rodzina

(303 wyniki)
  • Niech odezwie się ktoś kto przeżywa to samo...zburzona codzienność,nadzieje,spokój,poczucie bezpieczeństwa...Wiesz , ze już nic nie zdziałasz,chcesz tylko by nie cierpiało dziecko a ty cierpisz w samotności mimo wszystko,mimo,że wiedziałas ,że nie ma tak właściwie już nic do uratowania,że do steru już kiedyś zabrakło drugiej osoby.Próbujesz znaleźć w sobie siły-bo Ty musisz!-dla dzieci przede wszystkim ...Ale w środku narasta też bunt:muszę być silna również dla siebie,też chcę czegoś więcej ...
  • Czy jeśli ktos wam zrobi duże wg was świństwo to wymagacie od rodziny, znajomych takiej symbolicznej obrony was przez odtrącenie tego winowajcy z towarzystwa? Dawniej jeśli facet obiecywał dziewczynie ślub to jego obowiązkiem było tego dotrzymać albo dostawał w pysk od jej ojca, brata, kuzyna... Jeśli ktoś zdradził, oszukał to też o honor pokrzywdzonej osoby upominała się jej rodzina. Nalezało zrekompensowac podłe uczynki, na ogół taka osoba traciła prawa do profitów płynących z byci...
  • Zbyt długo nie bylo spokoju..:( Pisałam tu kiedyś o wymuszaniu spotkań ZE MNĄ, graniu dzieckiem..Prawie eks nadal stosuje swoje formy zachowań,ale ja sobie lepiej z tym radzę. Teraz znalazł inną forme nękania.Wydzwania do moich rodzicw(starsi, schorowani ludzie) opowiada im jakies niestworzone historie dot mnie, wymusza swoje wizyty u nich.Oczywiscie chce by oni wymogli na mnie dezyzję powrotu, opowiada bzdury o tarapatach w jakich jestem (bzdety, bo jestem szczęsliwa ), opowi...
  • Ravny zarzuciłeś mi że miotam się jak chorągiewka na wietrze, że raz piszę tak raz siak. Piszę jak było, odnośnie zwierzaków, nie widzę tu żadnego miotania się, sprzeczności. Wydaje mi się że mam wyrobione poglądy, stawiam zarzut i podaję konkretną sytuację. Historia z moim psem była przykładem na zaborczość mojej żony, na chęć izolowania mnie od wszystkich. Jedyne rozchwianie emocjonalne z jakim się teraz borykam, to to o czym pisałem, że rzeczywiście skłaniam się ku rozwodowi, ale jednocz...
  • Dwa lata temu rozpocząłem ten temat, mój temat ... forum.gazeta.pl/forum/w,24087,72509688,72509688,I_mnie_dopadla_kwestia_rozwodu_baaardzo_dlugie_.html W tym czasie jak wiecie jeszcze z tamtego czasu otrzymałem rozwód ostatecznie z winy obu stron. Kiedy kończyłem pisać, czekałem na uprawomocnienie wyroku. Obiecałem też, że napiszę dalszy ciąg, więc teraz to czynię. Wyrok w lutym się uprawomocnił. Na odczytanie wyroku, który przypadł na dzień przed 16-tą rocznicą ślubu, jak się okazał...
  • rozwód(38)

    Witam wszystkich z podobnym problemem.od września żona nawiązała starą znajomość z przyjacielem, niezliczone ilości telefonów, sms- ów, rozmowy gg, skype, później potajemne spotkania pod pretekstem służbowych wyjazdów,i zdawkowe informacje że ktoś jest w jej życiu i uspokajanie sprawy, które w tej chwili rozłożyło nasz związek na dobre.Ona w tej chwili bawi się z nim za granicą itd, nasz związek od 16 lat i wcześniej znaliśmy się 5 lat był na dobrym fundamencie i przebiegal "norm...
