Forum Kobieta Kobieta
ZMIEŃ
      rodzina

    rodzina

    (992 wyniki)
    • już w miniony poniedziałek zaplanowałam wyjazd na weekend z facetem (widujemy się rzadko bo cały tydzień pracuje w innym mieście) w środę wieczorem przekazano mi radosną wiadomość, że w niedzielę będzie msza za zmarłego 5 lat temu dziadka, wycieczka na cmentarz + obiad rodzinny z udziałem większości ciotek, wujków itp itd. - tzn. matka nie zapytała czy ja będę tylko po prostu oświadczyła mi, że jest taka 'impreza', przy czym byłam chyba ostatnią osobą z rodziny która się o tym dowiedzia...
    • Z moim partnerem jesteśmy 2, 5 roku. Planujemy zaręczyny w sierpniu i ślub. No właśnie i tu zaczął się problem.. on nie chce wesele, ja chce. Po długich rozmowach doszliśmy do porozumienia, że zaprosimy najbliższą rodzinę( około 80 ) osób. Zaczęliśmy przygotowania, zarezerwowaliśmy restauracje, orkiestrę id. Mój narzeczony jednak "zwalił to wszystko na mnie, to ja dzwonie, to ja wszystko wybierałam itd.. zasugerowałam mu aby włączył się w przygotowania, a on na to, że to ja chciałam we...
    • Znamy się od 3 lat, kochamy, jest nam dobrze ze sobą. Obydwoje mamy rodziny, wiec spotkania są ograniczone. On duzo pracuje, więc czasu ma mało. Pomimo ze syn i zona pracują, on opłaca wszyskie rachunki i pozyczki. Nikt nie poczuwa sie do obowiązku dołozenia.Pracuje na dwoch etatach, nieliczne wolne dni, jakie ma dla siebie często spedza bawiąc wnuki. Rodzina go wykorzystuje, a on sie daje. Tylko ze przy okazji ja na tym cierpię. Czy to w porządku?Jak mozna dalej wierzyc ,ze facet kocha?
    • Przed ciążą pracowałam w firmie brata mojego męża. Gdy odchodziłam(pracowałam niemal do końca ciąży) usłyszałam : "posiedż trochę i wracaj szybko". Nigdy nie sygnalizowano zastrzeżen do mojej pracy,bywało że chwalili. Minął urlop macierzyński i pół roku wychowawczego,postanowiłam wrócić do pracy bo nasza sytuacja finansowa zrobiła się fatalna. I wtedy usłyszałam od osoby która zajmuje się tam zatrudnianiami( bratowa męża) że raptem nie chce mnie na tym stanowisku a innego narazie nie m...
    • Witam Mam pytanie co sądzicie o sytuacji, kiedy babcia, wcale jeszcze nie stara, postanawia dać jednej wybranej wnuczce swoje mieszkanie. I nie chodzi tu o sytuację, że taka wnuczka się nią opiekuje czy jakoś specjalnie troszczy, po prostu wybiera jedną (ma teraz 9 lat). Ponieważ nie ma nic więcej w perspektywie nie zostawia nic swoim dzieciom (które zapewne będą jej musiały pomagać finansowo) ani innym wnukom. Ja uważam, że to powoduje tylko zamęt w rodzinie i niepotrzebne prete...
    • tylko mi nie mówcie, że normalnie. odkąd dostałam pierścionek uznaliśmy z narzeczonym, że wypadałoby uświadomić rodziców. 1. moja rodzina nie obchodzi żadnych świąt, nie kupuje prezentów na urodziny, tylko jak się trafi, w boże narodzenie mama szykuje wigilię (nie dając sobie pomóc i obrażając się na brak pomocy), a potem idzie spać, często nie spożywszy jej z nami i wstaje w drugi dzień świąt. normalnie jak świadkowie jehowy. nie utrzymujemy kontaktów z wujkami, ciociami czy innym...
