-
jak radzicie sobie w sytuacji, gdy sami nie jesteście wierzący, za to rodzina jest wierząca i praktykująca (babcie, ciocie, prababcie itp) i oni probują zindoktrynować wasze dziecko? Ja popełniłam okropny błąd, gdyż dałam się zaszczuć własnie rodzinie (zwłaszcza mojej mamie) i ochrzciłam córkę wbrew własnym przekonaniom. Mąż też nie jest wierzący, ale z kolei woli "nie utrudniać życia dziecku" i nie jest przeciwny, ani chrztowi czy innym sakramentom. Mnie to bardzo boli, chiałabym móc żyć po ...
-
Mam pytanie - kiedy jest sens uczyć dziecko witania się? Mój synek ma dwa lata - jak wychodzimy to super się żegna, daje każdemu łapkę, robi papa, albo buziaka - zależne oczywiście od sytuacji i stopnia zażyłości z gościem.
Natomiast słowo dziękuje czy dzień dobry nie przechodzi mu przez gardło - nawet jak przychodzimy np na spotkanie rodzinne - lata po domu, poznaje gdzie jest i nie za bardzo interesuje go przywitanie się z kimkolwiek. WIem że jest malutki, dlatego nie wiem czy z uporem m...
-
Pytam, bo to ostatnio najczesciej nadawane dzieciom imiona w Polsce:) Moj bratanek to Kubus(2.5 latka), a coreczka kuzyna ma na imie wlasnie Julcia(7lat). W mojej rodzinie jest duzo malych dzieci, wiec gdyby nie oni to pewnie znalazlby sie ktos inny, kto nadalby swoim pociechom takie wlasnie imiona;)
-
Szanuję wybór każdego człowieka, każdej rodziny. Nie mogę jednak zrozumieć
dlaczego rodziny o- powiedzmy- przeciętnym statusie materialnym decydują się
większą liczbę dzieci niż mogą wychować (w sensie finansów). Kiedy słyszę
rodziców, którzy mówią, że maja ośmioro, dziesięcioro dzieci i na kolację
jedzą chleb z pomidorkiem i proszą o pomoc to mam mieszane uczucia. Mnie nie
byłoby stać na chleb z masłem już przy pięciorgu dzieci- nie mówiąc o
edukacji itd. To po co decydować się n...
-
Zastanawia mnie ten temat, po lekturze odpowiedzi w innym moim wątku: Kto jest niezadowolony z wyboru imienia.
Bardzo czesto powtarza się zdanie: ja chciałam dać na imie (...) ale rodzina się nie zgodziła.
Czy wybór imienia nalezy do rodziców? Czy wybiera cała rodzina? I dlaczego tak jest?
Moim zdaniem nadanie imienia dziecku lezy w obowiązku rodziców, i to oni powinni, i maja prawo zdecydować.
Ciekawa jestem, dlaczego często ulega się presji dalszej rodziny.
I czy jest to tylko imię, c...
-
Chłopiec (3 lata i 3 miesiace) ma prawie codzienny kontakt z kuzynka (2 lata i 3 miesiace) z powodu miejsca zamieszkania i sytuacji rodzinnej. Chlopiec jest wychowywany w modelu laczacym rodzicielstwo bliskosci (kp 20 miesiecy, spanie z dzieckiem prawie 3 lata, chusta 2 lata itd.) z wyraznym wyznaczaniem granic, stawianiem obowiazkow i nieuchronnymi karami za przekroczenie zakazu. Kara jest najczesciej wyslanie do lazienki w celu przemyslenia zachowania, moze wyjsc, gdy sie uspokoi, powie co ...
-
Moj chlopak marzy o rodzinie wielodzietnej. Im wiecej, tym lepiej. Minimum
czworo. Mnie to troche przeraza. Nie finansowo, bo jest na aplikacji
adwokackiej i prawdopodobnie jako adwokat bedzie zarabial wystarczajaco na
utrzymanie naszej gromadki, a i ja mam kilka pomyslow na biznes, ale sama mam
tylko siostre i wizja gromady wrzeszczacych dzieciakow przeraza mnie. Czy sa
tu mamy z bardziej licznych rodzin? Jak sobie radzicie z utrzymaniem
dyscypliny? Czy mozna miec gromadke i nie ...
-
czy wasze pociechy śpiwają deklamują przed rodziną ale taką co nie
mają do czynienia na co dzień ? Czy myślicie że takie występy
pomagają dzieciom oswoić z publicznymi występami. tremą czy w ogole
nie mają sensu? I jakie są reakcje rodziny/znajomych ? Aaa i czy
wasze dzieci chętnie śpiwają mówią wierszyki, robią to same z siebie
czy je o to prosicie? Iczy w ogóle to ma sens? Ale tych pytań... :)
-
Tylko mnie nie zlinczujcie, ale to jest kłopot. Mój 3,5 letni synek dostaje od
chrzestnej lub chrzestnego strasznie badziewne zabawki. Jakieś strasznie
wyglądające, plastikowe samochody, pistolet który "krzyczy" zabijaj. Jednym
słowem paskudna chinszczyzna.
Zupełnie mi to nie pasuje, stać na na lepsze zabawki, dobrej jakości,
edukacyjne, dużą wagę przykładam do ich wyboru. A tu taki szjs... aż strach
patrzeć. Mój mąż mówi, żebym nie przesadzała. Oni są raczej ubodzy, mieszają
na wsi gd...
-
Oglądałyście drogie mamy - co o tym sądzicie?
-
Witam wszystkie Mamy!
Nie za bardzo wiedziałam, gdzie umieścić swoje pytanie, bo w sumie nie
dotyczy ono ani zdrowia, ani wychowania. Może tutaj znajdą się mamy, które
cos mi poradzą.
