-
No bo z jednej strony odbierają rodzicom dziecko, bo (gazeta.pl przesadnie wiarygodna nie jest, ale załóżmy, że było jak napisali). Z drugiej strony jest 13k Romów w Polsce, którzy rozmnażają się w wieku, gdy seks jest czynem zakazanym, 30% z dzieci nie wypełnia obowiązku szkolnego i pie...nie systemu przechodzi z pokolenia na pokolenie.
Czemu ten nadgorliwy system nie wsadza dzieci do internatów, nie wyznacza im jakichś kuratorów i nie przymusza ich do nauki, która jest szansą na wyciągn...
-
Słuchajcie czy to normalne że matka dorosłego 30 letniego samodzielnego
człowieka ( mowa o mnie ) zmusza do kontaktów z dalszą rodziną ,kuzynami,
pociotkami swoim rodzeństwem? Mam dośc , bo nie mam ochoty na kontakty z tą
rodziną mieszkają daleko , pamiętam że są antypatyczni i zawistni. Dla mojej
matki to rodzenstwo dla mnie jakies wujostwo czy ja w ramach poprawności
powinnam utrzymywać z nimi kontakty bo trzeba wypada jak twierdzi moja matka?
Dla mnie chore tym bardziej że matka z...
-
czy w Waszych rodzinach też tyle się mówi o wyglądzie? w mojej rodzinie
oglądając zdjęcia stale komentuje się wygląd członków rodziny, zwłaszcza
kobiet:"Ania to piękna kobieta, Zuzia wygląda tutaj jak modelka, ależ Marta
przytyła.." Czasami wręcz dochodzi do kłótni "No co ty! Dla mnie Ewka jest
dużo ładniejsza niż Hanka!" Co gorsza, porównuje się kobiety i stawia te ładne
za przykład: "zobacz, jaka Beatka szczuplutka, też powinnaś się wziąć za
siebie", "gosia to jedna trzecia wioletki"(...
-
Czy ktoś z was zna osoby, które stworzyły rodzinę zastępczą?
Czy to gra warta świeczki.
Mam duży dom, tylko jednego syna, lubię dzieci i rozważam taką opcję.
Wszyscy mi to odradzają.
Co Wy kochane o tym sądzicie???
-
75% Polaków uważa, że nieważne jaka rodzina, byleby była, bo samotnosć jest
najgorsza (GFK Polonia)
67% Polaków nie popiera wyboru bycia singlem (CBOS)
92% Polaków uważa, że rodzina jest niezbędnym warunkiem osiągnięcia szczęścia
(CBOS)
Nie wiem w jaki sposób były przeprowadzana badania i formułowane pytania. Ale
patrząca na te dane myślę, że ludzie są jeszcze bardziej ograniczeni niż mi
się wydawało.
-
Mamy działkę z domkiem na wyjazdy urlopowe i weekendowe niedaleko miejscowości , w której mieszka teściowa. I za każdym razem kiedy przyjeżdzamy, wakacje, długi weekend, krótki weekend, zwala się nam na głowę szwagier z rodziną + koleżanka córki szwagra. Na noc jadą spać do teściowej, ale od rana do wieczora siedzą u nas. Nie ma chwili spokoju.
No i znowu zbliża się urlop, a szwagier już przyjechał do teściowej, oczywiście z zamiarem spędzenia wakacji w naszym towarzystwie.
Nie chce mi się ...
-
Witam, może poradzicie mi coś dziewczyny bo przestalam sobie radzic ze swoim
zyciem...
Dla mojego chlopaka z ktorym jestem 3 lata zostawilam rodzine, bo nagle
przestala go akceptowac (brat potrafil mnie uderzyć wyzwać od najgorszych, on
tego nie wytrzymał i go uderzył) wyrzucila z domu a po ostrej klotni rowniez i
mnie. Wyprowadzając się uzgodniliśmy ze będziemy mieszkać razem,... ale on bał
się powiedzieć rodzicom o tym, także mieszkam sama... powiedział, że jego mama
nie pozwoli na t...
-
Cichy, tj. my, nasi rodzice i rodzenstwo (moich dwóch braci, jeden z nich jako świadek) i siostra przyszłego męża jako swiadek wraz ze swym mężem. Potem uroczysty obiad w tym samy gronie.
-
Jak uważacie, czy trzeba kochać rodzinę za to że jest, nieważne co zrobi?
Mam dość przykre wspomnienie związane z własnym dziadkiem. Gdy opowiedziałam o
tym mamie i powiedziałam że po tym już chyba go nie szanuje i nie kocham,
stwierdziła że jestem okropnym potworem bez serca a rodzinę trzeba zawsze
kochać. Czy również zgadzacie się z tym stwierdzeniem? Sama nie wiem, może za
surowo go oceniam bo to był "prosty człowiek". Z góry przepraszam jeśli takie
tematy już były.
-
Chciałam porady dla siostry a jednocześnie ciekawi mnie wasza opinia.
Siostra weszła w związek z partnerem rok temu, planuja ślub w następnym roku. Jej partner M. pochodzi z nieciekawej rodziny. Ostatnio okazało się że jego matka żyje w długach, dodatkowo utrzymuje młodszego brata M, który nie uczy się ani nie pracuje, to samo z siostrą M, natomiast druga siostra wyszła już z domu, ma swoją rodzinę ale też nie wiedzie się im pod względem finanoswym.
Powracając do tematu - jako że M. z moją ...
