-
nad facetem...? Odmawia wszelkiej pomocy w spalcie wspolnych kredytow, nie
lozy na utrzymanie domu , dzieci...zaslania sie leczeniem na "depresje"...i
oczywiscie zada pieniedzy na swoje potrzeby ?
-
Wszystkie wasze wątki są takie pesymistyczne, a życie toczy się dalej..
Ból mija, i zaczyna się żyć na nowo.
Pokazmy tym załamanym,że rozwód to kataklizm, ale po nim można żyć lepiej.
Trzeba w to uwierzyć.
Nie koniecznie jest to nowy związek.
Po latach horroru jestem spokojna, usmiechnięta, dzieci też.
Mają poprawne stosunki z ojcem, bo rozwód to nasza sprawa, nie dzieci.
Mam przyjaciół, ciekawą pracę, wyjazdy, czas dla siebie.
Poradziłam sobie, choć bardzo się tego bałam.
Żyjemy ...
-
w 2003 wprowadzil sie do mnie ja mam 2 dzieci w 2007wzielismy slub w2008 zamiana mieszkania na wieksze i zaczol sie koszmar w lipcu po ktorejs juz awanturze wygonil mnie do pokoju corki i powiedzial ze bierze ze mna rozwod pozew zlozylam ja mieszkanie jest komunalne czekamy na wycene wnioslam o eksmisje i orzeczenie jego winy nic go nie obchodzi ze to on do nas sie wprowadzil wyzywa gnebi nas,czy mam szanse ze dostanie eksmisje,gdy wychodze do znajomych wyzywa ze sie k.....e,czy moge na liken...
-
kobieta.wp.pl/kat,26339,title,Dziecko-strona-poszkodowana,wid,10174963,wiadomosc.html
Mój młody chciał zbudować własny domek i zaczął ćwiczyć aby pobić
tego ....kochasia .
Budowanie mu przeszło ale ćwiczy dalej choć bić już nie chce
Coś pozytywnego pozostało .
-
Jakiś czas temu dyskutowaliśmy tu o książce J.Wallerstein "Druga szansa. Rodzice i dzieci 10 lat po rozwodzie".
Autorka - psycholożka amerykańska - badała, jak wygląda charakter relacji porozwodowych między rodzicami po
wielu latach. I wnioski nie były zbyt optymistyczne - otóż żalu i bólu doświadczali badani jeszcze długo. Część
drugich związków była szcześliwa, ale poczucie przegranej w kontekście wcześniejszych doświadczeń było
dominujące. I teraz - w związku z rozrastającym sie wą...
-
Sama już się pogubiłam w tym wszystkim co dzieje sie wokół mnie.
Rodzina mojego prawie ex. m. zaprasza mnie na różne takie swoje
imprezy: urodziny, imieniny i czasami tak poprostu, by pogadać.
Dziwi mnie to, choc może nie powinno, bo znamy się od lat prawie 20
i chyba zawsze się lubiliśmy. I sama już nie wiem, chodzić, czy nie.
Oczywiście m. zapowiedział, że jak ja będę do nich chodzić, no to on
nie bedzie. Jego rodzina o tym wie, bo po 10-tej z kolei odmowie z
mojej strony pęk...
-
12 lat byłam żoną. Mąż odszedł niespodziewanie ponad 2 miesiące temu
zostawiając mnie samą (nie mam w tym mieście rodziny). Dątąd
wszelkie kontakty towarzyskie utrzymywaliśmy wspólnie z mężem, razem
zaprazaliśmy znajomych razem odwiedzaliśmy ich. Teraz czuję ogromną
pustkę. Najgorsze są weekendy, nie wiem co ze soboą zrobić, błąkam
się z konta w kont (nie mieliśmy dzieci). Weekend to czas dla
rodzin, nie moge wiecznie siedziec na głowie koleżanką, zupełnie
mnie nie cieszą samotn...
-
na stawiennictwo w komisji rozwiązywania problemów alkoholowych.
