-
Ciekawe dlaczego w Polsce się o tym nie mówi iż z badań naukowych( jak ktoś ciekawy może sobie poszukać) wynika taka prawidłowość iż uwaga;
Katolicy rozwodzą się najczęściej od innych grup społecznych.
A tutaj nam propaganda wmawia że kościół pilnuje rodziny, gdy właśnie jego nauka jest niszczeniem rodziny.
Dlaczego tak się dzieje, no ktoś by powiedział, tak jest jak to celibatyk zna się na rodzinie i na seksie, której oficjalnie nie posiada i cnoty czystości utrzymuje, to trochę tak gro...
-
zwarte? czy rozjechane? pomagacie sobie czy zyjecie obok siebie albo panuje walka o to kto z kogo wiecej wyssie?
pytam, bo moja to te dwie ostatnie opcje. nie rozumiem, jak ktos na gorze dzielil dzieci, ktore gdzie pojdzie, bo ja stoje na zupelnie przeciwnym koncu skali niz moja tzw. "rodzina".
i ciagle nie moge sie nauczyc, ze to jakies zwyrodniale zwierzeta, nie ludzie.
-
Mówiąc w skrócie dzieciństwo i młodość w rodzinie naznaczyły mnie kompleksami, nerwicą. Szczególnie czułam się skrzywdzona przez babcię i ciocię, bo po rozwodzie rodziców z mamą mieszkałyśmy w rodzinnym domu, gdzie były wieczne kłótnie.
Mimo tego uznawałam za słuszne odwiedziny babci i cioci kiedy już mieszkałam w innym mieście z mamą. Poza tym za oczywiste uznawałam pracowanie na ich polu (miały sporo ziemi). Wszystko to byłoby przyjemnością gdyby nie to, że one ciągle się kłóciły. Szydziły...
-
Witam!
Nie wiem czy piszę na własciwym forum, ale chce sie poradzic. Mam dziwną sytuacje, rodzinno osobistą.. gubię sie w niej a w szczegolnosci nie daje mi ona poczucia spelnienia.
Mianowice od dwoch lat jestem w szczesliwym zwiazku zwiazku z obcokrajowcem, zaakceptowanym przez rodzicow moich ( tak sie wydaje), a napewno zaakceptowanym przez jego rodzine. ROk temu skonczylam studia, zostala tylko obrona pracy magisterkiej...( pisze ja , powoli.. ale obronie, musze) ... Nie mam w tym mo...
-
Kobity, czy to normalne, czy ja przesadzam?
Byla mojego faceta wysyla kartki swiateczne do jego rodzicow, dziadkow.
Byli ze soba niecale 4 lata. Rozstali sie 3 lata temu.
Dla mnie to jest conajmniej dziwaczne. Ale moj facet nie widzi w tym nic zlego.
Czy wy wysylacie kartki swiateczne to rodziny waszych bylych facetow?
Bo ja nie!
-
Ostatnio czujemy się oboje z mężem odstawieni na boczny tor przez jego brata i bratową. Mieszkamy ulicę od siebie, a widujemy się i kontaktujemy sporadycznie. Jesteśmy oboje dość rodzinni, mamy dobre relacje z rodzicami, dalszą rodziną - odwiedzamy się, często rozmawiamy, wiemy na bieżąco, co się u kogo dzieje. Natomiast szwagier ze szwagierką pod pozorem zapracowania i bycia zajętymi permanentnie nas unikają, kompletnie się nie interesują - po prostu wykluczyli nas ze swojego życia. Zastana...
-
Ojciec-od zawsze znęcający się nad nami psychicznie. Zakompleksiony, słaby człowiek.
Odkąd byłam dzieckiem, obrał mnie sobie za wroga. Wypominał najmniejsze porażki, nie zwracał uwagi na sukcesy. W jego oczach zawsze byłam gorsza, niż "inni" (mówił mi to wprost). Według niego do niczego się nie nadaję, do niczego nie dojdę, nikt mnie nie zechce. Wszystkie moje decyzje są złe, bo on zrobiłby to inaczej. Jako dziecko byłam obiektem a to jego drwin, doprowadzających mnie do płaczu, a to napadów...
