-
nie przeceniajcie to w rezultacie jako zagrozenie i polubcie, bo
warto
dla odprezenia .
Nie zawsze matka musi byc tym kims w centrum..
-
a konkretnie czy nie będzie tak, że ceny mieszkań będą musiały spaść?
Kredyt ma być wycofany w przyszłym roku, czyli młode pary będą miały
mniej możliwości jeśli chodzi o zakup mieszkania, czy taka sytuacja
nie spowoduje znacznego obniżenia cen nieruchomości?
zastanawiam się czy tak nie będzie i sama nie wiem czy włazić w ten
kredyt czy nie
-
Opisze moj problem i prosze was o ocene czy mam racje czy nie.
Sytuacja wyglada tak - mieszkamy i pracujemy z mezem w UK. Ojciec
mojego meza wraz ze swoja zona ( macocha mojego meza) tez mieszkaja
za granica.
Moj maz ma w Polsce mieszkanie, ktore wynajmuje. Ojciec meza ma w
Polsce mieszkanie ktore stoi puste.
Moj maz stracil tydzien temu prace z powody redukcji etatow. W
zwiazku z tym ze jeszcze kilka dni ma platnych a w Polsce duzo spraw
do zalatwienia, wraz ze sprzedaza au...
-
Hej, jakie jest Wasze zdanie w takiej sprawie:
ona-rozwiedziona 30-latka z dzieckiem, szczęśliwa, niezależna,
radosna, pozbawiona kompleksów, piękna kobieta. On: żonaty, 30 letni
facet, mający dom, samochód, pieniądze, fajną pracę i dziecko. Nic
mu nie brakuje w życiu.
On i Ona znają się wiele lat, gdyż pracowali kiedyś razem, po kilku
m-cach spotykają się ponownie przypadkiem. On wyznaje z drążycm
głosem, jak On podobała mu się przez te lata, zdradza, jak na nią
patrzał, jak ...
-
witam. piszę bo zastanawiam się w jakiej mierze jestem jędzą z którą nie da się wytrzymać....
jestesmy małżenstwem 5,5 roku, z 4 letnią córką. mieszkamy we własnym mieszkaniu. nie dogadujemy się ze sobą odkąd zaszłam w ciążę. pamiętam ze wtedy częsciej płakałam niz sie cieszyłam z bycia w odmiennym stanie. ciąża była zagrożona, nie miałam wpsarcia męża, nawet jak wylądowałam w szpitalu z krotokiem była przy mnie mama a nie mąż (stwierdził ze nie ma czasu). przy porodzie tez go nie było w szp...
-
kochani,
przez kilke lat, do czasu smiereci mojego ojca pracowałam i mieszkałam w
dużym mieście. Zarabiałam sporo, ale do czasu ukończenia studiów rodzienie
pokrywali mi koszt zamieszkania oraz studiów. POtem przez okres 4 lat po
studiach mieszkałam tam i utrzymywałam się sama. W domu bywałąm rzadko czasem
rodzice podtykali mi to 100, to 200 zł. ale sporadycznie.
Przez cały ten okres dwoje mojego rodzeństwa siostra i bragt mieszkali z
rodzicami: siostra i brat. Siostra pracowała i...
-
uważają, że jestem za chuda.
Wręcz porównują mnie do anoreksji.
Przecież ja do cholery nie jestem taka chuda i co najważniejsze NIE ODCHUDZAM SIĘ.
Mam 30 lat, 176 cm wzrostu i ważę około 63 kg.
Wkurza mnie to niesamowicie, tym bardziej, że większość z tych ludzi ma
nadwagę lecz u siebie problemu nie widzą.
Zaczynam reagować agresywnie na ich komentarze.
Chyba zaproponuję abyśmy sobie obliczyli wskaźnik BMI i wtedy zobaczymy kto ma
problemy.
To się powtarza regularnie od lat, że też n...
-
czy bardzo Was denerwuje to, że ktoś głośno mówi? uważacie to za drobną wadę
czy brak kultury? ja np. mówię bardzo głośno i donośnie,wg jednej z moich
koleżanek prawie się wydzieram. niestety,urodziłam się w rodzinie
krzykaczy.mój ojciec krzyczy, jego matka krzyczy, moja kuzynka to samo.
rodzinna impreza to tylko takie wzajemne wydzieranie się pt. "kto kogo
bardziej zakrzyczy i kto będzie mieć większe prawo głosu".no i dodatkowo oni
wszyscy są przygłuchawi - wiecznie grający telewizor, ...
-
Najbardziej ponura tajemnica nas wszystkich? Jestem właśnie po rozmowie z
koleżanką, która wróciła z pierwszego spotkania AA. 90% alkoholików chleje
przez swoich rodziców!!! Nawet gdy ci już od dawna nie żyją, a ich dzieci są
już stare i siwe. Ból trzyma. Dowiedziałam się, co Freud powiedział: że
większość naszych problemów psychicznych w życiu dorosłym ma swoje źródło w
dzieciństwie - w chorych relacjach z rodzicami. Tatuś o zbyt lepkich łapkach
i jakoś tak "dziwnie" czuły. Niecz...
