-
Co zrobić z takim facetem, który całe swoje serce oddał
pokrzywdzonej córce z pierwszego małżeństwa? Taki "ktoś" żyje tylko
poczuciem krzywdy, którą wyrządził swojemu dziecku i nie ma już
ochoty starać się i pracować nad swoją drugą rodziną, gdzie też ma
już zobowiązania, bo urodziło mu się kolejne dziecko. Według niego,
on nie ma już prawa "budować szczęścia" na nieszczęściu swojej córki
no i w związku z tym wszyscy musimy cierpieć pospołu.Córka jest
najśliczniejsza, najwspania...
-
..zdecydowałyście się na związek z mężczyzną, który miał już wcześniej
rodzinę, ma dziecko (lub dzieci). Jak przyjęła to Wasza rodzina, znajomi?
Ciekawi mnie , ponieważ ja sama długo zmagałam sie z tą ogromną checią bycia
z moim mężem (z odzysku)i wydaje mi się, że przyczyną moich rozterek był
problem: jak powiedziec o tym rodzicom? Dodam, że w mojej rodzinie nie ma
rozwodów, nieślubnych dzieci, wszyscy (no, prawie)żyja ze soba w zgodzie,
zadnych byłych żon, alimentów. I kiedy wres...
-
Jestem z partnerem 6 lat, mamy 4 letniego syna, od kilku miesięcy
nie mieszkamy razem, nie układało się, może też dlatego, że
przebywaliśmy razem praktycznie 24h, dlatego potrzebowaliśmy,
przerwy. W międzyczasie, z wielu powodów złożył pozew o przyznanie
praw rodzicielskich partnerowi na jego dzieci z poprzedniego
małżeństwa (córka 10 lat, syn 7 lat), od początku wakacji dzieci są
u niego i tak już zostanie, on bardzo chce żebyśmy wrócili, ale sama
nie wiem już co mam robić, nie...
-
jest nieźle. Młody jak zawsze grzeczny i posłuszny. Kazda moja prośbe spełnia
natychmiast. Jestesmy w trakcia przeprowadzki więc młody bardzo angażuje sie
we wszystkie prace z tym związane. Nasza córcia tez jakby bardziej
mądrzejsza... Młody ma dość duze zaległości w nuce ale nie buntuje sie jak
każe mu robić dodatkowe rzeczy. no i sytuacja w domu jest bardzo dobra. Moja
matka, przeciwnik młodego nr 1 jest ciepła, czuła i troskliwa wobec niego.
Traktuje go jak swojego wnuczka- prz...
-
Czesc. Po zmianach o ktorych pisalam ze dwa miesace temu dotyczacych wciagania meza w domowe obowiazki, mojego buntu i nie dogadzania mlodej itp.
Coz, M rozgoryczony i zawiedziony, ze ja tak sie zachowuje, ze jak moge miec dosc Mlodej i nadskakiwania jej, jak moge byc zmeczona jej odwiedzinami i wprost to M wyartykulowac, jak moge nie chciec jej gotowac, nadskakiwac. Dowiedzialm sie wielu ciekawych rzeczy, ze on zostawial mnie z noworodkiem, niemowlakiem i lazil gdzies z Mloda by mnie nie de...
-
...czasem wrażenia,ze żyjecie z mężem,chłopakiem,narzeczony,który prowadzi
podwójne życie?Nie czujecie się odsunięte przez rodzinę bo jesteście tą drugą?
Czy rodzina przed innymi nie jest skrępowana,że ma syna z drugą żoną?
Ma dwie rodziny-waszą i dziecko z inną?Nie jesteście zazdorosne?
Jak sobie rodzicie z tym podziałem czasu między was a dziecko?
Czy drugi raz wybrałybyście tego samego chłopa?
-
U mnie burza. Akurat, jak się zaczęło robić niby lepiej (ja - to ta historia
z gościem, którego przydybałam na czatach), wkroczyła do akcji moja rodzina.