Mówiłam mu o tym w poniedziałek, nie wierzył, że go zgłosiłam na
przymusowe leczenie. Wczoraj po otrzymaniu wezwania pojechał do
prawnika, zapłacił mu, przygotowali pozew rozwodowy. Przyjechał do
domu, oznajmił mi swoja decyzję, że chce rozwodu, zapytał jakie
stawiam warunki, awanturował się. Odpowiedziałam spokojnie że
porozmawiamy za miesiąc jak uzgodniliśmy. Moje zapytanie: czy sąd
zawiesi rozprawę rozwodową jeż...
-
Witam, razem z mężem wychowujemy 3 dzieci (1 nasze wspólne i 2 męża z poprzedniego małżeństwa). Parę lat temu mój mąż płacił alimenty na dzieci ale to się zmieniło gdy się okazało, że dzieci są zaniedbywane a pieniądze są wydawane na alkohol (pity przez matkę dzieci i jej konkubenta, z którym założyła nową rodzinę). Po jakimś czasie wystąpiliśmy o to aby dzieci mieszkały z nami. Po batalii wygraliśmy - eks przyszła "wczorajsza" na końcową sprawę. W sądzie wystąpiliśmy tylko o to aby dzieci mi...
-
Jeśli wyprowadziłabym się do rodziców z synem , to czy jest taka możliwość uzyskania alimentów bez rozwodu na dziecko ?
Czy koszty sądowe są wtedy mniejsze ?
-
Witam,
po rozwodzie jestesmy juz ponad rok, władza rodzicielska nad dzieckiem
przyznana obojgu rodzicom, a miejsce zamieszkania z matką. Po rozwodzie
wyprowadziłam sie z rodzinnego miasta ( gdzie pozostał były )mieszkam 450 km
od niego. Jesli chodzi o jego kontakty z dzieckiem przez ten rok jakos
dawalismy rade dogadując się-zabierał ją kilka razy na 2-3 tygodnie. Teraz
zaczyna wojować i szantażować, twierdzi, ze utrudniam mu kontakty z
dzieckiem. Chcę się Was poradzić w kilku kw...
-
witam, jestem tu nowa i mam problem. nie wyobrazam sobie spedzania
swiat z bylym (chociaz dzieci sie dopytuja, czy tata spedzi z nami
swieta). wiem, ze nie moge ani dzieciom, ani jemu bronic spotkania w
tym waznym czasie, ale jak pomysle, ze ja tu sama, a one z jego
rodzina, to az mnie cos sciska. podpowiedzcie, prosze, jak Wy to
rozwiazujecie, czy Wigilie rezerwujecie tylko dla siebie, czy po
polowie i ktory dzien "odstepujecie" bylemu? pozdrawiam i z gory
dziekuje za pomoc.
-
Bałam się tych świąt, oj bałam. Dylematy, czy idę do rodziny męża,
czy nie już za mną. Nie poszłam, byłam na śniadaniu u swojej
rodziny. Teraz siedzę sobie sama w domku i...jest mi dobrze. Jego
rodzina, każdy po kolei dzwonił do mnie z życzeniami i z deklaracją
pomocy-miłe, ale nie do końca ufam, w końcu to jego rodzina.Jak
sobie pomyślę, że on zaraz wróci z dziećmi...to mi się w brzuchu
wszystko przekręca. Co się ze mną dzieje??? Idę odpoczywać dalej-
psychicznie...
-
Jestem juz prawie dwa lata po rozwodzie, prawie 3 lata po wyprowadzce od
meza. Mam nowego partnera, jestem szczesliwa. Nie mieszkam w Polsce.
Zawsze przed wyjazdem do kraju nachodza mnie rozmaite mysli - wiem, ze bede
konfrontowana z moim rozwodem przez rodzine i znajomych... zawsze jest mi
wtedy nieprzyjemnie, a chcialabym o tym wszystkim zapomniec. Z drugiej
strony meczy mnie to wiec postanowilam wam o tym napisac.