-
Jakis czas temu wyjechalam z rodzinnego domu zostawiajac moje rzeczy. Mialam
zamiar za jakis czas wrocic i je zabrac. Rodzina upewniala mnie caly czas, ze
wszystko na mnie czeka. Niedawno przyznali z usmiechem, ze wszystko
wyrzucili, nawet na mnie nakrzyczeli, ze zagracilam im mieszkanie. Dziwia
sie, czemu sie tym przejmuje. Mnie nie chodzi o wartosc rzeczy (glownie
sentymentalna), ale o to, ze mnie oklamywali. Nie mogli do mnie zadzwonic i
zapytac, co maja zrobic?
To nie pierws...
-
Polskie układy rodzinne kojarzą mi się z Indiami. Rodzina ma u znakomitej
większości dorosłych ludzi wpływ na organizację ślubu (nieważne jaki chcą
młodzi, ważne żeby był huczny), kwestie dotyczące dziecka (oklepany problem
chrztu), istotne jest - jak wynika z postów - co sądzi kuzynka szwagra, czy
siostra cioteczna się nie obrazi za odmowę pożyczki, krytyka metod
wychowawczych ze strony babci czy teścia, samopoczucie młodszego brata i czy
odmawiając rodzicom przyjścia na coniedzi...
-
nigdy nie przywiązywałam wagi do wartości materialnych. zrzekłam się
dużego domu i mieszkania M-5 na rzecz brata i jego żony, wzamian
otrzymałam ok. 25-metrowe dwupokojowe mieszkanie. mnie to wystarcza -
nie mam zamiaru się hajtać ani mieć dzieci, nie mogę już jednak
znieść uwag w stylu 'za szybko ze wszystkiego
zrezygnowałaś', 'trzeba było brać co twoje, bo oni na pewno niczego
by się dla ciebie nie zrzekli' itd. łeb mi od tego ględzenia pęka.
wymyslcie co mam odpowiedzieć, żeb...
-
Czy lubicie drogie Panie świąteczne spędy z rodziną w tle? Wymuszone proszone
obiadki? Coroczne zestawy tych samych tekstów ze strony tych samych ludzi?
Teściowe, teściów, szwagrów, kuzynostwo i inne okazy?
A może by tak wyjechać w cholerę na czas kolejnych świąt?
-
Mam problem z rodziną mojego chłopaka :(. Bardzo mnie to boli, bo staram się
mieć z nimi jak najlepszy kontakt, a także dlatego, że jego rodzina doprowadza
do ciągłych kłótni z moim ukochany. A więc chodzi o to, że oni wymyślają
niestworzone rzyczy na mój temat. Jego brat mówi np. że kiedyś wywine mu numer
z innym (ja nie uznaje zdrady), a także że rozkazuje mojemu chłopakowi co
chwile zmieniac prace (zmienia ją dlatego bo szuka najlepiej płatnej, a ja go
tylko zachęcam aby jak najdłuże...
-
badz wsrod bliskich kogos bardzo mocno chorego? jak go tarktujecie,
czy wspieracie i rozumiecie? jakie macie z nim relacje?
-
Najgorsze, że wszyscy mieszkańcy okolicznych wiosek przez dwa
tygodnie ciężko pracowali przy umacnianiu wałów, pilnowaniu ich
dzień i noc. Nikt im nie pomagał, bo wojsko i strażacy zostali
wysłani do innych zalanych gmin. Wczoraj wały pękły w miejscowości
obok i zalało w sumie 4 wioski. Mieszkają jakieś 2 km od Wisły i
wszystko zalane: dom, gospodrstwo, pola, obory ze zwierzętami. No i
nic nie wiemy. Dodzwonić się do nich nie można ;(
-
Jade do Australii, i szukam pomyslow na prezenty dla siedzacej tam rodziny
meza mojej ciotki. To musz byc jakies pierdulki, najlepiej jakos kojarzace
sie z Polska, macie moze jakies pomysly?? ( ps. na razie wymyslilam
kalendarze i podstawki pod szklanki z jakimis polskimi widoczkami,ale
potrzebuje znacznie wiecej pomyslow!!!!)
-
Z zaskoczeniem przeczytalam dzisiejszą rubrykę "List tygodnia". Dlaczego
został wyróżniony przez redakcję, czyżby omyłykowo (np. zamiast listu ze
str. 62?) Inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć.
Mam wrażenie, że Dorota, rozczarowana autorka listu, jest znudzona monotonią
własnego życia, a w rodzinnych imprezach upatruje szansy, by cudzym kosztem
monotonię ową przegonić. Zgadzam sie z tą "wyrotową parą nowożeńców". To ich
ślub, zatem i ich decyzja jak go chcą zapamiętać. Obowi...
-
Czy dziewczyny wychowywane w niepełnej rodzinie mają zaburzone kontakty z
mężczyznami w późniejszym wieku i trudniej im stworzyć i utrzymać związek?
-
Mam 26lat, mój mąż 31. Jesteśmy małżeństwem od 3 lat, mamy dziesięciomiesięczną córeczkę.
Chodzi mi o to, że zauważyłam, że zwłaszcza w rodzinie mojego męża jestem osobą nie traktowaną poważnie. Będąc w ich towarzystwie, widzą jak oni w sposób jaki się do mnie odzywają,odnoszą czuję się jakbym była co najmniej nastoletnią gó...arą nie mającą swojego zdania i żadnego (życiowego) doświadczenia.
Prawda jest taka, że mam i to większe niż niektóre jego (40letnie) ciocie, 30sto paro letnie ku...