-
Może to trochę nietypowy problem ale moja rodzina ciągle mnie
krytykuje np. to że ich zdaniem jestem za chuda i to w taki dosyć
uszczypliwy sposób. Jestem szczupła, ale nie jestem aż taka
strasznie chuda, ale dla mojej rodziny każdy kto nie jest "przy
kości" jest chudy, nie wiem jak się zachowywać kiedy mnie krytykują
:(
-
I jak z tym się czujecie?Mam wrażenie że ja właśnie nie jestem zbytnio chyba
lubiana przez rodzinę męża (nie przez wszystkich)a dlaczego bo jestem inna
niż oni.Mam inne poglądy na życie inne wartości ,po prostu rożnię się od nich
pod wieloma względami nie wspólnego języka.W dyskusjach milczę bo nie chcę
się kłocić.A jak się czuję przede wszystkim nie swojo,czuję się wsród nich
obco,czasem jak pite koło u wozu.Ale nie narzekam nie tęsknię za super
relacją.
-
Tak bardzo mi przykro i coraz czesciej sie przylapuje na tym, ze sie boje.
Mam 28 lat, zyje za granica i nie mam faceta. A ja tak bardzo chcialabym miec
szanse aby stworzyc pelna rodzine - z dziecmi.
W moim przypadku nie chodzi o to ze chce wyjsc za maz, bo wszystkie kolezanki
jut to zrobily, bo jestem stara itd.
Ja bardziej sie obawiam, ze mi umknie to, co jest dla mnie najwazniejsze:
rodzina, z jej wszystkimi cieniami i blaskami.
-
Temat ten wraca do mnie co rok - rodzina męża ( 5- 6 dorosłych osób )
mieszkająca od nas daleko ( 300km) przyjeźdza do nas (właściwie do męża)
i zostaje u nas około 2-3 tyg. W tym czasie ma za darmo jedzenie
( nie byle jakie) spanie(nie byle jakie), rozrywki ( nie byle jakie) ,
prezenty i inne bonusy....
Traktują to jakby to im sie należało .... mąż grzecznościowo zaprasza, ja
nie zapraszam a oni i tak przyjeżdzają ...bo to nic nie kosztuje a
m...
-
Witam,
Chciałabym prosić was o opinię, ja juz sama nie wiem co mam robić.
Jak widac po nicku, jestem raczej spokojna i niesmiałą osoba. Nie mam wielu
znajomych. Uważam że lepiej miec trzech, czterech przyjaciół niż
tłum 'znajomych'. Moja sytuacja rodzinna od strony ojca jest dość
skomplikowana. Ojciec pokłócił sie ze swoim rodzeństwem gdy byłam mała i
praktycznie nie miałam z nimi kontaktu. Dopiero w wieku 20 lat zaczęłam
bliżej poznawać tą część rodziny, której zresztą nie polub...
-
Czy rodzina przeszkadza Wam w robieniu kariery? Chodzi mi konkretnie o dzieci i uklady z mezem i dziadkami. Czy mozecie liczyc na poparcie rodziny i jej pomoc w czasie ktorym moglybyscie zajac sie praca i tzw. robieniem kariery?
-
Witam,
jestem studentą socjologii Uniwersytetu Gdańskiego. Pracuję nad
pracą magisterskiej o podziale ról we współczesnych młodych
rodzinach i przeprowadzam badanie o tej tematyce. Do badania
potrzebuję pary posiadające wspólne gospodarstwo domowe oraz dziecko
(jedno z dzieci) nie starsze niż 10 lat.Bardzo byłoby pomocnym
gdybyście Państwo wzięli udział w moim badaniu.
Gdybyście się Państwo zdecydowali proszę wysłać pusty mail na
socjologii_studentka@gazeta.pl a ja w odpowiedz...
-
Mam 38 lat, dwójkę dzieci (6 lat i 2,5 roku) i męża. Pobraliśmy się 9 lat temu. Dla mnie nie była to wielka miłość, raczej małżeństwo z rozsądku. Chciałam zdążyć mieć dzieci a po wcześniejszych toksycznych związkach mąż dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Niestety nigdy nie pociągał mnie fizycznie. Myślałam, że z tym da się żyć, że problem Tkwi we mnie a pożądanie, miłość przyjdą z czasem. Po dwóch latach pobraliśmy się. Nie było między nami wielkich uniesień, ale stabilizacja, poczucie bezpiec...
-
Czy jeśli z różnych dziejowych powodów nie widzieliście dotąd brata
swojego mężczyzny to gdy ten przyjeżdża z rodziną na miesiąc
odwiedzić waszego faceta (wasz facet odwiedzał go średnio raz w roku
ze względu na dużą odległość) to czy jest w porządku (zakładając, że
jesteście razem 7 lat) jeśli wasz facet na cały ten okres bierze
dzieci z poprzedniego związku do siebie nie przewidując żadnego
czasu dla was, przez trzy dni nie daje znaku życia integrując swoje
dzieci ze swoją rod...
-
To dla mnie bardzo bolesna historia zawiedzionej miłości…
Mam Babcię, która od dzieciństwa bardzo kochałam. Uwielbiałam jeździć do niej, bawić się tam z moim ciotecznym rodzeństwem, z nią rozmawiać na wiele tematów, bo jest ciekawą osobowościowo, inteligentną osobą. Marzyłam, że swoją córkę nazwę jej imieniem by tak uczcić jej pamięć. A jednak w miarę gdy rosłam zaczynałam dostrzegać w niej coraz więcej rzeczy, które mnie niepokoiły. Moja Babcia, nigdy nie wprost, a bardzo sprytną, zak...
