-
Dziecko, to cud Boży
mam już 2 cuda w domku - córeczkę lat 10 i synka lat 3
Chciałaby mieć jeszcze jedno dziecko, chciałabym nawet , ale boję
się strasznie się boję,
-czy poradzimy sobie z trójką dzieci w 2 pokojowym mieszkaniu?
-czy finasowo damy sobie radę?
-czy nie będzie za ciężko?
Nie wiem , mam dylemat z jednej strony chciałabym z z drugiej mam
dylemat, nie wiem jak to jest z trójką dzieci, mam nadzieję ,że są
tu mamy z trójką dzieci i napiszą mi jak to jest mieć troje...
-
Kto sie nie boi protestantów ;)
Pod tym prowokującym tytułem umieszczam informację o wczasach rodzinnych,
organizowanych przez ludzi z mojej wspólnoty. Dla rodzin bardzo korzystna
oferta, bo 400 zł od osoby dorosłej za 10 dni (w tym jest już pyszne
wyżywienie), dzieci do 12 lat za połowę ceny, trzecie i następne dzieci gratis :)
Termin 3-13 sierpnia, ośrodek Ostróda Camp na Mazurach.
Poniżej link do ośrodka
www.ostrodacamp.chs.pl/osrodek.php
-
Słuchajcie jako podrzędna organizatorka biore udział w akcji
Gwiazdka2008.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=86153312
O naszej akcji piszą na miastodzieci.pl, będzie w "Pani domu" z 27
listopada. Mamy taki problem... zgłasza się duzo "mikołajów", a mało
dzieci. Mamy 134 dzieci w akcji, zgloszenia trwaja do 5 grudnia, zaś
mikołajów mamy dla ok 170 dzieci :).
Duzo wsrod was nauczycielek i rodzicow, wiecie kto z waszymi dziecmi
chodzi do szkoly. Moze znacie jakies biedne rod...
-
Poradźcie mi, bom niedoświadczona forumowiczka:) Szukam rekolekcji dla mnie,
męża i córki siedmioletniej, u nas w parafii nic nie wiedzą. Z chęcią
pouczestniczylibyśmy, posłuchali "mądrych głów", odnaleźli siebie i Boga.....
czasami tak w codziennym świecie zagubionego.
Jesteśmy ze Śląska:) Dziękuję!!
-
Od razu zaznaczam, że chodzi mi o lokalne wspólnoty chrześcijańskie właśnie,
a nie o kościół jako taki (KK czy inny). Bo na "normalnej" mszy katolickiej
chyba miejsca dla dzieci niewiele jest, o ile się orientuję. A w zborach
protestanckich pewnie zależy od zboru właśnie.
Do rozpoczęcia wątku skłoniła mnie relacja ciumaka z wczorajszego nabożeństwa,
na którym z powodu smarkających dziewczynek nie miałam przyjemności być. Tak
dla zachęcenia opowiem:
Otóż wczoraj w naszym zborze było ...
-
witam was serdecznie!
Ja i moja rodzina znajdujemy sie w bardzo szczególnym momencie.
Niedawno umarła babcia mojego męża. 92- letnia staruszka. Babcia
mieszkała w rodzinnej miejscowości męża i jak bylyśmy niedawno n
wakacjach to mój synek chodził do niej, z nią rozmawiał i zupełnie
niewiem jak mu wytłumaczyć że już jej z nami nie ma że jest u Boga.
Pogrzeb się jeszcze nie odbył. Pojedziemy wszyscy zwłaszcza że
będzie tam cała rodzina. Narazie jeszcze nic synkowi nie mówiłam.
-
witam was i dziękuję za przyjęcie na forum.
czy ktoś może mi poradzić i napisać czy problem wychowania dziecka w wierze i
niewierzący mąż to sprawa w ogóle do pogodzenia?
wiem, że temat rzeka, ale może niech choć odezwie się ktoś komu temat jest
bliski i dalej będziemy temat drążyć.
to dla mnie bardzo dużo i poważny problem i liczę na was
-
No właśnie jak sobie radzicie. Tzn. czy udaje wam się dużo modlić i być
bardzo blisko Pana Boga? Bo ja za tym z jednej strony bardzo tęsknię a z
drugiej dziecko, praca i rodzina zajmują prawie cały swiat, choć to przecież
nie jest cały świat. chciałabym ten problem jakoś sensownie rozwiązać. Co
myślicie?
-
Chciałabym się podzielić treściami z kazania, które powiedział nasz
duszpasterz (rodzin).
A propos Ewangelii i pytania, które zadali faryzeusze: czy wolno....? Że kiedy
człowiek zadaje Panu Bogu takie pytanie, to często ma na myśli "jak
wykombinować żeby to móc zrobić".
I jeszcze, jako rozwinięcie treści o kryzysach w małżeństwie, trzy z zasad
życia duchowego odnośnie okresów ciemności, czy kryzysu.
1. w czasie kryzysu nie podejmować istotnych życiowych decyzji
2. odnośnie czynów: p...
-
Podczas śniadania oglądałam w TVP pewien program, a w nim
panie redaktorki, które zachwycone były tym, że jakieś dziecko
powiedziało, że mama i tato to to samo, a różnią się tylko "cycem".
Rozumiem, że chodziło o to, aby popierać partnerstwo w rodzinie, to
żeby tata i mama na równi zajmowali się dzieckiem, i jego wychowaniem,
i także "wymianą pieluch" (tak ogólnie mówiąc). I ja się z tym zgadzam.
