się w Wasze posty i mocno angażuję się w problemy "macoszek", choć
nie jestem jeszcze jedną z Was, ale może wkrótce...Przedstawię się zatem:
Wiadomo jak to się zaczęło;) - zakochalam się w mężczyżnie o 10 lat starszym,
on we mnie, jesteśmy ze soba ponad pół roku, niedawno zaczęliśmy mieszkać
razem - wiązemy ze soba przyszłość. Ja mam 26 lat i dwa nieudane związki, on -
nieudane małżeństwo (jest w trakci...
-
Zachowuje postawę życzliwa obojętność przez duże O, zwłaszcza że nie
mieszkamy razem miałam sesję poprawkową i swoje życie.
co wczoraj usłyszałam????
że jego rodzina mnie nie lubi.
-bo jestem bez serca
-bez uczuć
-nie mam wogóle wrażliwości i odruchów kobiecych dla tego biednego
dziecka z rozbitej rodziny które jest nieszczęśliwe i nic nie
rozumie a ja rozumiem
-nie umiem kochać....hmm.
-gdzie uczucia typowo kobiece i typowy odruch opieki w tym wypadku
nad nieszcześliwym dzieck...
-
Różne już rzeczy słyszałam od mojego aktualnego, ale tym ostatnim to zbił mnie z pantałyku. Nagle po 5 latach od swojego rozwodu poczuł się biedaczysko Judaszem względem swojej pierworodnej- że to niby on wszedł w powtórny związek i układa sobie szczęście w nowej rodzinie na nieszczęściu biednej córki.Wytworzył się taki oto układ:jest ok dopóki nie otrzyma informacji, że córka od rana ma zły humor, jest wściekła, albo ją coś w tyłek ugryzło, mniejsza o powód i zaraz u nas zadyma jest( albo si...
-
Chyba tak, bedzie lepiej. mam nadzieje, ze na dlugo ...Ciesze sie jak glupia!
Troche dotarlo po wielkich walkach i gorzkich slowach, ze my tzn ja i maly tez
jestesmy wazni w dni gdy jest Mloda i ze musi ona troche do naszych domowych
zwyczajow sie przyzwyczaic i je zaakceptowac. I widzialam jak z wielkim
wyrzutem sumienia w oczach M poprosil ja zdecydowanie by poszla spac bo pora
juz byla najwyzsza i by sie wykapala bo brzydko pachnie - niestety, poki co
higiena nie grzeszy... I oczywis...
-
Wakacji, które postanowiałam w tym roku zaplanowac jak najwczesniej.
Bo wiadomo nowa sytucja. Wiec zeby nie było smutków i nieporozumien.
M natychamiast oznajmił ze jedzie na dwa tygodnie z Młodą.
Retorycznie owszem zapytał czy moze pojedziemy wszyscy. Retorycznie,
bo oboje wiemy ze ich pomysł na wakacje (daleko, egzotyka plus
nurkowanie)nijak sie nie nadaje dla niemowlaka. No i nastapił punkt
drugi. Ze my z maluchem wyskoczymy w Polske na spokojnie do jakiegos
domku w lesie. A M...
-
że córka mojego męża nie będzie mogła jechać z nami (My i moja
córka) na wakacje w sierpniu, bo jedzie...na całe dwa miesiące nad
morze!!!!!!! No nie powiem, żebym się tym specjalnie zmartwiła.
-
Dla tych, ktorzy czynnie uczestnicza na forum i odpowiadali na moje posty, chcialabym dopisac dalszy ciag sytuacji z bylym juz pasierbem. Moze same (sami) zastanawialiscie sie jak potocza sie losy 15latka, ktory wychowywany jest przez nienormalnych rodzicow...
Stalo sie... Po n-tej sytuacji, gdzie ojczym zareagowal agresja na zaczepki pasierba, chlopak przeniosl sie do ojca. Prawdopodobnie na stale. Mieszka u niego juz od kilku tygodni. Slyszalam od wspolnej znajomej, ze zaczely sie inne pro...
-
wydawało się, że wszystko idzie ku dobremu, a tu na same święta - bęc! do tego
stopnia, że rozważam święta bez mojego M. i wszystkiego, co się z tym wiąże
(czyli spraw w znacznym stopniu przykrych i trudnych). dla nieznających
kontekstu polecam mój poprzedni wątek (wystarczy pierwszy wpis). sama się
hamuję, bo może to faktycznie moje hormony wariują? zdecydowałam się jednak na
kolejną sesję terapii forumowej, bo mi ona bardzo pomaga:) ad rem: moje plany
matrymonialno - prokreacyjne leżą...