-
Proszę Was o obiektywną opinie, ponieważ zatarły mi się wszelkie
granice obiektywizmu w moim życiu.
W wielkim skrócie. Pół roku temu odszedł mój ukochany Tata,
nadchodzi smutny dla mnie dzień - 1 listopada.
W miasteczku w którym mieszkam i mieszkał mój partner ( teraz jest
za granicą) jest zwyczaj, że odprawiana jest masza i każdy stoi przy
grobie swoich bliskich podczas trwania ww. Mój mężczyzna przylatuje
jak to powiedział, żeby być w tych dniach ze mną. Po czym pisze mi
teraz...
-
Drogie Panie! Jakiś czas temu zmarła moja teściowa. Jak to jest z
odzszkodowaniem? Kto dostaje pieniądze na pochówek? Zupełnie nie
jestem na bieżąco w tych sprawach a ten temat jest tematem tabu w
mojej rodzinie.
Z góry dziękuję za pomoc
-
Od 3 lat jestem w związku z facetem, sama mam 26 lat, chłopak - 28. Mieszkamy
razem w jednym z największych miast Polski, oboje zaś jesteśmy przyjezdni,
chociaż on pochodzi z miasta o połowę bliższego niż moje. Przez te 3 lata on
był w moim rodzinnym mieście parokrotnie, ja zaś u niego nigdy. Nigdy z
własnej woli nawet nie zaproponował bym z nim tam pojechała. Czy to nie jest
dziwne? Przez 3 lata nie poznałam części jego rodziny (on pochodzi z rodziny
wielodzietnej, jego mamę poznałam...
-
Pytanie hipotetyczne - starasz się o pracę w pewnej firmie w dziale, w którym
pracuje ktoś z Twojej rodziny. Jest to firma, w której nie można nic załatwić
przez znajomości, więc nie o to chodzi. :)
I wybierasz się na rozmowę z przyszłym przełożonym (a zarazem przełożonym
osoby z rodziny) - czy informujesz o tym tę osobę?
Jest taka możliwość, że spotkacie się na korytarzu i może wtedy wyjść
niezręczna sytuacja. Ale z drugiej strony - uprzedzenie o tym fakcie może też
niepotrzebnie ...
-
Co mam robić? Przecież byłam tą ,,najlepszą synową". W końcu w
przeciwieństwie do pozostałych synowych jestem wykształcona, i mam w spadku
po dziadku własne mieszkanie- dzieki temu jej synek się do mnie wyprowadził i
ma jedną buzię do wykarmienia mniej. Kiedy zaręczyliśmy się nie posiadała się
ze szczęścia. Przyszła teściowa oczekuje, że ja i mój narzeczony zrobimy
weselicho jakich mało, ale w ogóle ,,umywa ręce" od ponoszenia jakichkolwiek
kosztów czy pomocy w przygotowaniu. Usta...
-
Mój eks chłopak odwiedza jedną z moich ciotek. Nie jesteśmy już razem 4 lata, a on ciągle do niej dzwoni i ją odwiedza. Wkurza mnie to bo ja mam męża i nie chcę już więcej o nim słyszeć, a moja ciotka oczywiście wszystko mi później opowiada co u niego słychać i kiedy do niej znowu przyjedzie. Mam tego dość, ale wiem że jak coś powiem to będą uważać mnie za zazdrośnice. Z moim byłym nie mam kontaktu. co myslicie o takiej sytuacji?
-
Witajcie. Jakiś czas temu na forum "młodziutkie mężatki..." założyłam wątek,
w którym zastanawiałam się, czy podjąć studia zaoczne MBA (nie mam dzieci,
ale pracuję bardzo dużo, wyjeżdżam w delegacje i widziałam w tym zagrożenie
dla związku). Dostałam się i studia jednak zaczęłam, mam jednak nadal masę
wątpliwości (że nie dam rady /na studiach dziennych byłam prymuską, a tu nie
będe miała za dużo czasu na naukę/, ze kiepsko wypadnę, zmarnuję
pieniądze /firma mnie nie wspomaga/ itp....
-
szlachetnapaczka.pl/
Akcja charytatywna polegająca na tym, że wybiera się z bazy rodzinę,
która podała wcześniej wolontariuszom listę rzeczy, których
potrzebuje i kompletuje się dla nich paczkę. Można wybrać z listy
tylko kilka rzeczy, jeśli nie stać nas na wszystko - minimalna
wartość paczki to coś powyżej 200 zł - nie pamiętam dokładnie,
czytałam w prasie o tym.
Potem trzeba ta paczkę zawieźć do magazynu w naszym rejonie, a oni
przekażą rodzinie. Po świętach można otrzyma...
-
Wytłumaczcie mi jedno.
Związałam się z facetem, mając 5-letnie dziecko z poprzedniego
związku. Wszystko jest ok, Mały i Duży się dobrze dogadują.
Mały poznał i zaprzyjaźnił się z rodziną Dużego.
Zastanawia mnie jedno.
By odpowiadać na pytania ciekawskich znajomych i sąsiadów rodzina
mojego partnera wymyśliła pewną historię. Powiedzieli wszystkim, że
mój partner jest biologicznym ojcem mojego syna, którego spłodził w
młodości, wtedy nam nie wyszło, jednak teraz, po latach,
postan...