Ponieważ moi rodzice są sami po rozwodzie i ojciec zafundował nam (mamie
przede wszystkim, nie da się ukryć) prawdziwe piekło, teraz ona - nie dziwię
się, że przerażona - po kilku awanturach, nieodzywaniu się etc., zakazała mi
kontaktów z M. Jak się okazało, że ciężko córce, ale dorosłej jakby nie było,
zakazywać znajomości, do a...
-
Witam dziewczyny,
nie często tu piszę,więc troszkę przypomnę moją sytuację:
mój mąż na 7-letniego syna,a znamy się 4 lata (tyleż samo z młodym).
Młody nie wie o naszym ślubie,mieszka z mamą.Mam z nim bardzo dobry kontakt,
uwielbiam go i spedzam z nim czas jak tylko dam radę.Jako,że dzieli nas 300 km
to niestety nasze kontakty do cześtych nie należą,ale mąż stara sie jak
najczesciej bywać u młodego.
Ostatnio był u niego dzisiaj rano,po wizycie zadzwonił do mnie,no i zwaliło
mnie z nóg...
-
Ex umiera. A zaraz potem Wasz Misio. Nie ma żadntych dziadków, cioć,
nic z tych rzeczy.
Co z dziećmi Misia (i Ex)?
-
Powracam tu jak bumerang - bo nadal jestem w swoim chorym i dziwnym układzie...
Ale wątek jak najbardziej na temat...
Wiem, że Święta minęły 2 tygodnie temu. Ale dopiero dziś ściągałam zdjęcia z
aparatu M., bo akurat robiłam zdjęcia swoim zwierzętom - i - dowiedziałam się,
że wtedy gdy tak uroczyście i na smutno :( spędzałam Wielkanoc- mój M.
zabawiał (pomijając że z całą rodziną dalszą i bliższą przy stole) - to przy
okazji - park, wycieczki za miasto i zakupy w Galerii Łódzkiej...
M...
-
Hej, dziewczyny!Tym razem piszę w imieniu przyjaciółki, która ma dylemat i
chciałaby znać opinię fajnych dziewczyn z takimi doświadczeniami, jak tu
opiszę. Była 3 osobowa rodzina. Rozpadła się. Została matka z synem. Pojawił
się fajny facet, który jest za matką i dzieckiem. Chłopiec go w pełni
akceptuje, więcej niż lubi. Na dzień dzisiejszy wszystko układa się dobrze,
ale dziewczyna po przejściach, ostrożna i tak się zastanawia. Jeżeli ułożą
sobie razem życie, czy warto mieć 2-gie...
-
Witam,wszystkie Macoszki.
Dzieki,ze mnie przyjelyscie do swojego grona.Maam 26lat i rowniez zostane
jedna z Was.
Chcialbym,zebyscie napisaly ja zostalyscie przyjete w M.rodzinie.Jak przyjeli
Was jego rodzice.W koncu juz jedna synowa mieli.pozdrawiam i czekam na Wasze
wypowiedzi.
-
cześć dziewczyny,mam mały dołek, trochę mi źle, sama nie wiem może chce za
dużo..? nie wiem
z M jestem 2 lata, 2 miesiące po ślubie. M ma dwójkę dzieci z poprzedniego
związku (10 i 11 lat).
Z Ex kontakt mamy częsty bo mieszka z dziećmi u matki mojego M (M
przeprowadził się do mnie a ona tam została z dziećmi prosząc mamę M aby jej
nie wyrzucała bo nie ma dokąd pójść).Co prawdą nie jest, poprostu tu nie
dokłada się do żadnych rachunków bo mama M nie wie jak jej to powiedzieć :(
...
