-
W kazdej rodzinie jest jakies 'ale'...
Ja mam faceta ktory ma brata blizniaka. Kompletnie sie roznia - wygladem i
charakterem.
Nie widze zeby byla miedzy nimi jakas wielka wiez. Chodz moze to dlatego, bo
tamten ma rodzine i zone ktora jest poprostu HETERĄ! Kompletna kontrola.
Zaczynam rozumiec jak inni faceci widza 'pantoflarzy'.
Moj kochany pomaga calej rodzinie,w tym i bratu. Zatrudnia go. Dlatego tez
bratowa jest dla niego super mila, ale ja, to juz zagrozenie.
Zabronila na...
-
Witajcie,
Pierwszy raz piszę na forum - chyba dlatego, że pierwszy raz mam aż tak dość. Tak ogólnie, życiowo. Tkwię w jakimś zupełnie martwym punkcie, mam 27 lat i pierwszy raz czuję, że nie mogę się ogarnąć. Wszyscy znajomi mają już pozakładane rodziny, dzieci, w drodze albo i już na świecie i na dobrą sprawę są lata świetlne ode mnie, więc nawet jak zdarzy nam się spotkać i pogadać, to płaszczyzna porozumienia jest coraz mniejsza... A ja... Pierwszy "poważny" związek w wieku ~20 lat, trwał...
-
Nie wiem, czy to jest odpowiednie forum na tego typu pytania i przemyślenia, ale spróbuję…I pewnie będzie trochę chaotycznie.
Od pewnego czasu jestem w związku, który zmienił moje życie na lepsze – mam kogoś, kto mnie słucha i rozumie, na kim mi zależy, z kim jestem szczęśliwa (ta osoba ze mną też jest szczęśliwa, żeby nie było). Przyznaję, że potrzebne mi to było – mieć przyjazną duszę, bo niestety w domu trwała i po części nadal trwa emocjonalna susza. Teraz, kiedy ja wy...
-
Chodze do 2(ponoc elitarnej) klasy do jednego z najlepszych liceow w miescie.
Ucze sie dobrze, nawet bardzo dobrze,znam plynnie kilka jezykow. Nie mieszkam
juz z rodzicami, bo do czasow liceum mieszkalam z nimi w malym miescie. Ale
mam z nimi swietny kontakt, partnerski, sa moimi przyjaciomi, podobnie jak
moje rodzenstwo. W gimnazjum mialam raczej problemy z kontaktami z
rowiesnikami-bylam zawsze indywidualnoscia, a znajomi za wszelka cene chcieli
sie upodobnic do tzw.osob popular...
-
Mimo, iz mam już prawie 30 lat odnoszę wrażenie, że mój ojciec traktują mnie
jakbym miał lat góra kilkanaście. Mój ojciec jest taki, że nie potrafi przejść
obojętnie obok jakiejkolwiek rozmowy toczącej się w domu. Rozmawiam z moją
matką, ojciec siedzi w pokoju obok. I praktycznie za każdym razem, gdy usłyszy
coś, co mu się nie podoba, wstaje i zaczyna się wtrącać w rozmowę, mimo, iż
zupełnie go ona nie dotyczy, lub co więcej zaczyna mną dyrygować, co mam prawo
mówić a co nie. Próbowałem...
-
Jestem sama, nikomu na mnie nie zalezy i nikogo nie obchodę. Przetrwać ten
wolny dzień. Jutro na szczęście do pracy.
-
Mam 19 lat, a tak naprawdę nie mam nic...ani prawdziwej rodziny, ani
ukochanej kobiety, a przyszlosc tez stoi pod znakiem zapytania.
Ciagle tylko zyje nadzieją, ze kiedys sie cos zmieni, albo sam
siebie oszukuje, ze jest inaczej;/
-
Współczuję wszystkim Paniom znajdujacym sia na pozycji "tej drugiej". Ale
chyba wiedziałyście w co się same pakujecie. I tak się właśnie zastanawiam,
co jest gorsze. Być zdradzoną żoną, czy nieszcześliwą i samotną kochanką..hmm
Co byście zrobili, gdyby po 25 latach małżeństwa wyszło na jaw, że mąz miał
romans, którego owocem jest w tej chwili kilkunastoletnie dziecko?
-
Pisze tego typu post po raz pierwszy, bo tak naprawde nie mam się
komu wyżalic. Zawsze wydawało mi sie że jestem osobą radosną,
lubianą, otoczona cudowną rodziną i znajomymi. Z czasem okazało się
w jakim byłam błędzie. Zacznijmy od rodziny. Mam dwie siostry - ja
jestem średnim dzieckiem - tym spokojnym, zawsze chętnym do pomocy.
Jednak z biegiem czasu coś co było moją zaletą stało sie udręką.
Obecnie nie jestem w żadnym związku, co przekłada się zdaniem mojej
rodziny na nadmiar...
-
Ojciec ktory pije i jest brutalny do matki na oczach synow - ma
wplyw na ich zycie? Jesli tak, to jaki? Co oznacza, kiedy syn nie
nawidzi takiego ojca, badz go kompletnie ignoruje? Co mysli o
kobietach, skoro matka nie odeszla od takiego ojca ? Czego moze
oczekiwac odzwiazku ? Jakie cechy bedzie w stanie rozwinac pod takim
wplywem doswiadczen?
-
Olsnilo mnie. Dlaczego tak pozno, tego nie wiem... Ale wazne ze sam doszedlem do pewnych wnioskow. Moze pomoge komus, kto sie zalamuje ;)
Aktywne zycie, pogon za wiedza, pochloniety pasja, tylko nauka i praca. Takie byly wyznaczniki mojego postepowania do tej pory. Oczywiscie, przynosi to wysmienite efekty - niezla szkola, dobre perspektywy, ciagle doskonalenie sie, poszukiwanie i generalnie zdobywanie wiedzy. To jest tzw "klucz do sukcesu" jak niektorzy mowia. Jest duzo kasy, niezla prac...