    • Dostałam zaproszenie na ślub i wesele od kuzynki. Wiedziałam, że dostanę, zapowiadała mi to wcześniej. I tu zaskoczenie- bez osoboy towarzyszącej. Wydawało mi się, że wypada zapraszać z kimś do towarzystwa, ewentualnie potem dopytać czy będę z kimś czy sama. Tak zazwyczaj bywało. Nie muszę się rodzinie przecież opowiadać czy się z kimś spotykam czy nie. I teraz nie wiem czy mogę powiedzieć, że chcę przyjść z kimś czy nie??
    • Witam wszystkich. Do tej pory byłam tylko czytelniczką, ale teraz sama postanowiłam coś napisać. Jestem w 7-letnim związku, od roku mieszkamy razem. Pojawił się problem z tegoroczną Wigilią: mój partner nie chce jej spędzić ze mną, woli, żeby każde z nas spędziło ją ze swoimi rodzicami. Ja proponowałam, żeby spędzić kilka godzin u jego rodziny i kilka u mojej, szczególnie, że nie ma ku temu żadnych przeszkód. Spotkałam się jednak z odmową. Poczułam się dotknięta, bo usłyszałam, że nie je...
    • Krótko o moim związku Jestem zaręczona od roku, a z moim narzeczonym jestem już 4 lata. Od kilku lat mieszkamy razem i pracujemy za granicą. Poznaliśmy się jeszcze przed wyjazdem, a kilka miesięcy nawet pomieszkiwałam z nim u jego rodziców (znalazłam w jego mieście pracę, chciałam dorobić przed wyjazdem). Jego rodzice niby mili ludzie, ale dało się odczuć, że nie do końca mnie akceptują (z małego miasta, nie ma wysokiego wykształcenia, wyglądu modelki). Nie czułam się nigdy przy nich k...
    • Niedługo kończę 29 lat. W wieku 24 lat wyszłam za mąż, po 2.5 roku rozwiedliśmy się (bezdzietnie). Byliśmy razem 8.5 roku. Ja teraz mam nowy związek (od 1.5 roku), jednakże mój obecny facet (młodszy ode mnie o 2 lata) wprost powiedział że małżeństwo i dzieci to dla niego póki co odległa perspektywa. Zastanawiam się zatem obecnie co chcę w życiu osiągnąć i coraz bardziej czuję presję czasu. Ta rozmowa właśnie uświadomiła mi że on jako facet nie musi się spieszyć, natomiast ja w w...
    • Dlaczego nie mowi sie nic o mezaliansach? Znam duzo przypadkow, wstydliwy temat? Ta znajoma to wyksztalcona, bystra babka. Wyszla za niewyksztalconego chlopaka ze wsi bo uwierzyrzyla w jego talenta. Kiedy sie poznali juz lata prowadzil wlasny interes w duzym miescie. Przystojny, fakt, troche niesmialy w towarzystwie, nawet, nawet jak sie go nie zna. Ale co mi opowiedziala o ich zyciu: Nie wychodzisz za maz za mezczyzne tylko za caly stan kulturowy, ktory wyniosl z mlodosci. W p...
    • kuzynka mojego narzeczonego ma męża, mają dwójkę dzieci, 16latka i 9latka. teoretycznie znam ich od kiedy jestem razem z moim chłopakiem (8lat), jednak kiedyś nasze stosunki były zerowe, potem my byliśmy za granicą kilka lat, także dopiero nasze kontakty się odnowiły...no właśnie... i mąż tej kuzynki strasznie mnie pociąga, wydaje mi się, że z jego strony też coś zaiskrzyło, ostatnio na wspólnej imprezie długo gadaliśmy sam na sam popijając drinki,taka rozmowa o niczym... kilka ...
    • Jestem z moim chlopakiem juz 4 lata. Bardzo sie kochamy i chcemy byc razem. Poznalismy sie na slubie mojej siostry i odrazu cos miedzy nami zaiskrzylo. Lecz jest jeden problem, malo kto akceptuje nasz zwiazek gdyz jest on bratem mojej siostry meza. Nie jestesmy spokrewnieni i nie nasza wina, ze tak akurat wyszlo, ze sie w sobie zakochalismy, Czy z tego wzgledu, ze nasze rodzenstwo jest malzenstwem to czy my nie mozemy byc para i byc szczesliwi? POMOZCIE...........wiki
    • Hej, Hmmm, ciężko mi pisać, sama nie wiem od czego zacząć. Jest mi dzisiaj bardzo, bardzo źle, a wręcz zawalił mi się świat, wydawałoby się że idealny świat:( Sama nie wiem co robić. Zacznę od tego, że zawsze byłam bardzo grzecznym, posłusznym i miłym dzieckiem. Nigdy nie sprawiałam żadnych problemów, rodzice nie mieli ze mną żadnych przejść. Uczyłam się bardzo dobrze, nauka była dla mnie priorytetem. Skończyłam ku radości rodziców ( i swojej) najbardziej prestiżowe liceum w mojej o...
