-
czy Wasze dzieci tez, jak przyjezdzacie do Polski, chorują? U nas to
prawie norma. Pierwszy katar zlapal wlasnie Wojtek, na razie to
tylko katar, ale ostatnio latem skonczylo sie na anginie ropnej, a
normalnie w tym sezonie jeszcze nawet przeziebieni nie byli. Jak u
Was? Dodam ze przyjechalismy na Śląsk, a tu sporo zanieczyszczen, Ewa
-
Pracuję na uczelni, która m.in. przygotowuje młode dziewczyny do pracy w
zawodzie połoznej i pielęgniarki. Prowadzę szereg wykładów i seminariów z
zakresu zdrowia publicznego, promocji zdrowia i opieki nad rodzina. w tym
roku zmodyfikowałam nieco program, by znalazło sie miejsce na bardzo wazny-
wg mnie- temat, a mianowicie- problemy rodzin wielodzietnych. Chciałabym
przedstawić osobom, które za pół roku będą zdawać dyplom, sytuacje rodzin
wielodzietnych w Polsce, analizując zjawi...
-
Jak sobie z tym radzicie? Ja jestem przeciw, zwłaszcza tym na
gwiazdkę, bo jak duża rodzina, to , wiadomo, dzieci różnych
chrzestnych mają, także takich dalszych, którzy tylko na chrzest i
komunię zajrzą. Ludzie myślą, że jak mają jedno czy dwójkę, a
chrzestna/y to siostra/brat to prezent pod choinkę obowiązkowo. Ale
jak się poczują te dzieci o których chrzestni nie pamiętaliu, bo po
prostu dalej mieszkają. Tak się zatem noszę z zamiarem, aby ogłosić
wszem i wobec, że u nas prez...
-
Mam już syna, 10-letniego. Rok temu urodziłam drugiego synka. Niestety z
poważną wadą. Jest naszym słoneczkiem kochanym, ale jest chory i dlatego
obawiamy się kolejnej ciąży.
Pierwsza ciąża była nagła, niespodziewana, miałam wiele na głowie,
pracowałam, uczyłam się i niewiele pozostawało czasu dla starszego syna.
Druga, to ciąża oczekiwana, z wyboru. Postanowiłam przeżyć w końcu prawdziwe
macierzyństwo. Niestety nie było mi to dane. Moje maleństwo choć daje wiele
radości i jes...
-
Cześć. Iza- mama trzech dziewczynek. Od 6 lat nie pracuję(rok L4, 5 urlop
wych.)Miałam fajną pracę w biurze, chociaż trochę dziwnych szefów, dobrze
płatną, jako taki zespół współpracowników, ale gdy zaszłam w ciąże byłam w
200% pewna, że bedę na urlopie wychowawczym, bo chciałam uczestniczyć
bezpośrednio w tych fajnych chwilach, chciałam nieprzeoczyć tego pierwszego
słowa, kroku itp. Obiecywałam sobie, że ten czas oprócz zajmowania się
dziećmi, poświęcę w wolnych chwilach na szli...
-
Mamy wielodzietne, czy Wasza ilosc dzieci laczy sie jakos z wiara - np.
katolicka? Czy to tylko stereotyp? Szczerze mowiac, znam tylko przypadki jak w
temacie ..
Czy wielodzietnosc mam wierzacych jest zaplanowana, czy wynika po prostu ze
stosowania NPR?
I czy znajda sie rodziny, ktore maja z wyboru kilkoro dzieci, a niekoniecznie
sa wierzacy?
Nie chce przez to udowodnic, ze jesli ktos jest niewierzacy, to nie moze miec
dzieci, wlasnie wtedy wydaje mi sie to jeszcze bardziej odwazne...
-
Uszyła ją moja Mama przed moim urodzeniem. Z poniemieckiej bardzo ozdobnej
poszewki na poduszke.To czapeczka dla noworodka, najmniejszy rozmiar.
A noworodkiem byłam ja. Przywieziono mnie w tej czapeczce do domu.