  • Zastanawiam sie jak wyglada sprawa rozwodowa z udowodnieniem winy meza i z przesluchaniem swiatkow, i ogloszeniem wyroku. Czy to sie dzieje w 1 dzien? Czy swiatkowie beda przesluchiwani w mojej i meza obecnosci? Czy na sprawe rozwodowa moze przyjsc kazdy np. rodzice, rodzenstwo?
  • Exio przyjechał dziś rano, wchłonelismy wspolne sniadanko, gadaliśmy, bo nie widzieliśmy pare tygodni, potem pojechaliśmy z dziecmi w plener. Było super miło, troszkę stęskniliśmy się chyba z exiem za sobą, a dzieci za nami "RAZEM". Mlodszy zapytal tate wprost, czy nadal jeszcze mnie kocha, na co tata odpowiedzial, ze oczywiście. No i sielanka trwala caly dlugi dzień. W pewnym momencie minela nas bardzo smutna mama z małym synkiem. I tak na nas spojrzała, roześmianych i ganiajacych z dziecmi ...
  • Wyprowadziłam sie od męża - policjanta ok. 1 miesiąc temu do moich rodziców. Nie wytrzymałam jego zachowania tj. imprezowania, poniżania mnie słowami, ciagłego bezpodstawnego obrażania sie na mnie, no i w koncu rękoczynów. To jest moja 3 próba odejścia, za każdym razem przepraszał, obiecywał zmianę itp. ale nic c tego nie wychodziło. Mamy 3 letniego syna, którego mąż bardzo kocha. Teraz za każdym razem jak przyjeżdża po niego i zabiera go do siebie to dzwoni, że małemu leci krew...
  • Witajcie, mam dylemat z wizyta u teściów. Jestem 4 lata po rozwodzie z winy męża. Inna kobieta. Stosunki z teściami , bardziej z tesciowa bardzo dobre. Kontakt mój i syna pełnoletniego z byłym mężem żaden. Od rozwodu bylismy z synem zapraszani na kazde świeta i jeździlismy. W ostatnie święta nie pojechałam, posłuchałam rady żeby nie jechać. Teraz mam zaproszenie i nie wiem. Nie umiem podjac decyzji :/ Jak u Was to sie odbywa ? Co myslicie o tym ?
  • zycie dziecka? Juz w sumie "tylko" to nie pozwala mi spokojnie życ... Od ponad roku jestesmy w separacji, za miesiac mam termin pierwszej rozprawy.Po tym wszystkim co się wydarzyło nie potrafię juz kochać "jeszcze męża". Dziecko- 2 letnie kocha tatę, dla niego jest dobry. Wiele razy łudziłam się że coś sie kiedys zmieni, że M zmądrzeje, dojrzeje- nawet ostatnio miałam takie mysli by jeszcze raz spróbowac- dla dziecka. W zamian co, kolejny szok, znów ból niesamowity, zawod, rozczarowanie. Juz ...
  • Czy wy też tak macie, ze odkad maz sie wyprowadzil z domu wszyscy was nurtuja i mecza. Sasiedzi sie wypytuja gdzie jest maz bo go nie widza, rodzina tez dzowni pod byle pretekstem a tak naprawde sie wypytac jak tam sytuacja stoi. Mnie na przyklad juz to zaczyna stresowac, bo sa ciekawi jak sprawa sie toczy a tak naprawde czlowiek chce normalnie zyc i z biegiem czasu podjac jakas decyzje a oni wszyscy rozpoczynaja ten sam temat... z zapytaniem i jak,cos sie zmienilo???Mam juz tego dosyc!!Tak n...
  • Witam!!! Jestem 4 lata po ślubie, mam 3 letnią córkę. Moja sytuacja wygląda tak : odkąd urodziła się córka nie pracuję, jedyne pieniążki jakie mam to 400zł które daje mi mąż co miesiąc dla mnie i dla dziecka, dodam że on zarabia ok.7 tyś miesięcznie, w moim przypadku jest to wegetacja. Chiałam podjąć pracę ale nie miałam z kim zostawiać córki, moi rodzice mieszkają w innym mieście, a do przedszkola mogłaby isc teraz we wrzesniu, niestety nie została przyjęta ponieważ ja nie pracuję. ...
