-
Witam!
Jak w temacie...
Jak rodzina,znajomi postrzegają ludzi bez dzieci?Chodzi m i o fakt czy macie w rodzinie małżeństwa,pary nie posiadające dzieci?My na razie nie chcemy mieć dzieci.Nie chcę kiedyś usłyszeć:to ta co nie może mieć dzieci...Czy to jest inne i złe???
-
Witam, jestem dziennikarką tygodnika Przyjaciółka. Poszukuję do artykułu
rodzeństwa, które wybrało dwie różne drogi życiowe np. brat wyjechał z rodziną
za granicę, a siostra woli budować swoją przyszłość w kraju. Może być też tak,
że oboje/obie wyjechały, ale jedno z nich zatęskniło za krajem, czy też
rozczarowało się tamtą rzeczywistością i wróciło. Chciałabym pokazać na
przykładzie rodzeństwa wybory przed jakimi stajemy. Co zyskujemy, a co tracimy
będąc tu lub tam?
Z góry dziękuję...
-
Wiec tak mam 21 lat i nie mam chłopaka.
nie mam bo los na mojej drodze nie postawił tego
własciwego...Spotykałam sie jakiś czaz z czarnoskórym...potem z
włascicielem pubu(o bardzo zlej reputacji)potem z hindusem...
W koncu dałam sobie spokój i pomyslałam ż enie ma co szukać na sile
i brac pierwszego lepszego i przestałam sie z kimkolwiek spotykac i
szukac na siłe...Pomyslałam że jak mi przeznaczone to znajde kogos
predzej czy pozniej...ale nie bede wchowdziła w zwiazek na siłe by ...
-
Jak Wam się podoba nowy pomysł posła Piłki? Za GW: Co najmniej czwórka dzieci,
pracujący ojciec i matka zajmująca się domem - to idealny model rodziny według
posłów PiS. Kto dorobi się takiej gromadki, może liczyć na darmowe wejścia do
kina i teatru, a nawet tysiąc złotych co miesiąc.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3884183.html
Macie siłę jeszcze to komentować? Bo mnie już witki opadły:/
-
Wracam z kolejnego obiadu u rodziców przyszłego męża.
Jak to zwykle w niedzielę, nasłuchałam się, jak ważny jest pieniądz
i jak bardzo należy gardzić przjezdnymi do wielkiego miasta.
Oboje z narzeczonym doszliśmy do tego samegu pułapuw karierze
zawodowej, każde innymi drogami. Jego rodzice mnie akceptują, nie w
tym problem. Jednak ich podejśćie do życia sprawia, że chyba stanę
się socjalistką. Te ich pytania retoryczne, jak można żyć nie mając
samochodu terenowego, willi na przedm...
-
mam już serdecznie dosyć moich teściów i szwagierki. Mój mąż ma jedną siostrę, jego rodzice przepisali nam połowę swojej działki na której my będziemy się budować.
Dzisiaj siostra męża wyraziła swoją opinię, na temat co sądzi o tym, że planujemy odgrodzić się od teściów, jest delikatnie mówiąc zniesmaczona tym faktem. Nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego chcemy mieć SWÓJ własny kawałek ziemi, swoje urządzone po naszemu podwórko itd., natomiast szwagierka ciągle robi mi docinki, dając do zrozu...
-
chciałam prosic was o rade w jedenj waznej dla mnie sprawie.jestem z moim
K.od 5 miesiecy.praktycznie wiecej mieszkam u niego niz u siebie.moja rodzina
traktuje nas jako'my'.gdy ktos z mojej rodziny pyta co tam słychac to zwraca
sie 'co u was,co tam u K. itd.a u niego jest tylko liczba pojedyncza.jego
rodzina nigdy nie zapytala co u mnie,co u nas,mimo ze wiedza ze caly czas
poza praca spedza ze mna.patrząc na taka a nie inna ich postawe wcale nie mam
ochoty ich poznać.mimo ze wied...
-
powiedzmy że nie tej najbliższej,czyli dziadków,wujków,ciotki,rodzeństwo
cioteczne itp.?(rodziców i własne rodzeństwo pomijam,bo zazwyczaj silna więź
istnieje)
ja nienawidzę i nawet niekocham;) i nie mam zamiaru z nimi się kontaktować
przez długi okres,a jak kiedyś się ożenię nawet nie zaproszę ich na ślub >:)
-
Nie będę się rozpisywać...
Jestem mężatką, mamy córeczką. Wszystko O.K. ..tak myślę ;)
Ale do rzeczy... Siostra męża jest panną... Jest w takim wieku, że powoli
myśli nad kupnem swojego mieszkania. Kandydata na męża zupełnie brak.
Szwagierka niezbyt dogaduje się z ojcem, mój mąż jest jej jedynym bratem. I
tutaj dochodzę do sedna... Siostra z każdą "męską" pracą przychodzi do mojego
męża. Nie ma żadnego problemu, to nie zdarza się zbyt często. Ale troszkę
obawiam się momentu w którym on...
-
Ja i Adam mieszkaliśmy przed slubem 2 lata i mimo iż pochodzimy z zupełnie
różnych środowisk mieliśmy udany związek. Po slubie czar prysł. Z uwagi na
brak zasobów finansowych nie chcieliśmy robić wesela lecz przyjęcie, niemniej
jednak rodzina męża wymusiła na nas,twierdząc, że skoro moi rodzice są z
rodziny inteligenckiej to napewno dobrze zarabiają i stać. Jakoś trzeba żyć z
tą rodziną, moi rodzice wyskubali ostatni grosz i miałam pięknie urządzone
wesele. Niestety rodzina męża z...
