-
czym je zastepujecie?
tzn. wiezi z tego samego poziomu, czyli np. przyjaciele, partner, tej przestrezni nie wypelniaja.
to inny charakter.
-
Witam!
Jestem tu pierwszy raz i nie wiem czy taki wątek był już tu poruszany.
Strasznie mi smutno i to nie bez powodu. Jestem wrecz roztrzesiona po mojej
rozmowie z siostrą. Właściwie to nie wiem od czego zacząć i nie wiem czy
pisanie tu ma sens... ale musze sie komus wyzalic. Od dziecinstwa moje
relacje z siostra byly dosc ozieble..ze strony mojej siostry. Ja jako ta
mlodsza stale probowalam zrwocic na siebie jej uwage, ona mnie ignorowala
jako mala smarkule... Oczywiscie nier...
-
jakis czas temu przeanalizowalam swoje zwiazki z mezczyznami i okazalo
sie(wczesniej nie zwrocilam na to uwagii) ze wszyscy wychowywali sie z jednym
z rodzicow. scenariusze byly rozne, rozwod, smierc jednego z rodzicow. raz
chodzilo o brak matki, innym razem brak ojca, tutaj nie bylo reguly.
jak sadzicie dlaczego tak sie dzieje, skad ten schemat? co to mowi o mnie samej??
-
Nie wiem od czego zacząć... Otóż kiedyś bardzo, bardzo dawno temu straciłam na
wadze ponad 10kg, nie potrafiłam nad tym zapanować, to już mineło i staram się
o tym zapomnieć. Ostatnio podrosłam, ale nie straciłam na wadze. Rodzice mają
nadwagę, od ponad 15 lat z nią walczą, ale im się nie udaje, codziennie
rozmawiają o odchudzaniu, dietach, o tym co zjedli, liczą kalorie. Jeeden
dzień nic nie jedzą, a drugiego się obrzerają, wkurza mnie to. No, ale wróćmy
do tematu, podrosłam, rodzice m...
-
Jestem z Mężem od 10 lat. Od samego początku nie spełniał moich oczekiwań.
Nie miałam wystarczającej przestrzeni. Dla zainteresowań, dla znajomych, dla
siebie. Dawałam z siebie ile mogłam, ale to wciąż było za mało.
Wytrzymywałam, ale przyszedł moment, kiedy zrozumiałam, że nie chcę tak dalej
żyć. Powiedziałem, że to się musi zmienić. Strasznie się kłóciliśmy. Byłam
gotowa, żeby odejść. Poznałam Kogoś. Taką bratnią duszę... Zakochaliśmy się w
sobie, zaczęliśmy się spotykać.
Mąż s...
-
Znow maz robi mi przykrosc. Nie powie wprost, ze nie ma ochoty na odwiedzimy
u mojej rodziny, tylko symuluje chorobe. Prawie zupelnie przeszedl mu kaszel,
ale on juz wie, ze w poniedzialek nie moze nigdzie jechac. Do swojej rodziny
tez nie jedzie.
Jakos mam wrazenie, ze do swiata sie przygotowuje, czy nie?
U nas nic, maz przed komputerem, albo tv.
Wszystko mam zrobic ja.
Wkurza mnie to.
Skad sie biora takie dzikusy, co to nawet swiat nie chca obchodzic, rodziny
nie chca odwi...
-
Właściwie to nie wiem po co piszę,bo mam już dość użalania się nad swoim
życiem.Nienawidzę swojego męża i wiem teraz,że popełniłam ogromny bład wiążąc
się z nim.Nie,nie bije mnie, daje pieniądze na życie i jak sam twierdzi (a
pewnie wiele innych osób z nim by się zgodziło) jest fantastyczny,a to że
jest żle to moja wina.Ale kiedyś był inną osobą-kimś
szalonym,zabawnym,czułym,a teraz liczy się tylko kariera i robienie pieniędzy
za wszelką cenę.Wiem,że praca jest wazna i wymaga pośw...
-
Pomóżcie!!!
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Bardzo rzadko odwiedzam tego
typu strony ale teraz po prostu muszę ponieważ mam ogromny problem z
którym nie wiem jak mam sobie poradzić .Jestem mamą 5,5letniego
synka i muszę powiedzieć mojemu syneczkowi o tym ,ze mama z tatą nie
mogą być razem.Winą tego jest to ,ze ciągle ze swoim partnerem się
kłócimy no i niestety świadkiem jest nasz synek. Dlatego moją
decyzją było podjęcie tego ,że chcę się wyprowadzić. Właś...
-
Witam wszystkich, mam w rodzinie sytuację rozwodową (nie moją!!) nie chcę
pisać o szczegółach, kto jest winny kto nie, bo było by to zbyt długo. Chodzi
mi o fakt, ze kobieta w tym związku całkiem ześwirowała..... ciągle wzywa
policję np. Że mąż jej kołdrę ukradł... jak się wyprowadzał... że ją pobił..
że 100 zł jej zginęło.. itp. Jak mozna jej wytłumaczyć, ze to dla niej
niekożystna sytuacja, bo przegra wszystko ... nadmieniam, że mieszka u jego
rodziców, więc eksmisja jej nie minie.
-
Jak wybronić się i nie robić wesela, gdy dla rodziny brak wesela, to tak
jakby slubu wcale nie bylo, a tradycja to swiętośc? Chodzi o rodzinę ze wsi,
choć o tą miastową również. Wolałabym kupić samochód, wykończyć mieszkanie
niż wydać na głupie wesele.
Cięzko pracuje zwłaszcza moj chłopak na start w naszym wspólnym zyciu,
musielismy się rozstać na siedem miesięcy, by mógł wyjechać i zarobić za
granicą. Szkoda teraz tak cięzko zarobione pieniadze wpakować w jeden
wieczór, na któ...
