rodzina

(303 wyniki)
  • Co prawda jestem tylko po pierwsze rozprawie,ale.....Zacznę od początku.Małżeństwem jesteśmy od 6 lat, razem może mieszkaliśmy przez 3. Szanowny małżonek zdradzał mnie, wyzywał, obrazony był, że urodziłam mu córkę nie syna, poniżał i znęcał psychcznie. O chęci złożenia pozwu rozmawiałam z nim od ok 4 lat,ale wiedział że pochodzę z katolickiej rodziny więc wysmiewał się ze mnie. Teraz w końcu zdecydowałam się. Nie należę do złośliwych osób i pozew napisałam w porozumieniu z nim,odnośnie ...
  • U mnie swieta ni wesole ni smutne ,to moje ostatnie swieta z synem i z przyszla byla zona (rozprawa luty zapewne),mysle ze najciezsze patrzac na to ze podjalem ciezka decyzje powrotu do kraju ,by sie odciac inaczej bylo by ze mna krucho ,wiec patrze juz oczami mojego zycia bezemnie .Czeka mnie jeszcze rozmowa z synem i przygotowaniem go na to ..mam nadzieje ze czas wyleczy to wszystko .
  • Nie wiem jak postąpić z ww.Mąż wyprowadził się w lutym, sam, z własnej woli.Stwierdził, że jestem nienormalna, bo mam głupie wymagania.Dotyczyły one m.in. opłacania rachunków, szczerości a nie wiecznych kłamstw, szacunku,wracania na noc do domu czyli wg niego zupełnie nieżyciowych spraw ;)Po jego wyprowadzce odetchnęłam z ulgą, świat zaczął wydawać się znowu znośny.Córeczka tez stała się spokojniejsza, nie słuchała kłótni czy też chamskich odzywek.Początkowo bardzo nalegał na rozwód, je...
  • Ożeniłem się mając 19 lat, teraz mam 25. Powodem była ciąża, chociaż planowaliśmy ślub na studiach czy też po nich. Chodziliśmy razem do klasy ale raczej ze sobą nie rozmawialiśmy jeśli już to rzadko, jak to w klasie. Zaprosiłem ją na studniówkę. Niebrzydka zgrabna wysoka długie włosy i dobra z przedmiotów ścisłych. Czułem tzw. parcie na dziewczynę, wszyscy znajomi byli w parach tylko jakoś mi się nie układało. Były różne dziewczyny ale ja szukałem jakiegoś ideału, nieosiągalnego i niei...
  • Witam wszystkich. Jestem zupełnie nowa na forum, do tej pory wydawało mi się że sama uporam się ze swoimi problemami, teraz wiem, ze niestety sie myliłam.... Po ślubie z mężem jestem 8 lat w sumie jesteśmy razem 15 lat, mamy 5 letnie dziecko, mieszkamy razem z teściową (niestety to jeden z problemów). Przestało nam się układać już jakiś czas temu były kłótnie, awantury, wyzwiska, przemoc psychiczna teraz doszła to tego również przemoc fizycnza.... Boje się nie tyle o siebie co ...
  • nie wiem, czy pisalam, ale Swieta w tym roku sa dla mnie czyms koszmarnym. od pol roku prosilam meza, zeby z synkiem przyjechali do mnie do Anglii, bo ja nie moge, pracuje. nawet zanim wyszla na jaw zdrada meza i sie wszystko posypalo, on odmawial, potem tym bardziej. ja usiluje nie myslec o tym, ale potwornie mi ciezko, ze moj synek w najwazniejszym dniu w roku bedzie ode mnie z dala... wiec dzis zobaczywszy grafik na 26.12. postanowilam zaryzykowac - home standby to dyzur w domu pod telefon...
  • Tak program " Zamieńmy się żonami" na Polsacie? Ciekawa sytuacja socjologogiczna. No i potwierdza się fakt że to baby rządzą w domach.
  • ex spóźnia się z alimentami. jakiś czas temu wspomniał o problemach finansowych, miał dać znać przed 20 czy zapłaci na czas- zapomniał. Teraz znowu słyszę, jak to ktoś mu nie zapłacił faktury, po raz 20 wina kontrahenta, oszukali go itd. Trudno mi uwierzyć, że zawsze on jest poszkodowany, ale nawet przyjmując opowieści za prawdę nie wiem co dalej... na koniec rzucił tekst, że my (ja i Obecny) mamy fajnie, bo przynajmniej mamy od kogo pozyczyć, a on nie ma (po 1 co go obchodzi sytuacja materia...
  • czytam wlasnie ten artykul ponizej .. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,503 Czy fakt, ze caly swiat o tym wie, zmienia postac rzeczy? Ja uwazam, ze ta o wiedza spoleczenstwa jest jednak rodzajem kary (zakladajac, ze jednak wiekszosc ludzi zdrade potepia). Szkoda tylko, ze to pietno dzwiga teraz cala rodzina... Co uwazacie?
  • No bo niby co z tym "co dalej"? Kolejne Święta, króliczki, pisanki, bazie, okna umyte, gotowość pełna, wiosny nie widać, śnieg sypie, ale to mało ważne. Niby jesteśmy gotowi. Ale.. Pochwalcie się ci, co spędzą urocze święta po tym "i co dalej". Powiedzcie wszem i wobec, że można sobie ułożyć życie po tej traumie rozwodowej.. Miłych Świąt, spokoju i uśmiechu... i dyngusa też uśmiechniętego..