-
J. Bradshaw w jednej ze swoich książek nakreślił jakże znajomy schemat:
[b]„Ojciec może wrzeszczeć na wszystkich; matka może wrzeszczeć na wszystkich, z wyjątkiem ojca; najstarsze rodzeństwo może wrzeszczeć na wszystkich, z wyjątkiem rodziców; najmłodsze dręczy zwierzaka.”[/b]
czy u was też tak jest?
-
Kochane, jakie macie doświadczenia z facetami, których dzieciństwo
to widok piajnego awantunika-ojca, który znęca sie nad matką itp...
Czy taki facet wie, jak stworzyć udana rodzinę? I czy można go
usprawidliwić (właśnie dlatego, że miał trudne dziecińswto i
młodość), gdy zachowuję sie beznadziejnie - nie mówie tu o piciu i
bicu, ale np brak emaptii, zainteresowania domem, krycie emocji -
zwłaszcza tych pozytywnych, brak pomysłow na rozrywkę rodzinna - np
wypady do lasu, ZOO, do ...
-
mnie - powiedziała moja przyjaciółka i wpadła w głęboki szloch. Po 4 latach
związku z facetem po rozwodzie nie jest zaproszona na wielką imprezę jego
siostry. Za to - uświetni ją jego była....znacie takie historie? Wiecie co
robić, jak nie akceptuje rodzina naszego partnera? Czy on powinien iść?
Płakać, tupać? Olać? i jak zaakceptować, że on np. sobotni wieczór spędza z
byłą u swojej rodziny....dzieci brak.
-
Za 2 miesiące będę się przeprowadzać do nowego mieszkania. Moje
obecne mieszkanie chce wynająć moja siostra z chłopakiem. Nasze
relacje są poprawne, ale nie jakieś przyjacielskie. Jej chłopaka
praktycznie nie znam – widziałam go 3 razy. Oboje studiują (on
zaocznie i szuka pracy).
Cena rynkowa tego wynajmu to jest ok. 1700-1900 zł. Za ile byście
wynajęli siostrze i jej chłopakowi w tej sytuacji?
Plus za siostrą: mniejszy stres w związku z wynajmem, ale są też
pewnie m...
-
Mam faceta od kilku miesięcy. Znam jego rodziców, wiem trochęo rodzinie. On
mojej nie zna, mieszkam daleko, w małej miejscowości i nie było wcześniej
okazji, aby poznał. Problem w tym, że krępuje mnie trochę fakt, że moja
rodzina nie jest wykształcona, elokwentna itp. Moja mam jest po zawodówce,
ojciec szkoła średnia, siostra średnia. W mojej dalszej rodzinie tylko ja
skończyłam studia, reszta albo zawodówka, albo średnia. Nie są to ludzie
ładnie mówiący ( częste naleciałości wie...
-
Witam wszystkich,mam albo bardziej mamy problem w naszej rodzinie,jestesmy
kochajaca rodzina z ponad 10 letnim starzem,mamy wspolna coreczke ktora ma
teraz 11 lat i wszystko by bylo okej jesli by nie jedno no,maz ma nieslubne
dziecko,wpadka....poprostu jeszcze przed tym jak razem zamieszkalismy spotykal
sie jeszcze z jedna osoba,ale jak uświadomił sobie ze niechce z nia byc a
tylko ze mną,zerwal z nia,a po jakims czasie ona przyszla do niego z
wiadomoscia ze jest z nim w ciazy,na poczat...
-
Drogie Panie,potrzebuję Waszych porad.NIby temat głupi,jednak nie wiem jak się odnaleźć w tej sytuacji.A mianowicie moja dziewczyna oznajmiła mi iż za pare tygodni idziemy na ślub do kogoś z jej rodziny.Powiem szczerze że w życiu byłem zaledwie na 2 czy 3 weselach i to jeszcze w okresie kiedy byłem małym brzdącem.A teraz mam iść ze swoją partnerką na wesele gdzie będziemy musieli się dobrze bawić (i tańczyć !) wśród jej rodziny (!).Problem w tym że nie umiem tańczyć,krępuje się przy jej rodzi...
-
Od razu zaznaczam że nie jestem pewna czy mam rację, nie wiem jak to wygląda u
innych... Pytam więc Was i proszę o szczere odpowiedzi... Sprawa dotyczy
rodziny męża a głównie ojca... Ale zacznę od początku...
Mieszkamy z mężem (i córeczką) osobno, żadnych rodziców ani teściów na głowie
nie mamy. Mieszkamy wszyscy w jednym mieście, ale nikt zbyt często do nas nie
wpada, nie ma raczej niezapowiedzianych wizyt i to nam pasuje. Problem mamy
tylko z tym, że ... Rodzice męża nie mają prawa ja...
-
Witam.
Jestem z moją dziewczyną od 2lat. Już bylem 2 razy na BOze Nardzoenie u Niej w
domu, raz na Wielkanoc.
A w te Swieta powiedzialem ze niestety nie przyjadę. Powiedziałem, ze do mnie
zjechało się dużo rodziny, i mnie zapraszają. Powiedziałem,że dziękuję za
zaproszenie ale raczej nie dam rady.
Jej mama mnie zapraszała i moja dziewczyna też.
Gdy powiedziałem, że nie przyjadę, to oczywiście żal, smutek etc.
Matka powiedziała, że "nieładnie się zachowałem, że tak nie wypada, że
...
-
Czy lubicie rodzinę męża? Jakie macie z nimi układy? Od nas ciągle czegoś
chcą, mają jakieś wymagania finansowe pomimo,że maja swoje spore dochody, a
siostry są zlośliwe i też mają wymagania, mimo że pracują i mają mężów.