  • Witam nie było mnie tutaj dwa lata , o wydarzeniach jakie były początkiem końca mojego związku mozna poczytac tutaj : forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=24087&w=67500519&a=67500519 i tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,24087,67536505,67536505,nie_widze_naszej_wspolnej_przyszlosci.html Od tamtych wydarzeń minęło dwa lata , pierwsze pół roku depresji , rożnych wątpliwości i myślenia ze może jednak da się to poukładać , równocześnie zdałam sobie sprawę z tego ze nie kocham mojeg...
  • Czytam i teraz pisze -chyba dlatego ze mam czas. Organizuje sobie czas w pracy. Tlumacze sie, bo mysle ze pisza i czytaja to ludzie niestety obolali. Ja w swoim czasie bylem aktywny na "zdradzeni.pl" Moja historia: niespelna 3 lata temu zoneczka sobie "odpuscila" z innym:). Od roku jakos opadly mnie emocje. Teraz zas jakos tak naturalnie sie izoluje. Sypiam osobno, nie dziele sie moimi waznymi wydarzeniami. Nie szukam wcale zadnych milostek, kobiet, czy przygod. Tak naturalnie i zupelnie s...
  • Cześć wszystkim :) Czy jako mojego świadka na sprawie rozwodowej z pozwu przeciwko mojemu mężowi, z orzekaniem o winie, mogę powołać mojego teścia, który jest ojczymem męża? Ojczym go nie adoptował, mają inne nazwiska, matka wyszła za mąż za niego, kiedy mąż miał 12 lat. Wiem, że rodzina może odmówić składania zeznań, ale czy w tym wypadku mój mąż i jego ojczym są rodziną????
  • We wrzesniu minoł rok od mojego ślubu. Od kilku miesiecy borykam się z myślami o rozstaniu. Nie możemy się porozumiec, jego interesuje tylko dbrobyt jego rodziny. Kilka tygodni temu zachował się brdzo dziecinnie i zapłacił za naprwe amochodu matki, a potem nie mieliśmy piniędzy na cynsz. On stara się pomagac rodzinie ktora ma się bardzo dobrze od strony finansowej, jednakże zawsze przychodzą do niego jakcoś trzeba alatwi i on najczęście to finnsuje. Dodatkowo zobowiązał sie utrz...
  • dotyczy to mojego związku jesteśmy od 2005 roku jak się poznaliśmy było cudownie uwierzyłam ze teraz wszystko się zmieni i się zmieniło tylko nie koniecznie na dobre problem tkwi w finansach M był kiedyś bogatym człowiekiem jeszcze za nim poznał mnie miał ogromna firmę opowiadał ze w latach 2000 potrafił brać 10.000 tysięcy i iść na zakupy typu spodnie koszule miał ogromna hurtownie będąca m.in. jedynym przedstawicielem na rynku Ferrero i Coty do tej pory wszyscy w jego rodzinie ży...
  • pytanie bardziej o statystykę... czy rozwodnicy i rozwódki na tym forum pochodzą rozbitych rodzin? jestem dzieckiem rozwodników i sama już po przejściach związanych z rozstaniem
  • Jestem mężatką od ponad dwóch lat. Mamy 1,5, roczne dziecko. Maż nie pije, nie bije, dba o dziecko itd. Jednak ja czuję, że już Go nie kocham. Rozmawialiśmy na ten temat. On mnie nie rozumie. Rodzina też nie mnie rozumie. W nikim nie mam wsparcia. Nikt nie chce słyszeć o rozwodzie. Ja Go poprostu nie kocham. Wszyscy powtarzają, że dla dobra dziecka powinniśmy ratować to małżeństwo. A ja nie chcę!!! Co robić???
Pełna wersja