rodzina

(193 wyniki)
  • Dziecko, to cud Boży mam już 2 cuda w domku - córeczkę lat 10 i synka lat 3 Chciałaby mieć jeszcze jedno dziecko, chciałabym nawet , ale boję się strasznie się boję, -czy poradzimy sobie z trójką dzieci w 2 pokojowym mieszkaniu? -czy finasowo damy sobie radę? -czy nie będzie za ciężko? Nie wiem , mam dylemat z jednej strony chciałabym z z drugiej mam dylemat, nie wiem jak to jest z trójką dzieci, mam nadzieję ,że są tu mamy z trójką dzieci i napiszą mi jak to jest mieć troje...
  • Kto sie nie boi protestantów ;) Pod tym prowokującym tytułem umieszczam informację o wczasach rodzinnych, organizowanych przez ludzi z mojej wspólnoty. Dla rodzin bardzo korzystna oferta, bo 400 zł od osoby dorosłej za 10 dni (w tym jest już pyszne wyżywienie), dzieci do 12 lat za połowę ceny, trzecie i następne dzieci gratis :) Termin 3-13 sierpnia, ośrodek Ostróda Camp na Mazurach. Poniżej link do ośrodka www.ostrodacamp.chs.pl/osrodek.php
  • Słuchajcie jako podrzędna organizatorka biore udział w akcji Gwiazdka2008. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=86153312 O naszej akcji piszą na miastodzieci.pl, będzie w "Pani domu" z 27 listopada. Mamy taki problem... zgłasza się duzo "mikołajów", a mało dzieci. Mamy 134 dzieci w akcji, zgloszenia trwaja do 5 grudnia, zaś mikołajów mamy dla ok 170 dzieci :). Duzo wsrod was nauczycielek i rodzicow, wiecie kto z waszymi dziecmi chodzi do szkoly. Moze znacie jakies biedne rod...
  • Poradźcie mi, bom niedoświadczona forumowiczka:) Szukam rekolekcji dla mnie, męża i córki siedmioletniej, u nas w parafii nic nie wiedzą. Z chęcią pouczestniczylibyśmy, posłuchali "mądrych głów", odnaleźli siebie i Boga..... czasami tak w codziennym świecie zagubionego. Jesteśmy ze Śląska:) Dziękuję!!
  • Od razu zaznaczam, że chodzi mi o lokalne wspólnoty chrześcijańskie właśnie, a nie o kościół jako taki (KK czy inny). Bo na "normalnej" mszy katolickiej chyba miejsca dla dzieci niewiele jest, o ile się orientuję. A w zborach protestanckich pewnie zależy od zboru właśnie. Do rozpoczęcia wątku skłoniła mnie relacja ciumaka z wczorajszego nabożeństwa, na którym z powodu smarkających dziewczynek nie miałam przyjemności być. Tak dla zachęcenia opowiem: Otóż wczoraj w naszym zborze było ...
  • witam was serdecznie! Ja i moja rodzina znajdujemy sie w bardzo szczególnym momencie. Niedawno umarła babcia mojego męża. 92- letnia staruszka. Babcia mieszkała w rodzinnej miejscowości męża i jak bylyśmy niedawno n wakacjach to mój synek chodził do niej, z nią rozmawiał i zupełnie niewiem jak mu wytłumaczyć że już jej z nami nie ma że jest u Boga. Pogrzeb się jeszcze nie odbył. Pojedziemy wszyscy zwłaszcza że będzie tam cała rodzina. Narazie jeszcze nic synkowi nie mówiłam.
  • witam was i dziękuję za przyjęcie na forum. czy ktoś może mi poradzić i napisać czy problem wychowania dziecka w wierze i niewierzący mąż to sprawa w ogóle do pogodzenia? wiem, że temat rzeka, ale może niech choć odezwie się ktoś komu temat jest bliski i dalej będziemy temat drążyć. to dla mnie bardzo dużo i poważny problem i liczę na was
  • No właśnie jak sobie radzicie. Tzn. czy udaje wam się dużo modlić i być bardzo blisko Pana Boga? Bo ja za tym z jednej strony bardzo tęsknię a z drugiej dziecko, praca i rodzina zajmują prawie cały swiat, choć to przecież nie jest cały świat. chciałabym ten problem jakoś sensownie rozwiązać. Co myślicie?
  • Chciałabym się podzielić treściami z kazania, które powiedział nasz duszpasterz (rodzin). A propos Ewangelii i pytania, które zadali faryzeusze: czy wolno....? Że kiedy człowiek zadaje Panu Bogu takie pytanie, to często ma na myśli "jak wykombinować żeby to móc zrobić". I jeszcze, jako rozwinięcie treści o kryzysach w małżeństwie, trzy z zasad życia duchowego odnośnie okresów ciemności, czy kryzysu. 1. w czasie kryzysu nie podejmować istotnych życiowych decyzji 2. odnośnie czynów: p...
  • Podczas śniadania oglądałam w TVP pewien program, a w nim panie redaktorki, które zachwycone były tym, że jakieś dziecko powiedziało, że mama i tato to to samo, a różnią się tylko "cycem". Rozumiem, że chodziło o to, aby popierać partnerstwo w rodzinie, to żeby tata i mama na równi zajmowali się dzieckiem, i jego wychowaniem, i także "wymianą pieluch" (tak ogólnie mówiąc). I ja się z tym zgadzam. Ale czy to dobrze według Was, że zaciera się w świadomości dziecka różnica między m...