-
Mężczyzna będąc w 10 letnim związku z kobietą traktuje swoją partnerkę jak członka rodziny. Przynosi do domu pokarm, pieniądze i czasem nawet coś pomoże. Ale jest też druga strona medalu jeżeli partnerka jest postrzegana jako członek rodziny czyli jak matka czy siostra staje sie oczywiste ,że z własną rodziną sypiać nie wypada a wręcz jest to niesmaczne nawet jesli członek rodziny jest atrakcyjny.Jak to mówią rodziny się nie wybiera ,a zaspokoić się można przy internecie bo zdrada wymaga wysi...
-
Witam,
Mam problem z rodzinką męża. Pisałam na innym forum ale wszyscy zgodnie
stwierdzili, że to historia zmyślona bo nie podałam szczegółów na początku.
Teraz wszyscy doszukują się wszędzie oszustw i teorii spiskowych. A dla mnie
to realny problem.
Chodzi o rodzinę moje męża. Ojciec męża ma korzenie angielskie, ale wychował
się we Francji i czuje się Francuzem. Jakieś 17 lat temu przeniósł się z
rodziną do Londynu bo tu odziedziczył część posiadłości. Resztę dokupił i
zamieszkał...
-
Czy mając takie złe relacje odwiedzacie ich i sprawiacie jakieś
pozory?
Czy da się żyć z człowiekiem którego się kocha a jednocześnie
nienawidzi części jego rodziny?
Ja mam taką sytuację i bardzo mi z tym ciężko. Zastanawiam się nad
rozwodem. Może to brzmi dość drastycznie ale dość mam oczerniania
mnie.Co Wy o tym myślicie?
-
Mam problemy wewnątrz rodziny :(
Okropne jest, że mąż nienawidzi mojego brata, nie dogaduje się z
matką. A mi zarzuca, że zależy mi na nich bardziej niż na nim.
Mówi tak, np. gdy zwracam mu uwagę, że jest chamski wobec nich. Jak
stanę w obronie brata to od razu słyszę, że on (mąż) się dla mnie
nie liczy i powinnam trzymać jego stronę, a nie bronić brata.
Ale jak trzymać stronę męża, który nienawidzi i ma w sobie tyle
złości, że nawet najdrobniejsza rzecz,która nie podoba mu si...
-
sluchajcie,jakie macie podejscie do opieki nad ludzmi starszymi w
swojej rodzinie-tzn np.dziadkami badz chora mama???
pytam bo mam sytuacje w rdozinie gdzie mamy dziadkow ktorzy w ogole
juz sa prawie niedolezni-sami sobei na co dzien nie radza(cokolwiekj-
zakupy,sporzatanie,nawet umycie sie wtrecz!)wiec co robic?
wiadomo tpo chodzi o wiek.z wiekiem ludzie niedoleznieja.i to
wlasnie nas spotkalo.jak narazie jest 1 osoba z naszej rodziny-
b,czetso tam byuwa ale dlagtego ze jest na eme...
-
Jak dla Was ważna jest rodzina waszego partnera, tzn jaka/kim jest
matka/ojciec, brat/siostra Waszego faceta ???
-
Mieszkamy daleko od naszej rodziny. Na weekend czy krótkie święto nie opłaca
się wracać więc spędzamy je bez rodziny.
W czasie studiów mieliśmy sporo znajomych dzięki którym nie czuliśmy się
samotni. Po studiach okazało się, że większość par częściej musi odwiedzić
babcię/ciocię itd i krąg naszych znajomych z którymi nie trzeba się umawiać
dużo wcześniej mocno się zawęził.
Ale mamy stałe grono z którymi widujemy się 1-2 razy w tyg. Oni również
chętniej spędzają czas z nami niż jadą...
-
Noszę w portfelu oświadczenie woli, podpisane własnoręcznym podpisem, że w
przypadku śmierci chcę oddać swoje organy. ALE chcę mieć pewność, ze tak
będzie. Gdy chcę tylko oświadczyć to swoim najbliższym-mamie, tacie, zostaje
zbyta, że gadam głupoty, żebym natychmiast przestała i po co w ogóle im takie
rzeczy mówię, i że oni nie chcą tego słuchać. No i w związku z tym obawiam
się, że jeśli zginęłabym np. w jakimś wypadku, to dla nich byłby to taki szok,
że np. mama albo tata mogliby powi...
-
Witam czy ktoś może mi poradzić, otóż mam taki problem, miałam od dłuższego czasu nieciekawą sytuację w domu rodzinnym. Doszło do tego, że się wyprowadziłam pod nieobecność rodziców mam 25 lat. Rodzice, a w szczególności matka nie była zadowolona i nie akceptuje tego, jestem po rozwodzie obecnie mieszkam z partnerem. Przez długi okres czasu od wyprowadzki nie utrzymywałam kontaktów z rodziną. Po jakimś czasie jednak zaczęłam przyjeżdżać nie były to spotkania codzienne ale tak raz na tydzień d...
-
Rodziny się nie wybiera, a na pewno każdy z was ma chociaż jedną taką osobę w
rodzinie, która mu delikatnie mówiąc działa na nerwy:)
To ja zaczynam:
Babcia (a raczej matka mojego ojca, bo na to pierwsze określenie trzeba sobie
choć odrobinę zasłużyć..) przyjeżdża w odwiedziny, widzi mnie pierwszy raz od
roku albo i dwóch i tak oto mnie wita:
" I co??!! nie żałujesz?..hhmm? nie żałujesz, że na tę stomatologię poszłaś?
ja to bym w śmierdzących zębach grzebać komuś nie mogła.."
chc...