-
Witam. Mam na imie Kamil i szczerze mowiac nie jestem w stanie przedstawic swojej sytuacji, tzn. mysle ze jestem o krok od calkowitego obledu. dawno juz ( ok. 2 lata) zaczolem regularnie niszczyc wszystko i wszystkich w okol siebie. Najlepsze w tym jest to , ze bylem swiecie przekonany, ze postepuje jak najbardziej słusznie, wydawalo mi sie ze jestem bystry, zabawny, słowem ogarniety. Powiem wam ze naprawde wszystko szlo w dobrym kierunku mialem prace , marzenia, cele przedewszystkim, chciale...
-
Od tysiąca lat mam przyjaciela, jeszcze z liceum. No, niech będzie, od
dwudziestu lat. Widujemy się dość rzadko, ale dobrze rozumiemy i mamy do
siebie sporo zaufania, zresztą od zawsze tak było. Na wszelki wypadek od razu
dodam, że łóżko w tej przyjaźni nie bierze udziału, za porozumieniem stron
sprzed tych mniej więcej dwudziestu lat.
I martwię się teraz, co się z kumplem dzieje. Jest żonaty, małżeństwo zresztą
wskutek wpadki, moim zdaniem zaplanowanej przez małżonkę (nie cierpi mnie
...
-
Wychowałam się w rodzinie dysfunkcyjnej. Całe dzieciństwo upłynęło na
znoszeniu psychicznego znęcania się przez nadużywającego alkoholu ojca. Moja
matka, mimo, że jest osobą wyksztalconą, dobrze zarabiającą nie chciała
rozwodu i głównie koncentrowała się na tym, żeby otoczenie nie dowiedziało
się, co dzieje sięu nas w domu.Nie zrobiła nic by przerwać domowe piekło.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia.
Mimo, że jestem już dorosła,nie mieszkam z rodzicami, toklimat emocjonalny z
dzie...
-
pytam bo nie potrafię poradzić sobie z niechęcią w stosunku do
szwagierki,która jest osobą rozpieszczoną przez rodziców i ma potwornie
wysokie o sobie mniemanie.jest młodsza ode mnie o 10 lat i niewiele w życiu
tak naprawdę przeszła,różni nas osobowość i doświadczenie,ja wychowywałam się
w rozbitej rodzinie(ojciec-artysta-alkoholik),ona wyrosła w swej rodzinie w
poczuciu,ze jest królewną,cokolwiek by nie zrobiła.jest mi przykro,bo
uwielbiam i kocham mojego męża a do jego rodziny niestet...
-
Hej
jestem DDA i mam juz dosc mojego zycia!jest beznadziejne!ludzie postrzegaja
mnie jako atrakcyjna,fajnie ubrana inteligentna dziewczyne.uwazaja ,ze
wszystko przychodzi mi łatwo bo jestem ambitna i mam silny charakter.a to
wszystko to iluzja!niby latwo nawiazuje znajomosci ale nie potrafie zatrzymac
nikogo na dluzej.zrazam sie do ludzi.mysle,ze wszyscy robia mi krzywde.gdy
ktos krytykuje mnie to jest dla mnie horror.izoluje sie od ludzi a potrzebuje
przyjaciol.jestem samotna..od 2 l...
-
Wczoraj był krytyczny dzień w moim związku. 2 lata i 8 miesięcy razem, oboje
po 30 lat, pracujemy, mieszkanie jest. Nie ma rozmów o przyszłości, chyba, że
ja je wywołam. Odpowiedzi są wtedy mało konkretne. Raz że ślub, innym razem że
jest dobrze tak jak jest. Miał się do mnie wprowadzić, żebyśmy posunęli sprawy
naprzód. Na razie niespiesznie kompletuje meble i wynajduje co nie podoba mu
się w moim mieszkaniu- za małe to główny zarzut. Dodam, że on mieszka u mamy w
domu jednorodzinnym.
...
-
czy warto walczyc o zwiazek jesli my jestesmy szczesliwi a nasi
rodzice nie akceptuja drugiej polowki?
Mamy wielki szacunek do siebie swoich przyzwyczajen ,tradycji.Zadne
z nas nie chce tej drugiej strony namawiac na zmiane religii itp.Jak
wybrnac z tego?jak myslicie?
-
Witam wszystkich. Mam 23 lata, a czuję, że moje życie jest już skończone. Mam
nienormalną rodzinę i nienormalnych znajomych. Rodzice nie słuchają co do nich
mówię, coś im mówię, a oni swoje, czyli po prostu olewają to co mam im do
powiedzenia. Kilka takich "rozmów" w ciągu dnia i już mam zjechany nastrój,
muszę się przespać, żeby mi przeszło, albo czymś się pochłonąć. Z "kolegami"
jest dokładnie to samo. Nie słuchają, nie interesuje ich nic, bo tylko oni
muszą gadać i tylko nimi trzeba ...
-
Może ktoś z Was ma podobny problem. Mój mąż ma młodszego o 6 lat brata, który
rok temu się ożenił. Przeprowadził się do domu żony i od tej
pory......wsiąkł. Rzadko odwiedza matkę, nie uczestniczy w spotkaniach
rodzinnych, "odciął" się od swojej rodziny. Jest pod ewidentnym wpływem żony -
ona chyba postawiła sobie za cel wychować go i odciąć od własnej rodziny.
Mój mąż w międzyczasie rozpoczął budowę i nie ukrywam, liczył na pomoc brata
(tym bardziej, że bardzo dużo zawsze pomagał s...