Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      rodzina

    rodzina

    (1496 wyników)
    • Jest sobie małżeństwo, z dwójką szkolnych dzieci. Mieszkają na wsi, pośrodku niczego  w polu, do głównej drogi 500 m, do sklepu 5 km, tyleż samo do szkoły, przychodni, kościoła, generalnie cywilizacji. Do miasteczka, takiego większego, 15 km – tam oboje pracują. Mieszkają sobie w domu z 75-letnią babcią (ze strony męża, ale to nieistotne). Dom dostali od tejże babci darowizną, babcia ma wpisaną w akt umowę dożywocia – na pokój, kuchnię i łazienkę na dole, na górze jest ...
    • to zmieni swoje stanowisko? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,17520557,Rodzina_nie_dostala_informacji_o_smierci_babci_.html Tyle sie mowi ze starszych osob "nie opłaca sie" operowac bo ryzyko duze i nakłady sie nie zwracaja w postaci dłuzszego zycia. Opisywana pacjentka przeszła wieloetapową bardzo trudna operację. Lekarze pewnie wiele godzin stali nad stołem starając sie nie tylko polepszyc komfort zycia chorej ale i ratowac jej zycie. Nie udało się. Pewnie robili co w ich mocy....
    • Mam taki problem, który w sumie nie powinien być problemem. Są teraz ferie i zadzwonił do mnie brat cioteczny czy mógłby przyjechać z żoną i synem (lat ok. 10) na noc-dwie. Dla mnie to żaden kłopot, ale moja żona nie lubi jakichkolwiek gości, więc jest bardzo niechętna temu pomysłowi. Nie chodzi tutaj o to, że ci konkretni gości są kłopotliwi, tylko, że ona nie chce żadnych gości bo nie i już. Z jednej strony nie chcę kłótni z żoną, a z drugiej chciałbym pomóc rodzinie (po co mają szukać jaki...
    • Zmarła moja kuzynka (siostra cioteczna), pozostawiając po sobie dziecko nieletnie 7 lat, meza i długi. Jej najblizsza rodzina to maż, ojciec, brat cioteczny (tak samo spokrewniony z nią jak ja) ale to ja miałam z nią lepszy kontakt i bardziej zażyłe stosunki. Sprawa dotyczy opieki nad dzieckiem. Ojciec dziecka najwyraźniej chce zrzucic obowiązek wychowywania na kogos...twierdzi, ze sie nie nadaje i nie da rady fizycznie, straszy samobojstwem. Faktycznie sytuacja jego jest tragiczna, zona po...
    • Kiedy kilka lat temu moja znajoma założyła Niebieską Kartę z uwagi na męża psychopatę i wszystkie działania osób odpowiedzialnych za realizację ustawy ograniczały się do telefonu dzielnicowego do męża (!!!) pokrzywdzonej z pytaniem "czy wszystko u nich w porządku" pomyślałam, że niewiele mnie w tej materii zdziwi. Ale jednak nie.
    • Pierwszy raz zgwałcił i pobił mnie kilka miesięcy po ślubie, rodzina o wszystkim wiedziała i cała wieś wiedziała, przez całe 20 lat. Kiedy wezwałam policję teściowa powiedziała, że wstyd rodzinie przynoszę. Opowiedziałam księdzu, powiedział, żeby wycofać zeznania, bo jak to tak na męża donosić. Uciekałam do znajomych, do pracy. Myślałam, że jak synowie dorosną, to staną po mojej stronie, ale oni zaczęli mnie bić, wyzywać. Kupiłam dyktafon, zaczęłam nagrywać, jak do mnie mówią: "zamknij się"...
    • Z braćmi, siostrami? Jeśli mieszkają w innych miejscowościach, mają już swoje rodziny? Dzwonicie, rozmawiacie, wiecie na bieżąco co u nich się dzieje czy wręcz przeciwnie, kontakty są bardzo rzadkie i ograniczają się do spędów w chrzciny, komunie, wesela? Jak często odwiedzacie rodziców? Macie jakiś określony rytuał wizyt, dzwonienia, czy tylko odwiedzacie w święta i dość? A może ktoś nie utrzymuje wcale kontaktów ze swoją wyjściową rodziną? nie z powodu jakichś strasznych zbrodni, al...
    • Nie powinnam się przejmować ale nie potrafię. Mamy jedno dziecko 7 letnie. Chcemy mieć drugie. Warunki mieszkaniowe mamy dobre, nie mamy kredytu. Rodzina twierdzi że za mało zarabiamy (ja 2 tys a mąż 3 tys). To naprawde tak mało aby mieć 2 dzieci?
    • czytam o tej Angelinie i doszlam do wniosku, ze podjelabym chyba podobna decyzje. wolalabym miec sztuczne piersi, ale zyc i cieszyc sie zdrowiem do poznej starosci niz bac sie, ze moge zachorowac na raka. problem w tym, ze w mojej rodzinie nie mowi sie niestety na temat chorob. wiem, dla wielu z was jest to nie do pomyslenia, u nas niestety tak jest. nie wiem na co moja mama chorowala, na pewno nie dowiedzialabym sie gdyby kiedys poronila, nawet bym sie nie dowiedziala gdyby miala jakies prob...