A dzialo się to bardzo dawno temu, w czasach, kiedy w sklepach czapeczek sie
nie kupowało, za górami i za lasami czyli gdzieś na ziemiach odzyskanych
zaraz po wojnie.
Po dwudziestu pieciu latach czapeczka została wydobyta z "szuflady na
swietosci" i załozona na gł...
-
moja matka mnie załamuje!!!
przy drugiej ciąży zrobila mi awanturę,myślałam,że dosadnie jej wytłumaczyłam
że nie mam ochoty pytać jej o pozwolenie na dzieci. tymbardziej ona- jest
babcią od cukierków raz na miesiąc.
teraz przy trzeciej ciąży znów się OBRAZIŁA i zrobiła mi awanturę jak ja moge
nie myśleć o dzieciach i spodziewać sie kolejnego. dla niej to już patologia.
fakt:
nie mamy własnego mieszkania, ale stać nas na wynajem 75m
nie mamy samochodu- mąz ma służbowy
nie opływamy ...
-
U nas, w kraju nad Wisłą często nie rozróżnia się wielodzietności od
dziecioróbstwa.
Ludzie wielodzietni to świadomi rodzice, którzy planując liczną rodzinę
zdawali sobie sprawę, ze mogą pozwolić sobie socjalnie i finansowo na
spłodzenie potomstwa. Ich dzieci maja zapewnione spokojne dzieciństwo, miłość,
ubiór, miejsce do życia i wykształcenie.
Wiem, że określenie "dziecioroby" jest wulgarne, ale nie znam innego, które
trafnie określałoby parę ludzi rozmnażających się ze słodką beztros...
-
Wiem, nadchodzi czas radosnych Świąt, ale w tym roku dla mnie będą one
smutne. Kilka dni temu w wypadku samochodowym zginęła bardzo bliska mi
koleżanka. Miała tylko 29 lat! Spodziewała się trzeciego dziecka, to był
czwarty miesiąc. Tak badzo na nie czekała, planowała je już od kilku lat. Jej
mąż ma dopiero 28 lat a został sam z dwókja dzieci, chopczyk w maju idzie do
I Komunii, a dziewczynka jest w zerówce. Nie mam słów, żeby opisać, jaki
smutek i żal czuję, a cóz dopiero muszą cz...
-
Witajcie,
taki niezgrabny ten tytuł, ale qrcze dopadło mnie wczoraj i puścić nie chce.
Rzecz jasna o finanse. Mamy dwójke chłoptasiów, 4.5 i 1.5. Mąz narazie zarabia
i sobie żyjemy- po bardzo kiepskim okesie jest szczyptę lepiej. I wpadliśmy na
pomysł, że chcemy trzecie - wyszedł z tym mąż, a ja oczyście bylam za. I kiedy
euforia opadła, to się przestraszyłam, czy damy radę, czy to dobra decyzja. Bo...
Jeśli trzeci dzidziuś, to ja nie do pracy, a znowu w domu. Żadna babcia nie
pomoże,...
-
Jakiś czas czytam Wasz wątem, bo sprawy rodzin wielodzietnych zaczęły być mi bliskie w kwietniu tego roku, kiedy to na świat przyszedł nasz trzeci synek, i staliśmy się rodziną wielodzietną.
Niestety nie mogę pochwalić się tak jak Wy moimi osiągnięciami w organizacji domowego ogniska. Wręcz przeciwnie od jakiegoś czasu czuję, że sytuacja wymyka mi się z pod kontroli. Chodzi tu szczególnie o sprawowanie opieki nad starszymi dziećmi 7,5 i 8,5 lat. W tym tygodniu to jakaś plaga nieszczęść na mn...
-
Witam serdecznie.