    • No właśnie często słyszę teksty typu :wiesz oni mają swoje jazdy ale są bogaci to zrozumiałe.Tak samo w rodzinie najchętniej obgaduje się tych z kasą ale dla nich reszta rodziny jest bardziej wyrozumiała niż dla biednego.Przykładowo:mój bogaty wujek pół życia bił swoją żonę i jakoś to przechodziło bo...był bogaty i pół rodziny brało od niego bezprocentowe pożyczki,mimo że była to ich siostra.A mogę się założyć,że gdyby to biedny lał żonę już dawno chyciłby wpier...Tak samo jest z dziećmi.Jak ...
    • tak sie zastanawiam... nie mam od 5 lat kontaktu z moim ojcem pamiętam, jak mówił, że mnie bardzo kocha, jak bardzo jest ze mnie dumny... a potem zniknął i nie życzy sobie z rodziną kontaktu. Cholernie mi go brakuje, dziś sa jego urodziny forum.gazeta.pl/forum/w,16,76192038,76202193,Re_Jak_sprawdzic_czy_ktos_zyje_gdzie_sie_znajd.html źle mi wciąż
    • teściowa(13)

      Zostałam teściową..ale nie przeraża mnie to określenie, cieszę się tylko nie wiem jak mam się zachowywać wobec synowej, wobec jej rodziny, jesteśmy innymi ludźmi inaczej podchodzimy do życia.Wychowałam dzieci w duchu tolerancji i braku zawiści do ludzi, nauczyłam je cieszyć się z sukcesów, i osiągnięć innych.W rodzinie synowej jest zasada ząb za ząb..Innym problemem jest to że od dnia ślubu, a nawet dużo wcześniej nie wywierałam wpływu na decyzje podejmowane przez młodych,natomiast nie tak d...
    • ..nie wiem tylko czy to był waran, diabeł tasmański czy jakieś inne egzotyczne 'bydle'jakie sobie zafundowała pewna rodzinka mieszkająca w mojej okolicy.Dosyć,że w sobie właściwy sposób nagłym atakiem boleśnie pogryzło to 'coś' swoich opiekunów.To dodatkowo zafundowało swojej rodzince krótki kurs kaskaderski..Efekt końcowy na koszt podatników jedzie ratować zabarykadowanych w kuchni amatorów egzotycznych zwierzaczków - kolumna wozów ratownictwa medycznego i straży pożarnej...
    • Sytuacja wyglada tak: od kilku miesięcy jesteśmy małżeństwem. Ja jestem jedynaczką, mąż ma 3 rodzeństwa. Te Święta spedzamy u moich rodziców ( będą też moi dziadkowie - wiekowi już ludzie i schorowani). Mamy jednak problem z przyszłymi Świętami. W przypadku męża możliwa jest wymiana - tak, że jednego roku rodzeństwo męża z rodzinami może być na Wigilii u teściów, a kolejnego roku u rodziców srugiej strony. W moim przypadku taka wymiana nie jest możliwa. Nie widzę możliwości z...
    • Sama juz nie wiem co o tym wszyskim myśleć... Mam problem z mężem i być może powinnam pójść do psychologa ale najpierw pytam Was... Nasz związek określa się jako: kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością. Ślub kościelny wzięliśmy rok temu i w ten związek weszłam po rozwodzie z poprzednim mężem i córką 6-latką. Mojego męża poprzednia narzeczona zostawiła 2 tygodnie przed ślubem. Mój mąż wywodzi się z patologicznej rodziny: ojciec bił i pił, matka też pije, brat jest narkoma...
    Pełna wersja