-
... rodziców, rodzeństwa, partnerów i innych osób, z którymi jesteście 'spokrewnieni'. Mam na myśli wsparcie każdego rodzaju tzn. materialne, duchowe, psychiczne, docenienie, pochwalenie was jako rodzica ich wnuka itp. z zaznaczeniem - bezinteresownie., czyli wspierający robi to bo tak chce, nie z powinności, przymusu, czy żeby otrzymać coś w zamian.
U mnie to jest róźnie, najczęściej opiera się na tym abym była ciągle i ciągle wdzięczna, bądź na wymianie coś za coś. Brakuje mi wsparcia ty...
-
(mądre osoby prosiłbym o pomoc tu lub na mejla: kazdy.ponad.kazdym@interia.pl)
Lata 2000 były dla mnie pozytywne. Miałem znajomych, nikt nie plotkował na mój
temat, nikt nie patrzył się krzywym ryjem w moją strone. Tak się to toczyło do
maja tego roku. Jednak przenieśmy się w przeszłość. Te lata 2000 toczyły się
bez żadnych używek - bhyło dobrze. Niestety z głupoty i ciekawości "innego
świata" zaczołem brać narkotyki w 2001 roku. Wpadłem w pewny kilmat gdzie
paliło się marihuane. Jesz...
-
Za kilka m-cy strace pracę, rozszedłem sie z zoną, zostawiłem dziecko,
rozpiłem sie, przerwałem studia zaoczne, pokłóciłem sie z rodziną. Nie mam
mieszkania, zyje jak cygan.
O Jezu co robić - zeby sie nie powiesić?
-
Zbliżają się święta, wtedy akurat najbardziej rozmyślam o rodzinie. Nie wiem
jak mam się ustosunkować do przeszłości, a było to tak.
Wiele lat temu moja matka miała romans z pewnym meżczyną z pracy. Nawet miała
nadzieję, że on dla niej zostawi swoją rodzinę i ona nas zostawi i
zamieszkają gdzieś razem dla siebie.
Matka chciała nas porzucić dla tego meżczyzny. Ojciec nigdy nie chciał mieć z
nią dzieci, rodziliśmy się na przekór jego woli. Owszem starał się jak mógł,
ale nie było...
-
od lutego lecze sie na depresje,bywa roznie raz jest lepiej ale czesciej
gorzej .Przerobilam juz probe samobojcza a teraz w trakcie rechabilitacji
zaklad mnie zwolnil z powodu choroby.Tak wlansie wyglada wsparcie spoleczne w
tym kraju dla ludzi chorych.Jak zachorowalam byly pytania typu czy nie jestem
agresywna i takie tam ale nikt nie pofatygowal sie by odwiedzic mnie w
szpitalu no bo po co w koncu to psychiatryk.Jestem samotna matka i uwazam
teraz ze lepiej nie przyznawac sie ze jest...
-
Nie mam pracy od roku, siedze i rycze. Rodzina mowi: wez sie w
garsc, szukaj skuteczniej. Moja samoocena lezy. Mam isc po studiach
na kase?
-
...ktoś kto czytał moje wcześniejsze posty wie, zę ostatnio nie było
mi łatwo.
... ostatnie miesiące w ciagłym stresie.
W końcu sie doigrałem, zaczeło boleć mnie serce.
Przestraszyłem sie poszedłem na wizyte do psychiatry.
Widzi, że potrzebuję rozmowy, porady, a daje mi recepte z lekami, na
które nie mam pieniędzy.
Czy miał pan kiedykolwiek myśli samobójcze? ...Tak ale ostatnio
popołudniu nawet miałem w nich przerwę.
Ale wychodze uśmiechnnięty, chce żyć. Mam was w dupie, będe ...
-
Nie mogę mieć psa… wynajmuję małe mieszkanie, cały dzień jestem w
pracy, dla zwierzaka byłaby to męka…
Czy można się rozchorować z samotności? Zawsze byłam osobą
introwertyczną i nie lubiłam tłumów. Ceniłam sobie oddech , gdy mogę
być sama, pamiętam zachwyt nad pierwszym wynajmowanym mieszkaniem w
którym wreszcie miałam oddzielny pokój… Rodzina… mam kilkoro
rodzeństwa, ja jestem przedostatnia z młodszej części tej
menażerii…, przez kilka lat trakt...
-
Mając 19 lat poznałam chłopaka, z którym zaczęłam chodzić bez większego
zaangażowania z mojej strony. Był seks, wspólni znajomi, za to praktycznie
brak wspólnych zainteresowań.
Pochodzę z domu, w którym nie było miłości, wiało chłodem i czyjeś
zainteresowanie bardzo mnie ujmowało. Na tych wątpliwych przesłankach
zdecydowałam się na małżeństwo.
Dodam jeszcze, że rok przed ślubem spotkałam mężczyznę, w którym naprawdę się
zakochałam, ale starałam się wybić to sobie z głowy, gdyż wydawało...
-
Szykuje sie nam ogromny konflikt rodzinny jetsem mezatka od 4 lat a z mezem
znlam sie duzo wczesniej niestety jego siostra nigdy mnie nie zakceptowala
zawsze dawal ami odczuc ze jestem obca teraz beda chrzciny naszego dziecka na
ktore powiedzila ze nie przyjdzie moj maz bardzo to przezywa a zawada jestem
ja bo to mnie ona nie znosi zreszta skad inad wiem jak powiedzila ze ja nigdy
nie bede jej rodzina co ja mam dalej robic poprostu nie am juz sily do
tychczas ustepowalam ale jak w...