Podziwiam Was mamy wielodzietne ale mam nadzieję, że jeszcze trochę też do
Was dołączę. Na razie mamy z mężem jedno dziecko (Tomek - 3 lata). Przed
kolejnymi powstrzymują nas na razie względy mieszkaniowe. Ale już niedługo bo
za 2 miesiące wyprowadzamy się "na swoje". Wtedy na pewno planujemy
powiększenie rodziny. Ja jestem jedynaczką i nie muszę chyba pisać jakie to
dla mnie było i jest przykre. Dlatego mam nadzieję, że moja rodzina będzie
liczniejsza. Mój mąż ...
-
Witam wszystkich. Przyznaje - przyszłam szukać tu wsparcia i pociechy. Mam
trójkę dzieci,a od niedawna noszę pod sercem czwarte. Nie było planowane, a
jego pojawienie się wywołało lawinę przykrych konsekwencji (m.in straciłam
szansę na cudowną pracę). Efekt jest taki, że borykam się z depresją i
brakiem akceptacji tej ciąży. Drogie Mamy...potrzebuję nieco otuchy i
uspokojenia..Jestem przerażona i zagubiona. Pozdrawiam ciepło. Ela
-
chce się z wami podziezielić fragmentem pięknego tekstu Dobromiły Salik pt.
,,DOM.Z dziejów pewnej rodziny w pewnym śląskim mieście" wydrukawany w ,,Z tej
ziemi. Śląski kalendarz katolicki na rok 2007" (autorkama szóstke dzieci)
,,...kiedyś odwiedził nas samotny znajomy z Warszawy, wielki przyjaciel
wielodzietnych rodzin. ....wreszcie poprosiliśmy, by wpisał się do naszej
Złotej Księgi. Nie przyznałam się wtedy, że spodziewam się kolejnego dziecka,
a on, jakby przeczuwając to - a może t...
-
trochę się boję, mamy właśnie zacząć się już fizycznie starać o trzeciaczka,
ale takie myśli mnie napadły
( nie ukrywam, także za sprawa takich róznych "życzliwych rad" rodziny i
znajomych)
, mamy wspaniałą 2 dzieci, zdrowe, mamy dom, psy, koty, rybki, Bóg nam sprzyja
chyba bardzo, nie wiem czy ja nie za wiele chcę, czy to kolejne dziecko nie
okaże się np chore, czy no po prostu boję się zaburzenia naszej sielanki,
dodam tylko, że mam niepełnosprawnych rodziców, całe życie się nimi za...
-
na innym forum jedna z mam wielodzietnych (agnjan) podzieliła się takim fajnym tekstem, a że naprawdę warto go przeczytać, szczególnie w wypadku dużej rodziny (aby nie zwariować własnie), wklejam u nas
Mieć dużo dzieci i nie zwariować
Stefan Mucha
Podejście praktyczne, nie akademickie
O wielodzietność ocieram się nie tylko z racji przywileju życia z małżonką
(Ola) i czwórką dzieci (Mania 15, Antek 12, Benio 8, Marunio 6), ale również
z powodu funkcjonowania w środowisku, w który...
-
Ciekawa jestem, jakie zwyczaje macie z okazji świat Bożego Narodzenia.
U nas co roku dzieci z Babcią pieką pierniczki. Czekają na to cały rok. :-)
Oczywiście wszyscy razem ubieramy choinke. Potem nie ma chętnych do
rozbierania.
Na Wigilię jemy tradycyjne potrawy. Żadnych cudów, ale zawsze to samo. Nie
lubię zmian w tej materii. :-)
I chyba tyle. No i oczywiście pod choinką są prezenty. :-)))
A u Was jak to wygląda????
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32451827
-
Tak się zastanawiam jak to jest, mieć tyle dzieci. Czy myślicie czasem o
przyszłości? Mnie już teraz to przeraża . Chcąc zaszczepić dziecko lepszymi
szczepionkami trzeba zapłacić, dodatkowe lekcje języka obcego kosztują , a co
jeżeli dziecko chce chodzić np. na basen lub do jakiegoś klubu sportowego....
Za wszystko niestety trzeba słono płacić, sama miłość i chęć posiadania dzieci
nie wystarczy aby zapewnić im dobrą przyszłość.
"Boże spraw, żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...