-
Witajcie. Pewnie wiele z Was ma ten dylemat: czy i w jaki sposób
utrzymywać kontakty z rodziną byłego męża. Obiecałam sobie, że z
dzieckiem: tyle na ile ma ochotę, jednak ostatnio spotkało
mnie...hm...dziwne wydarzenie.
Zadzwoniłam do byłego, nie odbierał-do jego siostry: wygasza
połączenia-a ja nie mam kontaktu z dzieckiem. Taka jest-
stwierdziłam, ale ja jednak na jej miejscu odzwoniłabym.
MAm o sobie dobre mniemanie, jednak rodzeństwo byłego deprecjonuje
mnie(czy przy dzieck...
-
u nich w domu od zawsze był chory układ, mąż-człowiek spokojny i usłużny-spełniał wszystkie zachcianki swoich rodziców, jego młodszy brat-nauczony, że wszystko mu się należy-wykorzystywał go na maxa. do czasu gdy zjawiłam się ja. bo nagle obowiązki trzeba dzielić na pół, bo buntowałam męża przed niesprawiedliwym podziałem i mówiłam mu,że skoro są obaj to trzeba ich równo traktować (tak jak u mnie to było w domu). męża rodzina czyli matka, ojciec, brat i jego obecna żona od początku się wywyżs...
-
U mnie - zawsze bardzo ważne. Jako członkowie rodziny, może nie
całkiem pełnoprawni, ale wiele spraw im się podporządkowuje (np.
szybki powrót z pracy, wyjazd na wakacje tylko tam gdzie można je
zabrać, albo pod warunkiem zapewnienia całodobowej "niani", albo
wcale). Dziecko "od dziecka" nauczone,jak należy dbać o zwierzynę i
że to jest priorytet, bo zwierzątko samo sobie jeść nie weźmie ani w
łazience się nie załatwi. Oczywiście nasze potrzeby (ludzi) są górą,
ale jednak mając ...
-
wątek na luzie, o w sumie mało istotnym problemie
O moich zarobkach wie moja najbliższa rodzina - facet, rodzice, rodzeństwo.
Reszcie się nie tłumaczę. Zastanawiam się jednak, czy nie skonsultować
tegorocznego rozliczenia podatkowego z moim wujem-księgowym.
Problem w tym, że jego żona od dłuższego czasu zadręcza mnie pytaniami o moje
zarobki. To taki typ umniejszacza - współczuje mi, że mamy małe,
"nierozwojowe" mieszkanie (ja tam nie narzekam, w przeciwieństwie do niej nie
mieszkam...
-
rodzina zwykla,zwyczajna. i pytanie ile rolek papieru wam idzie tygodniowo?
bo ja mam podejrzenia ze któryś z domowników sie nim odżywia.
reasumując idzie mi rolka dziennie , to chyba za duzo...tym bardziej ze kupuje ten co wedlug reklam nigdy sie nie konczy. ;)
-
www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-rodzina-do-potegi,nId,304405,nPack,1
No właśnie, myślicie, że artykuł, odczarowuje trochę wielodzietność?
-
no zagotowało mnie!
wg. niej bezpłodność nie jest chorobą, a te kobiety, które teraz poddają się
in vitro to te, które kiedyś usuwały ciąże i dlatego teraz mają problemy z
zajściem.
No i większość ematek nie jest normalna, bo 'by Nelly' normalna rodzina ma 3
dzieci lub więcej.
-
czy są na forum dziewczyny, których mężowie pracują w innych miastach i
przyjeżdżają tylko na weekendy?
mieszkamy w dużym mieście,jednak z bardzo dobrą praca, jak zresztą wszędzie,
kiepsko. mąż dostał ofertę nie do odrzucenia - jak to się mówi "raz w życiu
taka praca się trafia". jednak praca jest 200 km od miejsca zamieszkania i to
w małym miasteczku. na chwilę obecną mąż do nas przyjeżdża na weekendy. w
niedługim czasie mamy się do niego sprowadzić. ale jestem pełna obaw. moja
prac...
-
tak mnie naszlo po watku o obietnicach. chodzi o taka zadzrosc na lini rodzice-dzieci. bo miedzy rodzenstwem to jest byla i bedzie ale miedzy rodzicami i dziecmi to szczerze mowiac spotkalam sie z tym nie tak dawno i ciekawi mnie jak wiele z was tego doswiadczylo i czy to jest bardzo czeste czy nie. slyszalam o takich sytuacjach, ze rodzice zazdroszcza dzieciom dobrej pracy, udanych dzieci (to szok byl), pieniedzy, podrozy, zycia za granica (sama zyje i tu sie zetknelam z takim czyms) nie prz...