Synek ma aktualnie 21 miesięcy. Nigdy nie należał do dzieci, które "garną
się" do obcych. Szczególnie teraz zachowanie to jest nasilone. Osób
dorosłych Michał się boi, tych starszych (typu życzliwe staruszki) - nawet
bardzo. Do dzieci też go nie ciągnie, chociaż spotyka je codziennie na placu
zabaw...
-
Kolejny raz,ale już to było za mną wczesniej ich komentarze odnosnie dzieci
po roku.Mam córke ponad 2latka i synka 7mies,i dzisiaj sie spotkałam z moim
chrzestnym dla ktorego dzieci po roku to coś w rodzaju nie odpowiedzialnych
rodziców,niedouczonych ,hańba w rodzinie.No szlag mnie trafia jak to słysze
ale juz sie uodporniłam na tego typu zachowania ale jak sie słyszy od rodziny
to jednak cos trafia w serducho.Patrzą na mnie jak na jakąś patologie ja tego
nie rozumiem i nie zrozum...
-
Witam,
jestem studentą socjologii Uniwersytetu Gdańskiego. Pracuję nad
pracą magisterskiej o podziale ról we współczesnych młodych
rodzinach i przeprowadzam badanie o tej tematyce. Do badania
potrzebuję pary posiadające wspólne gospodarstwo domowe oraz dziecko
(jedno z dzieci) nie starsze niż 10 lat.Bardzo byłoby pomocnym
gdybyście Państwo wzięli udział w moim badaniu.
Gdybyście się Państwo zdecydowali proszę wysłać pusty mail na
socjologii_studentka@gazeta.pl a ja w odpowiedzi...
-
Moje dziecko(2,4 l) nie rozumie pojęć :rodzina, rodzice, nazwisko....
Jak mówię o nas np. "rodzina idzie razem na spacer" "rodzina je śniadanie" itp.
to pyta ze zdziwieniem :Mama ty jesteś rodzina ?
Ja mówię "tak i tata też, a ty jesteś naszą rodziną"
Mówi" Nie ja nie jestem rodzina" Ja jestem Jaś"
Tak samo kiedy mówię, że Jaś to Jan lub Janek - wtedy płacze i mówi, że on jest Jaś, a nie Jan
Nazwiska też nie ogarnia.
" Jak to ja jestem Kowalski i mama jest Kowalski i tata też ?"
...
-
Wczoraj dowiedziałam się od pani ze żłobka, że mój syn się przez cały dzień żenił ze swoją rówieśniczką. Usłyszałam, że opowiadali o tym, że będą jechać karetą i ciągle trzymali się za rączki.
Zaciekawiona, w drodze do domu pytam syna o szczegóły. No i usłyszałam:
Najpierw poszukają JAJEK. Jak znajdą JAJKA, będą uważali, żeby ich nie STŁUC. Potem wezmą ślub i z jajek wyklują się dzidziusie. Rodzice będą je tulić, bujać i karmić mleczkiem, a potem włożą je do brzuszka i będą karmić mleczkie...
-
no właśnie co robicie?
mój małż dzisiaj pojechał z córką na weekend do teściów, ja zostałam ze świętym zamiarem posprzątania chałupy, uporządkowania ciuchów itp.
jak tylko zniknął samochód za rogiem włączyłam muzyczkę i zaczęłam lot na szmacie po domu, ale rzuciłam to i zaczęłam zmieniać kolejno płyty z muzyką, była Metalica, Dżem, Maryla, Andrea Boccelli... na koniec pojechałam Dj Bobo, rozwaliłam się na kanapie i wypiłam dwa piwka, obijam się, siedzę w necie i uważam, że cudownie spędził...
-
Młoda za miesiąc kończy 2 lata no i będzie impreza. Dla rodziny osobno i dla dzieci tez osobno no i tu pojawia się problem. Nie bardzo wiem jakie "atrakcje" zapewnić małym gościom, jakie menu itp. Impreza odbędzie się w domu bo po zakupie mieszkania na bawialnie funduszy nie starczy ;) Rzućcie dziewczyny jakimiś pomysłami, proszę!
-
Zastanawiam się gdzie zorganizować urodziny mojemu 5-latkowi - czy zrobić to w domu czy w jakiejś sali zabaw. Jak z własnego doświadczenia czy też przemysleń myślicie -co lepsze. Nie chodzi mi o względy finansowe bo zdaje sobię sprawę że urodziny w lokalu będą mnie więcej kosztowały - chodzi mi o to gdzie dzieci będą się lepiej bawiły itd.
-
Był dzień ogólnego zrozumienia i wzajemnej pomocy w rodzinie. Mamy takie dni,
kiedy każdy ma prawo zgłosić problem - reszta ma obowiązek problem rozwiązać.
I już.
Marysia zgłosiła wypracowanie z religii "Dlaczego kochamy św.Józefa".
"Ze wszystkich wielkich świętych
najbardziej lubię świętego Józefa
bo to nie był żaden masochista
ani inny zboczeniec...
zawsze z tą siekerą w dłoni...
wychowywał dzieciaka Boga
albo kogoś innego...
a gdy uciekali przed
wojskami faraona...
niósł dzi...
-
Mam 3 letniego synka, niedawno urodziłam drugiego ( teraz ma 4
miesiące), początkowo wydawało mi się, że starszy zaakceptował w
miarę nową sytuację, wydaje mi się, że zrobiliśmy wszystko aby go
przygotować na pojawienie się małego. Od samego początku staraliśmy
się poświęcać temu starszemu jak najwięcej czasu, żeby nie poczuł
się odtrącony. starszy syn ma dobry kontakt z dziadkami, zabierają
go codziennie do siebie na 3 godzinki, zawsze chętnie idzie, później
ja z małym chodzę p...