rodzina

(303 wyniki)
  • Dopusciłem sie hazardu, stracilem wszytsko pieniadze, pzryjaciól rodzine..a teraz rozwod zona mi pomagala jak tylko mogła, ale juz niewytrzymała teraz mnie wyrzuciła, ustanowiła rozdzielność..teraz jestesmy w trakcie rozwodu. Nie wpuszcza mnie do domu, z córka kontakt prawie zerowy. Kurcze ale ja chce wrócic...co robic??
  • www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4554763.html
  • ..wróciło wczoraj wieczorem z jedniodniowego wyjazdu z kolegą i jego rodzicami z ich działki. Wróciło o ... martwię sie, bo po prawie 12 godzinach nieobecności wrócił poddenerwowany, pierwszy objaw jaki zauważyłam to "ciapanie oczami", z jego opowiadań /a o dziwo mówił dużo/ wywnioskowałam ze wszystko było ok, mówił opowiadał i szeroko sie usmiechał. Pomyslałam ze to zmęczenie, tym bardziej ze poprzedniego dnia bylismy nad wpda caly dzien /z tym wlasnie jego kolega/, niestety chy...
  • Od dawna czytam Wasze forum, ale dopiero niedawno zdecydowałam sie tu napisać. Sama jestem po rozwodzie, a teraz czekam na rozwód mojego faceta. Nie, drogie Panie, zdradzane przez swych mężów! Nie jestem klasyczna kochanką rozbijajacą super małżeństwo. Poznałam swego partnera jak był od roku w separacji z żoną, więc nie oceniajcie mnie jako zła i niedobra babę co to idealne małżenstwo rozbija, bo nie jest tak w każdym przypadku, a w tym w szczególe. Teraz mój ukochany zdecydował si...
  • u mnie sytuacja taka- dom z działką mój, wykańczany ze wspólnych pieniędzy (niedokończony całkiem). Były wszystkie rzeczy ma na firmę lub na kogoś, u nich w rodzinie generalnie samochody, mieszkania itd. nigdy nie sa na papierze tego, kto je użytkuje, często tez zmieniają "właściciela". Tak więc ja do tego prawa nie mam, ex ma prawo jak rozumiem do zwrotu kosztów poniesionych na mój majątek odrębny. Parę lat temu u notariusza chciał podpisać, że zrzeka się tego, ale pani notariusz powiedziała...
  • pierwszy raz odwiedzam to forum ale nigdy nie przypuszczałam że kiedykolwiek będę musiała. mojego męża poznałam 3 lata temu. obydwoje mieliśmy po 35 lat więc teoretycznie wiedzieliśmy czego chcemy od życia. Zamieszkaliśmy razem i było naprawdę cudownie, póżniej był ślub i pierwsze konflikty.Na początku o błachostki ale zaczęło się coś niedobrego tzw. ciche dni, mój mąż zamiast rozmawiać o problemach po prostu nie odzywał się do mnie. Były okresy poprawy sytuacji i ja jak durna ci...
  • mam problem, może Wy mi doradzicie. idziemy na święta do rodziny mojego nie-męża. moja rodzina nas jak zwykle nie zaprosiła. moja mama uwaza, że nie będzie mnie zapraszac do domu, mam przyjeżdżac kiedy tylko chcę. no własnie. sama tak, ale z nie-mężem nie. nie cierpi go, nie lubi, nie toleruje, uwaza za najgorsze zło, kóre mogło mi sie trafić. dodam, że nawet go nie zna, bo nie chce go poznac. sama kilka razy zaproponowałam, że odwiedzimy ją razem, albo zaprosimy do restauracji i z...
  • obawy?(15)

    Nie wiem, jak przebiega tok myślowy u mężczyzny po 40-ce. Wahania i brak zdecydowania niekoniecznie są oznaką słabego charakteru. Taki facet dobrze wie, czego chciałby od życia. Jeszcze lepiej wie, co chciałby zapewnić swojej partnerce. Jeśli zostawia żonie cały swój(w zasadzie-ich) dotychczasowy dorobek-co ma do zaoferowania nowej partnerce? Zważmy, że nie każdy jest prezesem dobrze prosperującej spółki z kapitałem zagranicznym;-) Myslę, że stąd między innymi te wahania. Dodać d...
