-
Zawsze byłam roześmianą dziewczyną teraz gdzieś to znikelo. Boję się co ze mną będzie. jak sobie dam w zyciu radę. Kończę studia i czuję że nic tak na prawdę nie wiem. Mam chłopaka do którego nie wiem co czuję. Na pewno nie wielkie zakochanie raczej spokoj i stabilizację. Wszedzie widze tylko usmiechnietych znajomych, którzy zakładaja rodziny, biora ślub albo maja juz malutkie dzieci. boje sie, ze mnie to ominie. Po prostu płakac mi się chce. Dorosłe życie mnie przeraża. Kiedys było tak beztr...
-
.
-
witam. mam 25 lat i jestem totalnie załamana. nie mam pojęcia co mam już robić. mam męza od 4 lat dwie cudowne zdrowe coreczki dach nad głową powinnam byc szczesliwa wiele osob chcialoby byc na moim miejscu a jednak jestem nieszczesliwa. nie potrafie docenic tego co mam i boje sie ze to strace. nie wiem po co ja to pisze moze wyrzuce to z siebie to przestane plakac w koncu. pokłóciłam się dzisiaj z męzem i zastanawiamy sie powaznie nad rozstaniem. nie wiem co robic? boję się że już nie ma ra...
-
Postanowiłam napisać. Bo już sama sobie nie radzę, a ludzie mi najbliżsi nie potrafią pomóc.
Otóż mam problem w relacjach: matka, rodzeństwo i ja. Ojcu to z jednej strony przeszkadza, a z drugiej nic z tym nie robi, ma to gdzieś... dla niego praca jest całym życiem.
Jestem ostatnim dzieckiem moich rodziców i mimo, że każde z nas prowadzi już własne dorosłe życie wciąż mam wrażenie, że się nie liczę. Czuję się jak piąte koło u wozu. Jestem non stop porównywana do mojej starszej siostry, kt...
-
I nie chodzi mi o banalne nieporozumienia, tylko taką szczerą niechęć.
Niechęć do ich: braku jakichkolwiek zainteresowań, braku tematów do rozmowy
(ile można gadać o kwiatkach na dzialce i sąsiadach), i poważniej: do ich
niesolidności, niewywiązywania się z zobowiązań (nie oddają długów!),
nieszczerości (obgadywanie za plecami) itd itp. Naprawdę przestaję ich lubić.
Wyprowadzam się dość daleko i zupelnie nie żaluję, nawet jeżeli mialabym ich
nie widzieć przez następne 10 lat. Czy ...
-
Wyjeżdżaliśmy wtedy całą rodziną często w góry. Prowadziliśmy z młodzieżą
wędrówki krajoznawcze i przyrodnicze, letnie obozy wędrowne, a syna staraliśmy
się wychować na człowieka wrażliwego na sprawy ekologii... Właśnie w górach po
raz pierwszy zetknęliśmy się z ruchem Hare Kryszna. Na wspólnej wędrówce z
synem wstąpiliśmy obejrzeć "farmę ekologiczną", znajdującą się w sąsiedztwie
ówczesnego schroniska PTTK "Czartak" w Czarnowie, reklamowaną także w broszurze
zatytułowanej: "Ekotu...
-
Mam niestety przypuszczenia, ze moj partner jest "zewnatrzsterowalny". Niestety zostal tak wychowany, ze wszystkie decyzje podejmowala jego matka. Teraz doszla nawet do tego siostra. :-( W ogole kobiety w jego rodzinie sa agresywne, rozkazujace, takie samice-alfa. Faceci siedza cicho i wykonuja ich rozkazy. Juz na poczatku mojego zwiazku zauwazylam ten szczegolny rodzaj wiezi jaki mial moj partner z matka i siostra (o dziwo z ojcem juz nie, choc ojciec zyje caly czas z matka). Wtedy jednak in...
-
Mam 29 lat i nie radze sobie z zyciem. Wiem, ze dla niektorych to wyda sie dziwne, ale moze zaczne od poczatku. Odkad tylko pamietam w moim domu wiecznie slyszalam klotnie, wyzwiska, ponizanie. Tak naprawde to nigdy nie mialam dziecinstwa. Ojciec zawsze byl okropny, strasznie sie go balam. Niby nas nie bil ale znecal sie psychicznie, uwielbial nas ponizac wszegolnie publicznie. Wykorzystywal do tego kazda sytuacje, wiecznie mnie krytykowal, mieszal z blotem, wyzywal od roznych i zawsze robil ...
-
Poczytałam wątek "Naukowcy a seks" i zadumałam sie na temat następujący:
Kobiety - naukowcy - rezygnujecie z życia rodzinnego oddając się nauce czy
nie?? Czy potraficie pogodzić i jedno i drugie??
M.
-
Szukam porady.
Odkąd pamiętam, ojciec znęca się nade mną psychicznie, wyzywa mnie,
obraża,wyśmiewa, poniża, mówi, że jestem głupia, że nikt mnie w życiu
nie zechce i tym podobne. Takie sytuacje mają miejsce codziennie,
stale. Zazwyczaj zwraca się do mnie karcącym tonem, nigdy ze mną nie
rozmawia.
Próbowałam mu przekazać setki razy, jak bardzo mnie to boli,
próbowałam rozmawiać, ale on tylko mówi, że zasługuję na takie
traktowanie, że jestem głupia i koniec.
Jestem pod opieką ps...