-
Mam problem z pewna sytuacja i chcialabym sie Was poradzic. Chodzi o moja
rodzine, ktora jest dysfunkcyjna, jak to sie ladnie teraz okresla. Mama jest
nadopiekuncza, wszystko wie najlepiej, tata nie ma nic do powiedzenia.
Mieszkam kawalek od rodzicow, nie bylam u nich ze 2 mies., kiedys chcialam
przyjechac z mezem w odwiedziny, lecz mama powiedziala telefonicznie, nie
przyjezdzaj, bo...cyt. "mi nie pasuje", jakby do rodzicow nie mozna bylo
przyjechac w odwiedziny (jak jestem potrzebna z...
-
Jestem na skraju wytrzymalosci, nie wiem co robic, chce uciec ale
dopiero jestem na stazu a to mi nie pozwala nawet na wynajecie
pokoju. Znecaja sie nademna psychicznie, nie mam do kogo sie
zwrocic, to wszystko jest chore. Glownie matka mnie maltretuje,
teraz siostra bierze z niej przyklad a gdy zwrocilam sie do ojca
powiedzial ze jestem pasozytem i na to zasluguje! Jestem w strasznym
stanie psychicznym, i po prostu mysle o samobojstwie. Najlepsze ze
oni nie widza w sobie zadnej...
-
Przeszukuję fora i artykuły dotyczące problemu zdrady. Zdradziłam, a
teraz walczę z konsekwencjami mojego czynu. Miotają mną sprzeczne
emocje i myśli, nie wiem co jeszcze zrobię w swoim życiu i ze swoim
życiem, bo to życie to nie tylko ja sama, ale też ludzie wokół mnie,
których ta zdrada dotyczy. I tu pojawia się moje pytanie, bo ten
wątek nie jest nigdzie poruszany.
Odpowiedzialność zdradzających za rodzinę osoby, z którą zdradza.
Czy mówić w ogóle? Moim zdaniem nie ma tu jednoz...
-
Witam. Mój problem polega na tym, że nie znoszę rodziny mojego
chłopaka. Jego rodzina jest zupełnym przeciwieństwem mojej. Jak
czarne i białe, totalnie dwa różne światy. Zero wspólnych tematów
itd. Kocham mojego chłopaka i jak będziemy razem to przecieć będę
musiała rzedziej czy częściej ich spotykać. Czy myślicie że taki
związek ma przyszłość? Takie unikanie jego rodziny? Ale z drugiej
strony on sam nie jest winny ... :(
-
Czesc, pisze do Was bo nie wiem do kogo sie zwrocic o pomoc.
Mam 28 lat, mieszkam sam wyprowadzilem sie od rodzicow, pracuje i studiuje. Praca pozwala mi utrzymac sie samodzielnie i co miesiac odkladac. Planowalem wkrotce kupno mieszkania ktore wynajmuje aby sie w pelni usamodzielnic.
Problemem sa moi rodzice, od okolo 10 lat maja problemy finansowe, ja zaczolem pierwsza prace okolo 7-8 lat temu gdy bylem jeszcze na studiach wlasnie dlatego ze w domu zabraklo pieniedzy. Problemem glowni...
-
Mam problem, chodzi o moją starszą siostrę. Muszę jednak opisać sytuację mojej
rodziny, zeby bylo widać ten problem.
Wiem, pierwsza odpowiedź na każdy taki problem to iść do psychologa, ale
niestety poruszany temat psychologa pozostaje bez odzewu.
Aktualna sytuacja mojej rodziny:
Tata nie mieszka z nami. Rodzice nie mają rozwodu. To się ciągnie jakieś 2-3 lata.
Przedtem mieszkaliśmy całą rodziną razem, ale rodzice i tak nie spali w jednym
pokoju od paru lat.
Wiem, że w przeszłoś...
-
Stało się - od soboty jestem na swoim, mieszkamy razem z chłopakiem, stopniowo
urządzamy swoje gniazdko przy dużej pomocy ze strony jego rodziny. natomiast
boli mnie reakcja mojej mamy i brata na ten fakt - zaczęli wydzwaniać po
rodzinie chłopaka z inwektywami (dodam, że numery ich komórek zdobyli grzebiąc
w moim telefonie), mama wydzwania po moich znajomych i opowiada im
niestworzone historie typu, że biorę narkotyki, że mój chłopak mnie bije, że
jest agresywny, że bierze jakieś leki, ...