  • witam Was serdecznie,wiem,że nikt tu nie powie mi co mam zrobić ale spojrzenie z dystansu czasem dużo daje.Mam męża od 2 lat od 5 mieszkamy razem,mamy 3 letnie dziecko.To była prawdziwa miłość,a może tylko mi się tak wydawało,mój mąż miał"bujną przeszłość";jako 19 nastolatek zrobił pare numerów za które odsiedział 2 lata ...poszedł gdy byłam w 9 mies ciąży.Czekałam,cierpiałam odwiedzałam ,tęskniłam.Rodzina prawie się ode mnie odwróciła za to,że wogóle jestem z nim pomagam mu.Jeg...
  • ona poznała jego, on poznał ją.. każde ma rodzinę. w każdej rodzinie są dzieci. no i ona i on chcieliby byc razem, bo w 'starych związkach' są nieszczęśliwi, zagumieni, bo się pokochali, bo czują, ze są dla siebie stworzeni, że sa szczęśliwi razem, itp.. itd.. no ale są (niczemu nie winne) dzieci. co robić? warto się rozwieść aby żyć szczęśliwie - unieszczęśliwiając innych wokoło (exmałżonków, dzieci,..). czy z premedytacja trwac w odrętwieniu w czymś co tylko kiedyś (daaaawno te...
  • Witam wszystkich na Forum. Jesteśmy 12 lat po slubie i mamy 4 letniego synka.Strasznie ich oboje kocham.Niestety jeśli chodzi o Synka łatwiej mi to było okazac w ostatnim okresie.Angażując się w remont budynku jednorodzinnego zatraciłem się w tym i nie poswięciłem wystarczająco dużo czasu Żonie. Starałem się podołać wszystkiemu (moja praca,księgowość w Firmie Żony,finanse i ten nieszczęsny remont w który co gorsza zaangażowałem się fizycznie, dziecko ,gotowanie), wieczorem mogłem z wyczerpa...
  • Witam wszystkich! Jestem tutaj nowicjuszka i mam nadzieje, że z wlasnego i nie tylko doświadczenia pomożecie mi zrozumiec pewna sytuację, która dotyczy mojego brata. Naprawde jestem w kropce, w domu jest piekło a jak czytam Wasze wypowiedzi i próbuje je dopasowac do tej sytuacji to sama nie wiem co mysleć. Brat jest 3 lata po ślubie i ma 2-letniego synka. Na poczatku wszystko było ok. Piekło zaczeło sie pół roku po slubie (głównie przez teściowa brata bo zamieszkali w domu rodzinn...
  • rozwodzimy się, mamy dziecko. Pozew składa mąż, dogadaliśmy się, że będzie bez orzekania o winie. Przeczytałam, że konieczny jest na rozprawie świadek, który potwierdzi, że córka rozstanie rodziców znosi dosyć dobrze, zachowuje się normalnie, nie opuściła się w nauce itp. Kto ma znaleźć takiego świadka? Mąż czy ja? Kto może być takim świadkiem? Musi to być ktoś z najbliższej rodziny czy np. znajomy / znajoma? I czy taki świadek jest niezbędny? (słyszałam różne opinie). Dziękuję za odpo...
  • Moi rodzice sa w trakcie rozwodu. Jest to ich druga sprawa, po pierwszej kilka lat temu stwierdzili, ze sprobuja jeszcze raz "dla dobra dzieci". Oczywiscie bylo jak zwykle. Zyje sobie normalnie, studiuje, mam chlopaka ale jednak ciagle czuje sie jakas gorsza, nie mam pewnosci siebie, ciagle poszukuje autorytetow zeby miec sie na kim wzorowac, szukam jakiegos punktu zaczepienia. Jestem dorosla i powinnam sama wiedziec co robic,podejmowac decyzje ale nie potrafie. Ciagle czuje sie n...