Pisalam tu kiedys o moich powodach rozwodu... Otoz byly mal...
-
Od kilku dni mam mnóstwo pracy. Niestety często zasuwam po nocach, żeby
nadgonić zaległości. W związku z tym chodzę niewyspana i podsypiam po kątach
w wolnych chwilach, np. czekając na córkę basenie.
Wczoraj na poranny dźwięk budzika zdołałam tylko zajęczeć w
przestrzeń: "kawy..." i na chwilę jeszcze padłam. Obudził mnie zapach świeżo
zaparzonej kawy (no dobra, instant). Moje 8-letnie dziecię przyniosło mi do
łóżka kubek boskiego napoju (z mlekiem w dodatku) i talerz kanapek.
W...
-
Jak sobie poradzic, kiedy wiem, ze robie to co musze zrobic, ale rodzina mnie
nie wspiera?
Jak mam przebrnac przez rozwod - wydostac sie z dusznego malzenstwa, skoro
cala rodzina mi mowi - nie rob tego, wroc do niego, badz z nim szczesliwa?
Jak mam poradzic sobie z poczuciem winy, ze nie kochalam wystarczajaco mocno,
aby przestac kochac?
Jak mam wytlumaczyc sobie samej, ze nie koniecznie jest tak, ze jestem nic
nie warta, bo prawdziwa milosc poczulam trzy lata po slubie i to ...
-
Witam,od niedawna podczytuje wasze forum z nadzieja znalezienia odpowiedzi na
nurtujace mnie pytania.Wiem oczywiscie ,ze naprawde wszystkie odpowiedzi
powinnam znalezc wewnatrz siebie,niestety coraz czesciej czuje,ze hehe moje
wnetrze pustoszeje.Postaram sie w skrocie opisac moja sytuacje aby naswietlic
Wam moj problem.
Od 12 lat jestem mezatka,moj maz pochodzi z kraju X,w ktorym przez ostatnie
11 lat mieszkalismy.Zawsze uwazalam,ze mamy udany zwiazek i mimo 2 dzieci
nigdy nie za...
-
Witam wszystkich!
Nie bedzie o rozwodzie, tym niemniej zadaje pytanie na tym forum. Podczytuje
sobie wasze watki i wiem, ze mozna tu uzyskac wartosciowe opinie.
Mamy taka sytuacje w rodzinie: Maz ma kuzyna, w tej chwili 40-letniego.
Ktoregos dnia moj maz dowiedzial sie od swojej matki, ze tenze kuzyn ma
starszego o 2 lata brata, o ktorym nie wie - brata z obojga rodzicow, ktory
byl oddany do adopcji. Cala rodzina o tym wie, oprocz tego kuzyna. Moja
tesciowa kazala mezowi ...
-
chciałam się z Wami podzielic tą wiadomością, bo mnie bardzo ubawiła.
mój już niedługo były mąż w odpowiedzi na pozew zaproponował
alimenty na 6 letnie dziecko w wysokości 150 zł :))) zarabia co
najmniej 2000 tys netto (myślę że dużo więcej), ale kwotę na umowie
o pracę ma oczywiście naniższą tj.1276 brutto, i niskimi zarobkami
uzasadnia taką kwotę alimentów.
uśmiałam się...
-
Czy kobiety po rozwodzie nie dochodzą w końcu do wniosku, ze nie warto zmieniać nazwiska?
dodam, że moim zdaniem - słusznego.
I tak wiecznie do kogos należymy:
od urodzenia - do ojców
po ślubie- do mężów
po rozwodzie - znów do ojców
Przecież to jakaś paranoja.
Nawet nasze "panieńskie" nazwiska nie sa naszych matek, tylko ojców naszych matek.
I tak przechodzimy- z rąk do rąk, jak puzdereczko.
kobiety nie maja nazwisk.
Wciąz przechodzą pod czyjąś kuratele, czyjeś "władanie"....