-
na pewno to nie ta kategoria forum ale matki może wiedzą gdzie znajdę motyw
współczesnej rodziny np. w jakich lekturach?? książkach??
dziękuję za pomoce
-
Witam,
dziewczyny, chciałabym poznać wasze zdanie, bo mam ogromne wyrzuty sumienia, zagryzają mnie co wieczór jak patrzę na moje śpiące maleństwo. Mój mąż wyprowadzil się po ostrej kłótni 3 mies temu z domu jak nasze dziecko miało 3 miesiące. Kłótnia była z rękoczynami z jego strony, ja co dzień niewyspana, sfrustrowana nie opieką nad maleństwem, tylko codziennym szarpaniem się z kłótniami. Wcześniej dzidzia płaczliwa, teraz spokojna, przesypia całe noce, pięknie je, ogólnie bardzo pogodna. ...
-
Piszę do Was pod innym nickiem. Używany zazwyczaj na forum-jest za bardzo rozpoznawalny.
Sprawa o której chcę napisać dotyczy jednej z moich sióstr ciotecznych, a dowiedziałam się o niej podczas ubiegłych świąt.
Nakreślę krótko jej historię:
Dziweczyna po 30-tce, od kilku lat mężatka z chłopakiem, którego przed ślubem znała 5-6 lat. Dwoje dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.
Chłopak przed ślubem był całkiem OK. Spotykaliśmy się rzy okazji zjazdów rodzinnych. Największą jego wa...
-
Jest w mojej rodzinie pewna uparcie roszczeniowa galaz, rodzice i
kilka sztuk doroslych dzieci. Od dobrych 30stu lat nagabuja reszte
rodziny o pomoc finansowa. Nie sa w zadnej nedzy, maja mieszkanie,
rente i pensje. Ale stale sa im potrzebne pieniadze - temu by sie
przydal samochod, temu wlasne mieszkanie, temu nowe meble. Poki
dzieci byly dziecmi to rodzenstwo tych panstwa wspomagalo te
zachcianki, pozniej przestalo. Teraz dzieci sa dorosle i usiluja
wymoc pomoc we wlasny...
-
Od kilku godzin wiedzą, o katastrofie, a dotąd nie ma listy zabitych ani rannych. Nie umiem powiedziec, co czuję - wszystko wydaje mi się nie na miejscu. Może tylko, że boli.
-
no własnie jak sadzicie??czy bywa tak że rodzina niezbyt mila i przyjazna(mam
na mysli rodzenstwo i ich rodziny na przykład)i spotykamy sie z nimi tylko w
razie jakis okazji rodzinnych?czy rzeczywiscie trzeba się z nimi intergować
jeździć i spędzać czas bo tak trzeba?? wypada???
-
W Polsce wiadomo, dziecko budzi zainteresowanie odpowiednich służb kiedy w domu alkohol, się nie przelewa, mąż bije żonę i dzieci. Chyba nie do końca ok, prawda? Zwłaszcza, że nadal często media donoszą o maltretowaniu maluchów, niedopilnowanych dzieciach w takich, ale też innych domach. No cóż, dziecko gdzie jego rodzice mają tylko problemy małżeńskie odbijające się bezpośrednio na nim i zainteresowanie tym państwa, musi budzić szok.
-
Czy spędzacie Święta BN same w domu, czy raczej jeździcie do rodziców czy innych krewnych?
Ja zawsze jeździłam do rodziców. Tylko ten raz do roku spotykamy się tam wszyscy: brat z bratową, ich synek, ja i moje dzieci, no i rodzice. Moja mama nie lubi Świąt. W tym roku zapowiedziała, że wyjeżdża... Moje dzieci załamane. Święta u babci to była tradycja. Tata lubi wigilię i też mi żal, że będzie poza domem :( Nagle poczułam się bardzo samotna. Wiadomo, że zrobię w domu wigilię, ale to nie to sa...
-
Witam wszystkie emamy.
Od wielu lat mam problem moją mamą. Nasze relacje układają się super, dopóki nie pojawi się temat mojej religijności. Od zawsze w domu był przymus chodzenia do kościoła. Wychowaniem religijnym tego nie można nazwać, to był po prostu fanatyzm. Pamiętam z dzieciństwa sytuacje, które by mogły każdemu obrzydzić kościół na całe życie.
Dziś mamy z siostrą ponad 30 lat, swoje rodziny i niezbyt żarliwy stosunek do wiary, ale mama nadal nie potrafi odpuścić. Ostatnio siostr...
-
Słucham i czytam o pomocy dla rodzin ofiar katastrofy.O 40 tysiącach
dla każdej rodziny, o darowiznach na rzecz rodzin (ciekawe czy
skarbówka upomni się o swoją należność), o pomyśle specjalnych
stypendiów. I szlag mnie trafia !!!
Czy my, jako normalni obywatele w chwili, gdy (odpukać) zginie nam
np. w wypadku drogowym (wszak to też nieszczęśliwy wypadek)mąż,
ojciec naszych dzieci, nasz ojciec dostaniemy tak wspaniałomyślnie
od rządu taką pomoc? Czy jesteśmy tylko zwykłymi śmiert...
-
tak czytam to forum i sie czasami zastanawiam-czy to prawda,ze od
momentu ozenku facet ma juz tylko swoja zone i dziecko,a reszta to
juz nie rodzina?:)co o tym myslicie?