    • W rodzinie mojego męża jest dziwny zwyczaj robienia ze wszystkiego tajemnic,większosc informacji o powazniejszych wydarzeniach w rodzinie czy chorobach przekazywane jest szeptem z ucha do ucha wybranym, zawsze ktos jest poza obiegiem, dowiaduje sie przypadkiem albo nie dowiaduje wcale, ktos np umiera a ty nie wiesz dokladnie na co, co mu dolega choc to bliska rodzina. Jest to o tyle męczące że w moim rodzinnym domu nie bylo tajemnic co wiecej kazdy walil wprost co mysli i mowil co sie dzi...
    • Jest tu ktoś na tyle odważny, żeby się przyznać, że jest z partyjnej rodziny?
    • Waham się przed poczynieniem pewnych kroków, bo nie wiem jak zostanę odebrana. Po wielu długich poszukiwaniach i pomocy od różnych ludzi udało mi się znaleźć namiary na rodzinę ze strony mojego ojca. Moja babcia i mój dziadek rozwiedli się, jak ojciec był młody i dziadek stracił całkowicie zainteresowanie swoim synem. Próby posklejania tego nie udały się. Wiem, że dziadek miał braci, wiem że bracia mieli dzieci, a te dzieci mają swoje dzieci w moim wieku (plus minus kilka lat). Mam namiar...
    • Mam 36 lat, 7 letnia corke, za kilka tygodni bede roziwedziona. Nie mieszkam z mezem od 2 lat, ponieważ jego uczucie sie wypalilo. Ja chcialam walczyc o nas, on nie. Przez poltora roku chodzilam na terapie, w sumie bylo tego chyba z 40 spotkan, przez ponad rok bralam antydepresanty. Przeszlam wszystkie modelowe fazy zaloby po zwiazku wiec powinno byc juz OK. Stosowałam wszystkie techniki zalecane przez terapeutów, bylo już prawie dobrze, wierzyłam, że czas uleczy rany. Wierzyłam, że w k...
    • dla mnie raczej mało
    • Kiedyś pisałam tu albo na Życie rodzinne o swoich perypetiach z rodziną chłopaka. Jego rodzice mnie nie akceptują, uważają, że jestem pyskata, zadzieram nosa i jestem przemądrzała. Poza tym ktoś mi napisał prawdziwą rzecz na forum-pary powinny się wiązać ze względu na 'podobieństwo rodzin'. U nas tego nie ma, wręcz jesteśmy z innych środowisk. Osobiście odbieram jego rodziców jako ludzi bez ambicji, nie cenią wykształcenia i rozwoju zawodowego, za to lubią liczyć pieniądze innych ludzi. Nie z...
    • Właściwie nie wiem od czego zacząć... Jest tak duzo tego wszytskiego, ze juz sama nie wiem. Mozna by pisac w nieskonczonosc... Moze zaczne od swojego małżeństwa. Jestesmy juz 6 lat małżenstwem, wiele przeszlismy, kazda nasza próba i złości ze strony innych zostały przezwycięzone. Bardzo kocham męża i to w sumie działa w obie strony. Mamy dziecko 4,5 letnie. Od samego początku w sumie bylismy skazani na siebie. Nikt nam nigdy nie dopomagał nawet jak miałam zagrozona ciąze, po porodzie, i wogol...
    • Jedna forumka napisała, że nie jest zwolenniczką wielodzietnych rodzin ze względu na sytuację najstarszych dziewczynek w tychże. Dokładnie ubrała w słowa moje przemyślenia i obserwacje. Rozmawiałam dziś o tym z koleżankami. Zaobserwowałyśmy wśród rodzin wielodzietnych nadmierną eksploatację najstarszych dziewczynek obowiązkami domowymi/opieką nad rodzeństwem, pracą często cięższą niż wykonuje niejeden dorosły człowiek. Siostrzenica mojej przyjaciółki ma więcej obowiązków w domu i przy op...
    • Łódź. Od niedawna staliśmy się oficjalnie rodziną wielodzietną - pogrzebałam czy są np jakieś zniżki do kina albo na basen ale jedyne co znalazłam to: darmowe przejazdy komunikacją dla dzieci do 7-go roku życia no i jeszcze to w całym kraju - dofinansowanie do podręczników od kl II
    • Czy tylko ja mam często wrażenie że bez bezposredniego kontaktu z rodziną żyje sie lżej? Nie mysle o tej najblizszej w sensie mąż dzieci.. ale o tesciach, szwagierkach ciotkach babciach itd czasami dochodzi do tego nawet rodzenstwo czy rodzice. Jak osobiscie gdy zapraszam do siebie te rodzine mimo ze z zalozenia powinni byc i pewnie są zyczliwi bo to przeciez nie obcy ludzie ,absolutnie zawsze psuja mi krew , bo zawsze musi byc cos nie tak , zawsze znajdą i nie omieszkają zakomunikować c...
    • A to widziałyście? www.polskieradio.pl/9/307/Artykul/682146,Osiedle-tylko-dla-katolikow-powstaje-w-Warszawie Ciekawe jak będą sprawdzać czy rodzina jest dostatecznie katolicka:)
    Pełna wersja