Ale czy to dobrze według Was, że zaciera się w świadomości dziecka
różnica między m...
-
Po dzisiejszych prymicjach i po wczorajszych święceniach nie mogę dojść do
siebie. Mój przyjaciel, którego tyle czasu znam, może teraz odpuszczać
grzechy, w jego dłoniach chleb zmienia się w Ciało naszego Pana. Takie to
niesamowite.
Czy w mojej rodzinie mogłoby się zrodzić powołanie? Czy jesteśmy domowym
Kościołem?
A jak jest u Was?
-
Jak to nazwać? Ciemnota, patologia, głupota ?
kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1133763&KAT=239
-
Polecam kochani te wczaso-rekolekcje. Bylam w tamtym roku i bylo super- duzo
czasu wolnego..ale madrze zorganizowanego. Dla chetnych byly wycieczki do
Wadowic i innych pobliskich miejscowosci, kremowki, wielki basen z atrakcjami
(wszystko w cenie), ogniska i oczywiscie chodzenie po gorach.. W czasie
konferencji, ktore zazwyczaj odbywaly sie do poludnia dzieci mialy zapewniona
opieke. Jedzenie bardzo dobre, mieszkalo sie po dwie rodziny w klasach
szkolnych (stad polecam wzisc materac jak...
-
Dawno pisałam na forum. Ale zaglądałam w miarę systematycznie...
Zrobiliśmy z mężem pierwsze kroki w kierunku powiększenia naszej
czeroosobowej rodziny, ale nie tak "klasycznie": juz dawno podjęliśmy decyzje
o przysposobieniu dziecka i powiedzieliśmy ostatnio o tym rodzicom i w
niedziele powiedzieliśmy we wspólnocie, z prośbą o modlitwę.
Was tez serdecznie prosżę, o mądrość i miłośc i o pokonanie całej procedury
administracyjnej itp.
I prosze za naszym dzieckiem, którego jeszcze n...
-
no właśnie, tak sobie czytam na przykład komentarz
info.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1193905491&dzi=1124703879
i smutny ten dzień jest nadal. Pamiętam z dzieciństwa, że był np.: niepisany
zwyczaj nieodwiedzania w domu znajomych. Żałoba czyli.
Jakie macie zwyczaje, jak świętujecie?
My traktujemy ten dzień jako nasze ... imieniny. Były brzoskwinie z butą
śmietana (czyli bomba kaloryczna). Na cmentarz poszliśmy dopiero wieczorem -
najpiękniej, najciszej i wigilia dzisiejszego dnia.
-
wiem, wiem. raczej nie mamy takich problemow, ale w dwoch watkach
przesliznal sie taki temat : co wtedy gdy wola Boga i rodzica rozmijaja
sie, a dziecko chce spelnic wole Boga ?
Znacie takie przypadki ?
Oczywisty i pierwszy to ten z pojsciem na msze sw. O tym pogadalysmy.
Ale mniej oczywiste : starsze dziecko,ale jeszcze niedorosle chce
pojsc na pielgrzymke albo pojechac na spotkanie z papiezem... Rodzicc
obawia sie o bezpieczenstwo, sam ...
-
Napisała mi isma, że jej mąż zastanawia się, kto jest głową i to przypomniało
mi, że noszę w sobie ten wątek już od jakiegoś czasu... Więc the time has come
(znaczy już czas :)). Ja wypowiem się potem bom baaardzo ciekawa jak to u Was
jest? I chodzi mi zarówno o Wasze nastawienie do tej sprawy jak i o praktykę w
Waszych małżeństwach. Jak powinno być? Jak jest? Dlaczego? Czy macie już
alergię na takie tematy? Ja nie więc z chęcią poczytam. Zapraszam do dyskusji.
-
Zastanawiałam się jak to jest. W niektórych rodzinach powołań jest dużo.Co
pokolenie , jakiś ksiądz. W niektórych parafiach więcej niż w innych.
Niewierzący tłumacżą to dużym autorytetem, badź zgrabną indoktrynacją.
Ale nagle.... nagle jak piorun. W jednej z zaprzyjaźnionych rodzin córka
poszla do klasztoru i choćby do jakiego bogatego, obrosłego w piórka. Poszła
do Matki Teresy. Rozpacz, bo oni kościół widzieli z daleka....
-
Ubolewam nad tym, że Święta stają się coraz bardziej komercyjne, a ceny
zabawek dla dzieci dawno przekroczyły możliwości domowego budżetu. Czy macie
jakieś ciekawe propozycje, na niedrogie prezenty dla najbliższych, może coś co
można zrobić samemu. Pamiętam, że kiedyś było więcej takich prezentów
robionych własnoręcznie, zakładki do książek, pudełko na drobiazgi itd.
Myślałam też o tym, bo czasem mam taką wieklą ochotę sprawić swojemu synowi
radość i kupić mu np. Woodiego z Toy Story, a...
-
Ten wątek to owoc wielkiej plątaniny myśli, rozmów z Przyjaciółką, a także
ostatnio przeczytanej "Dziewczyny z Pomarańczami".
Człowiek ma wolną wolę, może wybierać dobro lub zło. Ale w rzeczywistości ta
jego wolna wola jest bardzo ograniczona. Bo gdy jest się niewidomym, trudno
zastanawiać się nad tym, czy wybrać zawód malarza czy może krytyka filmowego.
Tak więc rodzimy się tacy a nie inni, w danym czasie i miejscu, rodzimy się
określonym rodzicom. Tego wszystkiego wybrać nie może...