  • sorry, ze ja znowu na ten sam temat ..... Sprawa jest zalatwiona. Nie spotykam sie z tesciami, oni nie przyjezdzaja ani ja do nich nie jezdze. Czyli w porzadku. Co mnie jednak boli, to to, ze maz nigdy nie stanal zdecydowanie w mojej obronie. Prawie za kazdym razem, kiedy do nich dzwoni, oni mnie atakuja. Zawsze klamstwa wyssane z brudnego palca, oszczerstwa, plugastwa. Ostatnio tesc ryczal : " opetala cie, omotala ". Itd. W jego rodzinie byly niedawno 2 wesela, na zadne nie pojecha...
  • Witam! Nie wiem czy dobrze trafiłam ale spróbuję poprosić o pomoc w rozwikłaniu mojej sprawy.Jestem po rozwodzie mam jedno dziecko z małżeństwa obecnie żyję w związku nieformalnym również rozwodnikiem w maju urodziło się nam wspólne dziecko.Ja pracuję na etacie jako urzędnik On jest rolnikiem,mieszkamy wspólnie na jego gospodarstwie.Moje pytanie brzmi;czy do ustalenia zasiłku rodzinnego które pobieram już na to dziecko we wrzesniu lub pazdzierniku będę musiała podać dochody z gospodarstwa rol...
  • Witam jeszcze raz. Nie wiem jak to napisać ale spróbuję. Miesiąc temu złożyłam pozew o rozwód i naprawdę tego chciałam. Mąż pisał do mnie listy z prośbą zebym wróciła. Ostatni list dostałam 23 grudnia i rozwalił mnie kompletnie. Nie jestem do końca przekonana że to do końca jego słowa ale mam taką nadzieję chce zacząć wszystko od nowa itd. W dzień wigilijny poszłam z synkiem do kościoła i zrozumiałam że tak naprawdę to ja nie chce tego rozwodu. W nocy 24.12. synek dostał wysokie...
  • Mąż wyprowadził się 3 mce temu. Straszył mnie wtedy rozwodem, a wie,że dla mnie nasza sytuacja jest straszna tragedią, bo jestem dzieckiem alkoholika i sama pochodze z rozwiedzionej rodziny. Nie chcę rozwodu, zreszta teraz nawet nie mam sił opisywac sytuacji. Sami wiecie ,że w takich sytuacjach jest bardzo skomplikowana. Ogólnie u nas sa kłopty finasowe, oprócz relacji między nami, wynikających z mojej strony z nadmiernej nerwowosci i emocjonalnośc- jestem neutotyczka i DDA, o czy...
  • Właściwie nie wiem pytań chyba nie ma ale czytam Wasze doświadczenia i jestem przerażona. Wszyscy stawaliśmy na ślubnym kobiercu z człowiekiem na całe życie, a potem coś się gubi i znika. To strasznie smutne. Ja podejmowałam decyzję od paru lat. Tak jak napisała kobietka na tym forum, jak kobieta podejmuje taką decyzję to jest ona mocno przemyślana i nie jest to chwilowy wybryk. Ciągle myślałam, że to tylko moja wina. Teraz widzę to pełniej. Oboje dołożyliśmy. Z tym, że ja zaczęłam s...
  • mąz postanowił odejść w czerwcu, zrobił to błyskawicznie. w sierpniu mieszkał już w wynajmowanym mieszkaniu, cały czas utrzymywał, że nie ma nikogo, a odszedł, bo miał mnie dość i będzie nam wszystkim lepiej. w listopadzie rozeczono już rozwód bez orzekania o winie, bo nie chciało mi się wierzyć, że ma kogoś i to na stałe. wierzyłam jemu, a on nawet w sądzie skłamał, że nie jest w związku. w listopadzie babon był już w ciąży. w grudniu on pojechał do jej rodziny, z dzieckiem spęd...
Pełna wersja