-
no wlasnie.. jestesmy razem ok. 2 lat, mieszkamy za granica (On nie jest Polakiem) ostatnie swieta spedzilismy w Polsce i logiczne wydawalo mi sie spedzenie kolejnych swiat tutaj, z Jego rodzina i przyjaciolmi. Dodam, ze nie jest to sytuacja idealna, bo za jego przyjaciolmi i rodzina nie przepadam, poniewaz mimo ze wszyscy znaja angielski, zawsze porozumiewaja sie w swoim jezyku, ktorego ja znam tylko podstawy (i mimo ze ciagle sie ucze, ciezko jest mi zrozumiec niektorych szybka wymowe i wla...
-
Jest chętna? Odpowiadam tylko na poważne oferty.
-
Jesteśmy małżeństwem z rocznym dzieckiem. Stoimy przed wyborem:
mieszkanie w domu rodziców- stumetrowe, samodzielne, pod nami
mieszkają rodzice, nad nami siostra z rodziną, wspólny ogródek,
wspólny garaż z rodzicami ( samochody stoją jeden za drugim) albo
własne mieszkanie w bloku- 63 metry (trzy pokoje),w tym samym
mieście, więc rodzice będę kilka km od nas, miejsce postojowe w
garażu podziemnym. Dodam, że z rodziną mamy dobre relacje.
Co wybrać?
-
Oboje jestesmy po 30, oboje po wieloletnich nieudanych związkach ( ja mam ze swojego syna). Od prawie 2 lat razem, i - co tu duzo mówic, jest bardzo dobrze. Obecnie jestem w ciązy, mój M. jest przeszczesliwy bo to jego pierwsze dziecko.
Ale zeby nie było tak pieknie, to jest jeszcze rodzina. I znajomi. I pytanie, dlaczego sie nie pobieramy. Kurcze, naprawde musimy? Ja nie czuje potrzeby organizowania tego całego cyrku, dobrze mi bez obraczki na palcu. Mój M. tez jakos niekoniecznie, chociaz...
-
uważacie, że ludzie mieszkający w mniejszych miastach szybciej dojrzewają
społecznie? bo ja mam wrażenie, że szybciej dążą do założenia rodziny i
posiadania dzieci. ja wiem, że wam się to może wydawać śmieszne,ale naprawdę
widzę spory rozdźwięk- w większych miastach 23-letni głownie się bawią i
imprezują i ani myślą o poważnym życiu z małżeństwem i dziećmi na czele, a jak
wracam do swojego miasta, to co druga koleżanka(wiek 22-23) nadaje o
pierścionku zaręczynowym, ślubie, swojej przys...
-
CZy chodzicie w odwiedziny do rodziny ( np. rodziców czy teściów)w I dzień
świąt Bożego narodzenia? Usłyszłam dzisiaj taka wersje że w ten dzień siedzi w
domu bo jest tak uroczysty natomiast II dzień jest do odwiedzin. Jak to jest w
waszych rodzinach.
-
Czy gotujecie i jecie to co lubicie czy to co lubi partner lub ewentualnie dziecko?
Jezeli sie poswiecacie to jaka potrawa wymaga najwiekszego poswiecenia?
Ja na ten przyklad nie lubie i praktycznie nie gotuje czegos czego naprawde nie lubie. I to pomimo tego, ze reszta rodziny to uwielbia. Ale moja polowa jest inna i czesto robi to na co maja ochote inni, zwlaszcza dzieciatka.
-
Rodzinka siostry mojej mamy obraziła się na moją rodzinę, bo przez
ostatni tydzień "pomykam" pożyczonym autem od mojego wujka :), a im
się wydaje że zmieniłam samochód. Rok temu obrazili się, bo
rozpoczęliśmy budowę domu, teraz o samochód. I to siostra mamy ze
swoim mężem i dorosłe już dzieci. Przechodzi im jak coś od nas
potrzebują.
-
Netto i na ile osob: po prostu ILE. Prosze o niekomentowanie dochodow innych
osob tylko podanie swojego. No i czy wynajmujecie mieszkanie.
Nasz dochod netto: 3700
osob: 4
Mieszkanie : wlasne
Srednia: 930zl/os
-
Nasuwaja mi sie takie - byc moze zupelnie glupie - wnioski...
Ale zycie mi chyba dalo taka szkole.
Pochodze z biednego, ale to naprawde ubogiego domu. Nigdy nam sie
nie przelewalo, wiem co to znaczy niedojesc, nie miec na skladke
szkolna czy ksiazki. Ale jakos te chude lata minely, nikt nam nie
pomagal, dalysmy z mama rade.
Nigdy nikomu nie zazdroscilam, ze mial wiecej i nigdy sie nad soba
nie uzalalam, ze mam mniej. Kumplowalam sie z osobami, ktore mnie
lubily i ktore ja lubi...
-
Jesteśmy małżeństwem od 9 lat, mamy małe dziecko. Ostatnio odkryłam,
że prawdopodobnie mąż ma kochankę i to w pracy. Czy macie jakieś
sposoby na pozbycie się tej, która chce rozbić naszą rodzinę? będę
bardzo wdzięczna za wasze rady. Pozdrawiam