  • Po dzisiejszych prymicjach i po wczorajszych święceniach nie mogę dojść do siebie. Mój przyjaciel, którego tyle czasu znam, może teraz odpuszczać grzechy, w jego dłoniach chleb zmienia się w Ciało naszego Pana. Takie to niesamowite. Czy w mojej rodzinie mogłoby się zrodzić powołanie? Czy jesteśmy domowym Kościołem? A jak jest u Was?
  • Jak to nazwać? Ciemnota, patologia, głupota ? kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1133763&KAT=239
  • Polecam kochani te wczaso-rekolekcje. Bylam w tamtym roku i bylo super- duzo czasu wolnego..ale madrze zorganizowanego. Dla chetnych byly wycieczki do Wadowic i innych pobliskich miejscowosci, kremowki, wielki basen z atrakcjami (wszystko w cenie), ogniska i oczywiscie chodzenie po gorach.. W czasie konferencji, ktore zazwyczaj odbywaly sie do poludnia dzieci mialy zapewniona opieke. Jedzenie bardzo dobre, mieszkalo sie po dwie rodziny w klasach szkolnych (stad polecam wzisc materac jak...
  • Dawno pisałam na forum. Ale zaglądałam w miarę systematycznie... Zrobiliśmy z mężem pierwsze kroki w kierunku powiększenia naszej czeroosobowej rodziny, ale nie tak "klasycznie": juz dawno podjęliśmy decyzje o przysposobieniu dziecka i powiedzieliśmy ostatnio o tym rodzicom i w niedziele powiedzieliśmy we wspólnocie, z prośbą o modlitwę. Was tez serdecznie prosżę, o mądrość i miłośc i o pokonanie całej procedury administracyjnej itp. I prosze za naszym dzieckiem, którego jeszcze n...
  • no właśnie, tak sobie czytam na przykład komentarz info.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1193905491&dzi=1124703879 i smutny ten dzień jest nadal. Pamiętam z dzieciństwa, że był np.: niepisany zwyczaj nieodwiedzania w domu znajomych. Żałoba czyli. Jakie macie zwyczaje, jak świętujecie? My traktujemy ten dzień jako nasze ... imieniny. Były brzoskwinie z butą śmietana (czyli bomba kaloryczna). Na cmentarz poszliśmy dopiero wieczorem - najpiękniej, najciszej i wigilia dzisiejszego dnia.
  • wiem, wiem. raczej nie mamy takich problemow, ale w dwoch watkach przesliznal sie taki temat : co wtedy gdy wola Boga i rodzica rozmijaja sie, a dziecko chce spelnic wole Boga ? Znacie takie przypadki ? Oczywisty i pierwszy to ten z pojsciem na msze sw. O tym pogadalysmy. Ale mniej oczywiste : starsze dziecko,ale jeszcze niedorosle chce pojsc na pielgrzymke albo pojechac na spotkanie z papiezem... Rodzicc obawia sie o bezpieczenstwo, sam ...
  • Napisała mi isma, że jej mąż zastanawia się, kto jest głową i to przypomniało mi, że noszę w sobie ten wątek już od jakiegoś czasu... Więc the time has come (znaczy już czas :)). Ja wypowiem się potem bom baaardzo ciekawa jak to u Was jest? I chodzi mi zarówno o Wasze nastawienie do tej sprawy jak i o praktykę w Waszych małżeństwach. Jak powinno być? Jak jest? Dlaczego? Czy macie już alergię na takie tematy? Ja nie więc z chęcią poczytam. Zapraszam do dyskusji.
  • Zastanawiałam się jak to jest. W niektórych rodzinach powołań jest dużo.Co pokolenie , jakiś ksiądz. W niektórych parafiach więcej niż w innych. Niewierzący tłumacżą to dużym autorytetem, badź zgrabną indoktrynacją. Ale nagle.... nagle jak piorun. W jednej z zaprzyjaźnionych rodzin córka poszla do klasztoru i choćby do jakiego bogatego, obrosłego w piórka. Poszła do Matki Teresy. Rozpacz, bo oni kościół widzieli z daleka....
  • Ubolewam nad tym, że Święta stają się coraz bardziej komercyjne, a ceny zabawek dla dzieci dawno przekroczyły możliwości domowego budżetu. Czy macie jakieś ciekawe propozycje, na niedrogie prezenty dla najbliższych, może coś co można zrobić samemu. Pamiętam, że kiedyś było więcej takich prezentów robionych własnoręcznie, zakładki do książek, pudełko na drobiazgi itd. Myślałam też o tym, bo czasem mam taką wieklą ochotę sprawić swojemu synowi radość i kupić mu np. Woodiego z Toy Story, a...
  • gdyby...(13)

    Ten wątek to owoc wielkiej plątaniny myśli, rozmów z Przyjaciółką, a także ostatnio przeczytanej "Dziewczyny z Pomarańczami". Człowiek ma wolną wolę, może wybierać dobro lub zło. Ale w rzeczywistości ta jego wolna wola jest bardzo ograniczona. Bo gdy jest się niewidomym, trudno zastanawiać się nad tym, czy wybrać zawód malarza czy może krytyka filmowego. Tak więc rodzimy się tacy a nie inni, w danym czasie i miejscu, rodzimy się określonym rodzicom. Tego wszystkiego wybrać nie może...
Pełna wersja