-
Witam!
Mam 19 lat i dość poważny problem do rozwiązania. Otóż moją rodzinę dotknął
problem alkoholowy - ojciec pije nałogowo. Rodzina mieszka w małej
miejscowości, ja natomiast niedawno przeprowadziłem się do dużego miasta, bo
od października chcę zacząć studia. Tutaj mam wszystko, czego potrzebuję -
Drugą Połowę, mieszkanie, pracę no i wspomniane studia. Wszystko pięknie, ale
od jakiegoś czasu obsesyjnie zacząłem myśleć o sytuacji w domu. Jak już
wspomniałem - głównym problemem jest o...
-
Poznałam S. 8 lat temu, miał wtedy żonę i dwójkę dzieci, fakt,
przyczyniłam się do rozbicia rodziny, ale byłam wtedy młoda
głupia i mocno zakochana, tłumaczyłam sobie, że prędzej czy później
odejdzie od żony bo twierdził, że miłość dawno
się wypaliła, zanim mnie poznał miał też romans w pracy, on miał
firmę, jego żona mimo, że miała wtedy 30 lat nigdy
nie pracowała, używała jego pieniędzy a jak przychodził z pracy to
nawet obiadu nie miał ugotowanego.
Zaczęłam od tego, żebyście w...
-
Od ponad roku jestem mężatką.Mam dobrego, kochającego męża ,
mieszkanie,dużo planów....ale jest pewien problem.Mąż ma bardzo
trudną rodzinę. Na początku znajomości bylo o.k, potem zaczęły
pojawiac sie konflikty- jakieś obrazania zupelnie bezpodstawne itd.
Brat męża ktory mial juz zonę staral sie sklocic nas z mamą ,
wywolal konflkt ktory ciagnie sie do dzisiaj a ktory byl dla mnie
strasznym, naprawdę straszynym przezyciem. Nie mialam nigdy
problemu z ludźmi, nie popadalam w kon...
-
Hej
Z góry przepraszam za przydługawą wypowiedź, ale już nie mam sił. Długo się
zbierałam żeby to napisać. Otóż pode mną mieszka rodzina i oficjalnie mogę
powiedzieć że patologiczna. Jest dziewczyna, dajmy jej na imię Iga. Ma 18 lat
i jest regularnie bita przez rodziców. Za wszystko. Za to że pojechała do
miasta coś załatwić, jednej rzeczy nie załatwiła, więc już jest hałas.
Pojechała na imprezę, wybrudziła spodnie, więc miała to wypominane kilka dni.
Kiedyś ją tak pobili, że nie mogła...
-
Naprawde szczerze, autentycznie przestalam ich lubic, zwlaszcza
kobiety: ciotki, kuzynki, szwagierki i inne. Nie uwazam, ze to jakis
kryzys wieku sredniego. Mam dosc ich nudnych imienin, ograniczenia
zainteresowan tylko do "co u kogo", narzucania swojego punktu
widzenia. To wlasciwie nie jest ich punkt widzenia, tylko standardy
podpatrzone w telenowelach. Nie przypuszczalam, ze te brednie tak
strasznie beda ich wspierac na kazdym kroku. Nie ma spotkan dla
przyjemnosci, tylko obo...
-
Postanowilam tu napisac bo nie mam sie komu zwiezyc, a sytuacja mnie
przerasta. Jestem wrakiem czlowieka, na zewnatrz, ladna, pogodna
kobieta, a wewnatrz wiedne w bardzo szybkim tempie. Wychowywalam sie
w toksycznej rodzinie, ojciec pil, matka bardzo toksyczna. Od
malenkosci bylam swiadkiem klotni, bijatyk, nie raz w domu byla
policja. Ojciec wyszedl z alkoholizmu, ale najwiekszym problemem
zawsze byla matka. Do dzis szantazuje mnie, niszczy psychicznie,
wyzywa, jest osoba szale...