  • chciałam tak bardzo aby dzisiejszy dzień był fajny i normalny. i niby wszystko ok,przyjechał do małej tata, przywiózł prezenty i było miło. mieliśmy pójść do malutkiej siostry ciotecznej mojej córeczki żeby dać jej prezent, ja miałam po godzinie się zmyć, bo to rodzina mojego męża, więc niech sobie on posiedzi. nie dało się. jak wychodziliśmy poprosiłam żeby ubrał małą i że kurtka wisi na wieszaku. on stoi i grzebie w szafie - widzę,że wogóle nie słyszy co mówię.pytam więc uprzej...
  • Człowiek, z którym byłaś przez xx lat Cię oszukał! Perfidnie, planowo, z premedytacją...Przyjaciółka, której pomagałaś pół życia,zwłaszcza po smierci męża okazała się ździrą...Marzenia sie rozpadły-wymarzony dom, na który pracowałas z poświęceniem, o mało-ulubiona praca!Ale nagle okazało sie, ze nie jestem sama-rodzina, przyjaciele,pomoc (ta pomoc boli do dziś, bo zawsze byłam dumna i samowystarczalna!). Przeżyłam, odzyskałam zdrowie, urodę, może trochę marzeń,straciłam złudzenia,...
  • Szlag mnie trafił jak się dowiedziałam co mój brat musiał wysłuchiwać na weselu kuzyna. Otóż mój brat związał się z kobietą po rozwodzie z dzieckiem( czyli kimś takim jak ja niebawem mam nadzieję), wzięli ślub w czerwcu, a że nasz kuzyn we wrześniu brał ślub, brat z bratową i małym pojechali. A tam luźna rozmowa przy papierosku i pada pytanie mojej głupio-mądrej ciotki- a nie stać Ciebie było na jakąś normalną dziewczynę, a nie rozwódkę z dzieckiem? Jak on miał zareagować na takie bezcz...
  • Ciekawy protest, ciekawa analiza: www.rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php Szczerze mówiąc, nie wszystko mi w niej odpowiada...
  • dzisiaj miałam sprawe rozwodową,pani sedzia stwierdziła ,że mam zbyt mało przesłanek.czy jest sens się odwoływać,albo zostawić tę sprawe w spokoju.A za rok powrócić do sprawy
  • crazysoma napisała w innym watku: Rozumiem ze Twoje dziecko tryska takim samym optymizmem jak Ty? Tak samo jest pogodzone z losem juz_dziecka_z_rozbitej_rodziny i tak samo szczesliwe z powodu nowego zycia? tak, jestem zlosliwa... pozdrawiam Zaczne od dygresji - zauwazyłam, ze posty konczące się pozdrowieniami z reguły należą do tych bardziej złośliwych i agresywnych. A teraz ad meritum: przyjęlo sie uważać, że dzieci z rozbitych rodzin sa nieszczęsliwe. Mało tego, uważa si...
  • Jak zachowali się Wasi przyjaciele, znajomi, kiedy dowiedzieli się o planowanym rozwodzie? ja od osoby, którą uważałam za przyjaciela, dowiedziałam się, że jej przykro, ale ma nadzieję, że nie będę jej w nic mieszać, nie mówiąc już o sądzie... normalnie ręce opadly (i szczęka też). co najlepsze - nigdy takiego czegoś nie sugerowałam nawet i do głowy mi nie przyszło mieszać osoby trzecie w pranie naszych brudów:/ w sumie może to i lepiej, bo już wiem, że na tę osobę nie mogę licz...
  • moi znajomi rozwodza się, czy jeżeli któreś z nich mnie powola na świadka, to czy mogę odmówić zeznań? jak to wygląda, nie pojawiam się w sądzie, czy pojawiam się i odmawiam zeznań, czy muszę zeznawać?. Nie jestem rodziną.
  • Wątek zainspirowany innym wątkiem obok na forum ,kobiety 306. Ona załozyła żartobliwy, ja chciałam zapytac poważnie. Sytuacja: kilka miesięcy po rozwodzie, mieszkanie kwaterunkowe, oboje byli małżonkowie mają prawo do mieszkania, jest 4 nastoletnich dzieci, 2 małe pokoje więc nie można wszystkich dzieci upchnąc w jednym pokoju z matką i zamknąc się na klucz. Były mąż wyprowadził się i wynajmuje mieszkanie, ale : wchodzi do mieszkania kiedy chce (ma prawo), potrafi o 6 rano przyjś...
  • Prosze, napiszcie jak wasze dzieci przezyly rozwod? Co im powiedzieliscie? Ze tatus zostawil, ze nie kocha juz? W jakim byly wieku wtedy? Jak to wplynie na ich dalsze zycie? Jak myslicie? Moze nie beda w stanie ulozyc sobie zycia, bo nie mialy dobrego MODELU, bo nie widzialy milosci i szacunku, tylko wrogosc i klotnie? Czy matka moze zastapic matke i ojca? Czy powinna szybko znalezc kogos na miejsce ojca, a moze lepiej zostac sama i poswiecic sie dziecku? Ciagle mam rozterki w tej kwes...
Pełna wersja