-
świadome samotne macierzyństwo EDIPRESSE
/wklejam z forum - "my dzieci z niepełnych rodzin"
Ktoś może czytał? Dla mnie ciekawie nakreślona problematyta. szczególnie
uwzględniając "mój przypadek"
Od początku nie była przekonana do tego związku, ale liczyła na to, że może
wszystko się ułoży. Dziewczyna z popegeerowskiej wsi jest w kolejnej ciąży.
Nie
wie na pewno, kto jest ojcem dziecka, ale wierzy, że dzieciaki jakoś się
wychowają przy jej rodzicach i licznym rodzeństwie. Trzydz...
-
Dziewczyny mam nadziej że nie dostane za to linczu :) wiem że to forum nie
jest od pomagania komóś ,ale spróbuję. Robię zbiórkę dla 8 letniej
dziewczynki która ma na imie Klaudia , jest to córka mojej kuzynki, kużynka
jest narkomanką i nie bedę brzydko mówiła kim jeszcze, nie interesuję sie
dzieckiem ,czy ma co zjeść czy ubrać, bierze 210 zł zasiłku i zmyka na kilka
tygodni , wraca do mojej ciotki, jak nie ma już kasy na prochy i żarcie, moja
ciocia opiekuje sie Kloaudią , chocia...
-
Witam wszystkie Macoszki....
Pomimo iż nie należę już do grona macoszek, gdyż rozstałam się z moim M z jakiś czas temu i utrzymuje z nim stosunki czysto koleżeński to chciałabym uzyskać opinię Waszą na temat sytuacji która wydaje się dla mnie cyrkiem...
Exia zaprosiła mojego byłego na chrzciny swojego maleństwa. Na imprezkę, gdzie będzie jej rodzina oraz rodzina jej nowego chłopa (rodzice, rodzeństwo, kuzyni itp...). On idzie sam, bo wiadome nie ma osoby towarzyszącej tak. Nie rozumiem po c...
-
I się muszę wygadać. Możecie wylewać na mnie pomyje, mam to gdzieś.
Bo szlag mnie trafia jak myślę o tym, że za 3 tyg święta, których nie mogę
zaplanować, bo nie wiadomo czy ex da młodą na Wigilie czy nie. A jak da to
wigilie spędzimy u teściów (brrrr), a za chwilę trzeba ją będzie odwieźć do
ex, a potem nawet jak wyjedziemy do mojej rodziny na swieta to i tak musimy
wrócić na drugi dzień swiąt, bo ten przypada ojcu. Do dupy takie święta.
W zeszłym roku postawiłam na spedzeniu dwóch wig...
-
Skąd w Was tyle empatii, zrozumienia, wyrozumiałości dla tego, by dopieszczać,
chować, pielęgnować, znosić, tolerować cudze dzieci?
Często niewdzięczne dzieci.
Dlaczego nie dążycie do maksymalnego odizolowania ojca dzieci (waszego
partnera) od jego dzieci.
Czytam to forum, i jestem przerażona tym, ze mając juz swoje dzieci, nadal
dążycie do tego by SWOIM KOSZTEM i kosztem swojej rodziny, budować relacje z
tymi innymi.
Troche to niewyobrażalne.
-
Witam was.
Mialam ostre spiecie...:(o to ze wedlug nm wcale nie interesuje/malo
intersesuje sie jego dzieckiem i mam dosyc rzadki kontakt(mimo co weekendowych
wizyt)..
powod; moj brak czasu nieregularny tryb pracy, wieczorowe studia, kursy,do
tego sprawy zycia codziennego, czasem towarzyskiego.
i mieszkamy od siebie dobre 1,5 h drogi.oboje z rodzicami.
wg niego nie pomagam mu.nie odciazam?
druga osoba w zwiazku powinna wspomoc, ulatwic, uzupelnic....
stad troche zgryzliwy ton moje...
-
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3982748.html
Chłopiec pewnie na zawsze został odcięty od rodziny ojca, a matki nikt nie pociągnie do odpowiedzialności karnej...
Czyli - opłaca się być psychopatką.