-
Może komuś uda się spojrzeć na tą sytuację z boku i powiedzieć jak
to wygląda.
Jestem 3 lata z moim partnerem, mamy 4 mies. dziecko. On kiedys
pracował na etacie, ale od roku ma własna działalnosć. Na początku
było całkiem ok z kasa, ale potem zaczął sie kryzys finansowy, tym
większy, odkąd zatrudnił w firmie swoją matkę. Doszła kolejna osoba
do wypłaty, a matka pracowała początkowo na cały etat, teraz na pół,
ale kasę bierze nadal za cały, bo ona za mniej się nie utrzyma (jest
...
-
Moja rodzina nie akceptuje mojego wyboru bycia w związku bez ślubu. Jak
najbardziej akceptują partnera, nawet go lubią, ale kiedy przyjeżdżamy do domu:
- ciągłe pytania o ślub, podchody ciotek, czasem w żartach, czasem serio,
czasem aluzje i opowieści z krypty typu "pewna dziewczyna nie wzięła ślubu i..."
- osobne pokoje w mieszkaniu rodziców. To akurat przeboleję i nie zamierzam z
nimi dyskutować. Tyle, że jest to dość śmieszna, zwłaszcza, że jestem w ciąży
i oni o tym wiedzą.
Nie...
-
Moje kontakty z rodzina-ograniczaja sie od kilku lat do wykonania
telefonu,tak jest mi lepeij,no i czasami email posle z okazji swiat
,mam OGROMNY zal do rodziny tych wszystkich
cioc,wujkow,matek chrzestnych ze mieli to w d...e!zwlaszcza ze jak
kiedys jak bylam dzieckiem to bedac u ciotki na weekend strasznie
sie zapieralam ze nie chce isc spowrotem do domu,a ciotka nawet nie
zapytala sie o powod!wyobrazacie sobie?takie chore udawanie ze
wszystko jest ok,kiedy nie jest!zreszta ta...
-
Mam 22 lata, studiuję na dwóch kierunkach, więc zmuszona jestem
mieszkać z rodzicami, bo nie jestem w stanie utrzymać się sama. Od
roku jestem w udanym związku. Niestety mam problem z moją matką i
babcią. Obie wciąż naskakują na mnie, że powinnam już myśleć o
ślubie, bo to najwyższy czas. Na moje tłumaczenia, że nie jestem na
to gotowa, a czasy się zmieniły - nie reagują. Nie mam już siły. Nie
ma dnia, żeby któraś z nich nie nagabywała mnie. Czasami mam już
dość i jest mi wszyst...
-
Nie chodzi mi tutaj o jakiś tam prawokatolski model patriarchalnego stadła a o zewnętrzność. Natchnął mnie rysunek przedstawiający żonę w kuchennym fartuszku witającą w przedpokoju męża ogarniturzonego i oteczkowanego ręcznie.
Czy Wasze chłopy naszają teczki, czy to skórzane czy ceratowe, do pracy, z kanapkami i herbatą w termosie?
-
Przyjaciółka była w małżeństwie,są dzieci, mąż był okropny, fakt. Zdradzał
ją, źle traktował, potem ona go zdradziła i zauroczona nowym facetem po 2
latach ukrywanego romansu znalazła sily by się rozwieść. Twierdziła, że się
rozwodzi bo męża ma już dość, bez wzgledu na to co postanowi kochanek.
Kochanek mocno ją wspierał przy rozwodowych przeprawach. Ona kochankowi
doradzała by on myslał o naprawieniu swojego małżeństwa, bo ona dzieci nigdy
nie zostawi, gdy kiedyś rzucił pomysłem, żeb...
-
Zaraz uslysze, jakie macie wspaniale rodziny. Nie uwierze.
Po kolejnych Swietach spedzonych z moja postanowilam z pewnymi czlonkami
mojej famili ograniczyc kontakty. Mam dosyc zmuszania sie do uprzejmosci
wobec ludzi, ktorzy traktuja mnie dobrze tylko wtedy gdy cos ode mnie dostana.
Nastepne Swieta spedzam z ludzmi, ktorzy mnie lubia bezwarunkowo. Z rodzina
czasem nie do konca mozna przerwac kontakty, ale mozna je ograniczyc
(rzadziej sie spotykac i dzwonic). Lubicie naprawde przeby...
-
Taka stanowimy jak sie dowiedzialam od sasiadki bo, ..niemamy telewizora i na
dodatek szkodzimy dziecku bo sie nie rozwija!
Nie sa to zadne wzniosle idealy poprostu nas nie ciagnie do ogladania
telewizji kiedys mielismy stal wylaczony wiec sie pozbylismy dekoracji.
Swoja droga ona oglada wszystkie seriale..hmm wole wlasne zycie niz podgladac
innych
-
czy myślicie ze każde dziecko z problemem alkoholowym w domu zostanie w
przyszłości alkoholikiem???
-
Gdybyście wiedziały, że należy Wam się część majątku wartego grubo ponad
milion złotych, ale ktoś kiedyś podstępem pozbawił Was praw do niego i teraz
według prawa nie nic Wam nie przysługuje, ale nastąpiły okoliczności, w
których można podważyć cały testament zrobiłybyście to?
Wiązało by się to najprawdopodobniej jednak z wyciąganiem brudów i ze
skłóceniem rodziny? Z drugiej strony ta rodzina, kiedyś była zbyt zachłanna i
dążyła do celu po trupach?
Walczyłybyście czy nie?