-
Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu mojego chłopaka. Poznałam go na
czacie, nie wiedziałam jak wygląda.Ciągle mi wszyscy, łącznie z
rodziną "radzą" zebym sobie znalazła kogoś ładniejszego, bo sama jestem
b.atrakcyjna i że do siebie nie pasujemy. Doszło do tego,ze z obawy przed
krytyką wolę się nie spotykać jednocześnie z nim i ze znajomymi.Jak sie
uodpornic na ta krytykę?
-
Z reguły jest tak, że jestem nerwusem, szybko myślę-szybko mówię. Najczęściej
to, co myślę wypowiadam zainteresowanemu, zwykle jest to krytyka. Nie jest to
jednak głupie gadanie, mam zasady: nie ranić, nie ubliżać, mówić z sensem.
Myślę jednak, że gdybym umiała trzymać czasami język za zębami, to ułatwiłabym
sobie życie, a tak jestem kontrowersyjna.
Tylko, że jak nie powiem tego co myślę, to czuję się nieuczciwa wobec siebie,
że nawet pytana o jakąś sprawę unikam odpowiedzi, albo kłami...
-
Powiedzmy, że jesteście już w wieku 30+, 40+, to znaczy realnie patrzący dojrzali ludzie.
Jak poznajecie nowych znajomych, czy wogóle jeszcze to mozliwe. Czy ludzie w pewnym wieku są bardzo nieufni i ciężko im otworzyć się na drugą osobę. Obseruję swoich znajomych i mam wrażenie, jakby wystarczyło im to co mają.
Gdzie poznajecie ludzi jeżeli posiadacie już rodzinę?
-
Nocną porą zebralo mi sie na "żale". Otoz jestem w kropce, mam 24 lata,
mieszkam w patologicznej rodzinie i jak narazie, wydaje mi sie, ze jestem
(jeszcze) jedyny normalny z nich wszystkich. Kazdy ma swoje "nałogi" i swoje
sprawy, rodzice nie sa blisko, rodzenstwo poszlo w swiat rozrywki koloru
zielonego, a ja wlasnie koncze jakis etap w swoim zyciu - mianowicie studia.
tak naprawde, nie mam zadnych perspektyw na dzien dzisiejszy, nie wiem co z
soba poczac. Pieniadze, ktore udalo mi ...
-
Witam,
Mam pewien problem rodzinny i postanowiłem go opisać tutaj. Sprawy
zaszły tak daleko że już sam nie wiem kto ma rację. Mam brata
młodszego o 3 lata. Zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt, zarówno w
dzieciństwie (nie licząc drobnych kłótni jak to rodzeństwo), jak i w
dorosłym życiu. Mogę właściwie stwierdzić że to nie tylko mój brat,
ale też mój najlepszy przyjaciel, zawsze mogłem na niego liczyć, a
on na mnie. A właściwie tak było kiedyś, wszystko zaczęło się psuć
kilk...
-
Dzień dobry!
Nie wiem co mam zrobić dalej....
Ojciec ma otępienie starcze z alzhaimerem 79-lat, 2 pobyty w
szpitalu, lekarstwa.
Matka od zawsze depresyjna 70-lat, całe życie skłócona z ojcem na
początku nie chciała podawać ojcu lekarstw ani dołączyc się do
opieki.
Mieszkamy osobno,pracuję , mam swoją rodzinę i nieletnie dziecko.
Razem z rodzicami mieszka brat alkoholik z emetyrturą 3100 pln,
który rozbił swoją rodzinę. Ma niedaleko od rodziców swoje
mieszkanie (50m), samochód. ...
-
Wynajmuję mieszkanie w kamienicy. Na tym samym piętrze na wprost moich drzwi mieszka starsza pani - wdowa od 2 lat. Ostatnio coś złego się dzieje z nią. Oto lista rzeczy, które wyrabia:
- z 10 razy szła piętro wyżej do właścicielki kamieniciy twierdząc, że kamienica się przesuwa i będzie nieszczęście
- zaczepiła mnie twierdząc, że wszyscy są przeciwko niej, wszystko jest pozamykane i że jej koty chcą jej coś zrobić
Właściciela (znają się) zainteweniowała wzywając kogoś z rodziny. Przyjecha...
-
Uderzylam meza w twarz, bo zakpil ze mnie, wstawil sie po piwie i
smial mi sie prawie w twarz,ze zrobil to na zlosc mnie. Rozbilam mu
kufel z piwem. Po tym jak rzucil mi kluczyki od auta na ziemie, jak
psu, uderzylam go. Dziecko sie obudzilo wiec chcialam zabrac je z
jego rak. A on mi go nei chcial oddac. Powiedzial, ze mu krzywde
zrobie i pchnal mnei tak mocno, ze polecialam na podloge. Pozniej
kiedy juz mialam dziecko na rekach i chcialam sie polozyc z nim
spac, to on mi zagra...
-
Znacie jakiś sposob na wredną rodzine ?
-
Witam,
Zwracam się z prośba o pomoc.
Ponad rok temu między teściową, a jej synem i jego narzeczoną powstał
konflikt. Za bardzo na początku nie było wiadomo o co chodzi. Każda strona
miała swoją wersję wydarzeń. Tak naprawdę niewiadomo kto „zaczął”. Wg mnie
teściowa, i jej przyszła synowa są uparte. Można tu wtrącić, co mnie to
obchodzi, ich sprawa, tak…
Ten konflikt odbił się na rodzinie. Utworzyły się jakby dwa obozy. My z mężem
już zdezorientowani w końcu, słysz...